Magda Wilk wystartuje w Rajdzie Barbórka 2015!

53. Rajd Barbórka to coroczna impreza, kończąca sezon rajdowy w Polsce, której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Na liście zgłoszeń pojawiło się aż 89 załóg, w tym jedyna kobieta za kierownicą - Magda Wilk, pilotowana przez Kacpra Wróblewskiego.

W 53. Rajdzie Barbórka załogi będą miały do pokonania ponad 20 kilometrów. Poza znanym już odcinkiem Tor Służewiec czy też Autodrom Bemowo, nowością z pewnością będzie PGE Narodowy. Na koniec najlepsze załogi z poszczególnych klas będą rywalizować na słynnej Karowej. Warto również czekać do końca ponieważ po przejazdach załóg zgłoszonych do Rajdu Barbórka wystartuje 41 samochodów w Barbórce Legend.

– Rajd Barbórka to wyjątkowa impreza – uważa Magda Wilk. – Nieprzerwanie od 2010 r. biorę w niej czynny udział – ostatnie 2 lata na  fotelu pilota więc tym bardziej cieszy mnie fakt,  że ponownie wracam za kółko. Dla mnie to domowy start, szczególnie, że mój rodzimy Automobilklub Polski jest jego organizatorem. Z pewnością ciężko będzie się moim „skromnym” BMW E30 318is przebić w bardzo licznej i mocnej klasie 2 (aż 25 aut). Chcemy jednak pokazać się z efektownej i efektywnej strony. A jak nie to bokiem do przodu jeśli tylko się da 😉 Wprawdzie nie jest to typowy rajd ale mam nadzieję, że na odcinkach pojawi się dużo kibiców, w tym moich znajomych, przyjaciół, którzy na co dzień nie mają możliwości zasmakować tych rajdowych emocji. Tutaj mają praktycznie wszystko pod nosem. Plan na sobotę? Spędzić miły dzień w rajdówce a następnie zakręcić słynną beczkę na Karowej. Mam nadzieję, że mimo, że to nie jest auto klasy R5 czy nawet R2 to i tak pędzący Wilk z numerem 62 przyniesie kibicom choć odrobinę frajdy. Chciałabym również zadedykować ten start wszystkim, którzy mnie wspierają, kibicują ale i tym, którzy nie do końca są przekonani do tego co robię. Podziękowania również dla  naszych partnerów i patronów: Szkoła Jazdy Racing, Koło Młodych Automobilklubu Polski, motocaina.pl, warszawa.pl oraz WrOOOOm TV. Serwisem naszego auta podczas rajdu będzie zajmowała się rajdownia 2BRally – podsumuwuje zawodniczka.

Kacper Wróblewski, pilot Magdy Wilk, z nadzieją  patrzy na udział w Barbórce.
– Dwa lata temu powiedziałem sobie, że jak nie będę miał auta 4wd do dyspozycji, to więcej tu nie wystartuję, ale jak to mówią „nigdy nie mówi nigdy”.  W końcu teraz po życiowych zmianach to mój domowy rajd 😉 Wracam na prawy fotel do Magdy i naszego pięknego IS’a  z czego bardzo się cieszę. Myślę, że będziemy mieli dużo frajdy  i na pewno pojedziemy dla kibiców 😉  Na koniec tylko dodam, że na samej Karowej pojawię się również w roli kierowcy. Będę miał przyjemność  zrobić pokazowy przejazd Kia Picanto z 12-letnim Nikodemem Wierzbickim, który już od kilku lat z powodzeniem ściga się w kartingu. Do zobaczenia!

Zapraszamy do kibicowania www.facebook.com/wilkrally

Najnowsze

Test Mazda 6 2.5 AT Sky Passion – bo w Maździe jest seks!

Z ponad siedmiu miliardów mieszkańców naszej planety znalazłam raptem dwie osoby, którym nowa Mazda 6 z całą pewnością nie przypadnie do gustu.

Zło wcielone
Pierwszy to anonimowy Amerykanin z San Francisco, któremu zawdzięczamy powstanie „Masy Krytycznej”. Nie da się ukryć, że Mazda 6 to samochód, a to jest wystarczającym powodem niechęci, czy wręcz nienawiści do tej, jak i każdej innej Mazdy, Hondy, Skody czy Ferrari.

W przypadku drugiej osoby przesłanki tłumaczące jej ambiwalentny stosunek do japońskiego auta są bardziej złożone. To wszak mieszkająca w Polsce pani T. Redaktor, słynąca z głoszonych przez siebie dość radykalnych poglądów na pewne aspekty życia intymnego czy pozamałżeńskich związków partnerskich. Tu problemem Mazdy jest nie tyle liczba 6 w nazwie modelu, budząca oczywiste skojarzenia z Szatanem. Gorzej, że w języku angielskim lub nie daj Boże niemieckim, „sechs” brzmi niemalże jak „seks”!

Może więc, gdyby „Mazda Seks” miała choć tyle miejsc dla pasażerów, na ile wskazuje jej grzeszna nazwa, mąż pani T byłby ją w stanie przekonać i wraz z rodziną dać szansę Mazdzie. Niestety i na to jest za późno! Mąż pani T. zdążył już bowiem kupić inne, siedmioosobowe auto w nadziei, że tym samym pomoże przekonać żonę do – jak to ujął – „przyjęcia kolejnego życia” czyli, nomen-omen szóstego dziecka!

Zresztą nie ma co gdybać. Słowa opisujące model, kolor czy wersję wyposażeniową „Mazdy Seks” wystarczą za wszystkie grzechy! Tylko posłuchajcie: Red, Soul, Sky, Passion, a do tego to 2,5! Dwa i pół czego? Dnia, metra, kilograma? Niestety równie zabójczego jak tabletka antykoncepcyjna litra – litra pojemności skokowej.

Sami przyznacie, że dla kogoś, komu słowa „Red” czy „Cloudy” służą jako skróty do oznaczania okresu lub przejrzystości śluzu w kalendarzyku małżeńskim (o czym pani T. wspomina w jednym z wywiadów), „Mazda Seks” nie ma najmniejszych szans. Tym bardziej Mazda MX-5, dwuosobowy roadster stworzony według filozofii mówiącej o zjednoczeniu jeźdźca z koniem, co przez państwa T. może, choć nie powinno, być rozumiane jako propagowanie zoofilii!

Wróćmy jednak do rzeczy przyjemniejszych i naszej prawdziwej bohaterki.

Sechs appeal!
Lifting, który ostatnio przeszła cała gama Mazdy 6, przeprowadzono zaledwie po dwóch latach od premiery rynkowej obecnej generacji tego modelu. Prawdziwym powodem wprowadzonych wraz z nim zmian i ulepszeń – bardziej niż ze względów estetycznych – upatrywać należy w pojawieniu się nowej generacji Volkswagena Passata czy Forda Mondeo. Dwóch obecnie najpoważniejszych konkurentów Mazdy na Starym Kontynencie.

Nawet, gdyby lifting Mazdy objął tylko wnętrze, w jej sensualnych liniach nadwozia kryje się tak duży ładunek emocji, że być może Mazda 6 pozostanie jedynym japońskim sedanem, którego Włosi zawsze zazdrościć będą Japończykom.

Związek partnerski
Wydaje się więc, że od podziwiania prezencji nowej Mazdy 6 na postoju czy w ruchu, przyjemniejsze może być tylko jej użytkowanie. Tak też jest w istocie. Mazda sumiennie wyposażyła modele serii 6 w szereg najnowszych rozwiązań, mających uczynić doznania związane z korzystaniem i podróżowaniem tym autem, maksymalnie bezpiecznymi i przyjemnymi. Mamy więc na pokładzie technologię Skyactive, przekładającą się na sztywniejsze i lżejsze nadwozie oraz podwozie, wydajne silniki benzynowe o rekordowo wysokim stopniu sprężania 14:1 czy na nowo opracowaną skrzynię biegów, łączącą zalety mechanizmów bezstopniowych oraz dwusprzęgłowych.

Ponadto w Maździe 6, w najbogatszej specyfikacji Sky Passion, liczyć możemy na komplet systemów wspomagających kierowcę, jak ten monitorujący martwe pola w lusterkach, wspomagający ruszanie na wzniesieniu, czy wreszcie dostępne tylko w tej odmianie wyposażeniowej: układ utrzymujący pojazd na wybranym pasie ruchu lub wykrywający zmęczenie u kierowcy.

Odświeżone wnętrze Mazdy 6 zaraz po zajęciu miejsca przekonuje ilością przestrzeni, doskonałymi materiałami i poprawioną ergonomią. Czytelny, umieszczony wysoko na desce rozdzielczej centralny ekran o przekątnej 7 cali można obsługiwać dwojako. W czasie postoju jego funkcję i odczyt możemy sprawdzać dotykowo, natomiast podczas jazdy do jego obsługi służy wielofunkcyjne, wygodne  pokrętło umieszczone na tunelu środkowym.

Red’s go!
Moc 192 KM osiągana przez 2,5 litrowy silnik benzynowy Mazdy, nie ma najmniejszych problemów ze sprawnym napędzaniem sporego przecież auta, co jednak warte podkreślenia – o masie zaledwie 1350 kilogramów! Takie predyspozycje, świetnie zestrojone podwozie i nienaganna współpraca (standardowej w najmocniejszej wersji Mazdy) automatycznej sześciobiegowej skrzyni biegów sprawia, że doprawdy niezwykle trudno wytknąć japońskiej limuzynie istotne braki. Jasne, że apetyt na paliwo, jaki w czasie testu okazał się wyższy od deklarowanego przez producenta o jakieś dwa litry, mógłby szczególnie w mieście być nieco niższy, a bagażnik mógłby mieścić odrobinę więcej bagażu. Ciężko jednak uznać, że to cechy dyskwalifikujące Mazdę na tle konkurencji, czy w roli uniwersalnego środka transportu dla całej rodziny. {{ image(10760) }

Co prawda w odróżnieniu od VW Passata czy Forda Mondeo, Mazda stawia na konwencjonalne zawieszenie, nie oferując w „szóstce” adaptacyjnych amortyzatorów. Jak się jednak okazuje nie ma to wpływu na doskonały komfort jazdy oraz tłumienie nierówności. Wyraźnie odczuwalne wzdłużne wahnięcia karoserii po pokonaniu zagłębienia w nawierzchni drogi przeszkadzać może jedynie tym najbardziej dynamicznie jeżdżącym kierowcom ze sportową żyłką. Co ważne na więcej niż poprawną „jakość z jazdy” Mazdą 6 nie ma wpływu stopień obciążenia nadwozia. Podsterowność objawia się tu nieco wcześniej niż u konkurentów. Do ideału brakuje Maździe nieco bardziej komunikatywnego układu kierowniczego i szybszych reakcji skrzyni biegów – ale to tylko w niektórych sytuacjach.

Cena za seks
Każda miłość wymaga pewnych wyrzeczeń, nie inaczej jest w przypadku zakupu Mazdy 6. Wzorem japońskich producentów cennik sporządzono według zasady „wszystko albo nic”. I tak wersja z najmocniejszym silnikiem benzynowym występuje jedynie w najdroższej specyfikacji Sky Passion, z kolei podstawowa odmiana Sky Go tylko w połączeniu ze 145-konnym napędem benzynowym i manualną skrzynią biegów. Wyposażenie standardowe testowanej Mazdy 6 jest absolutnie kompletne! Poza seryjną nawigacją, pełnią systemów bezpieczeństwa asystujących kierowcy podczas jazdy, automatyczną klimatyzacją, systemem audio czy oświetleniem w technice LED, nawet skórzana tapicerka i 19-calowe koła nie wymagają żadnych dopłat. Intrygujący lakier specjalny „Soul Red” kosztuje dodatkowe 2900 złotych, zaś biała skóra zamiast czarnej, jedyne 600 złotych ekstra.

Na TAK
Wygląd, wersje nadwoziowe (sedan, sport kombi) i wyposażeniowe oraz gama silników, możliwość napędu 4×4 (tylko sport kombi), komfort jazdy, wyciszenie, atrakcyjne ceny i warunki gwarancji, sport kombi w cenie sedana (promocja).

Na NIE
Niezrozumiała polityka cenowa, brak możliwości zamówienia wielu dodatkowych opcji w niższych specyfikacjach, skromny bagażnik (sedan).

Konkurenci – Volkswagen Passat, Skoda Superb, Ford Mondeo, Honda Accord

Ceny
Mazda 6 2.0 145 KM Sky Go –  89 700 złotych
Mazda 6 2.5 192 KM Sky Passion – 140 900 złotych

Testowana – ok. 150 000 złotych

Dane techniczne Mazda 6 2.5 AT Sky Passion

Silnik:

benzynowy, R4

Pojemność skokowa:

2488 cm3

Moc:

192 KM przy 5700 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

256 Nm przy 3250 obr./min.

Skrzynia biegów:

Automatyczna, 6 biegowa

Prędkość maksymalna:

223 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

7,8 s

Długość/szerokość/wysokość:

4870 x 2113 x 1450 mm

Najnowsze

Luksusowe akcesoria od BMW

Bawarski producent rozszerza swoją kolekcję akcesoriów z gamy "Lifestyle Iconic Collection". Dołączą do nich cztery nowe pozycje, które nawiązują do stylizacji nowego BMW Serii 7.

Seria BMW Lifestyle Iconic Collection została wzbogacona o cztery nowe akcesoria. Jest to pokrowiec na telefon komórkowy, tablet oraz dwa skórzane etui, które zostały zaprojektowane w nawiązaniu do najnowszego BMW Serii 7. Mają dostarczyć wysokiego komfortu użytkowania. Kolekcja składa się z akcesoriów wykonanych z materiałów najwyższej jakości, ekskluzywnych, a przy tym unikalnych. 

BMW Iconic Universal Mobile Phone Case to pokrowiec na telefon komórkowy wykonany z cielęcej skóry. To obowiązkowy gadżet nie tylko dla posiadaczy smartfonów, ale przede wszystkim dla fanów marki BMW. Akcesorium zostało wykończone we wnętrzu żakardową podszewką, a także ozdobione logo w kształcie „nerki”. Cena tego gadżetu to 110 euro.

 

Będąc przy temacie elektronicznych gadżetów warto rozważyć przy okazji pokrowiec na tablet, który został wykonany z tego samego gatunku skóry, co pokrowiec na telefon. Dodatkowo został obszyty szwami z woskowanej nici oraz magnesową klapę.

Trzeci gadżet to pokrowiec na urządzenie Samsung Touch Command, które z kolei pozwala zdalnie kontrolować nowe BMW Serii 7. Również zostało wykonane z cielęcej skóry obszytej w bardzo gustowny sposób. Wnętrze pokrowca zostało wykończone żakardem wysokiej jakości, na którym umieszczono charakterystyczne „nerki”. Za ten gadżet zapłacimy 99 euro.

 

Ostatni dodatek z serii to kieszonkowy pokrowiec, który został wyposażony w dwa uchwyty na długopis bądź pióro i komorę boczną. We jego wnętrzu pomieścimy także dwa kluczyki do samochodu, telefon komórkowy oraz wszelkie niezbędne drobiazgi. Podobnie jak poprzednie gadżety, ten również został wykonany z cielęcej skóry, a jego cena to 120 euro.

 

Wszystkie akcesoria z serii Lifestyle Iconic Collection są już dostępne w sklepie internetowym BMW, a także u wybranych dealerów marki.

Najnowsze

Kia Sportage rodem z Grand Theft Auto

Wygląda na to, że koreański producent chce przyciągnąć do siebie młodszych klientów. Najnowsza reklama modelu Sportage przeznaczona na rodzimy rynek nawiązuje do kultowej gry.

Południowokoreański oddział koncernu Kia przygotował nową reklamę modelu Sportage, który został zaprezentowany podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie. Producent stawia mocno na ten model nie tylko w Azji, ale także w Europie. 

Ma w tym pomóc najnowsza reklama, która jest mocno inspirowana serią Grand Theft Auto, która jest doskonale znana wszystkim wielbicielom gier komputerowych. Nie mamy pojęcia, o czym mówią bohaterowie klipu, ale możemy zauważyć charakterystyczny sposób poruszania się oraz kadry nawiązujące do obrazków z gry. 

Koreańczycy mają naprawdę spore poczucie humoru. Zobaczcie, jak wygląda najnowsza reklama modelu Sportage:

https://www.youtube.com/watch?v=X_G61BmmaEY

 

Najnowsze

Mini Gentleman – nowa kolekcja dla panów

Kolekcja MINI Gentleman to akcesoria zaprojektowane we współpracy z sześcioma młodymi włoskimi talentami z różnych dziedzin i oferowane są w limitowanym wydaniu wyłącznie w BMW Welt w Monachium.

Są młodzi i niekonwencjonalni: SuperDuper, TYG Spectacles, Alberto Premi i Pijama, kreatorka perfum Paola Bottai i zespół Proraso z ilustratorem Pietro Nicolaucichem wspólnie z MINI zaprojektowali kolekcję MINI Gentleman zainspirowaną modelem Clubman. Powstało łącznie sześć stylowych klasyków mody: kapelusz, okulary słoneczne, para butów, torba, perfumy oraz zestaw do golenia.

SuperDuper: kapelusz dla dżentelmena
Marka SuperDuper słynie z połączenia tradycyjnej sztuki kapelusznictwa z nowoczesnym wzornictwem i wyjątkowymi detalami. Kapelusz Gentleman wykonany został ręcznie z wysokiej jakości filcu. Wewnętrzna opaska zainspirowana jest wysokogatunkową skórą foteli stosowaną w MINI Clubman. Kolorowe podwójne szwy wzorowane są na innym charakterystycznym elemencie MINI.

TYG Spectacles: okulary słoneczne dla dżentelmena
Skrót „TYG” oznacza „Three young Gentlemen” – zgodnie z tą zasadą również okulary słoneczne z kolekcji zaprojektowane zostały dla prawdziwego dżentelmena. Wysokiej jakości materiały, takie jak szczotkowany metal, prawdziwa skóra oraz soczewki firmy Carl Zeiss przetworzone zostały ręcznie w prawdziwie eleganckie okulary z elegancko-sportowym akcentem. Eliptyczny kształt i minimalistyczny design odzwierciedlają elementy nowego MINI Clubman.

lberto Premi: buty dla dżentelmena
Buty z Kolekcji MINI Gentleman to połączenie najlepszej, ręcznie wycinanej skóry licowej z ultralekką mikropodeszwą. Młody projektant Alberto Premi słynie z łączenia tradycyjnego rzemiosła szewskiego z miejskimi elementami stylistycznymi. Stawia on na innowacyjne materiały, niekonwencjonalne zestawienia kolorystyczne i przemyślane detale – podobnie jak MINI.

Pijama: torba dla dżentelmena
Za marką Pijama kryje się duet: projektantka mody Monica Battistella i architekt Sergio Gobbi. Ich znakiem rozpoznawczym jest neopren, którego użyli także w produkcji torby z Kolekcji MINI Gentleman. Można ją nosić jako plecak, aktówkę lub torbę na ramię. Sprytny system kieszeni wewnętrznych oferuje mnóstwo miejsca – podobnie jak MINI Clubman. Torba ta umożliwia elastyczną stylizację.

Paola Bottai: zapach dla dżentelmena
„Elegancki, kosmopolityczny i nieco tajemniczy” – tak włoska kreatorka perfum Paola Bottai opisuje zapach stworzony dla Kolekcji MINI Gentleman. Paola Bottai uczyła się swego rzemiosła w słynnym Instytucie Perfumerii w Grasse, specjalizując się w zapachach męskich, gdzie tworzyła najróżniejsze produkty, począwszy od klasycznych perfum aż po odżywki do zarostu.

Proraso: zestaw do golenia dla dżentelmena
Niezwykle stylową pielęgnację zarostu umożliwia zestaw do golenia z Kolekcji MINI Gentleman składający się z klasycznego pędzla do golenia, kremu przed goleniem, kremu do golenia i balsamu po goleniu utrzymanych w stylistyce dawnych zakładów fryzjerskich. Stworzyła go marka Proraso, która od 70 lat zazdrośnie strzeże swej tajnej formuły opartej na eukaliptusie. Opakowanie zestawu stworzył włoski ilustrator Pietro Nicolaucich, który projektował już dla marek Moschino, Sisley, Etnies i Nike.

Sugerowane ceny detaliczne wymienionych produktów:
Okulary słoneczne TYG Spectacles x MINI: 268 euro
Buty skórzane Alberto Premi x MINI: 347 euro
Kapelusze filcowe SuperDuper x MINI: 295 euro
Zestaw do golenia Proraso x MINI, ilustrowany przez Pietro Nicolaucicha: 100 euro
Torba Pijama x MINI: 175 euro
Perfumy Paola Bottai x MINI: 110 euro

Punkt sprzedaży:
BMW Welt / MINI Lifestyle Shop
Am Olympiapark 1
80809 Monachium

Źródło: BMW, Mototarget

Najnowsze