McLaren Senna po tuningu Novitec na torze może rozpędzić się nawet do 338 km/h!. Demon prędkości!
McLaren Senna w seryjnej produkcji to prawdziwy pożeracz torów wyścigowych, jego potężna moc niejednego fana motoryzacji przyprawia o zawrót głowy. Mimo to, tunerzy z warsztatu Novitec podrasowali sportowy model jeszcze bardziej i wycisnęli z niego aż 889 KM oraz 888 Nm. Jak to brzmi!
Model Senna od giganta motoryzacyjnego McLarena jest rasowym, supersportowym samochodem z najbardziej wymagającej i ekstremalnej półki. Coraz częściej ten model możemy zobaczyć na ulicach Warszawy i Poznania, na grupach dla miłośników carspottingu już nieraz Senna zachwycała!
Tunerzy z warsztatu Novitec postanowili jednak podręcić jego dotychczasowe, już fenomenalne „osiągi” i teraz czterolitrowe V8 po modyfikacjach ma aż 889 KM i 888 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Teraz Senna po tuningu przyspiesza w zaledwie 2,7 sekundy (seryjnie w 2,8 s), jeszcze bardziej imponujący jest czas sprintu do „dwusetki” na prędkościomierzu – poprawiono ten wynik aż o 0,3 sekundy (czyli teraz do 200 km/h dobija w 6,5 sekundy)! Prędkość maksymalna nie uległa zmianie i wynosi 338 hm/h.
Tunerzy zamontowali układ wydechowy wykonany z Inconel, czyli specjalnej mieszanki żelaza, niobu, molibdenu, aluminium oraz tytanu. Taka konstrukcja stosowana jest w samochodach F1.
Novitec zamontował także zestaw Vossen na koła i wyposażył McLarena w felgi o rozmiarze 20-cali z przodu oraz 21-cali z tyłu. Nowe koła zostały „obute” w opony o rozmiarach 255/30 ZR20 i 325/25 ZR21.
Z oficjalnej strony tunera dowiedziałyśmy się, że wnętrze modelu Senna może być modyfikowane poprzez wybór nowych materiałów ze skóry i alkantary w bardzo wielu możliwościach kolorystycznych. Oczywiście na życzenie klienta.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: