Maskotka Liverpoolu i Chevrolet Orlando

Chevrolet ofiarował Mighty'emu Red, maskotce klubu Liverpool FC, model Orlando, aby mógł nadal wykonywać swoją misję wśród lokalnej społeczności, w szkołach i w organizacjach charytatywnych.

Samochód stworzony specjalnie dla Mighty’ego będzie nosił nazwę „Chevrolet Mighty Mobile”, a jego oficjalne przekazanie odbyło się 22 kwietnia w lokalnym salonie dilerskim Chevroleta Lookers Liverpool.

Dzięki dużemu bagażnikowi, Chevrolet Mighty Mobile zapewni Mighty’emu wystarczającą ilość miejsca do transportu sprzętu piłkarskiego, butelek z wodą oraz pamiątkowych kartek dla swoich fanów, którzy towarzyszą mu podczas wszystkich wydarzeń. Samochód pozwoli też dotrzeć maskotce klubu Liverpool FC do większej liczby szkół, w których Mighty prowadzi dyskusje na ważne tematy z dziećmi w wieku od 5 do 11 lat.

Mighty Red i jego Chevrolet Orlando
fot. Chevrolet

Emma Careless, koordynatorka maskotki, powiedziała: „Dzieci bardzo żywo reagują na wszystko, co robi nasza maskotka, w związku z czym Mighty stara się przekazywać im ważne wiadomości i codziennie uczyć nowych rzeczy. Każde spotkanie z Mightym jest dla dzieci bardzo ekscytujące, więc jestem przekonana, że widok samochodu Chevrolet Mighty Mobile również wywoła pozytywne emocje”.

 

Najnowsze

Ayrton Senna, legenda Formuły 1

Wczoraj minęło 19 lat od tragicznej śmierci Ayrtona Senny. Przypomnijmy sylwetkę tego kierowcy, przez wielu uważanego za najwybitniejszego zawodnika F1 wszech czasów.

1 maja 1994 roku na torze Imola był jednym z najmroczniejszych dni w historii sportu motorowego. Wypadek Brazylijczyka Ayrtona Senny, trzykrotnego mistrza świata, zdobywcy 610 punktów GP, 65 pole position, który 81 razy stawał na podium, nie był pierwszym, jaki wydarzył się wówczas na tragicznym GP San Marino.

Senna rozpoczął karierę kartingową jako trzynastolatek. Mając siedemnaście lat wygrał Mistrzostwa Kartingowe Ameryki Południowej, miał również na koncie mistrzostwo Brazylii i dwukrotnie wicemistrzostwo świata.

W 1981 roku rozpoczął karierę w Europie od Brytyjskiej Formuły Ford 1600. Szedł jak burza, wygrywając raz za razem. W 1984 po raz pierwszy wystąpił w wyścigach F1 jako członek zespołu Toleman. Pierwszy sezon zakończył na dziewiątym miejscu. Stopniowo piął się w górę: w kolejnym sezonie, już jako członek ekipy Lotusa, uplasował się na czwartym miejscu. Rozstał się z Lotusem w 1987 roku. W sezonie 1988, już jako protegowany stajni McLarena, zdobył pierwszy tytuł mistrzowski w karierze. Wtedy też zaczęła się jego stała rywalizacja z równie znakomitym kierowcą, Alainem Prostem.

Do legendy przeszedł rok 1991. Podczas wyścigu o GP Brazylii w bolidzie Senny zacięła się skrzynia biegów. Mając do dyspozycji wyłącznie szósty bieg, kontynuował wyścig i wygrał go, jednak z wysiłku zemdlał na okrążeniu zjazdowym, a na skutek skurczu mięśni nie był w stanie wyjść z pojazdu.

Piękne zdjęcie zamyślonego Ayrtona Senny
fot. Ayrton Senna Institute

Dla stajni McLarena Senna zdobył w sumie trzy tytuły mistrza świata kierowców oraz cztery tytuły mistrza świata konstruktorów, wystąpił w 96 wyścigach. Rok 1994 rozpoczął już w barwach Williams-Renault. Współpraca od początku nie układała się dobrze. Konstrukcja bolidu była zawodna i nie sprawdzała się na torze. Senna nie ukończył pierwszych dwóch wyścigów sezonu, do których startował z pole position.

Trzeci wyścig okazał się jego ostatnim.

Czarną serię rozpoczął podczas piątkowego treningu Rubens Barrichello. Straciwszy panowanie nad bolidem po wyjściu z zakrętu, wjechał w stos opon. Nie odniósł jednak obrażeń.

30 kwietnia podczas kwalifikacji Roland Ratzenberg podczas szybkiego okrążenia uderzył w betonową ścianę. Reanimowano go długo na oczach zszokowanych kibiców, jednak Austriak zmarł niedługo po przewiezieniu do szpitala.

W niedzielę Senna wystartował z pole position. Już na samym początku wyścigu doszło do wypadku: Pedro Lamy wjechał w bolid J.J. Lehto. Oderwane koło raniło dziewięć osób na trybunach. Na czas uprzątania fragmentów karoserii na tor wyjechały samochody bezpieczeństwa. Po wznowieniu wyścigu na czoło stawki wysforowali się Senna i Schumacher. Niespodziewanie bolid Senny skręcił w prawo i uderzył frontalnie w ścianę.

Brazylijczyka wydobyto z wraku. Mimo intensywnej akcji reanimacyjnej nie odzyskiwał przytomności. W szpitalu w Bolonii stwierdzono rozległe uszkodzenia mózgu. Senna był w głębokiej śpiączce. Nie było dla niego nadziei. Wiadomość o ustaniu pracy serca przyszła niedługo po dekoracji zwycięzców wyścigu. Podczas pogrzebu Senny, w którym uczestniczył m.in. prezydent Brazylii, na ulice wyległo ponad 3 miliony Brazylijczyków pragnących oddać cześć tragicznie zmarłemu kierowcy.

Nie zabrakło też oficjeli ze świata motosportu. Z wyjątkiem jednego: Maxa Mosleya, prezesa FIA. On udał się na pogrzeb Ratzenberga, uważając, że jemu też należy się oddanie honorów.

Senna by się z tym zapewne zgodził. W jego rozbitym bolidzie znaleziono zakrwawioną austriacką flagę. Chciał wznieść ją na zakończenie wyścigu, by uczcić pamięć Rolanda Ratzenberga.

Najnowsze

Kraść też trzeba umieć

Jeśli planujesz napełnić bak i oddalić się bez płacenia, upewnij się najpierw, czy towarzyszący ci partner ma wystarczająco silne nerwy.

Para Australijczyków, wyobrażająca sobie, że są następcami Bonnie i Clyde’a, próbowała zapewnić sobie darmowe tankowanie na jednej z przydrożnych stacji benzynowych. Kobieta napełniała bak, a jej towarzysz czekał w napięciu za kierownicą. Niestety, napięcie przeważyło i na widok pracowniczki stacji niedoszły złodziej spanikował. Fala benzyny zalała jego nieszczęsną wspólniczkę, która fiknęła eleganckiego koziołka. Szybko jednak zebrała się w sobie i dogoniła samochód. Na jej szczęście – spanikowany partner zachował na tyle przytomności umysłu, by na nią poczekać. Odjechali w siną dal, a zarejestrowane przez kamery ochrony tablice okazały się być skradzione. Policja nadal szuka uciekinierów. Głupi ma szczęście…?

Najnowsze

Zuzanna Ścibior startuje w Czechach

Pierwsze koty za płoty, czyli Zuza Ścibior rozpoczyna sezon quadowy. Za nią całkiem udana pierwsza runda Amatorskich Mistrzostw Czech i Moraw.

