McLaren rekrutuje – poszukiwani specjaliści

Pracownicy z doświadczeniem w różnych sektorach - od szkutnictwa, przez handel materiałami, do specjalistów przemysłu sportowego - zachęcani są do aplikowania w nowej serii ofert pracy, płatnych praktyk oraz praktyk połączonych ze studiami wyższymi (tzw. degree apprenticeships). Dzięki temu firma chce podwoić zatrudnienie w McLaren Composites Technology Centre (MCTC) do ponad dwustu osób w przyszłym roku, kiedy to centrum osiągnie pełną moc produkcyjną.

MCTC planuje zostać światowym liderem w dziedzinie lekkich materiałów kompozytowych. To one, wspólnie z układami napędowymi przyszłości, mają obniżyć wagę pojazdów, zwiększyć ich osiągi i uczynić supersamochody bardziej energooszczędnymi. McLaren jest pionierem w dziedzinie ultralekkich i ultrawytrzymałych materiałów z włókna węglowego od kilku dekad, a każdy jego samochód za podstawę swojej konstrukcji ma karbonowe podwozie.

Pracownicy, którzy rozpoczną pracę w przyszłym roku, wezmą udział w produkcji nowej generacji konstrukcji z włókna węglowego, które następnie będą wysyłane do McLaren Production Centre, zakładu położonego w odległości ok. 270 km na południe w Woking, hrabstwo Surrey. To tam pozostałe części – m. in. układy napędowe, skrzynie biegów, elementy karoserii, układy elektryczne, koła i opony Pirelli – ręcznie łączone są w całość, by następnie trafić do klientów w ponad 30 krajach świata.

McLaren zdecydował się na produkcję w okolicach Sheffield, bo miasto to jest prawdziwą kopalnią wiedzy i ekspertyzy produkcyjnej w dziedzinie materiałów ultralekkich. Dzięki temu marka będzie szybko rozwijać się technologicznie i pozostanie producentem najlżejszych pojazdów w swojej klasie. Cel dla MCTC to 100 mln funtów dodanej wartości brutto dla lokalnej ekonomii do roku 2028 oraz wsparcie rozwoju technologicznego w regionie. Ponad 90 procent z ponad 4800 samochodów sprzedanych w zeszłym roku trafiło na eksport, co oznacza, że nowi pracownicy zakładu w Yorkshire będą pracować nad jednymi z najbardziej zaawansowanych i podziwianych samochodów świata.

Najnowsze

Street racerzy zaprosili policję na swój zlot. A policja zaproszenie przyjęła

Na nocne wyścigi ulicami miast zwykle wybierają się kierowcy, którzy nie zamierzają jeździć przepisowo. Jak więc się to stało, że policja w Koninie dostała zaproszenie od organizatorów?

Cała historia brzmi dość nieprawdopodobnie. Na facebookowym profilu Konin Night Racing pojawił się wpis na temat organizowanego nocnego zlotu. We wpisie tym znalazło się między innymi zaproszenie dla miejscowej policji (pisownia oryginalna):

Zapraszamy patrole miejskiej komendy policji w Koninie aby dotrzymała porządku podczas spotkania fanów motoryzacji. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Policja natomiast zaproszenie przeczytała i chętnie skorzystała. Na zlot przyjechało sześć nieoznakowanych BMW, jedna Insignia i kilka oznakowanych radiowozów. Funkcjonariusze zaczęli sprawdzać samochody uczestników oraz ich dokumenty, co zaowocowało 40 mandatami, dwoma zatrzymanymi dowodami rejestracyjnymi oraz pięcioma zatrzymanymi prawami jazdy. Jedynie sześciu uczestników uniknęło jakichkolwiek sankcji!

Cała sytuacja odbiła się szerokim echem w sieci, a komentujący często mówili o „samozaoraniu”. Trochę więcej światła na sprawę rzucili sami administratorzy Konin Night Racing, którzy niedawno napisali, że w związku z „nagonką” jaka się na nich pojawiła, muszą pewne sprawy sprostować. Okazuje się, że policja przyjechała już na wcześniejszy spot, który odbył się we wrześniu i zapowiedziała, że pojawi się też na następnym. Administratorzy grupy nie widzieli powodu, aby ukrywać się z organizowanym w listopadzie wydarzeniem, stąd dopisek w poście, że zapraszają również policję. Dodają też, że każdy uczestnik zlotu bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Jeśli więc ktoś popisuje się na oczach policji, to nie może się potem dziwić, że ponosi konsekwencje swojego zachowania.

Wygląda więc na to, że wcześniejszy wpis, w którym organizatorzy dziękują policji za przybycie, zapewniają, że czują się bezpieczniej i zapraszają częściej, wcale nie musi mieć wydźwięku ironicznego. Może faktycznie uznali, że zamiast ukrywać się i uciekać przed policją, lepiej działać w sposób otwarty.

Najnowsze

Źle zabezpieczył ładunek i mocno wcisnął gaz. Efekt był do przewidzenia

Ciągnąc przyczepkę powinniśmy raczej delikatniej obchodzić się z gazem, niż zazwyczaj. Zwłaszcza kiedy coś na niej przewozimy i nie chcemy tego zgubić.

Pewien kierowca w Krakowie przewoził jakiś okrągły stelaż na odkrytej przyczepce. Nietypowy ładunek był bardzo wysoki, ale kierujący raczej się tym nie przejmował. Swobodnie przejeżdżał pod sygnalizacją świetlną i dynamicznie pokonywał zakręty.

Okazało się, że zbyt dynamicznie, a stelaż nie był należycie zabezpieczony. Na efekt takiej beztroskiej jazdy nie trzeba było długo czekać. Całe szczęście, że nie uszkodził żadnego samochodu.

Najnowsze

Nowy elektryczny SUV Volvo XC40 otwiera serię modeli Recharge

Od teraz klienci Volvo mogą wybrać auto o tradycyjnym napędzie albo takie, które odzyskuję energię podczas hamowania i wspomaga konwencjonalny silnik (Mild-hybrid) lub doładowywane z gniazdka (Plug-in-hybrid).

XC40 Recharge wyposażony jest w napęd na cztery koła. Jego dwa silniki generują łączną moc 408 KM. Zasięg auta, homologowany według zasad WLTP, wynosi ok. 400 km. Akumulator ładuje się do 80% swojej pojemności w 40 minut, gdy skorzystamy z szybkiej ładowarki (CCS).

XC40 Recharged to także pierwsze Volvo i pierwszy samochód w ogóle, w którym zadebiutuje nowy system Android stworzony przez Google’a. Nie jest to jednak zwykły Android Auto, lecz system znacznie głębiej zintegrowany ze sterowaniem funkcjami auta. Połączono go także z rozwiązaniami Volvo On Call. Dzięki tej ostatniej aplikacji użytkownicy hybryd mogą podejrzeć jaką część swojej podróży odbyli korzystając z energii elektrycznej.

XC40 Recharge i linia samochodów Recharge są również namacalnymi dowodami ambitnego planu firmy zmierzającego do wypełnienia porozumień klimatycznych z Paryża. Właśnie dziś Volvo Cars ogłasza, że chce być firmą neutralną dla klimatu. Ma to się stać do 2040 roku. 

Najnowsze

Jak bezpiecznie wynająć auto bez niemiłych niespodzianek?

Zainteresowanie usługami wynajmu samochodów stale rośnie, zarówno w przypadku przedsiębiorstw, jak i osób prywatnych. Wpływa na to coraz lepsza dostępność usług dzięki prostszym procedurom wynajmu, bardziej przystępnym cenom, oraz rozbudowanej sieci punktów wynajmu.

Powszechność usługi nie oznacza jednak, że najemca może tracić czujność. Wynajem auta wymaga podpisania umowy, gdzie warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów, które pozwolą zawrzeć świadomą i bezpieczną transakcję.

Kilka porad dla wynajmujących

  • Zawierając  umowę najmu samochodu, należy precyzyjnie określić czas jej trwania, a w przypadku istnienia ryzyka zmiany dopytać o ewentualne koszty z tym związane. Często bowiem okazuje się, iż nie tylko jego wydłużenie lecz również skrócenie może generować powstanie dodatkowych opłat.
  • Podczas odbioru auta, wypożyczalnie wymagają wpłacenia kaucji. Najczęstszą formą jest tzw. pre-autoryzacja, czyli zablokowanie na karcie kredytowej wynajmującego określonej kwoty na poczet późniejszych rozliczeń. Wówczas, po upływie terminu deklarowanego przez wypożyczalnię, należy sprawdzić czy kwota kaucji powróciła na konto.
  • Częstym ,,haczykiem’’ pojawiającym się w materiałach reklamowych usług dot. wynajmu samochodów są nierzetelnie przedstawiane informacje dotyczące kosztów. Podane ceny mogą nie zawierać opłat za elementy niezbędne do skorzystania z usługi, przykładowo kosztów przygotowania do wynajmu, podstawowych ubezpieczeń, czy też opłat za mycie pojazdu przy zwrocie. Dla klientów indywidualnych mylące mogą być również ceny prezentowane bez podatku VAT.
  • Nieliczne oferty wynajmu aut w jasny sposób definiują odpowiedzialność klienta w przypadku kolizji lub kradzieży. Zazwyczaj samochody wypożyczane są z tzw. „udziałem własnym”, który określa maksymalną kwotę należności w razie szkody. Gdy nie zostały wykupione dodatkowe opcje redukujące lub znoszące tę odpowiedzialność, a dochodzi do zdarzenia, wynajmujący obciążany jest kosztami do wysokości udziału własnego (w przypadku wystąpienia szkody, zabezpieczenia dodatkowe zmniejszają kwotę należną). 
  • Planując wyjazd wypożyczonym autem poza granice Polski należy zgłosić ten zamiar wypożyczalni. Biorąc pod uwagę, że jest on często dodatkowo płatny, lub nawet zabroniony, warto uczynić to jeszcze przed dokonaniem rezerwacji. Zarówno przy odbiorze jak i zwrocie pojazdu sprawdzany jest jego ogólny stan techniczny, ilość paliwa 
    i przejechane kilometry (wszystko zostaje uwzględnione w protokole). 

Wypowiada się: Sixt Rent a Car Polska

Najnowsze