Edyta Klim

Meble marki Bentley

Inspiracją do powstania nowej kolekcji mebli Bentley’a był świat podróży. Nowe materiały, kolory i wzory charakteryzują się niesamowitą elegancją. Kolekcja łączy tradycję z wysokimi wymaganiami współczesnego świata.

Nowa kolekcja mebli została zaprezentowana w Paryżu na targach Maison & Objet Fair, a zaprojektowana i wyprodukowana jest we współpracy z Luxury Living Group – jednym z największych w Europie eksluzywnym producentem mebli.

Zaprojektował je architekt Carlo Kolombo, mając na uwadze odwołania do świata przyrody, jak i luksus, które oferują wnętrza samochodów Bentley. To kompromis praktyczności z wyrafinowanym gustem i nienaganna jakość wykonania. Sofy, fotele, konsole i łóżka, jak również akcesoria, takie jak: pudełka cygar, ramki na zdjęcia i wazony – wszystkie są przykładem syntezy między designem i pięknem.

Kolory obejmują ciepłą paletę barw: blady brąz, ciemna czekolada, ceglasty i odcienie pralin. Wykorzystano także kolory zaczerpnięte z natury: odcienie błękitu królewskiego, kwarcu szarego, zieleni Burgundii czy orzecha laskowego. Do uszycia wykorzystano ręcznie wytworzone aksamity oraz inne, unikatowe tkaniny, również ze wzorami 3D i pikowane, sygnowane logiem Bentley’a.

WINCHESTER sofa

 

Smukła kanapa z wysuniętymi podłokietnikami i siedziskiem o aerodynamicznym kształcie. Dostępna w obiciu wykonanym z materiału lub skóry.

Cena od: €13,000

WINSTON sofa

Volkswagen Touareg R z napędem hybrydowym plug-in. Ile kosztuje w Polsce?

Przestronna kanapa ze śmiałymi liniami, odzwierciedlającymi monumentalny, rzeźbiarski styl. Winston ma zaokrąglone kształty, wygodne, miękkie siedzisko i boki obite pikowaną skórą.

Cena od: €13,600

ASHLEY fotel

 

BMW wypuszcza kolejną aktualizację! Aż 750 tysięcy samochodów otrzyma nowe funkcje

Fotel o eleganckim wyglądzie, który posiada miękkie i głębokie siedzisko (materiał ze strukturą diamentu) o zaokrąglonym kształcie. Tapicerowany skórą lub materiałem, posiada stalową podstawę z mechanizmem obrotowym.

Cena od: €5,700

LAUREN fotel

Ten fotel daje wyjątkowe poczucie komfortu i miękkości. Pikowany wzór na zewnątrz i nóżki obite skórą. Całość dostępna w wersji z materiału bądź skóry.

Cena od: €4,400

BERKELEY łóżko

Zgrabne kontury profilu łóżka to zaproszenie do skorzystania z miękkiej przytani. Dostępne jest także w wersji nubukowej skóry w ciemnych odcieniach kawy.

Cena od: €7,400

CLIFFDEN stolik do kawy i ława

 

Do pokoju spotkań bądź salonu. Wyjątkowe połączenie litego drewna, hebanu indyjskiego ze skórą.

Cena od: €7,600

Najnowsze

Test Hyundai i30 Coupe GDI Premium – lepsze jutro

Przemiana samochodów marki Hyundai w świecie motoryzacji może być porównywalna z lotem na księżyc w dziejach ludzkości. Nikt nawet nie śmiał sobie tego wyobrazić. Ale to się stało, i są na to dowody. Jednym z nich jest istna kapsuła do podróży w czasoprzestrzeni - model oznaczony jako i30. Prosimy zapiąć pasy i pożegnać się z rodziną. Zapraszamy na lot w samochodowy kosmos.

Jeszcze do niedawna zakup samochodu rodem z Korei był największym kredytem zaufania, jakiego mógł udzielić człowiek. W nieładnym opakowaniu otrzymywaliśmy wielką niewiadomą, o której w piosence „Wszystko się może zdarzyć” śpiewała rodzima wokalistka Anita Lipnica. Samochody marki Hyundai, bo o nich właśnie mowa, nie posiadały ani włoskiego uroku, ani niemieckiego wykonania, o japońskiej niezawodności nie wspominając. Aż tu nagle ktoś pocałował ropuchę i u progu Europy stanął rosły książę.

Nie bez znaczenia był z pewnością fakt, że pierwsza generacja tytułowego i30 została zaprojektowana przez europejskie centrum Hyundai w Niemczech. W 2007 roku światu ukazał się nadal koreański produkt ale w elegancko skrojonym garniturze. Samochód bardzo się spodobał tym samym zyskując całe rzesze chętnych. A marka, czujna i obserwująca, postanowiła nie zasypywać gruszek w popiele. Tym sposobem cztery lata później na scenę wkroczył model i30 drugiej generacji.

Wodzę wzrokiem po ładnym, dwudrzwiowym  nadwoziu, nie mogąc się nadziwić, że to nadal Hyundai.  Delektuję się tą chwilą kiedy nie wiedzieć czemu i30 pryska mi po oczach gazem łzawiącym. Chociaż nie, łzy same ściekają po policzkach na widok tandetnych, chromowanych wstawek na całkiem ładnych, aluminiowych felgach. Dlaczego ktoś to zrobił? Nie wiem, i wiedzieć nie chcę. Czym prędzej uciekam do wnętrza samochodu.

Wnętrze – siedmiomilowe buty
Zamykam ciężkie i niemałe drzwi a wnętrze wypełnia się dźwiękiem dzwoneczków. Powitalna melodia nie wpisuje się w żaden z moich ulubionych kanonów muzycznych. Niemniej jednak jako element zaskoczenia jest bardzo skuteczna.

Kabina pasażerska to bezwstydny popis ze strony producenta. Zmiany są tak spore, i co ważne, tak udane, że tu po prostu aż chce się przebywać. Materiały, jakich użyto, są naprawdę dobrej jakości a rozmieszczenie wszystkich funkcji – słuszne i logiczne. W podświetleniu zegarów i wszystkich, obecnych tu przycisków producent zdecydował się na kolor niebieski co w połączeniu z czernią materiałów tworzy naprawdę ładny efekt. Mocny kontrast stanowią fotele i kanapa – te, dla odmiany zostały utrzymane w jasno brązowym kolorze. Dosyć solidnie przytrzymuję ludzkie ciało na ostrych zakrętach ale mogłoby być o wiele lepiej, zwłaszcza że ten samochód zakręty wręcz uwielbia. Zajęcie miejsca na tylnej kanapie wcale nie przypomina jogi dla wybitnych. Przednie fotele odsuwają się na tyle mocno, że bez problemu zabierzemy ze sobą dodatkowych pasażerów. Ja, mimo to, na nikogo nie czekam. Uruchamiam silnik i ruszam przed siebie.

Jazda – po czynach go poznacie
Mimo, że zima jest w doskonałej formie a silnik mocno wychłodzony, tuż po uruchomieniu do wnętrza samochodu dociera jedynie subtelny szum. Można powiedzieć, że benzynowa, wolnossąca jednostka, w jaką został „uzbrojony” testowany egzemplarz nie przemawia a jedynie szepcze nam do ucha. Tuż obok ładnego wyglądu to kolejna, bardzo miła niespodzianka. Niemniejszą jest brak obecności turbosprężarki, tak bardzo dziś popularnej w dobie downsizing-u czyli wyciskaniu przez producentów większej mocy z silników o mniejszej pojemności. W tym przypadku z pojemności 1.6 otrzymujemy 135 KM czyli najmocniejszą jednostkę w ofercie. Czy jest on dla konstruktorów powodem do dumy? Na świecie nie ma ideałów, i ta jednostka napędowa również nim nie jest. Z jednej strony bardzo cicha, z drugiej mało ekonomiczna a to, w dzisiejszych czasach, dość często stanowi jedno z głównych kryteriów zakupu samochodu. W cyklu miejskim nie udało się zejść poniżej 8 litrów ale po części ze względu na niskie temperatury, podczas których apetyt wszystkich samochodów nieco wzrasta. Czarnego PR-u dokłada automatyczna, 6-biegowa przekładnia, która jest po prostu wolna i leniwa. O ile podczas spokojnej jazdy po mieście stanowi spore udogodnienie, o tyle przy próbie gwałtownego ruszania oraz przyspieszania ten mechanizm po prostu wpada w panikę. Silnik wbiega na wysokie obroty a skrzynia niestety za nim nie nadąża. W efekcie silnik ryczy, pragnienie na benzynę wzrasta a radości z jazdy jedynie ubywa. Dodatkowo maksymalna moc została ukryta pomiędzy dość wysokimi obrotami (6400 obr/min) dlatego aby do nich dosięgnąć, musimy przełączyć się na ręczny tryb wyboru biegów. Zdecydowanie warto rozważyć zakup manualnej skrzyni, poczynając tym samym sporą oszczędność (4 tysięcy złotych).

Mocną stronę tego samochodu zdecydowanie stanowi zawieszenie. Jego szeroki wachlarz zalet najbardziej można odczuć na wszelkiego rodzaju pętlach i zakrętach. Samochód prowadzi się naprawdę dobrze a nadwozie nie wychyla się praktycznie wcale. Do tego bardzo cicho i dyskretnie radzi sobie na wszelkich nierównościach a tych, podczas codziennego przemieszczania się po mieście, będziemy mieli pod dostatkiem. Do pełni komfortu otrzymujemy 3 tryby pracy układu kierowniczego: Comfort, Normal oraz Sport. Każdy z nich to wyczuwalna zmiana oporu kierownicy przy czym najwygodniejszym zdaje się być ten pierwszy – Comfort. Nie pracuje ze zbyt przesadzoną lekkością  ale zdecydowanie umila jazdę w mieście. Do tego bardzo cichy silnik, automatyczna skrzynia biegów, i można toczyć się po ulicach miasta od rana do wieczora.

Jaki zatem jest nowy Hyundai i30?
Wyładniał, jest lepiej wykonany i naprawdę dobrze się prowadzi. A to wystarczy aby stawać do konkursu o serca konsumentów z europejską konkurencją. Niestety automatyczna skrzynia biegów nie jest powodem do zadowolenia  – jest dosyć powolna i mało precyzyjna a do tego podnosi zużycie paliwa. Warto dokładnie przemyśleć jej obecność zwłaszcza że jest to kosztowny dodatek. Ceny nowego i30 Coupe zaczynają się od 51 300 (w najniżej opcji wyposażenia Base z silnikiem 1.4 MPI 100 KM). Decydując się na zakup z najmocniejszym, testowanym benzynowym silnikiem, trzeba się przygotować na koszt od 62 300 zł (w opcji wyposażenia Classic, drugiej w kolejności). Nie jest to zatem najtańszy na rynku samochód kompaktowy. Czy  jednak najlepszy? Zadecydujcie sami.

Na TAK:
– ładny wygląd nadwozia
– dobrze wykończona kabina pasażerska
– cichy silnik
– dobre zawieszenie

Na NIE:
– zbyt wolna automatyczna skrzynia biegów
– zbyt wysokie zużycie paliwa

Hyundai i30 Coupe GDI Premium dane techniczne:
Silnik – wolnossący, benzynowy, R4, 16 zaworów
Typ wtrysku paliwa – bezpośredni
Objętość – 1591 cm3
Moc maksymalna – 135 KM przy 6400 obr/min
Moment obrotowy – 164 Nm przy 4850 obr/min
Prędkość maksymalna – 190 km/h
Skrzynia biegów – 6 biegowa, automatyczna
Zawieszenie przednie – kolumny McPhersona
Zawieszenie tylne – wielowahaczowe
Masa – 1286 kg
Pojemność bagażnika – 378 litrów
Pojemność zbiornika paliwa – 53 l
Długość/szerokość/wysokość – 4300/1780/1470 mm

Najnowsze

Katarzyna Frendl

Mężczyźni częściej… kupują ubezpieczenie samochodu

W Polsce prawo do prowadzenia pojazdów posiada ponad 20 milionów osób, z czego 44 proc. to kobiety. Według danych multiagencji CUK Ubezpieczenia, znaczącą większość osób będących posiadaczami polisy OC są jednak mężczyźni. W 2014 roku kobiety stanowiły 27 proc. właścicieli obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego.

Jednak to kobiety są bardziej zapobiegawcze i dokonując zakupu ubezpieczenia OC częściej decydują się na pakiet wraz z ubezpieczeniem AC. Odsetek kupujących je przedstawicielek płci pięknej wyniósł w ubiegłym roku 31 proc.

Według danych GUS w 2035 roku 20 proc. społeczeństwa będą stanowić osoby po 60 roku życia. Mimo to, według statystyk CUK Ubezpieczenia, od 2010 roku odsetek kierowców powyżej 66 roku życia utrzymuje się na stałym poziomie – ok. 8-10 proc.  Najwięcej pakietów OC i AC kupują osoby między 30 a 46 rokiem życia – 25 proc.

Choć przeważającą część kierowców stanowią osoby młode, nie można tego powiedzieć o ich samochodach. Średni wiek auta eksploatowanego w UE to nieco ponad 8 lat. W Polsce średni wiek pojazdów wynosi ok. 15 lat! Według danych multiagencji CUK Ubezpieczenia, wśród samochodów posiadających aktywne polisy przeważają auta z lat 1996-2005.

– Jeśli chodzi o ubezpieczenia OC to od lat panie są w mniejszości. Jednak z roku na rok ta liczba wzrasta. W ciągu ostatnich 5 lat odnotowaliśmy 5-procentowy wzrost liczby posiadaczek OC – mówi Adrian Kościuk, Doradca w CUK Ubezpieczenia. Formalności związane z zakupem ubezpieczenia samochodowego pozostają wciąż domeną mężczyzn.

Źródło: CUK Ubezpieczenia

Najnowsze

Skóra, łańcuchy i róże – niegrzeczne wcielenie motocyklistki

Przedstawiamy śmiałą odzież i pomysłowe akcesoria dla motocyklistek prosto z amerykańskiego butiku.

Biker Chic Boutigue ma jasny cel – promować produkty dodające uroku, kuszące wzorem, niepowtarzalne. W ofercie znajdziemy ćwiekowane paski i rękawice, których nie ma w klasycznym sklepie motocyklowym oraz biustonosze z nieprzyzwoicie miękkiej skóry i zamszu.

Podobnie pozostałe produkty, najczęściej zawierają dużo elementów skórzanych, pasków i łańcuszków. Tak jak występująca w czterech wariantach torba, którą możemy nosić na trzy sposoby – a żaden z nich nie jest typowy. Jest idealnym rozwiązaniem na motocykl – nie zsunie się podczas jazdy, a płacąc za paliwo na stacji, portfel mamy pod ręką.

 

Mazda MX-30

Jeśli jednak ilość pasków Was przeraża i wolicie wersję bez, taka też się znajdzie. Niezwykle pomysłowe „mocowanie”, pasujące do jeansów, aż kusi by mieć taką torebeczkę zawsze ze sobą, podczas długich motocyklowych wycieczek.

 

Na uwagę zasługuje jeszcze jeden nadzwyczajny produkt – damski orzeszek! Popularny kask motocyklowy, obowiązkowy element stroju na każdym motocyklowym zlocie i nie tylko.

 

 

Mazda MX-30
Wobec tego, jeśli szukasz wyjątkowych produktów dla siebie lub prezentu dla motocyklistki, wymienione wyżej i wiele innych, znajdziesz na stronie sklepu  thebikerchicboutique.com

 

 

 

 

 

Najnowsze

Katarzyna Frendl

Driftująca minivanem mama z dziećmi na pokładzie? Film – Momkhana Famous Footwear

Pamiętacie Kena Blocka i jego szaleńczą Gymkhanę? A teraz wyobraźcie sobie w tej roli matkę, przewożącą minivanem dwójkę dzieci na tylnych siedzeniach, które ledwo mogą utrzymać swoje gry i wiszą na pasach przy gwałtownym hamowaniu... Rażąca głupota? Nie! To wybitnie dobra reklama!

Wreszcie jest! Świetna reklama sklepu obuwniczego Famous Footwear (sieciówka), a de facto sportowych butów Nike. Ale jaka to reklama! Wszystko zaczyna się niewinnie – typowa mamusia podjeżdża minivanem po dzieci pod szkołę. Dzieci zasiadają wygodnie z tyłu, zapinają pasy, auto delikatnie rusza i po chwili zatrzymuje się na czerwonym świetle. Grzecznie przepuszczane są inne dzieci na pasach, jeszcze krótkie oczekiwanie na zielone światło, w trakcie którego wszyscy pasażerowie samochodu zakładają kaski i… Spalone gumy na starcie spod świateł zapowiadają niezłą jazdę! Sami zobaczcie!

#t

W roli głównej Momkhana Famous Footwear wystąpiło oczywiście niesamowite auto – to Toyota Sienna z silnikiem (pochodzącym z koncernu GM, najbardziej znanym z Corvetty: LS3 z aluminionym blokiem) o mocy 550 KM. Auto jest poddane mocnym modyfikacjom, łącznie z napędem, który – przeciwnie do większości minivanów – zostaje tu przenoszony na tylną oś.

Za kierownicą zobaczyliśmy Shaunę Duggins – tzw. stuntwoman, czyli aktorkę – kaskaderkę, najbardziej znaną z wyczynu Jeri Ryan w „Star Trek: Voyager”. Była dublerką m.in. aktorek: Cameron Diaz, Charlize Theron, czy Gwyneth Paltrow.

No i jak się Wam podobało? My oglądając film już kilkakrotnie, dostrzegamy subtelne detale. Pasy bezpieczeństwa (sportowe, trzypunktowe), wyrazisty dźwięk jednostki napędowej na wolnych obrotach, zadowolenie i uśmiech na twarzy dziewczynki – rozczuliło nas totalnie zwolnienie prędkości do minimum przy oznaczeniu przejścia dla pieszych. Wszystko zdaje się odbywać w normalnych warunkach, na typowych przedmieściach, w zwykłym ruchu drogowym. Ech… gdyby każda mama potrafiła tak wspaniale zaparkować pod sklepem obuwniczym! 😉

Niesamowite wyczyny męskiego odpowiednika Shauny Duggins – Kena Blocka, zobaczysz tu.

Najnowsze