Jak wynika z relacji Zuzki, atmosfera na torze była niezwykle sympatyczna i serce aż rwało się do jazdy. Niemiłą niespodziankę sprawiła jednak pogoda, po solidnych ulewach zrobiło się prawdziwe bagno. Po zmianie kół i zębatek Zuza zmierzyła się dwoma treningami: dowolnym i czasowym. Uzyskała dziewiąty czas i dobrą pozycję startową.

Trochę deszczu nas nie powstrzyma!
fot. zuzascibior.pl

W pierwszym wyścigu wystartowała z szóstej pozycji i finiszowała dziewiąta. Drugi natomiast okazał się zapowiedzią, że w Zuzie drzemie prawdziwa wola walki! Zuza wystartowała jako czwarta i przez połowę biegu trzymała się wysoko w pierwszej trójce. Ostatecznie nie wytrzymała kondycyjnie, ale chociaż drugi bieg ukończyła na jedenastej pozycji, inni zawodnicy serdecznie jej gratulowali. Wiedzą już, że należy Zuzę doceniać.

Przed Zuzką kolejne starty i na pewno kolejne sukcesy
fot. zuzascibior.pl

W klasyfikacji ogólnej, po zsumowaniu wyników, nasza zawodniczka uplasowała się na dziesiątym miejscu. A my dopingujemy dalej i czekamy na drugą rundę – już piątego maja!

Najnowsze

Peugeot 208 T16 Pikes Peak dla Loeba

30 czerwca Sébastien Loeb wystartuje w tegorocznej edycji wyścigu Pikes Peak Hill Climb. Zasiądzie za kierownicą Peugeot 208 T16 Pikes Peak.

Pojazd dysponuje mocą 875 KM, waży 875 kg, ma napęd na cztery koła oraz pakiet mający zwiększać właściwości aerodynamiczne. Każdy projektant samochodów wyścigowych staje przed wyzwaniem, jakie stanowią wynikające z przepisów ograniczenia i restrykcje w zakresie dopuszczalnej wysokości i kształtu nadwozia, rozmiarów, umiejscowienia jednostki napędowej itd. Jest to wyzwanie inspirujące, jednak czasem może być również powodem frustracji. Gdzieś w głębi duszy konstruktorzy mają bowiem ukryte pragnienie, aby wyrzucić regulamin do kosza i stworzyć pojazd ekstremalny. Wyścig Pikes Peak Hill Climb to jedyna impreza, która pozwala na chwilę uwolnić demony konstruktorskiego umysłu i nadać im realny kształt.

Peugeot 208 T16 Pikes Peak
fot. Peugeot

Zawrotne wysokości, na jakie wznosi się trasa w Kolorado, stanowią niemałe technologiczne wyzwanie, które wymaga opracowania jednostki napędowej zdolnej pracować wydajnie nawet przy rozrzedzonym powietrzu… Specjalnie na Pikes Peak Peugeot Sport przygotował nową wersję podwójnie doładowanego silnika V6, który powstał z myślą o imprezach wytrzymałościowych. Z 875-konnym silnikiem pod maską Peugeot 208 T16 Pikes Peak dysponuje mocą większą niż bolidy Formuły 1. To najmocniejszy samochód, jakim kiedykolwiek jeździł wielokrotny rajdowy mistrz świata, a zatem zapowiada się motosport w wersji ekstremalnej, tym bardziej, że na trasie Pikes Peak przed upadkiem w przepaść zawodników nie chronią żadne bariery…

W kilku obszarach konstrukcyjnych Peugeot 208 T16 Pikes Peak wykorzystuje rozwiązania technologiczne zastosowane w zwycięskim Peugeot 908 z 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Oba pojazdy mają wspólny układ jezdny i hamulcowy oraz pakiet rozwiązań aerodynamicznych, takich jak specjalny wlot powietrza czy spojler o szerokości 2 metrów, który pierwotnie wykorzystywany był w pierwszej generacji modelu 908 HDi FAP.

Najnowsze