Manewr wyprzedzania zakończył w rowie na dachu

Kolejne nagranie dobitnie pokazujące, że pośpiech nie popłaca, a na drodze najlepiej kierować się spokojem i rozsądkiem.

Samochodowa kamera uchwyciła moment, w którym kierujący Audi źle ocenił sytuację na drodze podczas wyprzedzania i nieomal doprowadził do czołowego zderzenia z samochodem jadącym z naprzeciwka. W ostatniej chwili udało mu się wrócić na swój pas, ale nie opanował auta, które wjechało do rowu i dachowało.

Jak podaje policja, za kierownicą Audi siedział 22-mężczyzna, który po wypadku został odwieziony do szpitala. Wiadomo, że był trzeźwy.

Najnowsze

Goodc

Nowy Opel Corsa ujrzał światło dzienne. Nasze pierwsze wrażenia

Jest z nami już od prawie 40 lat i nic nie wskazuje na to, by miał się z nami rozstać. Wręcz przeciwnie - Opel Corsa doczekał się właśnie kolejnej, już szóstej generacji. Niespełna miesiąc przed oficjalną światową premierą sprawdziłyśmy, jak na żywo prezentuje się najświeższa odmiana tego małego “mieszczucha”.

No, właściwie to już nie tak małego. Szósta generacja jest najdłuższa w historii i obecnie ma 4,06 m długości. Z wiekiem Corsa rośnie, a jej obecne wymiary zbliżone są do Astry F. Corsa jest przy tym bardzo lekka – w swojej “najchudszej” wersji nie osiąga nawet tony. W celu poprawy komfortu prowadzenia i właściwości jezdnych obniżono linię dachu. To samo stało się z fotelem kierowcy, dzięki czemu w środku nadal jest sporo miejsca – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Urósł z kolei bagażnik, zdolny teraz pomieścić 309 litrów ładunku, a więc 24 l więcej niż 5. generacja. Poszerzono także otwór bagażnika, co ułatwi wykorzystanie przestrzeni bagażowej.

Nadwozie stało się masywniejsze, bardziej nowoczesne i dynamiczne, a wyrównana maska z delikatnym przetłoczeniem na środku i ostre rysy reflektorów nadają mu sportowego charakteru. To już nie jest typowo babski samochód, choć nadal da się w nim dostrzec nutę delikatności. Bryła nowej Corsy z przodu może kojarzyć się z Audi A1 – takim trochę uspokojonym. Trzeba jednak przyznać, że całość prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zwłaszcza ze standardowymi, metalicznymi lakierami: szarym Platinium oraz pomarańczowym Fizz.  

Będzie z prądem!

“Numer 6” to także zmiany w gamie silników – od teraz dostępne będą jednostki benzynowe 1.2 o mocy 75, 100 lub 130 KM. Dzięki zmniejszonej pojemności udało się je odciążyć względem napędu w poprzedniej generacji o ok. 15 kg. Ich spalanie jest bardzo obiecujące – według oficjalnych pomiarów będzie oscylowało w przedziale 3-5 l/100 km. Dwie najmocniejsze odmiany oferowane będą z manualem lub 8-biegową skrzynią automatyczną z manetkami przy kierownicy. Niestety, póki co nie przewidziano wersji czysto sportowej, jest za to pakiet stylistyczny GS-Line, charakteryzujący się m.in. sportowymi fotelami i czerwonymi elementami we wnętrzu auta.

Do oferty dołączy także wysokoprężny silnik 1.5 o mocy 102 KM oraz absolutna nowość – napęd elektryczny. Będzie on zasilał model Corsa-e, który do sprzedaży trafi w 2020 roku. Łączna moc układu (złożonego z akumulatorów o pojemności 50 kWh każdy) wynosi 136 KM i zapewnia (zdaniem Opla) zasięg do 330 kilometrów. Samo ładowanie również ma być szybkie – w 30 minut bateria uzupełni ponoć 80% pojemności. Mniej obiecująco brzmi jednak cena. Najtańsza Corsa-e oferowana będzie za 124 900 zł, natomiast lepiej wyposażona Elegance wystartuje z pułapu 130 390 zł. Dużo przystępniej zapowiada się podstawowa Corsa, która ma kosztować 49 900 zł. W wyposażeniu standardowym otrzymamy m.in. ESP z ABS i kontrolą trakcji, wspomaganie ruszania na pochyłościach, pakiet NCAP (ostrzeganie przed kolizją, rozpoznawanie ograniczeń prędkości, wykrywanie zmęczenia kierowcy), radio z 5-calowym ekranem dotykowym, Bluetooth i USB oraz sterowanie multimediami z kierownicy i tempomat.  

