Mechanik „pożyczył” BMW klientki na przejażdżkę. Teraz odpowie przed sądem za zniszczenie samochodu

Wielu kierowców obawia się, że, gdy zostawi swój samochód w warsztacie na kilka dni to mechanicy będą z niego korzystać w celach prywatnych. Ten stereotyp powielił pewien młody "fachowiec" z gminy Wojcieszków. 400 KM w BMW klientki zrobiło na nim takie wrażenie, że chyba nie mógł oprzeć się pokusie i postanowił wybrać się na małą przejażdżkę. Teraz stanie przed sądem za wyrządzone szkody!

W ubiegłą sobotę policjanci z Łukowa interweniowali w sprawie dachowania BMW w późnych godzinach nocnych w okolicy Siedlisk. Jak się okazało na miejscu kierowca uciekł, a funkcjonariusze zastali doszczętnie zniszczony samochód – lista uszkodzeń jest naprawdę bardzo poważna. Siła uderzenia musiała być tak duża, że silnik samochodu został wręcz „wyrwany” i znajdował się po drugiej stronie drogi. Samochód miał też urwane koła. 

Policjanci sprawdzili numery rejestracyjne, ale okazało się, że wcale nie są przypisane do tego samochodu. Na szczęście szybko udało się ustalić do kogo należy rozbite BMW – właścicielka nie była zadowolona z tego, co usłyszała od policji. Ustalono także, że w czasie tego feralnego zdarzenia, kobieta nie prowadziła samochodu, ponieważ oddała go w ręce „zaufanego” mechanika. 

Mechanik

Mechanik, który urządził sobie przejażdzkę samochodem klientki na początku był bardzo zdziwiony wizytą mundurowych, ale ostatecznie przyznał się do tego co zrobił. Już niedługo odpowie przed sądem za krótkotrwałe użycie pojazdu i wyrządzenie szkód na niebagatelną kwotę 25 tys. złotych. Będzie musiał również zwrócić koszty uszkodzonego samochodu. 

 

Najnowsze

Nasz znajomy rowerzysta znów nadaje! I znowu ma rację?

Kolejne nagranie z pokładu roweru i kolejne słuszne oburzenie! Czy coś odmieniło naszego znajomego rowerzystę? Spokojnie, mamy na to wytłumaczenie.

Wszyscy którzy kojarzą określenie „nasz znajomy rowerzysta”, wiedzą doskonale o kogo chodzi. A chodzi o pewnego cyklistę z okolic Łodzi, który lubuje się w łamaniu przepisów i nagrywaniu kierowców, którzy ośmielili się zwrócić mu uwagę.

Nasz znajomy rowerzysta tym razem mógł mieć rację (szok)?

Od czasu do czasu zdarza mu się jednak wrzucić nagranie sytuacji, w której to ona ma rację. Czyżby zmądrzał? Bynajmniej. Jest to osoba, która uważa, że prawo dotyczy wszystkich, poza nim. Nic dziwnego, że obok filmików uwieczniających jego pogardę dla prawa, wrzuca takie, gdzie to ktoś inny łamie przepisy.

Czy za ten filmik nasz znajomy rowerzysta stanie przed sądem?

Tym razem trafił na kilku kierowców, którzy nie rozumieją co to znaczy czerwone światło. Może uznali, że czerwone w przypadku ruchu wahadłowego to nie to samo, co czerwone na skrzyżowaniu i ryzyko kolizji jest minimalne? Doprawdy, ręce opadają na widok takich kierowców.

Najnowsze

Nowy Seat Leon nie radzi sobie z testem łosia? Wypadł wyraźnie gorzej od poprzednika!

Test łosia potrafi dać czasem zaskakujące wyniki. Nawet modele, które nie powinny mieć z nimi problemów, tak jak nie mieli z nim problemów ich poprzednicy, potrafią zachować się w sposób niespodziewany, a czasami niebezpieczny.

Test łosia, czyli nagłe ominięcie przeszkody na drodze i szybki powrót na swój pas. Obecnie przyjmuje się, że ćwiczenie jest zaliczone, kiedy samochód nie potrąci żadnego pachołka, wjeżdżając z prędkością 72 km/h. Najlepsze modele przekraczają 80 km/h na wjeździe.

Z przeprowadzania takich testów znani się oczywiście Szwedzi, ale wykonują je również dziennikarze z hiszpańskiego km77. Ostatnio wzięli oni na tor najnowszego Seata Leona, a wyniki przeprowadzanych prób okazały się bardzo zaskakujące.

Uniknął tragedii, przy okazji zaliczając test łosia

Podczas pierwszego przejazdu kierowca nie popisał się i zamiast jechać 77 km/h (taką wartość przyjmuje się zwykle jako wyjściową, a później odpowiednio zwiększa lub zmniejsza przy kolejnych próbach), jechał tylko 73 km/h. Tym większe musiało być zdziwienie osób przeprowadzających test, kiedy Leon wyjechał tak szeroko na przeciwległy pas, że jego kierowca nawet nie próbował wrócić na właściwą stronę. Musiałby przejechać po słupkach.

Zderzył się z łosiem, zwierzę wpadło do środka!

Osoba komentująca nagranie zaznacza jednak, że kierowca popełnił błąd i zbyt późno skręcił kierownicą, co rzeczywiście widać wyraźnie. Jak w takim razie poradził sobie Leon podczas prawidłowego przejazdu? Maksymalna bezpieczna prędkość na wejściu to 75 km/h – auto rzeczywiście zachowało się wtedy bardzo posłusznie, ale to nie tylko zasługa kierowcy. Pierwszą próbę przeprowadzono w trybie Normal, podczas gdy drugą w Sport, który spowodował utwardzenie (opcjonalnych) adaptacyjnych amortyzatorów. Po przejściu z powrotem w Normal i rozpędzeniu się do 76 km/h, Leon ponownie wyjeżdżał przodem tak bardzo, że nie dawał szansy na powrót na właściwy pas.

Trzeba mimo to przyznać, że samochód zachowywał się stabilnie i przewidywalnie, a w realnej sytuacji drogowej, mając nieco więcej miejsca na  powrót na swój pas, powinniśmy móc to zrobić w bezpieczny sposób. Sęk w tym, że poprzednia generacja Leona okazała się wyraźnie lepsza. Samochód napędzany tym samym silnikiem 1.5 TSI i poruszający się na kołach w takim samym rozmiarze (225/40 R18) i z tymi samymi oponami (Bridgestone Potenza) bez żadnego problemu (i bez wzmianki o adaptacyjnym zawieszeniu) pokonał test łosia z prędkością 77 km/h. Co więcej, podczas dodatkowych prób uzyskano nawet 81 km/h! Co prawda nie udało się wtedy uniknąć potrącenia pachołków, ale auto tylko w niewielkim stopniu wyjeżdżało poza wyznaczony tor. Można przyjąć, że w realnej sytuacji oznaczałoby to, że Leon wyjechałby na lewe a następnie na prawe pobocze. Nie wypadłby jednak z drogi i zachowałby pełną kierowalność. Pozostaje pytanie dlaczego jego następca nie jest lepszy, a przynajmniej równie dobry.

Najnowsze

Setki tysięcy mandatów z fotoradarów dostaną polscy kierowcy za okres wakacyjny

Główna Inspekcja Transportu Drogowego podsumowała wykroczenia, jakie popełnili Polacy podczas dwóch wakacyjnych miesięcy. Funkcjonariusze zatrzymali także sporo dowodów rejestracyjnych za poważne usterki techniczne, a także powstrzymywali od dalszej jazdy pijanych kierowców.

Ponad 240 tys. zarejestrowanych przekroczeń prędkości i ponad 9 tys. przypadków niestosowania się do sygnalizacji świetlnej – tak wygląda wakacyjna statystyka fotoradarowa. Najwięcej przekroczeń prędkości zarejestrował fotoradar w Krzywanicach – niemal 3,4 tys. naruszeń.

Nie rozpoznasz osoby na zdjęciu z fotoradaru? Sprawa może trafić do sądu!

Główny Inspektor Transportu Drogowego, Alvin Gajadhur, tak ocenił statystyki dotyczące tegorocznych wakacji:

Liczba zarejestrowanych przekroczeń prędkości jest porównywalna do liczby naruszeń stwierdzonych w trakcie ubiegłorocznych wakacji. Wprawdzie w pierwszych tygodniach wakacji rosła liczba przypadków niestosowania się do ograniczeń prędkości i była wyższa niż w ubiegłym roku, to jednak w ostatnich dwóch tygodniach wakacji sytuacja zaczęła się stabilizować. Wzrosła natomiast o ponad 21 proc. liczba przypadków niestosowania się przez kierujących do sygnalizacji świetlnej. System zarejestrował 9,2 tys. takich przypadków.

