Ma 78 lat i wcale nie wybiera aut dla seniorów. W jego garażu znajdziecie McLarena 720S oraz Forda GT40

W garażu tego seniora znajdziecie prawdziwe, motoryzacyjne rarytasy. Od kilku miesięcy Henry Harfeldt cieszy się nowym McLarenem 720s i stał się prawdziwą gwiazdą na portalach społecznościowych.

Seniorzy zazwyczaj wybierają małe samochody, które wyróżniają się ekonomicznym zużyciem paliwa. W przypadku tego Norwega zdecydowanie liczą się emocje i komfort podróży. Henry Harfeldt od dziecka był związany z motoryzacją, brał udział w wielu wyścigach i rajdach. Przez lata doradzał młodszym zawodnikom jak jeździć na torze. Teraz spełnia swoje marzenia o szybkich samochodach. W jego garażu znajdziecie nie tylko supersamochód z Woking, ale także AC Cobrę i Forda GT40. To prawdziwe perełki! 

Przypomnijmy, że model 720s pod maską ma 4-litrowe V8, generujące 720 KM mocy i 770 Nm, trafiające na tylne koła za pośrednictwem 7-stopniowej skrzyni automatycznej. Harfeldt jak widać korzysta ile może z możliwości McLarena i zrobił już prawie 4 tysiące kilometrów w drodze. Ciekawi nas, jaki będzie kolejny samochód, który trafi do jego garażu.

Najnowsze

Iwona Blecharczyk „Trucking Girl” została ambasadorką akcji Trzeźwo Myślę

Dzisiaj rusza 4 edycja programu Trzeźwo Myślę, który promuje odpowiedzialne podejście do życia, podejmowanie racjonalnych decyzji i działań również dotyczących odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. W gronie ambasadorów Iwona Blecharczyk - jedna z najbardziej popularnych Polek za kierownicą ciężarówki.

W tym roku kampanię wspiera zespół do zadań specjalnych – czwórka profesjonalistów, którzy doskonale wiedzą, jak bardzo trzeźwe myślenie jest ważne w codziennym życiu. W oparciu o swoje doświadczenia udzielą wskazówek, jak bezpiecznie korzystać z letnich rozrywek oraz czerpać z wypoczynku jeszcze więcej przyjemności.

W tym roku chętniej niż dotychczas będziemy odkrywać uroki naszego kraju. Jak wynika z raportu Polskiej Organizacji Turystycznej, aż 87 proc. z nas planuje podróże po Polsce, najczęściej w góry (34 proc.), nad morze (27 proc.) lub nad jeziora (16 proc.). W wiele tych miejsc będziemy udawać się autem. Zawsze, w podróży czy podczas wypoczynku, najważniejsze jest bezpieczeństwo. 

Czwarta edycja kampanii Trzeźwo Myślę przedstawia temat odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu przez pryzmat wakacji i różnych form spędzania wolnego czasu. Lato kojarzy nam się z podróżami, wypoczynkiem nad wodą, wędrówkami po górach i odkrywaniem nowych miejsc. Zależy nam, aby każda wakacyjna przygoda była bezpieczna, dlatego będziemy zachęcać wszystkich dorosłych, a w szczególności wielbicieli pływania i sportów wodnych, amatorów górskich wędrówek, a także kierowców do odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu oraz zachowania zdrowego rozsądku – powiedziała Małgorzata Janikowska, koordynator akcji z ramienia Carlsberg Polska.

Co łączy przewodniczkę, kierowcę ciężarówki i ratowników? 
Do grona ambasadorów programu Trzeźwo Myślę w tym roku dołączyli – Joanna Stępińska, przewodnik tatrzański, Iwona Blecharczyk, znana jako „Trucking Girl”, jedna z najbardziej popularnych Polek za kierownicą ciężarówki, Marcin Borkowski, ratownik medyczny i mistrz Europy w ratownictwie medycznym, a także Tomasz Draczyński, OSP Ratownictwo Wodne – Warszawa. 

Do współpracy zaprosiliśmy osoby, które na co dzień spotykają się z wieloma niebezpiecznymi zachowaniami m.in. nad wodą, w górach czy na drodze. W swojej pracy są oni odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale też innych. Ich rady i wskazówki dotyczące bezpieczeństwa podczas wakacji mogą nam pomóc uniknąć wielu ryzykownych sytuacji i czerpać z wypoczynku więcej radości – dodała Małgorzata Janikowska, koordynator akcji Trzeźwo Myślę.

Co przed nami?
Program Trzeźwo Myślę, promujący odpowiedzialne spożywanie alkoholu, ma na celu uzmysłowić konsumentom, że trzeźwe myślenie i mocne stąpanie po ziemi przydaje się w codziennym życiu. Podkreśla również, że na każdym dorosłym spoczywa odpowiedzialność za siebie i innych. W tegorocznej edycji zaplanowano m.in. cykl materiałów poradnikowych z udziałem ambasadorów kampanii dotyczących bezpiecznego letniego wypoczynku, serię audycji poświęconych Trzeźwemu Myśleniu na drodze, w górach i nad wodą. Do końca września prowadzone będą również akcje angażujące konsumentów w kanałach własnych ambasadorów oraz Carlsberg Polska, a także działania media relations. Za koncepcję 4. edycji kampanii Trzeźwo Myślę oraz jej przeprowadzenie odpowiada agencja ConTrust Communication.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Hugh Jackman jako Enzo Ferrari? Powstanie film o legendarnym Włochu

Gwiazda Hollywood, Hugh Jackman, ma wcielić się w rolę legendarnego szefa Ferrari, Enzo Ferrariego. Zdjęcia do filmu o życiu Włocha mają rozpocząć się wiosną przyszłego roku.

Jeśli plotki się potwierdzą, Hugh Jackman będzie kolejnym aktorem, wcielającym się w rolę legendarnego Włocha. W 2003 roku postać Ferrariego sportretował w filmie biograficznym włoski aktor Sergio Castellitto, a w 2013 roku Augusto Dallara zagrał go w niewielkiej roli w filmie Rona Howarda „Wyścig”.

Przeczytaj też: Niki Lauda i James Hunt w filmie „Rush” – trailer

Film, wstępnie zatytułowany po prostu „Enzo Ferrari”, ma zostać wyreżyserowany przez Michaela Manna, twórcę takich filmowych hitów jak „Ostatni Mohikanin”, „Ali” czy „Gorączka”.

Akcja będzie skoncentrowana na historii Ferrari w burzliwym 1957 roku, kiedy to włoska firma była o krok od katastrofy finansowej, a jej legendarny założyciel został zaatakowany przez Watykan, po strasznej katastrofie z udziałem jednego z jego samochodów podczas tamtorocznego wyścigu Mille Miglia. To był również czas w którym Enzo Ferrari stracił syna Dina, który w wieku 24 lat zmarł z powodu postępującej dystrofii mięśniowej.

W wywiadzie dla Deadline.com Michael Mann zdradził, że od dwudziestu lat pracuje nad tym projektem:

Prawdziwa moc tego filmu tkwi w emocjonalnie naładowanych życiach tych ludzi. W skomplikowanych i ekstremalnych okolicznościach. Ponadto istnieje wybuchowa moc i śmiertelne piękno wyścigów. U podstaw całości leży świetny dramat i dlatego pomysł filmu o Ferrarim pozostał ze mną tak długo.

Scenariusz filmu powstanie na podstawie książki Brocka Yatesa „Enzo Ferrari: The Man, the Cars, the Races, the Machine”.

Michael Mann ma już doświadczenie w pracy nad filmem o wyścigach samochodowych. Był producentem wykonawczym w „Le Mans ‘66”, filmie opowiadającym historię zwycięstwa Forda nad Ferrari podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans w 1966 roku.

Przeczytaj też: Premiera filmu „Le Mans 66” – historia pojedynku Forda z Ferrari

Najnowsze

Karolina Chojnacka

„And We Go Green” – dokumentalny film o Formule E

Chcesz przeżyć wzloty i upadki mistrzostw Formuły E? Zrozumieć o co chodzi w tym sporcie? Jeszcze dziś obejrzyj pełnometrażowy film dokumentalny „And We Go Green”.

Wyreżyserowany przez zdobywcę Oscara Fishera Stevensa i Malcolma Venville, a wyprodukowany przez Leonardo DiCaprio dokument, zgłębia kulisy Formuły E, śledzi historie i rozterki kierowców oraz podkreśla celowość całkowicie elektrycznej serii wyścigów ulicznych w walce ze zmianami klimatu i śmiertelnymi poziomami zanieczyszczeń powietrza w miastach.

Przeczytaj też: Formuła E wraca na tor!

Wykorzystując intymne historie bohaterów i wcześniej nieopublikowane zdjęcia z wyścigów ze zwycięskiego sezonu Jeana-Erica Vergne’a, dokument śledzi z bliska życie kierowców, którzy startują w czwartym sezonie mistrzostw Formuły E, walcząc o tytuł na ulicach 12 najbardziej postępowych miast świata, od Hongkongu po Nowy Jork.

Przeczytaj też: Jak istotne są dane w Formule E?

Przyjemny dla oka i lekki dokument zabiera widza w świat Formuły E. Entuzjaści tej serii wyścigowej oglądając go, bez wątpienia, będą zachwyceni, że mogą zobaczyć świat elektrycznych wyścigów od środka. Z kolei ci, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o Formule E, zgłębią swoją wiedzę na temat tego sportu, i kto wie? Może z wypiekami na twarzy zaczną śledzić elektryczną rywalizację.

Swoją uroczystą premierę dokument miał w maju zeszłego roku na słynnym festiwalu filmowym w Cannes, w trakcie specjalnego pokazu z udziałem Leonardo DiCaprio, szefa Formuły E Alejandro Agaga oraz kierowców: Jeana-Erica Vergne’a, Lucasa di Grassiego, Sama Birda oraz Andre Lotterera.

Film można obejrzeć w całości bezpłatnie TUTAJ.

Zobacz także:

 TOP 5 filmów o wyścigach do obejrzenia w weekend         

40 najlepszych samochodowych filmów – część I

40 najlepszych samochodowych filmów – część II

Najnowsze

Karolina Chojnacka

14-letnia Juju Noda wygrywa w swoim debiutanckim wyścigu

Japońska zawodniczka, Juju Noda, odniosła zwycięstwo w pierwszej rundzie mistrzostw Danii w Formule 4. Rośnie przyszła gwiazda sportów motorowych?

Juju Noda jest córką byłego kierowcy F1 Hidekiego Nody, który wystartował w trzech wyścigach dla zespołu Larrousse w 1994 roku. Po raz pierwszy na pierwszych stronach gazet dziewczynka pojawiła się kilka lat temu. Podczas prywatnej sesji testowej na torze Okayama w Japonii, mając zaledwie 10 lat, podobno pobiła prawie o sekundę rekord okrążenia Formuły 4.

Przeczytaj też: Sara Kałuzińska – z kartingu do rallycrossu

Naturalnie Juju stała się medialną sensacją. Jedni od razu zobaczyli w niej wielki przyszły talent F1, zwłaszcza, że testowała samochody od dziewiątego roku życia i wygrała kilka krajowych zawodów kartingowych. Inni z kolei zwracali uwagę, że na jej osiągnięcia trzeba spojrzeć bardziej krytycznie, ponieważ w trakcie prywatnej sesji testowej jest tak wiele zmiennych – opony, warunki na torze, legalność samochodu – że pobicie rekordu okrążenia o sekundę tak naprawdę nic nie znaczy. Twierdzono, że prawdziwy test i ocena jej umiejętności przyjdzie wtedy, gdy Noda zadebiutuje w zawodach.

I stało się… 14-letnia Juju Noda zadebiutowała w rundzie otwarcia mistrzostw Danii w Formule 4 na Jyllandsringen… i wygrała!

Do zawodów Noda zakwalifikowała się na drugim miejscu, ale awansowała na pole position, po tym jak Conradowi Laursenowi anulowano czas najlepszego okrążenia za ignorowanie żółtych flag. Następnie dziewczynka, po względnie komfortowym dla niej wyścigu, odniosła swoje pierwsze zwycięstwo.

W drugim wyścigu ze startem z odwróconych pól startowych, wystartowała ósma, a na metę dojechała jako trzecia – została jednak zdyskwalifikowana z powodu rozbieżności w oponach. Do trzeciego wyścigu startowała z 12 pola startowego i ukończyła go na czwartym miejscu.

Obecnie w klasyfikacji generalnej mistrzostw zajmuje czwarte miejsce. Gdyby nie dyskwalifikacja w drugim wyścigu, nie tylko miałaby więcej punktów, ale też dużo lepszą pozycję do startu w trzecim wyścigu i potencjalnie mogłaby osiągnąć wystarczająco wysoką pozycję, aby w rzeczywistości prowadzić w mistrzostwach.

Przeczytaj też: Susie Wolff: To było dla mnie osobiste wyzwanie, aby zostać szefem zespołu

Debiutancki weekend Juju Nody był z pewnością imponujący i pokazał, że reputacja, którą zyskała wcześniej nie jest bezpodstawna.

Jednak po jednym weekendzie wyścigowym jest zdecydowanie za wcześnie, aby potwierdzić lub zaprzeczyć, że Noda wyrośnie na przyszłą gwiazdę F1. Należy pamiętać, że mistrzostwa Danii w Formule 4 są zdecydowanie mniej prestiżową serią niż np. włoska F4. Musi minąć też przynajmniej kolejne kilka lat, gdy Juju będzie wystarczająco duża, by móc ubiegać się o super licencję.

Póki co przyszłość Juju Nody w sportach motorowych rysuje się w jasnych barwach, dlatego warto bacznie obserwować dalszy rozwój jej kariery. A kto wie? Może za jakiś czas zobaczymy ją na polach starowych Formuły 1. 

Najnowsze