Malowanie Mini
Jak często zdarza nam się widzieć napisane palcem na samochodzie "Brudas" albo "Umyj mnie"? Zamiast wypisywać hasła można auto naprawdę ciekawie pomalować!
| „Muscle car”, autorzy: Marisa Pichler i Gigi Burn |
![]() |
|
fot. BMW
|
Na całym świecie dzieci i nie tylko, rysują ładne i brzydkie obrazki, wypisują na samochodach różne słowa. „Umyj mnie” to najdelikatniejsze z nich…
Dlaczego więc, skoro można rysować palcem na niezbyt zadbanym czterokołowcu, nie można by pomalować go w bardziej trwałe wzory? Nie jest to może zupełnie nowa myśl, bo przecież malowano już choćby BMW M1 (kolekcja BMW Art), ale Mini wygląda naprawdę uroczo, śmiesznie albo zwyczajnie ciekawie w takiej wersji. Poza tym, o ile przyjemniej wyglądałyby nasze ulice, gdyby jeździły po nich takie auta!
Marka wydała właśnie album z efektami pracy 10 artystów plastyków w limitowanej serii 200 sztuk. Autorzy, którzy wzięli udział w projekcie nigdy jeszcze nie pracowali „na samochodach” i mieli pełną dowolność, co do pomysłu jak je wykorzystać i do pokazania swoich umiejętności. Zobaczcie, jak powstaje sztuka:
Album, przenaczony nie tylko dla fanów MINI, ale także wielbicieli niekonwencjonalnej formy sztuki opatrzony został wypowiedziami dziennikarki Michele Roten i prof.Jacqueline Otten, dyrektora departamentu wzornictwa Uniwerytetu w Zurychu.
Obejrzeć i zamówić album można na stronie www.washme.ch
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: