Lynk and Co – nowa marka w Europie
Już za kilka dni poznamy nową markę, która pojawi się na motoryzacyjnej mapie świata. Chiński koncern Geely, który jest właścicielem marki Volvo, powołuje do życia markę Lynk and Co. Jakie samochody będzie produkować?
Koncern Geely ma duże ambicje, żeby podbić motoryzacyjny świat. Nowa marka powstaje z myślą o realizacji tego planu. Na razie o samej marce Lynk and Co nie wiadomo zbyt wiele poza nazwą. Nowy, globalny producent ogłosił rozpoczęcie działalności kilka tygodni temu w Berlinie, ale już za kilka dni poznamy więcej szczegółów.
Według pierwszych doniesień marka Lynk and Co będzie produkować samochody na rodzimy, chiński rynek, ale będzie je również eksportować do USA i Europy. Jednym z pierwszych modeli będzie crossover zbudowany w oparciu o płytę podłogową CMA (Compact Modular Architecture), którą opracowali m.in. konstruktorzy Volvo. Auto będzie skierowane na rynek popularnych i przystępnych cenowo modeli. Z pewnością nie zabraknie wariantu z hybrydowym układem napędowym.
Nowy producent zasłania się jeszcze hasłem-kluczem mówiącym o „rewolucji w mobilności”. W samochodach tej marki ma być położony nacisk na nowoczesne technologie i łączność z urządzeniami typu smartfon czy tablet.
{{ yt(q29_-1KC5P8)}
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: