Marcia Holley – pierwsza dama szybkości

Niewielu o niej słyszało, ale w czasach gdy żyła, było o niej głośno. Oto Marcia Holley, pierwsza dama szybkości.

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku Marcia Holley pracowała jako kaskaderka przy produkcjach realizowanych w Holywood. Poza tym była pasjonatką motocykli i pierwszą kobietą, która ukończyła rajd Baja 1000. Niedługo potem związała się z Donem Vesco, który był wielokrotnym rekordzistą prędkości na różnych maszynach. W swojej karierze ustanowił 18 motocyklowych i 6 samochodowych rekordów.

Pod koniec lat siedemdziesiątych Marcia miała okazję przejechać się „Błyskawicą Vesco”, czyli bolidem Kawasaki służącym do bicia rekordów prędkości na wyschniętym, słonym jeziorze Bonneville. Na początek miała pobić rekord wynoszący 241 km/h, ale finalnie udało jej się osiągnąć 290 km/h. Bardzo szybko złapała bakcyla, a przed tą próbą nie siedziała nigdy w takiej maszynie.

Jednak prawdziwe bicie rekordu nadeszło nieco później. We wrześniu 1978 roku ponownie zajęła miejsce za sterami „Błyskawicy” marki Kawasaki. Uzyskała prędkość 369,12 km/h, dzięki czemu trafiła do klubu ludzi, którzy osiągnęli prędkość powyżej 322 km/h (200 mph). Była pierwszą kobietą, która trafiła do tego elitarnego grona, a zarazem najszybszą kobietą na świecie. Następnej zawodniczce udało się to dopiero 30 lat później.

Co ciekawe, Holley nadal jest aktywną motocyklistką. Można ją spotkać na różnych próbach bicia rekordów w USA. Wspiera wtedy kobiety, aby próbowały zapisywać się na kartach motoryzacyjnej historii.

Najnowsze

To koniec Erik Buell Racing?

Oto smutna wiadomość dla fanów Erik Buell Racing. Firma wpadła w tak poważne problemy, że będzie musiała ogłosić upadłość. Wierzytelności sięgają 20 milionów dolarów.

Erik Buell Racing od dłuższego czasu walczy z problemami finansowymi. Nie dalej jak dwa lata temu 49 procent udziałów (za kwotę 25 milionów dolarów) przejęła firma Hero, która miała pozwolić na ustabilizowanie sytuacji finansowej. Przez ten czas marka zaprezentowała dwa nowe modele, pojawiła się w Superbike World Championship, a także otworzyła przedstawicielstwo w Europie.

Jednak rzeczywistość znów przerosła markę. Powodem takiej sytuacji ma być zbyt niskie finansowanie. Dlatego firma dorobiła się wierzytelności w wysokości 20 mln dolarów, przez co musi złożyć wniosek o upadłość.

W branży spekuluje się, że przejęciem EBR jest zainteresowana marka Polaris, która niedawno przejęła resztę udziałów w marce Brammo (motocykle elektryczne). W portfolio Polarisa znajdują się już marki Victory i Indian, które mają powalczyć o udziały z Harley-Davidsonem.

Na razie wiadomo tylko tyle, że Erik Buel Racing zamierza dojechać do końca obecnego sezonu Superbike, a na więcej informacji trzeba będzie poczekać.

 

Najnowsze

I Piknik Strzelecki dla motocyklistek – motocyklistki do broni!

Już 10 maja na strzelnicy w Rembertowie odbędzie się I Piknik Strzelecki dla motocyklistek o puchar Strzelecki Gforcespot. Patronat nad imprezą objęła Motocaina.pl. Nie może Was zabraknąć!

Motocyklistki do broni! Tym hasłem zapraszamy na I Piknik Strzelecki dla Motocyklistek o Puchar Strzelecki GFORCESPOT razem z Legia Sekcja Strzelecka. Widzimy się 10 maja o godzinie 11:00 na strzelnicy Rembertów-Poligon. Na uczestniczki wydarzenia czekać będą doświadczeni instruktorzy, którzy przeszkolą motocyklistki z obsługi broni i techniki strzelania.

Rozegrane zostaną 3 konkurencje oceniane: Pistolet Sportowy, Karabin Sportowy, Pistolet Centralnego Zapłonu, strzelane z trzech rodzajów broni: Ruger, Glock, TOZ12.

Jedna z uczestniczek wróci do domu z nagrodą główną, która zostanie rozlosowana wśród zawodniczek. A będzie to? Motocykl Junak RS125!

Nagrodami dodatkowymi są urządzenia STW Power Factor (umożliwiające naładowanie telefonu, kamery, laptopa oraz innych urządzeń posiadających wewnętrzny akumulator bez dostepu do sieci energetycznej,  oraz uruchomienie motocykla lub samochodu z rozładowanym akumulatorem) firmy Commerto.

Poza strzelaniem organizatorzy, a w tym założycielka firmy produkujące kombinezony skórzane dla kobiet GFORCESPOT – zapraszają również na grilla i mnóstwo dobrej zabawy!

Regulamin zawodów oraz rejestracja:
moto.strzelectwo-legia.pl

Wszelkie dodatkowe informacje dostępne są pod numerem: 511-965-666

Aby wziąć udział w I Pikniku Strzeleckim dla motocyklistek o puchar GFORCESPOT należy zarejestrować się w formularzu oraz uiścić opłatę startową w wysokości 185 złotych. Numer konta oraz szczegóły przelewu zostaną przesłane na podany adres email w ciągu 1 dnia roboczego.

Rejestracja uczestniczek trwa do dnia 6 maja 2015 do godziny 12:00. Liczba miejsc ograniczona.

Organizatorzy zapraszają również na wieczorne afterparty, które odbędzie się w klubie Banjaluka Warszawa.

I PIKNIK STRZELECKI DLA MOTOCYKLISTEK
Niedziela: 10.05.2015, od godz. 11:00
Al. Gen. A. Chruściela „Montera”
04-454 Rembertów, Warszawa, Poland

Patronem medialnym imprezy jest Motocaina.pl

Najnowsze

12 weekendów wyścigowych: Gosia Rdest rozpoczyna intensywny sezon

Gosia Rdest ma 22 lata i doświadczenie na torze, którego może jej pozazdrościć niejeden starszy stażem zawodnik. W najbliższy weekend, I rundą Volkswagen Golf Cup na torze Orschesleben, oficjalnie rozpoczyna kolejny sezon wyścigowy w samochodach turystycznych.

Młoda zawodniczka w tym roku będzie jedyną Polką regularnie startującą w wyścigach płaskich. Już teraz jej kalendarz obejmuje 12 weekendów wyścigowych na które składają się występy w Volkswagen Golf Cup i Audi TT Sport Cup. Sezon rozpocznie w najbliższy weekend na torze Orschesleben w Niemczech podczas pierwszej rundy pucharu VW Golfa. Stanie tam do rywalizacji ze stawką 23 kierowców pośród których jest jedyną kobietą. Będzie to drugi, pełny sezon Gosi Rdest w VW Golf Cup.

Sezon rozpoczynamy w Orschesleben, cieszę się że ten tor trafił do kalendarza VW Golfa. Miałam okazję się na nim ścigać w 2012 roku podczas eventu BMW Talent Cup, jednak innym autem – styl i tor jazdy w samochodach z przednim napędem jest jednak zupełnie inny. Pod koniec sezonu 2013 po raz kolejny zawitałam tam podczas shootout’u VW Scirocco R Cup zorganizowanego przez Komisję Kobiet w Motorsporcie FIA. Tor jest bardzo ciekawy, lubię się na nim ścigać i na pewno zagwarantuje duże emocje. Na pewno wiele będzie się działo już na pierwszym zakręcie, błędy które się tam popełni mogą być niemożliwe do odrobienia – mówi Gosia Rdest.

Formuła zawodów jest identyczna jak w ubiegłym roku. Podczas każdego weekendu wyścigowego zawodnicy zaliczą dwie trzydziestominutowe sesje treningowe oraz trwające tyle samo kwalifikacje. Każdorazowo stają do rywalizacji w dwóch wyścigach.

I runda VW Golf Cup – Harmonogram

Sobota, 25.04.2015 r.

8:10-8:40 I Trening

11:05-11:35 II Trening

16:30-17:00 Kwalifikacje

Niedziela, 26.04.2015 r.

12-12:30 I wyścig

17:10-17:40 II wyścig

Gosia Rdest (ur. w 1993 roku w Żyrardowie) przygodę ze sportem motorowym rozpoczynała w kartingu. Ma na swoim koncie tytuł Mistrza Polski w klasie KF2 wywalczony w 2011 roku. W sezonie 2012 Gosia rywalizowała w BRDC Formula 4 – brytyjskich mistrzostwach Formuły 4, gdzie była jedyną kobietą w stawce, a sezon ukończyła z nagrodą Who Zooms Award za największą ilość wyprzedzeń w sezonie. Na swoim koncie odnotowała aż siedemdziesiąt dwa udane ataki na rywali. Jako jedna z 12 kobiet została zaproszona przez VW Motorsport i Komisję Kobiet w Motosporcie FIA na eliminacjację Pucharu Scirocco R-Cup. Jej autorytetami są:  Aryton Senna i Jerzy Kukuczka. W sezonie 2014 Gosia przesiadła się z singleseaterów do samochodów turystycznych i rywalizowała w Volkswagen Castrol Cup. Wzięła też gościnny udział w rundach VW Scirocco R-Cup na Red Bull Ringu i VW Polo R Cup na Buddh International Circuit, gdzie wywalczyła kolejno 2, 4 i 6 miejsce. Sezon 2015 rozpoczęła od 24-godzinnego wyścigu w Dubaju. Jako jedna z czterech kierowców zasiadała za kierownicą VW Golfa TDI wystawionego przez brytyjski zespół KPM Racing. Mimo słabszej specyfikacji samochodu, udanie stawiała czoła mocniejszym rywalom zajmując 9 miejsce w klasie A2 i 51 w klasyfikacji generalnej. W sezonie 2015 bierze udział aż w dwóch międzynarodowych serialach wyścigowych: Audi Sport TT Cup i Volkswagen Golf Cup.

Najnowsze

„Kobiety w Motorsporcie” w strefie kibica na Stadionie Narodowym

W kwietniowy weekend na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyło się Lotto Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Przy tej okazji kibice, którym nie udało się kupić biletów na same zawody, zostali zaproszeni przez organizatorów do specjalnej strefy, w której można było między innymi obejrzeć zmagania żużlowców na telebimie. W strefie znalazło się także stoisko Zespołu ds. Kobiet "Kobiety w Motorsporcie" PZM.

Na stoisku Zespołu ds. Kobiet PZM pojawiła się jedna z członkiń Zespołu „Kobiety w Motorsporcie” – utytułowana zawodniczka sportu samochodowego, Małgorzata Serbin, która przybyła na wydarzenie z własnym motocyklem Kawasaki Ninja ZX6R. Drugą reprezentantką Zespołu ds. Kobiet była Kinga Gajewska – zawodniczka motocrossowa, która wielokrotnie stawała na podium Mistrzostw Polski Kobiet w Motocrossie. Na stoisko zaglądało mnóstwo zainteresowanych tematyką motorsportu pań, chętnych do dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Dominika z Warszawy, 36 lat: Nie jeżdżę na motocyklu i nigdy właściwie o tym nie myślałam do czasu, gdy moja koleżanka nie spytała mnie czy chciałabym spróbować. Jestem tutaj i wręcz okupuję twoją Ninję dochodząc do wniosku, że jednak chcę! Dowiedziałam się tutaj właściwie wszystkiego, co niezbędne by wsiąść pierwszy raz na motocykl oraz jakimi kryteriami kierować się przy wyborze pierwszej maszyny. Ucieszyło mnie także to, że zrobienie prawa jazdy kategorii A nie jest wcale tak trudne, jak mi się do tej pory wydawało. Szczerze mówiąc pozazdrościłam Ci tego pięknego motocykla. Teraz jestem już pewna, że też taki chcę!

Dagmara z Poznania, 26 lat: Jeżdżę na motocyklu mojego chłopaka jako przysłowiowy „plecak”. Podoba mi się ta swego rodzaju wolność, gdy jesteśmy tylko my i wiatr. Muszę jednak przyznać, że siedząc z tylu zdarza mi się myśleć o tym, że jednak chciałabym spróbować prowadzić sama. Motocykl mojego chłopaka jest jednak dla mnie zbyt duży (Suzuki Intruder) i zdecydowanie za ciężki. Czekam na jakąś okazję by wsiąść na mniejszą maszynę ale na razie nie udało mi się to. Stojąca tu Kawasaki Ninja – muszę przyznać – jest piękna a Ty wyglądasz w tym stroju odlotowo. Bardzo mi się podoba. Mój chłopak cieszy się, że chcę jeździć sama ale ja mam obawy czy nie będę tzw. „piątym kołem u wozu” bo on i jego koledzy są doświadczonymi kierowcami. Patrzę jednak na Ciebie i przekonuję się, że ja też dam radę!

Karolina z Warszawy, 38 lat: Kiedyś bardzo chciałam jeździć motocyklem. Poprosiłam znajomego aby mnie spokojnie przewiózł. On niestety okazał się nieodpowiedzialny i odkręcił manetkę gazu do oporu. Strasznie się wtedy przestraszyłam mając, nawiasem mówiąc, do niego ogromne pretensje. Po tym incydencie zawiesiłam na kołek swoje marzenia o własnym motocyklu. Na szczęście dla mnie poznałam swojego obecnego męża Jacka, który nauczył mnie jeździć i kupił mi piękną, czerwoną Hondę 125. Minęło kilka lat i teraz jeżdżę Suzuki Banditem 600-tką. Bardzo fajna „zabawka” do używania na co dzień.

Beata z Wrześni pod Poznaniem, 22 lata: Mój chłopak Maciek (całuje go w policzek) uczy mnie właśnie jeździć. Jest wspaniały i bardzo cierpliwy. Nie wiem na jak długo mu tej cierpliwości wystarczy (śmiech). Robię postępy choć nie są one błyskawiczne. Nie boję się ale mam dużo respektu i pokory bo widziałam kilka wypadków z udziałem motocyklistów i dlatego jestem ostrożna. Na szczęście jestem też spokojną osobą więc wiem, że tzw. głupot nie będę robiła na drodze. No i mam prawko na motocykl. To była świetna decyzja by zrobić A razem z B. Gdy tylko poczuję się pewniejsza na motocyklu pomyślę o własnych dwóch kółkach. Może jeszcze w tym sezonie…

Magda z Warszawy, 45 lat: Jeżdżę Yamahą XV 125 Virago. Kocham ją. Jest mała, zwinna i w sam raz dla mnie. Oczywiście patrzę z zazdrością na duże choppery ale zdaję sobie sprawę z tego, że wymagają one posiadania dużej siły a przecież nie zacznę na stare lata chodzić na siłownię by móc jeździć jakimś dużym monstrum. Najszczęśliwsza jestem wtedy, gdy jadę do rodziców, którzy mieszkają w Milanówku. Czuję się wtedy wolna, nie myślę o pracy, domu i kłopotach. Nic tylko ja! I choć moi rodzice są konserwatywni i uważają, że mi nie wypada ja się tym nie przejmuję. Jeździć własnym motocyklem jest jedną z najlepszych rzeczy, które robię w życiu.

Iwona z małej miejscowości nadmorskiej, lat 33: Mamy z mężem crossówki. Gdy uda się nam „sprzedać” dzieci a nie ma jeszcze sezonu turystycznego to lubimy powygłupiać się na plaży. Wiem, wiem – nie wolno, ale nie stwarzamy zagrożenia, naprawdę. Czasem też ładujemy motocykle na busa i jedziemy poszaleć na poligon. Tam to dopiero jest jazda. Uwierz mi – zwariowałam na tym punkcie. Ale Ty to rozumiesz… Muszę kiedyś wsiąść na takiego „sporta” jak Twój tylko co będzie jak mi się spodoba? Może lepiej nie…

To tylko kilka rozmów z przypadkowymi dziewczynami, które odwiedziły namiot Zespołu ds. Kobiet – wiele z nich zwróciło uwagę nie tylko na wyrózniający się wśród innych, różowy namiot „Kobiet w Motorsporcie”, ale również na motocykl Małgosi – Kawasaki Ninja ZX6R. Wszystkie panie próbowały się przymierzyć do maszyny i robiły sobie zdjęcia. Opowiadały o swoich ukochanych jednośladach, na których jeżdżą. Wyraźnie czuło się bijącą z nich pasję. Deklarowały także swoją dojrzałość motocyklową – zdając sobie sprawę z niebezpieczeństw czyhających w ruchu drogowym na motocyklistów. Mówiły o świadomości zagrożeń i o tym, że trzeba być mocno skoncentrowanym siedząc „w motocyklowym siodle”.

– Był to dla mnie bardzo pozytywny przejaw i szalenie mnie to ucieszyło. Bo poza tym, że naszym zadaniem jako zespołu jest pokazywanie drogi do sportowej kariery w motorsporcie, jest także wskazywanie pozytywnych wzorców opartych na bezpieczeństwie i rozwadze na drodze – podsumowała Małgorzata Serbin.

Najnowsze