Melissa Debackere zamienia WRC na Citroena DS3

Melissa Debackere na sezon 2012 zaopatrzyła się w nową, rajdową broń - Citroena DS3 R3T kupionego w grudniu od Automeca - francuskiego zespołu Philippe Bugalskiego. Ta zdolna zawodniczka ma w planie pełen cykl asfaltowych mistrzostw Francji, Rajd Ypres i być może - dwie rundy WRC w Niemczech i Francji.

 

Melissa Debackere
fot. materiały prasowe

– Nie interesuje mnie cykl Citroën Trophy, ponieważ jest on częściowo po szutrze, a mamy na tyle ograniczony budżet, że wystartuję jedynie w asfaltowych rajdach. Zadanie na ten sezon jest  trudne, mimo, że startowałam już we Francji. Zdaję sobie sprawę z tego, że będę potrzebować 3-4 rajdów, by dopracować ustawienia rajdówki i lepiej ją poznać. To będzie sezon skoncentrowany na nauce i zdobywaniu kolejnych doświadczeń – mówi Melissa.

Belgijska zawodniczka ma także słabość do rallycrossu, więc jeżeli terminy eliminacji RC nie będą kolidowały z rajdami – to wystartuje także i tam. Do dyspozycji będzie miała Skodę Fabia o mocy 520 KM, która jest teraz w rękach Jochen Coox.

 

fot. materiały prasowe

Melissa urodziła się w 1984 roku w Belgii, a pierwsze kroki w sportach motorowych stawiała na torze w wieku 16 lat. O rozwój jej kariery dba ojciec – Henry Debackere związany ze sportami motorowymi i właściciel zespołu ASD. Pierwsze oesy Melissa pokonywała Citroenem Saxo, a w 2004 przesiadła się już do Toyoty Celica 4WD, a następnie GT4. Udało jej się zdobyć mistrzostwo w swojej klasie i 3-cie miejsce w klasyfikacji mistrzostw Belgii. W roku 2006 łączyła starty we Francji i Belgii, a w 2007 startowała Lancerem Evo IX i Corollą WRC.

Przełom nastąpił w roku 2008, bo wtedy popularność tej zawodniczki w Belgii osiągnęła punkt kulminacyjny – ostatnia runda mistrzostw Belgii miała rozstrzygnąć o tym, czy Melissa zostanie mistrzem kraju! Niestety zawodniczka musiała zadowolić się tytułem vicemistrzowskim, a rok później 3-cim miejscem na podium mistrzostw, ale miała możliwość startowania w Peugeocie 207 S2000. Kolejne lata to starty w Subaru Imprezie STI, powrót do Corolli WRC, a na koniec także rajdy w Focusie WRC i zbieranie budżetu na własną rajdówkę. Na prawym fotelu towarzyszyla jej Cindy Cokelaere.

 

fot. materiały prasowe

Onboard z sezonu 2011 – Melissa Debackere i Cindy Cokelaere w Subaru Impreza STI S12

Sezon 2012 w topowej rajdówce Citroenie DS3 R3T może przynieść Melissie Debackere wiele niespodzianek, mamy nadzieję, że tylko pozytywnych!

Najnowsze

Kobieca moda automobilowa

„Kostium automobilowy nie zna wieku „starej pani" i to jest głównym powodem, dlaczego kobiety chętnie przechodzą do typu „damy z samochodu". W przelocie robią wrażenie zupełnie młodych.„Damy z samochodu" przede wszystkim są to niewiasty zamożne, choroba samochodowa omija kobiety ubogie" opisuje modę automobilową z początku wieku Tomasz Szczerbicki. Szczególnie polecamy!

fot. zdjęcia z archiwum autora

Oleje, świece, dyferencjały, wały, karburatory, to tylko część automobilowej prawdy. I to ta część mniej godna uwagi. Tak uważali nasi pradziadkowie na początku XX wieku. Kwestie techniczne, jako brudne i przyziemne, pozostawiali bezimiennym mechanikom. W wielu przypadkach od chyżości (tak nazywano wówczas moc samochodu) ważniejszy był modny strój kierowcy i pasażerów. Mniej więcej w tym czasie pojawiły się pierwsze automobilistki, czyli kobiety samodzielnie prowadzące auto. Tematy mody i echa społecznych opinii o automobilistkach często gościły na łamach prasy motoryzacyjnej, kulturalnej i towarzyskiej.  Minęło 100 lat i dziś chyba nadal wiele z tamtych prawd i opinii pozostało w pewnym stopniu aktualnych.

W pierwszych latach XX wieku, motoryzacja wkraczała przebojem w różne sfery życia i kultury. Przykładowo, naśladując modę automobilową, lansowaną w Londynie, Paryżu, Berlinie, czy Wiedniu, działy sportowe renomowanych domów mody, w dużych miastach ziem polskich, prześcigały się w ofertach takiej odzieży. Właścicieli samochodów było zbyt mało, aby zapewnić odpowiedni zbyt wspomnianym sklepom, ale to nie było ważne. Przygotowując takie kolekcje, liczono głównie na miłośników motoryzacji, których na samochód nie było stać, ale chociaż przez automobilowy strój chcieli manifestować swoje postępowe poglądy i sympatie. Drugą grupą odbiorców byli modnisie z towarzystwa, którzy chcieli zaimponować młodym pannom. W obu przypadkach nabywcami tej odzieży byli przeważnie młodzi mężczyźni, którzy pragnęli wyglądać w modnym wówczas automobilowym stylu. Było to zjawisko bardzo wyraźne, do tego stopnia, że prasa – świadoma oczekiwań swoich czytelników – relacjonując motoryzacyjne wydarzenia, zwracała dużą uwagę na strój kierowców. Dobrym przykładem była relacja ze startu księcia Jaime de Bourbon (hiszpańskiego następcy tronu, który w stopniu porucznika służył w Warszawie, w pułku huzarów stacjonującym w Łazienkach) do automobilowej wyprawy do Paryża. W sobotę 10 czerwca 1900 roku, o godzinie siódmej rano, książę wraz z mechanikiem wyruszył w drogę. Oto jak opisywał wygląd księcia i mechanika dziennikarz z magazynu „Sport”: (…) Książę – palacz nosił kostium stylowy palacza francuskiego: kurtkę skórzaną czarną paryską, spodnie obcisłe z popielatego sukna zakończone u kolan guziczkami i wpuszczone w skórzane żółte getry sznurowane, które również opinają czerwonawe obuwie. Na głowie czapka ciemnogranatowa z dużym daszkiem osłaniającym oczy, dopełnia kostiumu. P. Paweł Mignot, mechanik księcia, ubrany był ciemno, w takiej samej jak książę czapce (…). Cytat z: „Sport” nr 27 / 1900, s. 3.

Każdy element stroju musiał spełniać ścisłe kryteria ówczesnej mody, co charakterystycznie podkreślał dziennikarz opisujący strój księcia Bourbona, zarówno: czapka, szalik, płaszcz, spodnie, buty i rękawice. Jak w każdym eleganckim stroju nic nie można było pozostawić przypadkowi.

fot. zdjęcia z archiwum autora

Moda automobilowa z przełomu XIX i XX wieku była dość specyficznym tworem w swoim gatunku. Z jednej strony musiała był pragmatycznie użyteczna, spełniając zadanie zwykłej odzieży roboczej i ochronnej. Z drugiej strony nie mogła odbiegać od standardów salonowych. Ówczesne samochody miały karoserie typu otwartego, a jedynym zabezpieczeniem przed opadami atmosferycznymi oraz wszelkiego rodzaju brudem i kurzem drogowym była mała składana budka, wykonana z tkaniny lub skóry. Zabezpieczenie takie można porównać do parasola używanego przez piechurów w czasie deszczu i tak samo, samochodowa budka, była skuteczną – na głowę nie padało, ale ze wszystkich innych stron pogoda dawała się we znaki. W późniejszych latach dodatkowym zabezpieczeniem była jeszcze przednia szyba samochodu, ale pierwsze automobile takiego udogodnienia jeszcze nie miały.

Stroje automobilowe musiały być wytrzymałe, szczelne i ciepłe, a zarazem na ile było to możliwe niepozbawione specyficznego i jakże ważnego wdzięku i elegancji, określanej kanonami ówczesnej mody sportowej. Było to bardzo trudne do zrealizowania i finalnie stroje sportowe były albo praktyczne, ale za to brzydkie lub ładne, ale mało praktyczne.

Warto tu zacytować znamienny fragment książki, w którym w zaledwie dwóch zdaniach zawarto kilka ważnych prawd o postrzeganiu motoryzacji w jej początkach – jest tu mowa o ocenach pierwszych automobilistów oraz o omawianej modzie: (…) Z tumanów kurzu wyłoniły się automobile, a w nich ucieleśnione diabły łyskające ogromnymi szkłami okularów, o skórzanych fartuszkach sięgających aż po hiszpańskie bródki, i ucieleśnione diablice, za którymi łopotały ogony jedwabnych szalów. To już był chyba rok 1908, gdy samochodowa śmietanka krakowska ruszyła w daimlerowskich otwartych landach na pierwszy rajd podkarpacki. (…)„. Cytat z:  Stanisław Broniewski „Igraszki z czasem”, Kraków 1973, s. 72.

Moda automobilowa była niezwykle silnym zjawiskiem społecznym, rozwijającym się równolegle z motoryzacją. Warto spojrzeć jak postrzegano to w roku 1913. W miesięczniku „Lotnik i Automobilista” ukazały się wtedy dwa znamienne artykuły. Z treści obu wynika, że tezy tam zawarte są wynikiem obserwacji mody z co najmniej ostatnich 4 – 7 lat przed publikacją. Przekazy, jakie niosą te artykuły, wykraczają poza temat mody, prezentując ciekawe spostrzeżenia społeczne, jak np. oceny pierwszych automobilistek. Warta uwagi jest wnikliwa obserwacja autora / autorki (nie ma informacji kto napisał ten artykuł) i kąśliwa-humorystyczna forma: (…) Wiadomo, że kobiety zwłaszcza z pewnych sfer są gorącymi zwolenniczkami najnowszych odkryć. Ustawicznie zmieniające się mody kapeluszy i sukien uczą je pojmować i asymilować szybko. Pierwsza niewiasta, która umocowała sobie z wielką energią kapelusz pod brodą welonem i wyżej mniej lub więcej różowego noska umieściła okulary ochronne i tak ozdobiona z odwagą wsiadła do samochodu, rozstrzygnęła o jego powodzeniu. (…) Sportsmenka francuska i w automobilu twarzy swej nie zakryje; Angielka i Polka woli ją omotać dla ochrony cery; Włoszki noszą duże kapelusze z kwiatami, nad którymi rozpina się woal, jak siatka na motyle; we wszystkim praktyczne Amerykanki ukażą ci się w małej kapotce z miękkiej słomy, przez którą jak znak widomy kobiecości przetykają barwną wstążkę. Wiedenka podpatruje jedne i drugie, lecz ona ma swoja specjalność: są to owe pasterskie kaptury z czasów uroczego rokoko, coś niby dach staroświecki i parasolka zarazem. (…) Wszystkie noszą woal i okulary. (…) Zresztą byłby nieuczciwy ten, kto by twierdził, że kostiumy samochodowe odznaczają się wielką malowniczością i porywającą formą. Zakrywa on raczej kontury przyrodzone ciała ludzkiego, które ginie w workowatych płaszczach i zabiera twarzy jej urok największy. (…) Mimo wszystko nie można zaprzeczyć, ze przyrodzony kobiecie zmysł estetyczny zrobił wszystko, aby mało ponętny ubiór ozdobić kilku dowcipnymi dodatkami. (…)

Kostium automobilowy nie zna wieku „starej pani” i to jest głównym powodem, dlaczego kobiety chętnie przechodzą do typu „damy z samochodu”. W przelocie robią wrażenie zupełnie młodych. (…)

„Damy z samochodu” przede wszystkim są to niewiasty zamożne, choroba samochodowa omija kobiety ubogie. Dalej są to panie życiem nieco znużone. Jedno tylko jest pewne: całkiem młode dziewczęta zarazkom benzynowym nie ulegają; raczej panny na wydaniu, które straciły już pierwszy puszek młodości. Około trzydziestego roku życia powstaje prawdziwa „dama z samochodu”; pełnie rozkwitu osiąga wszakże dopiero około czterdziestki. Złośliwi mówią, że taka czterdziestoletnia „dama z samochodu” straciła swą młodość i szuka jej po wszystkich szosach Europy. (…). Cytat z: Dama w samochodzie, „Lotnik i Automobilista” nr 1 / 1913, s. 12.

fot. zdjęcia z archiwum autora

W drugim artykule, którego autorką prawdopodobnie była kobieta, o czym świadczyć może pseudonim lub imię, którym ten tekst został podpisany – „Elwira”, na dwóch stronach opisana została kobieca moda automobilowa, przy czym wyraźnie podkreślono tam kilka kwestii, np. duży problem z powiązaniem elegancji z użytkowym charakterem odzieży do samochodu: (…) Najtrudniej przychodzi paniom pogodzić gracje i powiewność postaci z formą płaszczów, jakie muszą być używane przy uprawianiu rozmaitych sportów. (…) Również czapki, używane podczas przejażdżek samochodowych, uznane zostały za odbierające płci pięknej dużo wdzięku. (…).

Kolejnym zagadnieniem poruszonym w tym tekście było odwołanie się do pewnego standardu elegancji, za który uznane było noszenie futra. Autorka przedstawia automobilowe trendy w tej kwestii: (…) Ktokolwiek zwiedził wnętrze małej rotundy w Grand Palais, ten mógł się przekonać, że jedynie prawdziwie modnym futrem sportowym są tylko oposy. Pożeracze i pożeraczki kilometrów uważają, że w oposach najlepiej zabezpieczeni przed zimnem. (…).

Dalej jest kilka akapitów o woalach, płaszczach i kamizelkach. W zakończeniu pokazano jak szerokim zjawiskiem była moda automobilowa, na co wskazuje zdanie mówiące o tym, że był nurt oficjalny i nurty pochodne, zwane w tekście „wybrykami”: (…) Oto najświeższe okazy mody paryskiej. Oprócz tego naturalnie muszą być i wybryki mody, jak np. całe ubrania kirasjerskie, ważące 2 kilo 250 gram, ale dla wybryków i ich opisywania szkoda tutaj miejsca. Cytat z: Elwira, Wiosenne mody sportowe, „Lotnik i Automobilista” nr 4 / 1913, s. 10 – 12.

Przez następne 20 – 25 lat niewiele zmieniło się w modzie automobilowej. Nadal głównym problemem pozostawało powiązanie praktyczności z elegancja. I trzeba szczerze powiedzieć, że w tym mariażu elegancja przegrywała. Dopiero pod koniec lat 30, rozwój samochodów z karoseriami zamkniętymi pozwolił na zmiany w tym względzie.

Najnowsze

Aukcje transportowe motocykli i samochodów

Masz ochotę zwiedzić Hiszpanię na swoim motocyklu, ale zniechęca Cię długa trasa z Polski? Jest rozwiązanie, które ma na celu zredukować koszty transportu i zapewniać przewóz maszyny. Powstał pierwszy polski serwis aukcji transportowych.

Nikt nie lubi przepłacać, więc może warto rozważyć skorzystanie z usług przewoźnika, który jedzie w pożądanym przez nas kierunku i zostało mu jeszcze dość miejsca na towar (lub wracają bez ładunku). Może się okazać, że firma chętnie przyjmie dodatkową przesyłkę, a przy okazji zaoferuje konkurencyjną cenę do tych, które obowiązują na tradycyjnym rynku.

 

Zamówienie wyspecjalizowanej firmy transportowej, która bezpiecznie i profesjonalnie przewiezie zakupioną maszynę, często jest związane z dużymi kosztami (szczególnie, gdy motocykl ma przyjechać z Wielkiej Brytanii, a np. samochód z Niemiec). Jej poszukiwania wiążą się z dużym nakładem czasu – trzeba wykonać wiele telefonów, wysłać kilkanaście e-maili, by uzgodnić wszystkie szczegóły, terminy, a w końcu wybrać najlepszą ofertę. Serwis aukcji transportowych bierze na siebie takie zadania; współpracując z firami przewozowymi, kontaktuje nas od razu z tymi, które mogą zaoferować najlepsze warunki i jakość usługi. Jedyne, co trzeba zrobić, to wystawić ogłoszenie w serwisie clicktrans.pl.

Jak to zrobić?
1. Należy umieścić nieodpłatnie swoje ogłoszenie na stronie, podać opis pojazdu (np. wymiar, wagę), termin przewozu oraz adresy skąd i dokąd ma być przewieziony. Dodatkowo dodajemy zdjęcie – może to ułatwić wycenę transportu.

2. Ogłoszenie dociera do firm transportowych w bazie clicktrans.pl. Przewoźnicy konkurują ze sobą, składając swoje oferty na zasadzie „aukcji w dół” – to zwiększa szanse, by uzyskać atrakcyjną cenę.

3. Wybieramy najciekawszą ofertę, a w efekcie zlecamy transport naszej maszyny.

Warto pamiętać, że w przypadku aukcji transportowych, najniższa cena nie oznacza gorszej jakości. Z naszego doświadczenia wynika, że najlepsze firmy oferują często bardzo atrakcyjne ceny, jeśli tylko transport jest im „po drodze”. Redukują w ten sposób tzw. „puste przebiegi”.

Motocykl, skuter a może samochód?
Fani motocykli chętnie wybierają tę usługę. Motocykle są najczęściej przewożonymi maszynami w kategorii „Pojazdy”. To także jedne z najpopularniejszych ogłoszeń w całym serwisie. Serwis donosi, że 97 procent klientów jest zadowolonych z oferowanych na stronie usług transportowych.

 

Korzystając z serwisu, oprócz motocykla, można przetransportować także m.in. skutery, samochody, jachty, ładunki wymagające specjalnej ostrożności, meble, żywność i produkty rolne, sprzęt AGD lub dowolną paczkę.

Wyobraźmy sobie: 35 na 100 przejazdów w transporcie zarobkowym to przejazdy, kiedy przewoźnik wraca pustym pojazdem. Powoduje to straty ekonomiczne i przyczynia się do zwiększonej emisji dwutlenku węgla. Większość pojazdów nie jest załadowanych w 100 procentach i może zabrać dodatkową paczkę lub mebel. Dzięki temu, że ogłoszenie w naszym serwisie trafia do tysięcy firm transportowych, klient ma dużo większą szansę, by znaleźć dobrą firmę i korzystną ofertę, niż dzwoniąc w ciemno lub szukając jej w inny sposób – tłumaczy Agnieszka Korzeniewska, współtwórczyni serwisu.

Najnowsze

Żeńska załoga w cyklu PWRC!

Ramona Karlsson i Miriam Walfridsson zaplanowały sześć startów Lancerem Evo X w cyklu PWRC podczas sezonu 2012. To wielkie wyzwanie i spełnienie marzeń dla sympatycznych Szwedek, które można było podziwiać na trasach ubiegłorocznego Rajdu Polski.

 

Ramona Karlsson (z prawej) i Miriam Walfridsson.
fot. materiały prasowe

Ramona Rallying to jedyny, szwedzki zespół zgłoszony w tym cyklu, a sama Ramona to pierwsza Szwedka w cyklu WRC.

– Rywalizowanie na trasach mistrzostw świata zawsze było dla mnie największym marzeniem, jednak bardzo nierealnym. Dzięki wytężonej pracy i wsparciu partnerów, moje marzenie stanie się rzeczywistością! – mówi zawodniczka.

Ramona wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych i jest optymistką, jeżeli chodzi o przyszłe wyniki.

– To nasz pierwszy krok w mistrzostwach świata, ale jestem pewna, że damy radę! Nasze występy podczas niełatwych rajdów w Szwecji, Polsce i Niemczech to udowodniły. Ja i Miriam startujemy razem od pięciu lat i nasz układ w rajdówce jest idealny! Nie chciałabym mieć nikogo innego na prawym fotelu. Mamy też wspaniały zespół i wszyscy będziemy dążyć do najwyższych osiągnięć – podsumowuje zawodniczka.

Ramona uwielbia jazdę samochodem i jak nie startuje, to chętnie pracuje jako instruktor jazdy czy kierowca testowy.
– Kocham prędkość i poczucie kontroli samochodu na absolutnej granicy. Nie wyobrażam sobie życia bez rywalizacji w samochodzie. To daje mi ogromnego kopa adrenaliny! – powiedziała w jednym z wywiadów.

 

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

 

 

 

 

 

 

Wzorem dla Ramony od zawsze jest Michele Mouton, ponieważ ona udowodniła, że kobiety mogą odnosić sukcesy w światowej, rajdowej czołówce. Jej osiągnięcia dają szwedzkiej zawodniczce motywację i nadzieję na osiągnięcie najwyższych celów.

Trzymamy kciuki za Ramonę i Miriam, których kalendarz startów wygląda następująco:

– Rajd Meksyku 8-11 marca
– Rajd Argentyny 27-29 kwietnia
– Rajd Nowej Zelandii 22-24 czerwca
– Rajd Niemiec 24-26 sierpnia
– Rajd Włoch 18-21 października
– Rajd Hiszpanii 08-11 listopada

Najnowsze

Motocaina.pl wyróżniona w konkursie Polski Internet 2011!

Kobiecy portal motoryzacyjny Motocaina.pl, głosami internautów i kapituły konkursu, został podwójnie wyróżniony w kategorii Motoryzacja i Transport, podczas konkursu na Najlepszą Stronę Internetową 2011 roku!

Edyta Wrucha (z lewej) odbiera statuetkę dla Motocaina.pl
fot. Marcin Goleń

Polski Internet to ogólnopolski konkurs, który wyłania: Najlepszą Stronę Internetową 2011 roku, Najlepszą Firmę z dziedziny Informatyki i Internetu 2011 oraz Przyjazne Konto Internetowe 2011. Jako jedyny tego typu projekt w Polsce ma honorowy patronat Ministerstwa Infrastruktury oraz Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej – Pani Anny Streżyńskiej.

Tematykę stron internetowych podzielono na 37 kategorii, a w każdej znalazło się po 5 wyjatkowych według kapituły stron internetowych. W kategorii Motoryzacja i Transport nominowana została motocaina.pl.

20 stycznia 2012 roku, w sali bankietowej VIP, na nowo otwartym stadionie miejskim we Wrocławiu, odbyła się uroczysta gala wręczenia statuetek i przyznania tytułów – jednego Laureata w każdej kategorii i dwóch wyróżnionych, spośród pięciu kandydatów. W imieniu zarządu Fundacji The World Internet Foundation nagrody wręczał m.in. Prezes Zarządu Robert Iwanowski, a praktycznie każda strona była oceniana przez głosowanie internautów oraz niezależnie przez kapitułę konkursu.

Miło nam poinformować, że głosami internautów i kapituły to właśnie nasz serwis został nagrodzony dwoma statuetkami i dyplomami, ustępując miejsca, jedynie znacznie większemu i istniejącemy zdecydowanie dłużej portalowi Autocentrum (gratulujemy!). W imieniu naszego serwisu nagrody odebrała redaktor Edyta Wrucha.

fot. Marcin Goleń
fot. Marcin Goleń

 

fot. Marcin Goleń

– Bardzo się cieszę z sukcesu, który osiąga motocaina.pl – to zasługa unikalnego zespołu redakcyjnego. Mam nadzieję, że praca naszej, kobiecej ekipy, przyniesie jeszcze wiele powodów do dumy! To wyjątkowe wyróżnienie, jest dla mnie dowodem, że warto dbać o każde słowo, które podpisujemy własnym nazwiskiem – nasi czytelnicy to deceniają – powiedziała Edyta Wrucha po odebraniu wyróżnień.

– Dziękujemy wszystkim, którzy oddali swój głos na nasz rozwijający się projekt. Obiecujemy, że ich nie zawiedziemy i będziemy dążyć do dostarczania naszym czytelnikom jeszcze lepszych treści w przyszłości. To dla nas wspaniałe wyróżnienie, pierwsze jakie otrzymała nasza firma, dlatego szczególnie je zapamiętamy. Dziekujemy także szanownej kapitule, która nas nominowała i wyróżniła, za dostrzeżenie kobiecego serwisu traktującego o motoryzacji, jakości zamieszczanych tu materiałów i profesjonalizmu zespołu redakcyjnego. Szykujemy mnóstwo zmian w obrębie portalu, aby w tegorocznych zmaganiach móc być jeszcze bardziej konkurencyjnym wobec dużych, masowych serwisów motoryzacyjnych – komentuje wyróżnienie, właścicielka i redaktor naczelna Motocaina.pl

Najnowsze