Mandat za picie kawy za kółkiem

Propozycja nowej ustawy jest już przygotowana. Za picie kawy będzie grozić mandat od 800 do nawet 3,2 tys. zł.

Już niebawem picie kawy w stanie New Jersey może się zakończyć wysokim mandatem. Władze przygotowały zmianę przepisów, która zakłada, że kierowca przyłapany z kubkiem kawy podczas prowadzenia samochodów będzie musiał zapłacić wysoki mandat. 

Amerykańskie władze tłumaczą, że dużą liczbę wypadków powoduje rozproszenie uwagi kierowcy, a picie kawy może właśnie do tego prowadzi. Wyliczono, że codziennie na terenie USA dochodzi do nawet tysiąca poważnych wypadków przez kierowców pijących kawę w czasie jazdy. Dlatego postanowiono raz na zawsze pozbyć sie tego problemu.

Za pierwszy raz zapłaci 400 dolarów (ok. 1520 zł), za drugi 600 (ok. 2280 zł), a trzecie przewinienie tego typu będzie kosztować nawet 800 dolarów (ok. 3040 zł). Jeżeli to nie wystarczy, prawo jazdy zostanie zatrzymane nawet na 90 dni.

A co Wy sądzicie na temat picia kawy podczas jazdy?

Najnowsze

Motocykle H-D jako superbohaterowie

Harley-Davidson stworzył 25 motocykli, których wygląd zainspirowano bohaterami komiksów Marvela. To wszystko z okazji 75. urodzin Kapitana Ameryki. Zobaczcie te niesamowite maszyny!

Wszyscy fani komiksów Marvela bez problemu rozpoznają najważniejszych bohaterów komiksów takich jak choćby Iron Man, Hulk, Spiderman, Thor, Punisher czy inni. Jeden z nich, Kapitan Ameryka, obchodzi w tym roku swoje 75. urodziny. I to właśnie z tej okazji dealerzy marki Harley-Davidson z Nowej Zelandii stworzyli 25 motocykli, które już z daleka rzucają się w oczy.

Każdy z 25. egzemplarzy został przerobiony przez inną ekipę i posiada inicjały wykonawców. Co ciekawe, wszystkie motocykle wyglądają jak z jednej serii. Bazą do stworzenia jubileuszowych edycji były takie modele jak Street 750, Breakout, Iron 883, Street Glide Special, Night Rod Special, Fat bob, Forty Eight czy Road Glide Special.

Maszyny pojawią się już niebawem na imprezie Oz Comic-Con, która odbędzie się 10-11 września w Sydney. Niestety nie będzie można kupić tych motocykli. Jedyną szansą wejścia w ich posiadanie jest udział w internetowym losowaniu.

Najnowsze

BBC żałuje zwolnienia Clarksona?

Saga związana ze zwolnieniem znanego prezentera Top Gear już dawno dobiegła końca. W telewizji pojawiła się nowa seria, a Clarkson na jesieni rusza z nowym programem. Tymczasem jednemu z byłych szefów BBC zebrało się na refleksje.

Wszyscy wiemy dlaczego Clarkson wyleciał z BBC. Wszystko z powodu uderzenia Oisina Tymona przez gwiazdora programu rozdrażnionego brakiem ciepłego posiłku po całym dniu pracy. Takie zachowanie nie zostało zaakceptowane przez szefostwo kanału i gwiazdor musiał się pożegnać z prącą. 

W rozmowie z gazetą The Sunday Times, były szef BBC, Mark Thompson, stwierdził że wyrzucenie Clarksona było dużym błędem. Jego zdaniem jego temperament przewyższa jego talent. Dodał też, że potrafi być postacią wywołująca skrajne emocje, ale jego ostry, transgresywny i nie będący pod kontrolą talent jest czymś, czego BBC nie powinno pozwolić sobie stracić. Tym bardziej, że następne miesiące pokazały, że nie był to dobry ruch, a nowa ekipa nie podołała.

Thompson, który dowodzi The New York Times, nie jest człowiekiem, który zwalniał Clarksona z BBC, a następnie otrzymywał z tego powodu śmiertelne pogróżki. Miał jednak wcześniej do czynienia z wzbudzającym kontrowersje gwiazdorem. Jak choćby w sytuacji, gdy nazwał byłego premiera Wielkiej Brytanii „jednookim idiotą”.

Oczywiście Jeremy Clarkson i spółka nie znikają z wizji. Po tym, jak okazało się, że nowa seria Top Gear to klapa, widzowie czekają na program The Grand Tour na kanale Amazon Prime. Emisja pierwszych odcinków już jesienią.

Najnowsze

Goodc

Wioletta Kowalczyk – polska zawodniczka w wyścigach sidecarów

Wioletta i Michał startują razem sidecarem w czeskich wyścigach. Ona kieruje motocyklem, a on w koszu musi się mocno gimnastykować, by ich pojazd pojechał tam, gdzie chcą - na metę!

Od kiedy jesteś motocyklistką i jakie motocykle preferujesz?

Motocyklami  jeżdżę od najmłodszych lat i nie były to motocykle zagraniczne, lecz krajowej produkcji: Komar, WSK 125, WSK 175. Gdy zdałam na prawo jazdy – kupiłam Dniepra z koszem, którym jeżdżę do tej pory. To był mój pierwszy motocykl, kupiony za własne pieniądze i mam nadzieję, że zostanie do końca.

Jak się zetknęłaś z sidecarami i kiedy postanowiłaś sama spróbować jazdy takim pojazdem?

Z sidecarami zetknęłam się pierwszy raz w 2010 roku na wyścigach w Brannej i tam przez kilka sezonów jeździłam jako kibic. Wiedzieliśmy, że na solówkach startują Polacy, a podczas oglądania zawodów przez myśl mi przeszło, jakby to było przejechać na takim motocyklu – jakie to jest uczucie, frajda, czy jest strach?

Taka okazja się nadarzyła? Spróbowałaś od razu za kierownicą?

Pierwszy raz na sidecarze jako pasażer przejechałam się z kolegą Szymonem. Było to zaraz po remoncie jego sidecara, gdy chciał zobaczyć, czy sprzęt jest gotowy do zawodów. A nasz własny motocykl po trzech latach pracy został w tym roku ukończony, na około miesiąc przed pierwszymi zawodami, więc na treningi nie było dużo czasu.

Kto jest Twoim partnerem w sidecarze?

Moim partnerem w sidecarze jest mój partner życiowy – Michał. Jesteśmy załogą początkującą, więc każdy nasz start to ciągła nauka.

I nie było kłótni o to, kto ma prowadzić, a kto ma być w wózku?

Tak szczerze powiedziawszy, jak kupowaliśmy sidecara – to się nie zastanawialiśmy wcale, kto będzie kierowcą. Dokumenty pisaliśmy na mnie i później tak się śmialiśmy, że skoro dokumenty są na mnie, to będę kierować. Myślałam, że to są żarty, ale wyszło jak wyszło i jestem teraz kierowcą (śmiech).

Jakie są różnice w prowadzeniu sidecara w stosunku do zwykłego motocykla?

Na motocyklu solo zakręty pokonuje się przechylając motocykl, sidecar ma trzy koła, więc się nie przechyla i żeby nie wypaść z toru jazdy, trzeba balansować ciałem, dlatego tak ważną rolę odgrywa drugi członek załogi.

Co powinien on robić?

Zawodnik w wózku powinien wiedzieć, kiedy i jak się wychylić poza wózek. A z zakrętów następujących po sobie musi się przechylać w miarę szybko i bardzo płynnie, żeby nie zakłócić toru jazdy sidecara.

A kierowca sidecara ma jakiś wpływ na korektę toru jazdy?

Kierowca ma wpływ na tor jazdy, ale tylko do pewnego momentu. Jeżeli drugi zawodnik popełni jakiś drastyczny błąd – to za dużo zrobić się nie da…

Jakie są najczęstsze błędy załóg w sidecarach?

Mamy jeszcze małe doświadczenie. Na razie uczymy się i nie jeździmy tak szybko, jak inne załogi. Błędy zawsze jakieś się popełnia, nieraz za wcześnie puszcza się gaz i hamuje. Po wyścigu słuchamy, co nam mają do powiedzenia bardziej doświadczeni zawodnicy i staramy wyciągnąć z tego jakieś wnioski.

Na jakiej bazie jest zbudowany Wasz sidecar, z jakim silnikiem i jak szybko się porusza?

Sidecar jest zbudowany na motocyklu BSA A65, rok 1967. Jest to silnik chłodzony powietrzem o pojemności 650 cm. Prędkości maksymalnej, jak na razie, nikt nam nie zmierzył, a w gazecie którą dostaliśmy przy zakupie motocykla jest ona określona na 180km/h. Jest to motocykl angielski, więc wszystko jest na odwrót – biegi są po prawej stronie, a hamulec nożny po lewej.

Nie sprawiało Ci to na początku trudności?

Na początku, przy pierwszej jeździe było trochę błędów, trzeba było się kontrolować, bo naprawdę można się nieźle pomylić. Mam nadzieję, że z biegiem czasu i przy następnych wyścigach będę popełniać jak najmniej błędów pod tym względem.

Czy sidecara można zbudować na bazie każdego motocykla i startować nim w zawodach?

My swoim motocyklem startujemy w zawodach, gdzie startują motocykle wyprodukowane do 1978 roku. Sidecar musi posiadać dokumentację potwierdzającą jego starty w tamtych czasach, więc nie można sobie zbudować sidecara na bazie jakiegokolwiek motocykla, ponieważ nie będzie już oryginalny.  

Gdzie do tej pory startowaliście i gdzie w tym sezonie można Was jeszcze zobaczyć?

Nasza przygoda z wyścigami dopiero się zaczęła w tym sezonie. Startowaliśmy w Jicinie – tam pojechaliśmy pierwszy raz i tam pierwszy raz mogłam przejechać kilka okrążeń. Potem pojechaliśmy w Dvur Kralove, a w tym sezonie mamy jeszcze nadzieję wystartować  w Brannej (10-11 wrzesień).

Najnowsze

Norton Motorcycles prezentuje nowego superbike`a

Brytyjska firma Norton Motorcycles poinformowała oficjalnie o premierze nowego modelu, na którego fani marki czekają już co najmniej rok. W listopadzie zostanie zaprezentowany jednoślad z silnikiem V4.

Prawie dwa miesiące dzielą nas od premiery nowego superbike`a z Wysp Brytyjskich. Norton Motorcycles zapowiedział nową maszynę z silnikiem V4 o pojemności 1200 cm3 wstawionego w aluminiową ramę. Brytyjska firma funkcjonuje na rynku jednośladów od 1902 roku, a nowa maszyna pozwoli jej wejść w kolejny rozdział historii. Model z wysokiej półki jest projektowany i rozwijany od 2013 roku w fabryce znajdującej się w Donnington Hall.

Na razie o samym projekcie wiemy niewiele, poza pojemnością i układem jednostki. Cztery cylindry ułożone widlasto pod kątem 72 stopni będą generować ok. 200 KM maksymalnej mocy. To typowa moc dla motocykla tej kategorii. Za konstrukcję tej jednostki odpowiada firma Norton i podobnie jak pozostała część motocykla, będzie powstawać w firmowym zakładzie. Jednostka będzie osadzona w aluminiowej ramie zaprojektowanej przez specjalistów z firmy Spondon.

Za całym projektem stoi Stuart Garner, czyli człowiek który w 2008 roku przywrócił firmę do życia. Premiera nowego motocykla odbędzie się 16 listopada podczas imprezy NEC Motorcycle Live w Birmingham. Nie znamy jeszcze jego ceny, ale jakiś czas temu podczas dyskusji na profilu Facebookowym firma poinformowała, że możemy się spodziewać ceny w okolicach 50 tys. dolarów.

 

Najnowsze