Opcje z wyższej półki

W kolejnych poziomach za dopłatą możemy dostać panoramiczny dach lub adaptacyjne matrycowe reflektory IntelliLux LED, które pozwolą na jazdę w trybie świateł drogowych (tzw. długich). Za pomocą umieszczonej z przodu auta kamery Ople Eye, system rozpozna pojazd nadjeżdżający z przeciwka lub jadący przed nami i dostosuje wiązkę światła tak, aby nie oślepiać pozostałych uczestników drogi. Nadal jednak będzie stawiać na maksymalne bezpieczeństwo, pozwalając na doświetlenie dalszego odcinka drogi niż w przypadku podstawowych lamp.

Wygodne fotele obszyte przyjemnym w dotyku materiałem, opcjonalnie (zależnie od wersji) mogą mieć funkcję podgrzewania oraz masażu, a na konsoli centralnej zagościć może kolorowy 10-calowy ekran dotykowy z nawigacją 3D, tunerem cyfrowym. Problemem nie będzie również ładowarka indukcyjna w podłokietniku. Dostępne są także pakiety obejmujące panoramiczną kamerę cofania 180 stopni, czujniki z przodu i z tyłu, kontrolę martwego pola oraz zawieszenie o charakterystyce sportowej.  


 
    Corsa Edition Elegance GS-Line
1.2 75 KM Start/Stop M5 49 900 zł 54 950 zł 60 850 zł
1.2 Turbo 100 KM Start/Stop M6 59 750 zł 65 650 zł 66 150 zł
1.2 Turbo 100 KM Start/Stop AT8 66 550 zł 72 450 zł 72 950 zł
1.2 Turbo 130 KM Start/Stop AT8 77 150 zł 77 650 zł
1.5 Diesel 102 KM Start/Stop M6 77 250 zł 71 150 zł
E 136 KM   124 900 zł 130 390 zł

Naszym zdaniem:

Nowa Corsa wydaje się być dobrze przemyślana. Inżynierowie mieli sporo czasu na opracowanie szóstej generacji, biorąc pod uwagę, że od premiery poprzedniej wersji minęło już pięć lat, przy czym Corsa E jest raczej głębokim faceliftingiem niż zupełnie nowym projektem. Tym razem jednak Opel otwiera nowy rozdział, wprowadzając do segmentu aut zazwyczaj “ubogich technologicznie” szereg nowoczesnych rozwiązań, a przy tym atrakcyjną stylistykę. Nowa generacja rzuca konkurencji rękawicę, a na żywo robi bardzo dobre wrażenie. Nie możemy już doczekać się by sprawdzić, jak to auto jeździ!

Najnowsze

Nowe Audi RS 6 Avant – superszybkie kombi i 600 KM pod maską!

Prezentując nowe Audi RS 6, Audi Sport otwiera nowy rozdział w historii usportowionego Avanta. Jeszcze więcej mocy w połączeniu ze zwiększoną dzięki systemowi mild hybrid wydajnością, zamienia RS 6 Avant w prawdziwą bestię na drodze, która może pochwalić się ciekawymi osiągami: 441 kW (600 KM), 800 Nm, a od 0 do 100 km/h pojedziemy w zaledwie 3,6 sekundy!

Nowe RS 6 Avant jest jednym z pierwszych modeli wyprodukowanych przez Audi Sport, stworzonych w myśl nowego języka stylistycznego Audi RS. Jego przód jest zupełnie odmienny, choć utrzymujący ciągle dostojny wygląd linii modelowej A6. Od linii modelowej A7, RS 6 Avant oprócz pokrywy silnika w charakterystycznej stylistyce „powerdome” zapożyczyło również przednie reflektory. Są one nie tylko bardziej płaskie i bardziej sportowe, ale oferują również opcję reflektorów laserowych RS Matrix LED z przyciemnionymi wykończeniami. To nowość w rodzinie A6. Podobnie jak tylne światła diodowe, posiadają one kierunkowskazy ze zdynamizowanym sposobem sygnalizacji oraz z charakterystycznym dla modeli typu RS sekwencyjnym sygnalizowaniem gdy samochód jest zamykany i otwierany. 

Trójwymiarowa struktura grilla osłony chłodnicy Singleframe z oczkami w kształcie plastra miodu błyszczy czernią. Cała osłona jest teraz bardziej płaska i szersza, co podkreśla atletyczny wygląd RS 6 Avant. W nowej wersji zniknęło obramowanie Singlrframe oraz logo quattro na zderzaku. Poniżej standardowo montowanych reflektorów diodowych, w na nowo zaprojektowanym zderzaku RS znajdują się duże i wyraziste wloty powietrza, których górne krawędzie sięgają niemal dolnych krawędzi tychże reflektorów. Projektanci inspirowali się tutaj przodem super sportowego Audi R8. 

Patrząc na pojazd z boku, tym co najbardziej rzuca się w oczy to wydłużony przód, długa, prosta linia dachu i płaskie słupki D jakby spoczywające na blisterach quattro. W dynamicznym tyle pojazdu znajdziemy m.in. spojler umieszczony na tylnej krawędzi dachu oraz typowy dla RS zderzak z dyfuzorem i wieloma elementami stylistycznymi utrzymanymi w kolorze błyszczącej czerni. Po obu jego stronach umieszczono okrągłe, chromowane końcówki rur wydechowych, utrzymane również w stylu RS. Opcjonalnie dostępny jest układ wydechowy RS sport z czarnymi końcówkami rur. 

Jednostka napędowa 4.0 TFSI montowana w nowym Audi RS 6 Avant rozwija 441 kW (600 KM) mocy oraz moment obrotowy 800 Nm dostępny w wysokim zakresie od 2100 do 4500 obr/min. Od 0 do 100 km/h to sportowe kombi rozpędza się w 3,6 sekundy. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Jeśli to kombi RS wyposażymy w opcjonalny pakiet dynamiczny, prędkość ta może wzrosnąć do 280 km/h, a jeśli w pakiet dynamiczny plus – do 305 km/h. 

48-woltowy główny układ elektryczny sprawia, że silnik V8 biturbo jest wydajny i dynamiczny. Sercem systemu mild hybrid MHEV jest alternator-rozrusznik RSG. Podczas delikatnego hamowania może on odzyskać nawet 12 kW mocy i przekierować ja do osobnego akumulatora litowo-jonowego, gdzie energia ta zostanie zmagazynowana. Jeśli przy prędkości pojazdu od 55 do 160 km/h kierowca zdejmie nogę z pedału gazu, układ zarządzania napędem wybrać może jedną z dwóch opcji: w zależności od sytuacji drogowej i od ustawień systemu Audi drive select nowe Audi RS 6 Avant może albo odzyskiwać energię albo żeglować nawet przez 40 sekund z wyłączonym silnikiem. 

Jednostka napędowa 4.0 TFSI emituje sportowy, donośny i charakterystyczny dla motoru V8 dźwięk. Kierowca może wpływać na jego brzmienie, wybierając odpowiednie ustawienie w systemie Audi drive select. Opcjonalny układ wydechowy RS sport z czarnymi końcówkami rur wydechowych dostarcza wyjątkowych, sportowych wrażeń słuchowych. W konfigurowalnych trybach RS1 i RS2 to klient decyduje o tym, czy dźwięk dochodzący z układu na być sportowy, czy raczej łagodny. 

Nowe Audi RS 6 Avant standardowo wyposażane jest w sportowy progresywny układ kierowniczy z bezpośrednim przełożeniem. Układ ten, wraz ze wzrostem kąta skrętu rozwija wyższe siły zwrotne, co przekłada się na bardzo precyzyjne prowadzenie auta. Jego system wspomagania sił (nowa konstrukcja) niemal łączy kierowcę z nawierzchnią drogi. Opcjonalnie, razem z pakietem dynamicznym i z pakietem dynamicznym plus, RS 6 Avant może być wyposażone w dynamiczny układ czterech kół skrętnych.

Kierowca może zmienić styl jazdy i prowadzenia swojego Audi RS 6 Avant używając do tego systemu wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. Jest w nim dostępnych sześć trybów: comfort, auto, dynamic, effciency oraz dwa indywidualnie konfigurowalne tryby RS – RS1 i RS2 – włączane bezpośrednio przyciskiem „RS MODE” na kierownicy. Przyciśnięcie przycisku uruchamia jednocześnie specjalny ekran RS w Audi virtual cockpit. Poszczególne tryby Audi drive select wpływają na ustawienia silnika, na zarządzanie zmianą biegów, na wspomaganie kierownicy, na zawieszenie, na dynamiczny układ czterech kół skrętnych, na sportowy mechanizm różnicowy quattro, na brzmienie silnika oraz na charakterystykę pracy automatycznej klimatyzacji. 

Standardowo nowe RS 6 Avant posiada 21-calowe felgi aluminiowe w stylistyce dziesięcioramiennej gwiazdy z oponami w rozmiarze 275/35. Opcjonalnie dostępne są felgi 22-calowe o pięciu ramionach w kształcie litery V z oponami w rozmiarze 285/30. Mogą one mieć kolor srebrny, matowy tytanowy – również w wykończeniu z połyskiem oraz czarnego antracytu, również w wykończeniu z połyskiem. Wentylowane i perforowane tarcze hamulcowe RS 6 Avant mają rozmiary: 420 mm w przodzie i 370 mm w tyle. Stalowe zaciski hamulcowe polakierowane są na czarno, a opcjonalnie zamówić można zaciski czerwone. 

Perforowana, sportowa, spłaszczona u dołu skórzana kierownica z nowymi, dużymi, aluminiowymi manetkami RS wyposażona jest w wielofunkcyjne przyciski umożliwiające kierowcy bezpośrednie wybieranie trybów RS1 i RS2 systemu Audi drive select. Pośrodku kierownicy oraz na oparciach foteli i na podświetlanych progach drzwi przednich umieszczono logo RS i RS 6. Gdy otwiera się przednie lub tylne drzwi, na nawierzchni drogi wyświetla się znak Audi Sport. 

Sportowe fotele obite czarną skórą Pearl Nappa i Alcantarą mają przetłoczenia ze znakiem RS oraz przeszycia w kształcie rombów. Opcjonalnie dostępne są fotele RS sport obite perforowaną skórą Valcona z przeszyciami w kształcie plastra miodu i z wytłoczonym znakiem RS. Perforacja skóry w tym wariancie foteli pozwoliła po raz pierwszy na dodanie w nich wentylacji. Dwa pakiety stylistyczne RS – czerwony i szary – dodają wnętrzu kolorów i sportowych akcentów. 

Nowe RS 6 Avant ma większe od swojego poprzednika wnętrze. Pojemność bagażnika to od 565 do 1680 litrów. Szerokość otworu ładunkowego to teraz 1,05 m, o 14 mm więcej niż u poprzednika. Oparcie tylnej kanapy składa się w proporcjach 40:20:40, w rezultacie czego długość bagażnika wzrasta do 1,99 m. Standardem są tu elektrycznie napędzane klapa bagażnika oraz roleta wewnątrz przedziału bagażowego.

Paleta kolorów lakieru nowego Audi RS 6 Avant składa się z trzynastu barw, w tym z dwóch przeznaczonych wyłącznie dla modeli typu RS – szarego Nardo i czarnego Sebring. Lakiery mogą mieć efekt krystaliczny, a pięć z nich – matowy. Obudowy lusterek zewnętrznych standardowo są czarne, opcjonalnie w kolorze nadwozia lub matowego aluminium. Pakiety stylistyczne matowe aluminium, czarny i karbon zmieniają wygląd i barwę wielu listew, relingów na dachu, listew okiennych oraz obramowania dyfuzora. 

Najnowsze

Co zabrać ze sobą do jedzenia na dłuższą wyprawę samochodem? Mamy dla was przykładowe menu na podróż!

Obiad w przydrożnym zajeździe czy restauracji typu fast-food dla wielu osób stanowi obowiązkowy przystanek podczas wakacyjnej podróży samochodem. Postawienie na jeden obfity posiłek może wywołać u nas niestrawność oraz przełożyć się na obniżony poziom koncentracji. Dlaczego jeszcze warto zadbać o porządny posiłek w drodze?

Podczas całodziennej podróży samochodem człowiek może spalić nawet 1000 kalorii, co jest porównywalne z 50-minutowym treningiem biegacza. Niewłaściwa dieta może bezpośrednio wpłynąć na  samopoczucie i poziom koncentracji, które w przypadku kierowców mają bardzo duże znaczenie.

Przy decydowaniu o menu na podróż duże znaczenie ma nie tylko jej skład, ale i czas spożycia poszczególnych posiłków. Postawienie na jeden obfity posiłek może wywołać u nas niestrawność oraz przełożyć się na obniżony poziom koncentracji. Według doktor Mari Carmen López dobrze jest zachować zdrowy umiar i wsłuchać się w potrzeby własnego organizmu. 

Najlepszym rozwiązaniem są częste przystanki i spożywanie niewielkich ilości jedzenia. Warto dodać do tego mały spacer lub nawet krótką drzemkę, dzięki którym będziemy mieli mniej zmęczony umysł i świeże spojrzenie na drogę – zapewnia hiszpańska ekspertka.

Żywność, której należy unikać
Smażone czy pikantne potrawy oraz dodawane do nich sosy mogą źle wpłynąć na komfort kierowcy, a więc i bezpieczeństwo jazdy. Podróżujący powinni również zrezygnować z ryżu, fasoli i makaronu, które mogą wywołać sensacje gastryczne. Najlepiej też ograniczyć spożycie węglowodanów, które przy małym wysiłku fizycznym powodują wzdęcia.

H2O, niezbędne paliwo
Według badań opublikowanych przez Loughborough University (UK) i European Hydration Institute[1], zbyt mała ilość wypitej wody jest porównywalna do poziomu 0,8 g/l alkoholu we krwi, które osiąga się po 4 kieliszkach wina. Kierowcy, którzy nie są odpowiednio nawodnieni, popełniają te same błędy, co osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu. Najczęściej są to: mimowolna zmiana pasa, opóźnione odruchy hamowania i opadanie głowy na ramiona. 

Jedzenie i picie za kierownicą w świetle prawa
W większości europejskich krajów, przepisy ruchu drogowego wprost nie zabraniają spożywania posiłków w trakcie jazdy. W Polsce ukarany za to może zostać jedynie zawodowy kierowca, któremu grozi wtedy 50 zł grzywny, ale bez punktów karnych. Mimo to jedzenie oraz picie odwracają uwagę kierowcy od jazdy i ograniczają jego kontrolę nad pojazdem. Badanie przeprowadzone przez University of Leeds (UK) udowodniło, że czas reakcji podczas jedzenia spada nawet o 44%. Najlepiej jest więc przygotować przed podróżą kilka mniejszych dań, zapakować je w luchboxy i wybrać na trasie malownicze miejsca, w których zostaną skonsumowane.

Jak zatem wygląda dobry jadłospis na podróż?
Oto przykładowe menu dla polskiego kierowcy przygotowane przez Magdalenę Hajkiewicz, które dostarczy odpowiednią ilość składników odżywczych i nie wywoła żadnych problemów żołądkowych:

Śniadanie

• kanapki z wędliną drobiową, mozzarellą light oraz sałatą, pomidorem i ogórkiem

• kawa lub herbata

II śniadanie

• jogurt naturalny o podwyższonej zawartości białka (typu skyr) z płatkami owsianymi i bananem

Obiad

•  domowa tortilla z kurczakiem, warzywami i sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego

Podwieczorek

• serek wiejski z warzywami lub owocami

Kolacja

• sałatka z łososiem, warzywami i ciemnym pieczywem

Najnowsze

Paweł Trela zdobył drugie miejsce w zawodach Iron Drift King!

Drifting podbija świat. Ta nietypowa dyscyplina motorsportu dociera do różnych zakątków globu. W ostatni weekend zawitała nawet do dawnej kopalni odkrywkowej w Niemczech. Drugie miejsce na międzynarodowych zawodach Iron Drift King zdobył Polak - Paweł Trela.

Niemieckie Ferropolis przyciąga niezwykłym klimatem. Niegdyś znajdowała się tutaj kopalnia odkrywkowa rudy żelaza. Dzisiaj jest niemal całkowicie zalana, a po obiekcie pozostała jedynie niewielka wyspa połączona ze stałym lądem wąskim przesmykiem.

“To chyba największa zaleta driftingu. Zawody można zorganizować praktycznie wszędzie, co w przypadku rajdów czy wyścigów jest nie do pomyślenia. Driftowałem już na dachu galerii handlowej, na stadionie piłkarskim, a nawet na szutrowej nawierzchni na torze żużlowym. Ale w takim miejscu byłem pierwszy raz. To coś niesamowitego” – opowiada Paweł Trela

Polskiemu drifterowi przypadła do gustu nie tylko atmosfera Ferropolis. Już od pierwszego przejazdu treningowego było widać, że na ustawionej tutaj trasie Trela czuje się bardzo dobrze. Kiedy inni zawodnicy dopiero ostrożnie badali jej układ, kierowca z Warszawy już na centymetry zbliżał tył swojego nietypowego Opla GT do betonowych ścian. Zony, czyli strefy punktowane znajdowały się tuż pod nimi, więc na jasnym betonie szybko zaroiło się od śladów zderzaków i tylnych lamp. Formę “Trolla” doskonale potwierdziły kwalifikacje, w których kierowca zdobył aż 90 punktów i zajął pierwsze miejsce.

Zwycięstwo w kwalifikacjach sprawiło, że Trela rozpoczął zawody od rywalizacji z ostatnim zawodnikiem na liście startowej – Piotrem Kozłowskim. Po pokonaniu swojego rodaka kierowca Opla GT trafił na Brytyjkę Tessę Whittock. Ten pojedynek również zakończył wygraną, ale zwycięstwo zostało okupione poważną awarią. Walkę o tytuł Iron Drift King zwieńczył pojedynek Treli z Juhą Poytalaakso. Tutaj również nie obyło się bez przygód. Tuż za wejściem w trasę Fin z impetem wjechał w bok samochodu polskiego kierowcy. Sędziowie ocenili, że do zderzenia doprowadził błąd Polaka, bo ich zdaniem nie powinien zwalniać w tym miejscu. Decyzja zadecydowała o wyniku rywalizacji i zdziwiła wielu kibiców i kierowców, w tym samego Trelę.

W czasie ceremonii wręczenia nagród doświadczonego zawodnika spotkała bardzo miła niespodzianka. Przez cały wieczór Pawłowi Treli zawzięcie kibicowali inni drifterzy z Polski, którzy przyjechali do Niemiec, by następnego dnia na tej samej trasie wystartować w zawodach Drift Masters European Championship. Polacy nie tylko zdzierali gardła w czasie przejazdów, ale zaraz po rozdaniu pucharów porwali Trelę i zaczęli entuzjastycznie podrzucać. Jednak dla polskiego driftera i jego zespołu to nie był koniec intensywnego dnia. Ekipę czekało jeszcze zrzucenie skrzyni biegów i wymiana zepsutego sprzęgła. 

Nocna naprawa zakończyła się powodzeniem i następnego dnia kierowca ponad 800-konnego Opla GT mógł ruszyć do walki w Drift Masters. Świetny wynik w Iron Drift King gwarantował dziką kartę umożliwiającą kolejny start w tej europejskiej serii. W pierwszej parze kierowca z Warszawy spotkał się z liderem cyklu, Duane McKeeverem. To był już drugi pojedynek zawodników w tym sezonie – pierwszy zakończył się wygraną Treli. Niestety plany powtórzenia wyniku pokrzyżowała awaria.

“Choć nie brakowało przygód, będę bardzo dobrze wspominał zawody w Ferropolis. Dziękuję wszystkim za niesamowity doping oraz całemu mojemu zespołowi za wsparcie w trudnych chwilach” – podsumowuje Paweł Trela.

Chociaż sezon driftingowy chyli się już ku końcowi, to charyzmatycznego kierowcę będziemy mogli jeszcze oglądać za kierownicą. W ten weekend Trela wystartuje w Trackwood Drift Festival na Węgrzech, a we wrześniu czekają go starty w międzynarodowym wydarzeniu Gymkhana Grid oraz finałowej rundzie Driftingowych Mistrzostw Polski. Niejeden komplet opon obróci się w dym! 

Najnowsze