Kierowcy przekraczali prędkość średnio o 23 km/h, ale byli też niechlubni rekordziści. Fotoradar w miejscowości Dzierzążnia na Mazowszu zarejestrował pojazd, którego kierowca miał na liczniku 180 km/h. Z kolei z prędkością 167 km/h jechał kierowca przez Kleczanów w województwie świętokrzyskim, a o 113 km, przy ograniczeniu do 60 km/h, przekroczył dozwoloną prędkość kierujący pojazdem w miejscowości Wilków na terenie Dolnego Śląska.

Chciał być zabawny i pokazał środkowy palec do fotoradaru. Stracił prawo jazdy

Sprawcami większości wykroczeń byli kierujący pojazdami osobowymi. Odpowiadają za blisko 93 proc. stwierdzonych naruszeń. Do ograniczeń prędkości nie zastosowało się niemal 16 tys. kierowców pojazdów ciężarowych, to więcej o 31,5 proc. niż rok wcześniej.

Aby zapewnić bezpieczeństwo podróżującym na wakacyjny wypoczynek, inspektorzy prowadzili również wzmożone kontrole pojazdów ciężarowych i autobusów. Przeprowadzono blisko 29,5 tys. tego typu kontroli drogowych.

Ze względu na zły stan techniczny pojazdów inspektorzy zatrzymali blisko 1,8 tys. dowodów rejestracyjnych. Jednym z rażących przykładów jest kontrola przeprowadzona w ostatnich dniach przez pomorskich inspektorów. Zestaw, którym przewożono ciężkie elementy metalowe, nie powinien był wyjeżdżać w trasę. W ciągniku stwierdzono m.in.: nieszczelny układ pneumatyczny, pękniętą tarczę hamulcową, wycieki płynów eksploatacyjnych, skorodowany układ wydechowy i liczne usterki oświetlenia, a w naczepie uszkodzony siłownik hamulca i dziurawą podłogę.

Kierowca Bentleya przekroczył prędkość o prawie 100 km/h i myślał, że uniknie mandatu

Inspektorzy ujawniali również przypadki prowadzenia pojazdów, w tym ciężarowych, pod wpływem alkoholu. 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca ciężarówki zatrzymany w sierpniu do kontroli przez łódzkich inspektorów. Ponad 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca zestawu jadącego z Niemiec na Ukrainę zatrzymany w lipcu przez dolnośląską ITD. Zygzakiem, autostradą A2 w sierpniu, jechał kierowca busa – miał ponad 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Najnowsze

Goodc

Seat wprowadza do swoich modeli szereg nowych funkcji. Co się zmienia?

Wraz z uruchomieniem pełnej produkcji nowego Leona oraz odświeżonej Ateki hiszpańska marka ogłosiła aktualizację swoich pozostałych samochodów. Zmiany w poszczególnych modelach mają zapewnić podróżnym jeszcze wyższy poziom wygody.

Co roku Seat wprowadza nowości do swoich samochodów w odpowiedzi na ciągłe potrzeby kierowców – pojawiają się nowe rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa, jak i rozrywki w samochodzie. Wiemy, co zmieni się w znanych modelach Seata!

Łączność ze światem online

Do Ibizy oraz Arony wprowadzono rozwiązania zapewniające wysoki poziom łączności między samochodem a kierowcą. Aplikacja Seat Connect stanowi integralną część systemu multimedialnego pojazdu, umożliwiającą szybki dostęp do licznych funkcji z poziomu deski rozdzielczej. Po opuszczeniu pojazdu użytkownicy będą mogli sprawdzić za pomocą smartfona takie auta, jak np. informacje dotyczące podróży czy miejsce zaparkowania. Z poziomu aplikacji można będzie także zdalnie otwierać i zamykać zamek w drzwiach lub uruchomić klakson i kierunkowskazy, co ułatwi na przykład odnalezienie samochodu.

W obydwu modelach znajdzie się również kompatybilna z Android Auto i Apple CarPlay funkcja Full Link, zapewniająca połączenie smartfona z systemem multimedialnym. Dzięki opcji sterowania głosem funkcja to będzie bezpieczna w użytkowaniu nawet podczas jazdy.

Seat Leon z pełniejszym wyposażeniem

Seat ogłosił uruchomienie produkcji czwartej generacji Leona w docelowym wymiarze. Już w momencie premiery bestsellerowy model przyciągnął uwagę odważnym designem, szeroką gamą zaawansowanych układów napędowych i pełnym połączeniem z siecią.  Przy okazji uruchomienia montażu projektanci postanowili rozszerzyć możliwości personalizacji samochodu poprzez wprowadzenie nowych 18-calowych kół aerodynamicznych w kolorze Cosmo Grey i Nuclear Grey. Marka wzięła również pod uwagę rozwiązania praktyczne, oferując gniazdko 230 V w bagażnikach zarówno w wersji 5-drzwiowej, jak i w Sportstourer.

Odświeżony Seat Ateca

Seat Ateca po faceliftingu wprowadza nową energię do linii SUV-ów hiszpańskiej marki, oferując odważniejszy design, wyższy poziom bezpieczeństwa i komfort. Producent zapewnił również duże możliwości personalizacji wykończenia, odpowiadając różnym stylom życia klientów. Kierowca będzie mógł wybrać m.in. rodzaj felgi spośród 14 wersji w rozmiarach od 16 do 19 cali czy kolor nadwozia spośród 10 propozycji, w tym nowej barwy – Dark Camouflage.

Seat Ateca oferuje również szereg zaawansowanych systemów wspomagania jazdy, takich jak Predykcyjny tempomat ACC, Inteligentny asystent bezpieczeństwa Emergency Assist czy System monitorowania martwego pola Side Assist z funkcją ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu Exit Assist, co czyni go jednym z najbezpieczniejszych pojazdów w segmencie. Model zapewnia również bogate wyposażenie dodatkowe, takie jak podgrzewana kierownica czy podgrzewana, atermiczna przednia szyba z technologią Climacoat. Pierwsze egzemplarze nowej Ateki powinny pojawić się na polskich drogach na początku września.

Seat wprowadza do swoich modeli szereg nowych funkcji. Co się zmienia?

Przeczytaj też: Cupra Ateca po faceliftingu już dostępna w Polsce. Ile zapłacimy za SUV-a?

Bardziej dynamiczny Seat Tarraco

Model Tarraco zyskuje szereg aktualizacji, które utwierdzają jego silną pozycję w segmencie. Odświeżeniu uległ wygląd zewnętrzny pojazdu: zgodnie z trendem Seata już w standardowej wersji nazwa pojazdu została wytłoczona nowym stylem pisma, a tylne światła LED tworzą linię poprowadzoną przez całą szerokość samochodu. Jeszcze większe możliwości personalizacji zapewniają dwie nowe opcje lakieru Merlot Red i Dolphin Grey.

Wnętrze Tarraco oferuje najnowsze technologie multimedialne, odpowiadające na wymagania coraz bardziej cyfrowego świata. Duży ekran o przekątnej 9,2-cala, oparty na architekturze MIB3, dostępny w opcjonalnym wyposażeniu pozwala na wygodniejszy dostęp do informacji nawigacyjnych, radia lub muzyki online. Samochód oferuje również obsługę niektórych funkcji za pomocą gestów oraz kompatybilność z aplikacją Seat Connect.

Odświeżeniu uległa również gama układów napędowych Tarraco. Klienci mogą postawić na równowagę osiągów i wydajności, wybierając czterocylindrową jednostkę benzynową TSI o mocy 150 KM o pojemności 1,5 litra połączoną z nową sześciobiegową manualną skrzynią biegów. Z kolei 2-litrowy silnik TDI, połączony z przekładnią DSG, zyskał więcej mocy, osiągając 200 KM.

Alhambra z bogatszym wyposażeniem

Seat postanowił dostosować wersje modelu Alhambra do oczekiwań klientów, rezygnując z wersji Reference i stawiając na większe możliwości personalizacji. Zarazem marka poszerzyła zestaw rozwiązań oferowany już w standardowym wyposażeniu.

Przeczytaj też: Test Seat Alhambra 2.0 TDI 177 KM DSG – zdrowia, szczęścia, pojemności…

Najnowsze