McLaren 620R po kuracji w warsztacie Novitec – drogowa bestia do setki dojeżdża w 2,8 sekundy!
McLaren 620R jest drogową wersją wyścigowego modelu 570S GT4. I choć swoimi "osiągami" zawstydził niejednego to dla inżynierów z Novitec to za mało. Postanowili podrasować tę bestię, oczywiście jest drogo, ale warto!
Jeśli chcecie poprawić sportowe wyniki i doznania z jazdy waszym sportowym McLarenem to musicie się przygotować na duże koszty, w końcu nie każdy może mieć jeszcze bardziej podkręconego McLarena, który już i tak sam w sobie jest praktycznie nie do okiełznania!
Inżynierowie z warsztatu Novitec zajęli się silnikiem McLarena, a konkretniej 3,8-litrową jednostką V8 z podwójnym turbodoładowaniem. Dzięki ulepszeniom w systemie ECU udało im się wygenerować aż 710 KM i 710 Nm momentu obrotowego. Przypomnijmy, że w cywilnej wersji McLaren 620 R wyróżnia się z szeregu sportowych hipersamochodów wynikami na poziomie 620 KM i 620 Nm momentu obrotowego.
Jak podają tunerzy, teraz ta drogowa bestia i król prędkości do „setki” dojeżdża w blisko 2,8 sekundy i może osiągać prędkość maksymalną rzędu 328 km/h. Także i w tych wynikach udało się jeszcze wprowadzić „poprawki” na poziomie 0,1 sekundy i 6 km/h.
Wsród kolejnych modyfikacji modelu 620 R można wymienić: nowy wydech ze stali nierdzewnej lub lekkiego stopu Inconel oraz obniżenie wysokości jazdy o 25 mm i nowe felgi: 20-calowe z przodu i 21-calowe z tyłu. We wnętrzu natomiast Novitec postawił na alcantarę i solidne akcenty z włókna węglowego. Całość robi piorunujące wrażenie!
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: