Magda Lukas wraca na prawy!

Pojawiła się lista zgłoszeń rozgrywanego w długi majowy weekend na Słowacji Rajdu Presov. Liczy prawie 50 pozycji, a wśród nich widnieje aż dwanaście polskich załóg. Na prawym fotelu Subaru prowadzonego przez Andrzeja Lipskiego usiądzie Magda Lukas.

Grzegorz Grzyb oprócz startów na Słowacji, gościł także w kilku rajdach RSMP w 2008  roku
Fot. Piotr Nurczyński

Rajd Słowacji cieszy się sporą popularnością zarówno wśród polskich kibiców, jak i zawodników. Sprzyja temu niespełna 100-kilometrowa odległość bazy rajdu od południowej granicy z Polską. Jeszcze bliżej na zmagania mają Węgrzy, którzy także będą licznie reprezntowani podczas tej imprezy. Rajd rozegrany zostanie w piątek 1 maja. Nie opublikowano do tej pory harmonogramu czasowego imprezy.  Na liście zgłoszeń pojawił się Leszek Kuzaj, zwycięzca Rajdu Presov z 2004 roku. Wystartuje Peugeotem 207 S2000, podobnie jak Szymon Ruta i triumfator tej imprezy sprzed czterech lat – Jozef Beres jr. W Punto S2000 pojawi się drugi wicemistrz Słowacji z 2008 roku – Grzegorz Grzyb.

 

 

Magda Lukas z Magdą Cieślik rozpoczynały karierę w Seicento
Fot. magdy.oxan.pl

Żadna z pań nie poprowadzi rajdówki, ale aż cztery usiądą na tzw. gorącym fotelu i będą pilotować swoich kierowców. Słowaczki Gabriela Szenderakova pojedzie w Fabii RS TDi, Klaudia Proschingerova w Lancerze EVO III, a Katarina Bachanova Golfem GTI. Polską płeć piękną reprezentować będzie Magda Lukas. Dziesięć lat temu rozpoczęła starty w rajdach z Magdą Cieślik. Wspólnie jeździły przez pięć lat, zaczynając od Seicento, a następnie Nissanie Micra. Najbardziej jednak kojarzymy Magdy ze startami Lancerem w barwach Karotki. Magda Lukas pilotowała także Leszka Kuzaja.

Najnowsze

Hybryda na oesach?

Ekologia w sporcie motorowym? Dlaczego by nie, skoro ostatnio na odcinkach specjalnych pojawiają się auta napędzane CNG, a na tory Formuły 1 wyjechały bolidy z systemem KERS. Eko-zapędy ogarnęły także producentów samochodów, które wygrywają w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Citroen Racing właśnie testuje C4 WRC HYbrid4.

Bazą tego modelu jest odnoszący ogromne sukcesy w Rajdowych Mistrzostwach Świata Citroen C4 WRC. Jako wsparcie konwencjonalnego silnika cieplnego przewidziano napęd elektryczny, który za pomocą dodatkowego silnika „dorzuca” w tzw. trybie boost 125 kW zmagazynowanych w akumulatorze (standardowo C4 WRC dysponuje mocą 315 KM) oraz dodaje 300 Nm momentu obrotowego przekazywanego na tylną oś pojazdu. Wadą tego rozwiązania jest spora masa akumulatora i dodatkowego silnika, która zwiększa ciężar samochodu o 150 kg i podobnie jak w serii wyścigowej utrudnia właściwy rozkład mas rajdówki. Dlatego napęd elektryczny został umieszczony w centralnej części pojazdu, dokładnie za fotelami zawodników, by zbliżyć rozkład do idealnej wartości 50:50.

Dodatkowy silnik oraz akumulator litowo-jonowy o 990 ogniwach został umieszczony nad zbiornikiem paliwa, za fotelami zawodników
Fot. Citroen

Kombinacja napędu spalinowego i elektrycznego daje kierowcy możliwość wyboru jednego z czterech trybów funkcjonowania. W trybie konwencjonalnym auto zachowuje się identycznie jak model C4 WRC rywalizujący obecnie w Rajdowych Mistrzostwach Świata (tylko jest cięższy i gorzej wyważony). W trybie spalinowym z systemem odzyskiwania energii wzrasta siła hamowania, a akumulatory są doładowywane. Na odcinkach dojazdowych i w parku maszyn, sam tryb elektryczny umożliwia redukcję emisji spalin, zwiększenie zasięgu i odciążenie silnika spalinowego. No i najważniejszy z punktu widzenia kierowcy jest tryb boost, który oferuje autu dodatkowy „zastrzyk” mocy i momentu.

 

Więcej o testach C4 WRC HYbrid4 przeczytasz w sekcji Auto – Technika, albo kliknij tu

Auta z napędem hybrydowym, mimo dodatkowego ciężaru, wydają się być równie szybkie na oesach – narazie tych testowych – jak konwencjonalne rajdówki
Fot. Citroen

Pierwszym zawodnikiem, który miał szansę na jazdę hybrydową rajdówką Citroena był Dani Sordo.

– W trybie elektrycznym mogliśmy przejechać przez miasteczko samochodem rajdowym nie robiąc absolutnie żadnego hałasu. To ogromna korzyść dla środowiska i komfort dla załogi na odcinkach dojazdowych – podsumował Sordo. 

Dani narzekał nieco na dodatkowe obciążenie tylnej osi, jednak zadowolony był z trybu boost, który umożliwia wykorzystanie zwiększonego momentu obrotowego podczas przyspieszania.

Wątpliwości budzi „ekologiczność” takich pojazdów, ponieważ pamiętajmy, że choć auto w trybie elektrycznym nie emituje spalin i jest ciche, to problemem jest utylizacja zużytych akumulatorów zawierających metale ciężkie (m.in. ołów) oraz silnie trujący kwas. Nie wiemy co prawda, w jakim kierunku zmierza FIA i jak będą wyglądały rajdy w przyszłości. Jednak w tej chwili ekologiczne zapędy są tak dalece posunięte, że rozwiązanie zaproponowane przez Citroena może znaleźć wielu zwolenników.

Najnowsze

Samotni Polacy w Rajdowych Mistrzostwach Europy

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Europy czasy swojego rozkwitu mają już za sobą, jednak cykl ten cieszy się nadal sporą popularnością. Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem sezonu FIA podała dziesiątkę zawodników, którzy będą walczyć na trasach mistrzostw Europy.

Michał Sołowow podczas testów przed Rajdem Mille Miglia
Fot. cersanitrally.pl

Podczas jedenastu rund mistrzostw rozgrywanych na Starym Kontynencie nie brakuje klasycznych, pięknych tras, jak rozpoczynający sezon Mille Miglia, czy najbliższy Polakom Rajd Barum. Na liście podanej przez FIA pojawili się jedyni Polacy – Michał Sołowow z Maciejem Baranem, którzy wpisali do swojego kalendarza wszystkie rundy RSME. Przypomnijmy, że w zeszłym roku polska załoga zdobyła tytuł wicemistrzów Europy! W tym sezonie ich konkurentami będzie pięciu Włochów: Giandomenico Basso, dwukrotny mistrz Europy Renato Travaglia, Luca Betti, Corrado Fontana i Elwis Chentre, a także Bułgar Krum Donchew, Czesi: Antonin Tlustak i Jan Cerny oraz Francuz Cyril Vosahlo. Póki co na liście brak zeszłorocznego triumfatora cyklu – Luci Rossettiego.

Chcielibyśmy pojechać całe Mistrzostwa Europy, więc zgodnie z regulaminem zgłosimy się do cyklu przed włoską rundą. Nie zapominamy także o Mistrzostwach Polski – powiedział Maciek Baran, pilot Michała Sołowowa. –  Na razie jednak nie jesteśmy w stanie przedstawić pełnego kalendarza. Decyzje o tym, w jakich zawodach weźmiemy udział, będziemy podejmować na bieżąco, analizując nasze wyniki i rozwój sytuacji. Mistrzostwa Europy wyglądają w tym roku bardzo interesująco. Miałem okazję usłyszeć nieco o planach w ubiegły piątek, odbierając w Pradze nagrodę za tytuł Wicemistrzów Europy 2008. Mają one jednak jedną wadę – FIA przewidziała w tym roku aż 11 eliminacji. To bardzo dużo, szczerze mówiąc liczyliśmy na maksymalnie 9 rund. W kalendarzu pojawiły się nowe rajdy – zupełnie nam nieznane, asfaltowe: Asturias i Du Valais. Z drugiej strony dobrze, że pozostała w rozgrywkach grecka ELPA – to jedyny rajd rozgrywany na szutrze, szkoda byłoby go stracić. Ponieważ kilka eliminacji Mistrzostw Europy pokrywa się z IRC, siłą rzeczy pojawimy się w czterech rundach tego cyklu. Bardzo się z tego cieszymy – rywalizacja z silną konkurencją zawsze powoduje u nas dodatkowe emocje i mobilizuje do walki.

Renato Travaglia podczas zeszłorocznego Rajdu Mille Miglia
Fot. rally-erc.com

Kłopoty finansowe spowodowały, że rajd otwierający sezon RSME nieco skrócono, jednak nadal pozostało 13 odcinków specjalnych. Impreza rozpocznie się w czwartek, 16 kwietnia na torze w Lonato, znanym z rozgrywania imprez kartingowych. Lista wygląda imponująco – ponad 80 załóg zgłosiło chęć uczestnictwa w tej prestiżowej imprezie. To niepowtarzalna szansa, by zobaczyć kilkanaście aut Super 2000, prowadzonych przez doskonałych kierowców. Impreza zakończy się w sobotę wieczorem.

 

 

 

Kalendarz Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Europy 2009:
1. Rally Mille Miglia 16-18 kwietnia
2. Istanbul Rally 1-3 maja
3. Croatia Delta Rally    29-31 maja
4. Belgium Ypres Westhoek Rally    19-21 czerwca
5. Rally Bulgaria 17-19 lipca
6. Rally Vinho da Madeira 30 lipca-2 sierpnia
7. Barum Rally Zlin 21-23 sierpnia
8. Rally Principe de Asturias 11-13 września
9. Rally ELPA 25-27 września
10. Rallye d´Antibes 16-18 października
11. Rallye International du Valais 30 października-2 listopada

Najnowsze

Życzcie mi spokoju!

Marcin Wielgo od lat związany jest z rajdami organizowanymi przez Automobilklub Polski. Wysoki, uśmiechnięty i słuchający ostrego rocka 28-latek w tym roku wziął na siebie sporo obowiązków - oprócz bycia dyrektorem Rajdu Orlen (18-20 września), jest także dyrektorem sportowym Rajdu Polski (26-28 czerwca), czyli rundy mistrzostw świata w Polsce. Choć pomoc przy imprezach pochłania mu dużo czasu, zawodowo zajmuje się consultingiem w branży akumulatorowej. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z najmłodszym w Polsce dyrektorem rundy mistrzostw Polski.

Zdecydowałeś się zostać Dyrektorem Rajdu Orlen. Dlaczego?

– Została mi zaproponowana taka funkcja. Jest to dla mnie całkiem nowe wyzwanie. Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że chciałbym spróbować czegoś nowego.

Jesteś dobrze znany w środowisku, pełnisz wiele odpowiedzialnych funkcji w rajdach. Co więc było powodem tego, że odrzucałeś propozycje kierowania nimi? Przecież masz już duże doświadczenie jako działacz…

– Rzeczywiście wcześniej odrzuciłem kilka propozycji zostania dyrektorem. Powód był dość prosty – obawiałem się, że zabraknie mi czasu na solidne wywiązanie się z obowiązków. Pracuję zawodowo, byłem zaangażowany w inne projekty – choćby w organizację Rajdu Polski.

Do Automobilklubu Polski trafiłem przypadkowo. Na jednym z portali znalazłem ogłoszenie o naborze na kurs szkolenia sędziów sportu samochodowego. Był to 2001 rok. Interesowałem się rajdami, postanowiłem więc się zgłosić. Przyszedłem na zebranie wraz z… 80 innymi osobami! Duża sala wypełniona była po brzegi. Zdobyłem licencję sędziowską i „pod skrzydłami” Andrzeja Króla rozpocząłem działalność w Klubie. Dużo zawdzięczam też Zdzisławowi Siwińskiemu, Tomkowi Bartosiowi i Markowi Pawłowskiemu, od których wiele mogłem się nauczyć i którzy pokazali mi, czym się te rajdy „je”. W tym miejscu bardzo im dziękuję!

Przeszedłem praktycznie wszystkie szczeble „rzemiosła” rajdowego: zaczynałem od KJS-ów, potem bywałem dyrektorem organizacyjnym, bądź sportowym poważnych imprez: rajdów Orlenu, Warszawskiego, Mazowieckiego czy Barbórka. Jestem też asystentem dyrektora ds. sportowych  Rajdu Polski. Mogę się przyznać tylko do jednego: nigdy w życiu nie byłem kierownikiem OS-u!

Ponieważ otrzymuję regularnie propozycje współpracy – i to ze strony różnych osób – potrafię dobrze wywiązywać się ze swoich obowiązków

AP jest chyba najsilniejszym klubem w kraju, organizuje kilka prestiżowych imprez w roku. Masz więc mocne wsparcie ze strony kolegów, profesjonalnie przygotowanych do wykonywania określonych funkcji podczas zawodów samochodowych.

– Zdecydowanie tak! Ekipa jest zgrana, od lat pracujemy w podobnym składzie. Robimy co roku cztery znaczące imprezy: Rajd Polski, Rajd Orlen, Rajd Warszawski i Rajd Barbórka. Pierwszą pod szyldem PZM, trzy następne jako Automobilklub Polski. To są najlepsi z najlepszych: poczynając od zabezpieczenia, poprzez punkty sędziowskie, a na organizacji poszczególnych służb kończąc.

Debiutujesz jako dyrektor rajdu i to od razu w zawodach bardzo wysokiej rangi – nie tylko rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, ale i Mistrzostw Europy.

– Rajd Orlen, podobnie jak w roku ubiegłym jest rundą Mistrzostw Polski, ale też Pucharu Strefy Europy Centralnej. Formuła CEZ-FIA Rally Trophy zmusza nas do dodatkowego wysiłku organizacyjnego: np. wszystkie wydawnictwa muszą być dwujęzyczne: obok polskiego obowiązuje język angielski. Regulamin zawodów musi być zatwierdzony przez Międzynarodową Federację Samochodową, która także przyśle swoich obserwatorów, muszą być także zachowane inne procedury wykraczające poza standardy krajowe. Mam jednak nadzieję, że damy radę sprostać temu wyzwaniu!

Czym tegoroczny Rajd Orlen będzie się różnił od tego z ubiegłego sezonu?

– Przede wszystkim trasą. Przenosimy ją na północ – nie będzie odcinków poniżej Wisły. Niestety południowe tereny okazały się zbyt piaszczyste, a duża ilość Parków Krajobrazowych nie pozwala szukać tam nowych dróg.

Apropo’s trasy – na Mazowszu tak naprawdę trudno znaleźć drogi nadające się do sportowego ścigania się.

– Na szczęście mamy w Klubie Marka Pawłowskiego, który od lat zajmuje się z powodzeniem wyszukiwaniem odcinków specjalnych. Marek już w najbliższych dniach rusza w „plener”. Z tego co mi już zakomunikował – ma już „w głowie” dwa nowe, nigdy oficjalnie nie objeżdżone OS-y… Teraz musi je przejechać, skonfigurować i uzyskać wstępne zgody.

Atutem Twoim, czyli rajdu, jest też to, że bardzo dobrze układa się współpraca z władzami powiatów, gmin i miast, przez które przebiega trasa.

– To prawda. Ludzie w tym regionie są otwarci na współpracę. Mamy ogromne wsparcie ze strony władz Płocka oraz lokalnych mediów, czego potwierdzeniem jest przyznanie Rajdowi Orlen nagrody „Wydarzenie roku 2008″ w kategorii sport. To dla nas bardzo ważne – głównie decydowały bowiem o tym głosy czytelników lokalnej gazety, co oznacza, że impreza jest dobrze odbierana przez mieszkańców i miejscowych kibiców. Bardzo dobre relacje z gminami, zaangażowanie miejscowych władz różnego szczebla dają nadzieję na przeprowadzenie udanych zawodów.

Czy masz już przynajmniej wstępną koncepcje zawodów?

– Tak, choć jest to na razie zarys. Stąd też za wcześnie na ten temat mówić. Na razie musimy poczekać na wyniki pracy Marka Pawłowskiego. Jedno jest pewne – dysponujemy bardzo korzystną i reprezentacyjną bazą rajdu – w siedzibie PKN Orlen. Jest to dogodne dla zawodników i dziennikarzy, gdyż zarówno Biuro Rajdu, Biuro Prasowe, a także Park Serwisowy znajdują się w jednym miejscu. Na podejmowanie innych decyzji na szczęście jest jeszcze czas.

Rajd to nie tylko zawodnicy, ale i kibice. Jak zamierzasz przyciągnąć sympatyków sportu na rajd i co im zaoferujesz?

– Oczywiście przygotujemy w najciekawszych miejscach wydzielone obszary dla kibiców, by mogli spokojnie i bezpiecznie oglądać rywalizację. Odcinek „Mostowa” stał się już tradycją zawodów, gromadzi tłumy. Chcielibyśmy przy pomocy miasta Płock, aby po odcinku Mostowa – tak jak to miało miejsce dwa lata temu – odbył się ogólnodostępny koncert nad Wisłą. Występ, po zakończeniu Superoesu, zespołu muzycznego stworzył wówczas atmosferę wspaniałego pikniku. Wszyscy bawili się świetnie, a przecież właśnie o to chodzi! Będą też zapewne inne niespodzianki, ale również za wcześnie jest, by o nich mówić.

Sprawa bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych spraw dla organizatora.

– Jest to oczywiście najważniejsza kwestia na każdym rajdzie. Podkreślam – mamy najlepszy zespół w Polsce zajmujący się zabezpieczaniem imprez samochodowych! Szefem Zabezpieczenia Rajdu jest Artur Pieńkowski, człowiek z niesamowitym doświadczeniem. Również szefami zabezpieczenia poszczególnych odcinków specjalnych będą osoby od lat pracujące przy organizacji imprez najwyższej rangi, między innymi Marek Szuchnik, Tadeusz Cichoński, Hubert Czerski. Obowiązywać będzie oczywiście podwójne otaśmowanie, co jest standardem – taśma czerwona: miejsca niebezpieczne, taśma zielona: miejsca dostępne. Będą strefy dla kibiców i dla mediów. Tradycyjnie przeprowadzona zostanie akcja w szkołach, gdzie będziemy opowiadać młodzieży o przebiegu zawodów, uświadamiać zagrożenia. Wiadomo: na rajdzie nie ma miejsc w pełni bezpiecznych, są jedynie bardziej i mniej niebezpieczne. Trzeba mieć tego świadomość i niwelować zagrożenia! Centrum Kierowania Rajdem dysponować będzie systemem „śledzącym” startujące samochody. Pozwala to w przypadku niespodziewanych zdarzeń natychmiast reagować, choćby uruchamiając procedury ratunkowe. Warto podkreślić, że samochody ratownictwa drogowego w Płocku, zakupione za unijne fundusze, są bardzo nowoczesne. Będą nam one, wraz z karetkami Pogotowia Ratunkowego zabezpieczały trasę. Oczywiście – żywię głęboką nadzieję – bez konieczności interweniowania… Przy zabezpieczeniu trasy będzie pracowało łącznie kilkaset przeszkolonych osób: około 120 – 150 , czasami nawet więcej, na każdym odcinku.

Rajd Orlen będzie ważnym punktem obchodów stulecia Automobilklubu Polski. To dla Ciebie – dyrektora, ale także członka Zarządu Klubu – i Twoich współpracowników dodatkowe wyzwanie?

– Obchody rocznicowe rozpoczęliśmy już wiosną, podczas Rajdu Warszawskiego i trwać będą do końca roku – zakończy je wielka gala w grudniu, tydzień po Rajdzie Barbórka. Staramy się – nie tylko Komitet Organizacyjny, ale wszyscy członkowie Klubu – aby przez te kilka miesięcy było jak najwięcej rocznicowych wydarzeń i by miały one odpowiedni wymiar. Powiem tak: elementów związanych ze stuleciem Automobilklubu Polski podczas Rajdu Orlen bez wątpienia nie zabraknie.

Czego życzyć Dyrektorowi na kilka miesięcy przed zawodami?

– Przede wszystkim spokoju! Na razie muszę połączyć dwa rajdy: Polski i Orlen. Ważna jest także życzliwość i pomoc kolegów oraz przychylność najróżniejszych władz. A na samym rajdzie podstawowym życzeniem będzie… ładna, bezdeszczowa pogoda!

Najnowsze

Zobacz najnowszego Opla Insignia Sport Tourer

Opel Insignia niedawno otrzymał prestiżową nagrodę Car Of The Year 2009. Zobacz jak wygląda jego odmiana kombi.

Najnowsze