Mercedes GLB zaprezentowany. Siedmioosobowy minivan rodzinny z napędem na cztery koła.

Charakterystyczne proporcje z krótkimi nawisami i „terenowy” design, a także opcjonalny napęd na wszystkie koła 4MATIC i specjalne terenowe oświetlenie, które podczas jazdy z niewielką prędkością pomaga wykrywać przeszkody znajdujące się bezpośrednio przed pojazdem – nowy Mercedes-Benz GLB to wszechstronny SUV.

Charakterystyczne proporcje GLB podkreślają jego off-roadowy sznyt: dominują tu mocno zaakcentowane płaszczyzny, zredukowane linie i precyzyjne łączenia. Niemal pionowy przedni pas stanowi wyraźny dowód „terenowych” genów nowego modelu, podobnie jak krótkie przednie i tylne nawisy.

W profilu GLB dominuje muskularne przetłoczenie na wysokości słupka C, a jego efekt wzmacnia podniesiona linia szyb. Zachodzące na progi drzwi ułatwiają dostęp do wnętrza i chronią otwory drzwiowe przed zabrudzeniami,a jednocześnie zwiększają poziom ochrony przy zderzeniu bocznym. Osłony ochronne dookoła nadwozia podkreślają „terenowy” charakter pojazdu, podobnie jak umieszczone z przodu i z tyłu nakładki w kształcie osłon podwozia.

Deska rozdzielcza składa się z pojedynczego elementu z optycznymi wycięciami w miejscach kierowcy i pasażera z przodu. Kierowca ma przed sobą panoramiczny kokpit z wyświetlaczem systemu multimedialnego MBUX (Mercedes-Benz User Experience). Nowością jest charakterystyczny „off-roadowy” element przypominający aluminiową rurę, który wzbogaca dolną sekcję tablicy przyrządów i łączy się z trzema okrągłymi otworami wentylacyjnymi. 

Dysponując rozstawem osi 2829 mm, nowy Mercedes-Benz GLB (wymiary karoserii: długość/szerokość/wysokość: 4634/1834/1658 mm w wersji 5-os.i 1662 mm w 7-os.) przewyższa w tym względzie nową Klasę B o 10 cm. Pojemność bagażnika od 560 do 1755 l (dane dla wersji 5-miejscowej) plasuje GLB na poziomie aut typu kombi. Na życzenie drugi rząd siedzeń może być regulowany wzdłużnie (przesuwany), a wyposażenie standardowe obejmuje kilkustopniową regulację pochylenia oparć. Zwiększa to wszechstronność przestrzeni ładunkowej i pozwala zwiększyć jej objętość nawet o 179 l.

GLB to pierwszy kompaktowy model Mercedes-Benz, który na życzenie oferuje trzeci rząd siedzeń z dwoma dodatkowymi, pojedynczymi fotelami. Zapewniają one wygodne warunki dla osób o wzroście do 1,68 m. Bogate wyposażenie GLB z dziedziny bezpieczeństwa obejmuje chowane zagłówki tylnych siedzeń, pasy bezpieczeństwa z napinaczami, boczne poduszki powietrzne, które chronią także pasażerów w trzecim rzędzie, oraz mocowania ISOFIX i TOP-Tether dla odpowiednich fotelików dziecięcych. Można ich używać do zamocowania z tyłu nawet czterech fotelików.

Na życzenie GLB może być wyposażony w stały napęd na obie osie 4MATIC z całkowicie zmiennym rozdziałem momentu obrotowego. Napęd ma sportową konfigurację, a kierowca może dodatkowo wpływać na jego charakterystykęza pomocą przełącznika DYNAMIC SELECT. Do wyboru są trzy różne mapy sterowania sprzęgłem napędu, aczkolwiek w każdym z trybów układ i tak elastycznie reaguje na bieżące warunki. Podczas normalnej jazdy program Eco/Comfort bazuje na rozkładzie momentu obrotowego w stosunku 80:20 (przednia oś:tylna oś), zaś w programie Sport wynosi on 70:30. W trybie Off-road sprzęgło napędu działa jak międzyosiowa blokada mechanizmu różnicowego, a podstawowy rozdział siły napędowej wynosi 50:50.

Gama silnikowa nowego GLB obejmuje 4-cylindrowe silniki benzynowe i wysokoprężne – kompleksowo zmodernizowane na potrzeby odnowionej gamy modeli kompaktowych. W porównaniu z jednostkami poprzedniej generacji charakteryzują się one znacznie większą mocą oraz niższym zużyciem paliwa i poziomem emisji spalin.

Bazowy silnik benzynowy M 282 o pojemności skokowej 1,33 litra w GLB 200 (zużycie paliwa w cyklu łączonym: 6,0-6,2 l/100 km, emisja CO2 w cyklu łączonym 137-142 g/km) dysponuje funkcją odłączania cylindrów z myślą o efektywnej pracy w zakresie częściowego obciążenia.

Dwulitrowy silnik M 260 w GLB 250 4MATIC (zużycie paliwa w cyklu łączonym 7,2-7,4 l/100 km, emisja CO2 w cyklu łączonym 165-169 g/km) ma żeliwne tuleje cylindrowe w bloku silnika z odlewanego aluminium, rozszerzające się w dolnej części zgodnie z koncepcją CONICSHAPE® – opracowaną przez Mercedes-Benz techniką znaną jako „honowanie stożkowe”. Efekt: zminimalizowane tarcie tłoka i niższe zużycie paliwa. Układ zmiennych faz rozrządu w aluminiowej, czterozaworowej głowicy pozwala na dwustopniową regulację skoku zaworów po stronie wydechowej.

Najnowsze

Ferrari Testarossa z pneumatycznym zawieszeniem. Dlaczego? Bo można!

Testarossa to z pewnością jedna z ikon świata supersamochodów, obiekt pożądania w latach 80-tych i dziś. Wielu miłośników motoryzacji wyprowadzałoby ją z garażu jedynie przy specjalnej okazji. Dlaczego więc egzemplarz Kazukiego budzi tak samo wielki zachwyt jak oburzenie?

Otóż jego krwistoczerwona Testarossa dzięki systemowi pneumatycznego zawieszenia w czasie jazdy unosi się kilka centymetrów nad ziemią, a wielkie18- i 19-calowe felgi, stworzone na bazie klasycznego modelu Autostarda Modena, wydają się nie mieścić w – i tak potężnych – nadkolach. To nie wszystko. W czasie postoju auto dosłownie kładzie się na ulicy!

Kazuki Ohashi jest współwłaścicielem firmy Madlane.ltd, która specjalizuje się w tuningu aut. Jest też prawdziwą gwiazdą stylu stance, czyli takiego rodzaju modyfikacji, które najprościej można opisać słowami: „nisko i szeroko”.

Tym, co wyróżnia jego projekty, jest przywiązanie do oryginalnej stylistyki klasyków. W przypadku Testarossy nie ingerował w linię stworzoną przez biuro Pininfarina. Udało mu się jednak stworzyć naprawdę niepowtarzalny egzemplarz wyróżniającej się z natury Testarossy. Niektórzy pytają po co zmieniać coś, co jest tak bliskie ideału? Odpowiedź – w swojej prostocie dla wielu niezadowalająca – bo można!

„Ściągamy do Polski auto Kazuki Ohashi. Zjawiskową japońską Testarossę na customowych Modenach w 18 i 19 calach! Skąd taka decyzja? Bo można! Od dawna śledzimy poczynania właściciela Madlane.ltd – firmy, w której modyfikuje się klasyczne egzotyki pokroju Ferrari Testarossy, 355, 360, 328, Lamborghini DiabloSV, Astona Vantage, NSX’a i wielu innych. Za każdym razem przecieramy oczy z dziecięcą fascynacją i niedowierzaniem. Kazuki, podobnie jak inny z naszych sędziów – Khyzyl Saleem, spełniają marzenia każdego z nas!” – tłumaczy Adrian Kapica, organizator festiwalu The Event, który odbędzie się w dniach 5-7 lipca na Stadionie Wrocław.

Wyjątkowe Ferrari z Japonii będzie jednym z przeszło 1000 starannie wyselekcjonowanych aut z całego świata, które będzie można podziwiać w czasie tego wydarzenia. 

Już po raz dziewiąty stolica Dolnego Śląska stanie się prawdziwym centrum świata motoryzacji, do którego ściągnie kilka tysięcy miłośników aut modyfikowanych. Warto wykorzystać okazję i przekonać się samemu jakie wrażenie na żywo robi japońska Testarossa. Tym bardziej, że wystawie i konkursowi, w ramach którego wybranych zostanie 16 najciekawszych projektów, towarzyszyły będą pokazy driftu i FMX, a także koncerty. 

Najnowsze

Gorący wyścig w Misano. Gosia Rdest 13. w trzecim wyścigu W Series!

W upalnym wyścigu w Misano, trzeciej rundzie serii W Series, Gosia Rdest zajęła 13. miejsce. Jedyna Polka startująca w cyklu w klasyfikacji generalnej jest tuż za pierwszą dziesiątką.

Za nami już półmetek pierwszych w historii mistrzostw W Series, w których ścigają się  najlepsze zawodniczki motorsportu z całego świata. Wyścig w Misano, będący trzecią rundą cyklu, rozgrywany był przy temperaturze ponad 33 °C i na torze również było gorąco. Tuż po starcie z toru wypadła trzecia w klasyfikacji generalnej Alice Powell, a walkę o prowadzenie wygrała Brytyjka Jamie Chadwick. W zamieszaniu na starcie kilka pozycji straciła też Gosia Rdest, której pozostało atakowanie z 15. miejsca. Pod koniec wyścigu udało się poprawić tę lokatę i Gosia dojechała do mety jako 14. zawodniczka. Ostatecznie została sklasyfikowana „oczko” wyżej, po karze pięciu sekund dla Jessiki Hawkins.
 
Niestety weekendu w Misano nie mogę zaliczyć do udanych. Od pierwszych treningów miałam problemy ze znalezieniem dobrego tempa, walczyliśmy też z ustawieniami korektora siły hamowania. Przy hamowaniu do zakrętów nr 4 i 8 blokowały się tylne koła, szczególnie przy redukcji, co utrudniało poprawny wjazd w zakręt. Czasowo było bardzo ciasno. Widać, że tempo zawodniczek rośnie wraz z każdym wyścigowym weekendem – mówi Gosia Rdest. – W samym wyścigu, po stracie kilku pozycji na starcie, trudno było już poprawiać pozycję. Miałyśmy bardzo równe tempo, więc dopóki któraś z zawodniczek nie popełniła poważnego błędu, jechałyśmy jak jeden długi pociąg. Przy pierwszym zakręcie robiłam co prawda przymiarkę do wyprzedzenia, ale niestety się nie udało – dodaje. 
 
W czołówce również nie było zbyt wielu udanych ataków. Ukształtowana na pierwszym okrążeniu pierwsza trójka dojechała do mety w niezmienionej kolejności. Chadwick skutecznie odpierała ataki Holenderki Beitske Visser, a podium uzupełniła zwyciężczyni kwalifikacji – reprezentantka Liechtensteinu Fabienne Wohlwend. W klasyfikacji generalnej na pierwszym miejscu umocniła się Chadwick (68 pkt), przed Visser (55 pkt) i Martą Garcia (35 pkt).
 
 
Gosia Rdest z 2 punktami zdobytymi w pierwszym wyścigu na Hockenheim, zajmuje 11. miejsce. Przed nami jeszcze trzy wyścigi. Najbliższy odbędzie się 6 lipca na niemieckim torze Norisring, znany Gosi ze startów w Audi Sport TT Cup. – Jeszcze w Misano miałyśmy jazdy na symulatorze Norisringu, ale pamiętam ten obiekt ze swoich poprzednich startów. To tor uliczny o zupełnie innej charakterystyce. 
 
Muszę teraz wyciągnąć wnioski, “zresetować” głowę i jak najlepiej przygotować się do kolejnych zawodów – podsumowuje Gosia Rdest. 
Kalendarz na drugą połowę sezonu:
 
5 – 7 lipca | Norisring
19 – 21 lipca | Assen
10 – 11 sierpnia | Brands Hatch
 

Najnowsze

Prawie 70 kobiet w samochodach terenowych w trzeciej edycji rajdu Women’s Challenge 4×4!

Off-road'owy weekend zacznie się już w piątek 21 czerwca. Od godziny 12:00 na placu B. Hoffa po raz pierwszy odbędzie się „Family Off-Road Day”, podczas którego będzie można osobiście poznać kobiece załogi startujące w „Women’s Challenge 4x4”, z bliska przyjrzeć się ich pojazdom oraz porozmawiać na tematy związane nie tylko z off-roadem.

Ale „Family Off-Road Day” to nie tylko samochody. Podczas wydarzenia w ramach „Future Off-Road, czyli elektromobilność w terenie” po raz pierwszy będzie można zobaczyć i, w niektórych przypadkach, nawet przetestować terenowe pojazdy na prąd. I tak, na rynku nie zabraknie wspomnianego już samochodu elektrycznego Sokół 4×4, czyli konwersji Land Rovera Defendera na wersję elektryczną. Odbędzie się także pierwszy otwarty pokaz motocykla enduro trzeciej generacji opracowanego przez studentów zespołu E-moto AGH. Elektryczną flotę uzupełnią: quad, segway’e, hulajnogi, rowery terenowe oraz samochodziki terenowe dla dzieci.

Dzieci zaprezentują się także na tradycyjnych motocyklach enduro. Do Wisły zawita mocna reprezentacja SMK Enduro Czerwionka ze swoimi najmłodszymi zawodnikami. Reprezentanci klubu startują w zawodach terenowych Cross Country i Enduro, a najmłodsi z riderów mają zaledwie 5 lat. Nie zabraknie także tych starszych, już utytułowanych zawodników i zawodniczek, jak Weronika Duraj. Wercia jeździ od 4 roku życia, a debiut w zawodach zaliczyła już jako 9-latka. Jak zacząć przygodę z off-road’em? Na to pytanie najlepiej odpowiedzą rodzice zawodników, a dzieci na swoich jednośladach pokażą, na co jest stać.

„Podczas piątkowego wydarzenia wystartuje także akcja „Doładuj Hospicjum Świetlikowo“. Jeśli macie stary, zużyty akumulator, który leży w piwnicy lub garażu – koniecznie przynieście go w piątek na rynek w Wiśle. Dzięki zbiórce wspólnie zadbamy o środowisko naturalne i co najważniejsze – pomożemy wybudować Hospicjum dla Dzieci Świetlikowo. Zebrane akumulatory zostaną zezłomowane, a otrzymane w ten sposób pieniądze będą przekazane na rzecz Fundacji Śląskie Hospicjum dla Dzieci Świetlikowo.“ – mówi Dagmara Kowalczyk pomysłodawczyni i organizatorka „Women’s Challenge 4×4“.

Piątkowym wydarzeniom na rynku w Wiśle towarzyszyć będzie energetyczna Zumba. Mamy nadzieję, że Zumba Family przypadnie widzom do gustu i porwie wszystkich do zabawy. Oprócz tego do godziny 18:00 mnóstwo konkursów, nagród i zabaw organizowanych przez sponsorów i partnerów rajdu: farby KABE, NEO Tools, DRAGON WINCH, miasto Wisła i CAN-AM.

A już w sobotę od godz. 8:00 na rynek zaczną zjeżdżać samochody zawodniczek III edycji „Women’s Challenge 4×4”, aby od godz. 9:30 uczestniczyć w uroczystym rozpoczęciu rajdu z prezentacją załóg na rampie startowej. Następnie zawodniczki przejadą na tor „Pod Piramidą”, gdzie wystartują w trzech klasach na trasach o różnym stopniu trudności. Klasa Extreme przeznaczona jest dla doświadczonych teamów, a klasa Adventure dla początkujących. W klasie Gość drugim pilotem może być mężczyzna, którego zadaniem jest pomoc damskiej załodze na odcinku specjalnym. Poza samochodami na torze zobaczymy także pojazdy typu UTV, które będą klasyfikowane osobno.

Off-roadowy weekend zakończy się w niedzielę spotkaniem „Siła Pasji”, które zaplanowano w Hotelu Krokus w Wiśle. Podczas niego uczestniczki podzielą się pasją, opowiadając jak zmieniła ich życie. Będzie więc o: modzie, sporcie, tańcu, ochronie zwierząt, ale także nietypowych „męskich” zainteresowaniach. „Siła Pasji” to spotkanie otwarte dla wszystkich, na które wstęp jest wolny.

Najnowsze

Nowa Katana już w czerwcu trafi do sprzedaży w Polsce!

Legendarny naked Suzuki Katana już w czerwcu trafi do polskich salonów sprzedaży. Ultranowoczesny, litrowy power naked to najnowszy model w ofercie motocykli Suzuki. Znamy już polskie ceny!

Nowa Katana już w czerwcu trafi do polskich salonów sprzedaży. Ultranowoczesny, litrowy power naked to najnowszy model w ofercie motocykli Suzuki. Nowe wcielenie legendarnej Katany zostało wycenione na 58 990 zł. W czerwcu wybrane autoryzowane salony sprzedaży Suzuki zapraszają na dni otwarte, podczas których klienci będą mogli skorzystać ze specjalnej oferty, obejmującej atrakcyjny pakiet korzyści o wartości 7 000 zł, obejmujący m.in. czerwone zaciski hamulcowe Brembo, zestaw odbojników ramy i karbonowe osłony.

Nowa Katana nawiązuje designem do kultowego modelu, który w 1981 roku skradł serca motocyklistów na całym świecie. To ultranowoczesna, zapierająca dech w piersiach 150-konna maszyna, zaprojektowana, aby zapewnić maksymalną kontrolę i optymalną wydajność. Jest wykonana tak jak japońskie miecze – z dbałością o najdrobniejszy szczegół – i przenosi przyjemność z jazdy motocyklem na zupełnie nowy poziom.

Najnowsze