Karolina Chojnacka

Lunaz przedstawia pierwszego elektrycznego Rolls-Royce’a

Lunaz, czołowy twórca elektrycznych klasycznych samochodów, ogłasza rozpoczęcie produkcji jedynych na świecie zelektryfikowanych samochodów marki Rolls-Royce. Tym samym Rolls-Royce dołącza do już istniejących zelektryfikowanych klasycznych samochodów Jaguara i Bentleya w portfolio Lunaz.

Lunaz zakończył proces przebudowy Rolls-Royce Phantom V z 1961 roku. Obejmuje ona między innymi włączenie zastrzeżonego elektrycznego układu napędowego Lunaz oraz pełnego pakietu aktualizacji sprzętu i oprogramowania. Alokacja produkcji dla pierwszej transzy samochodów Rolls-Royce firmy Lunaz będzie ściśle ograniczona do 30.

W odpowiedzi na zapotrzebowanie na zelektryfikowane Phantomy, Lunaz zdecydował się również rozpocząć tworzenie Rolls-Royce Silver Clouds.

David Lorenz, założyciel Lunaz, powiedział:

Nadeszła pora na elektrycznego Rolls-Royce’a. Odpowiadamy na potrzebę połączenia pięknego klasycznego wzornictwa z użytecznością, niezawodnością i trwałością elektrycznego układu napędowego. Jesteśmy dumni, że możemy uczynić klasycznego Rolls-Royce’a odpowiednim dla nowej generacji .

Przeczytaj też: Zamówił 30 Rolls-Royce’ów

Rozpoczęcie produkcji pierwszych na świecie elektrycznych samochodów marki Rolls-Royce jest następstwem wzrostu popytu na elektryfikację klasycznych samochodów. Samochody te są odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie osób prywatnych oraz czołowych instytucji na świecie, które chcą dbać o czystość powietrza. Aby sprostać temu zapotrzebowaniu, Lunaz podwaja liczbę pracowników w swojej centrali technicznej w Silverstone w Anglii.

Każdy samochód Lunaz jest przywracany do stanu surowego metalu, skanowany w 3D, ważony i w pełni odnawiany przed rozpoczęciem procesu konwersji i przeprojektowania. Daje to każdemu klientowi Lunaz możliwość wprowadzenia własnego projektu i zapotrzebowań technologicznych.

Każdy samochód Lunaz jest wyposażony zarówno w możliwość szybkiego ładowania, jak i ładowania w domu.

Rolls-Royce Phantom

Rolls-Royce Phantoms firmy Lunaz jest napędzany przez zastrzeżony elektryczny układ napędowy firmy. Jego akumulator o mocy 120 kWh, zapewnia zasięg ponad 480 km.

David Lorenz wyznał:

Żaden samochód na świecie nie dorównuje Phantomowi pod względem prezencji, stylu i znaczenia. Poprzez elektryfikację z dumą rozwijamy dziedzictwo „najlepszego samochodu na świecie”, czyniąc posiadanie Rolls-Royce’a odpowiednim wyborem dla nowej generacji.

Rolls-Royce Phantom firmy Lunaz z 1961 roku jest zbudowany w konfiguracji z ośmioma siedzeniami, z przednią kanapą dla trzech osób, tylną kanapą dla kolejnych trzech i dwoma miejscami okolicznościowymi.

Lunaz przedstawia pierwszego elektrycznego Rolls-Royce’a

Rolls-Royce Silver Cloud

Rolls-Royce Silver Cloud jest powszechnie uważany za najbardziej efektowne nawiązanie do sedana w historii motoryzacji. Lunaz ma zamiar tchnąć nowe życie w te samochody, zwiększając użyteczność, niezawodność i zrównoważony rozwój oferowany przez elektryczny układ napędowy.

Akumulator o mocy 80 kW/h zapewnia zasięg ponad 480 km, dając kierowcom pewność, że mogą bez obaw jechać Silver Cloud podczas długich podróży kontynentalnych, do których był przeznaczony.

David Lorenz powiedział:

Rolls-Royce Silver Cloud zawsze był najpiękniejszym wyrazem luksusowych podróży na dalekie odległości. Elektryfikacja nadaje nowy wymiar użyteczności i zaangażowania kierowcom jednego z najważniejszych samochodów, jakie kiedykolwiek wyprodukowano.

Przeczytaj też: Rolls-Royce opublikował pierwsze oficjalne zdjęcia Dawn Silver Bullet

Elektryczne Rolls-Royce’y Lunaz będą dostępne na każdym rynku. Ceny za Rolls-Royce Silver Cloud firmy Lunaz zaczynają się od 350 000 funtów. Ceny za Rolls-Royce Phantom firmy Lunaz zaczynają się od 500 000 funtów.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Kolejny nieudany weekend Kubicy w DTM

Drugi weekend na torze Lausitzring, gdzie rozegrano piąty i szósty wyścig w tegorocznych mistrzostwach DTM, okazał się równie trudny dla Roberta Kubicy jak poprzedni.

W pierwszy weekend rywalizacji na Lausitzring Kubica do obu wyścigów zakwalifikował się jako ostatni, a linię mety minął jako 13. W sobotę przyjechał minutę po zwycięzcy wyścigu. W niedzielę nastąpiła pewna poprawa, bo Polak minął flagę w biało-czarną szachownicę zaledwie dwie sekundy po finiszującym na dziesiątym, punktowanym miejscu zawodniku.

Przeczytaj też: Kubica o swoich problemach w DTM: sytuacja jest ciężka

W drugi weekend rywalizacji na Lausitzring Polak w sobotnich, deszczowych kwalifikacjach zajął 14 miejsce, ale po karach dla rywali awansował na 12 miejsce. Wyścig nie ułożył się jednak po myśli Kubicy i zajął on w nim ostatnie, 16 miejsce.

W niedzielnych kwalifikacjach kierowca Orlen Team ART zajął 11 miejsce – ze stratą 0,9 sekundy do zdobywcy pole position, Robina Frijnsa. Po udanych kwalifikacjach, przyszła jednak pora na kolejny nieudany wyścig, który Polak, tak jak poprzedni, ukończył na ostatnim, 16 miejscu.

Robert Kubica debiutuje w tegorocznym sezonie DTM za kierownicą prywatnego BMW M4 DTM. Dyrektor BMW Motorsport, Jens Marquardt, powiedział, że potrzeba jeszcze kilku wyścigów, aby Kubica stał się konkurencyjny w DTM:

Wszyscy wiemy, jak trudny jest DTM, jak trudny jest samochód w prowadzeniu, aby wydobyć z niego maksimum. [Kubica] będzie coraz bliżej, by to osiągnąć, ale myślę, że zajmie mu to kilka wyścigów.

Oczywiście z naszej strony robimy wszystko, aby pomóc jemu i zespołowi w lepszym zrozumieniu i opanowaniu wszystkiego

Przeczytaj też: Robert Kubica zdradza tajniki serii wyścigowej DTM. Czym się rożni od Formuły 1?

W klasyfikacji generalnej Polak zajmuje 16 miejsce. Prowadzi Nico Müller, przed René Rastem i Robinem Frijnsem.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Takuma Sato wygrywa Indy 500

Takuma Sato po raz drugi w karierze wygrał Indianapolis 500. Jest tym samym 20 kierowcą w historii, który może się pochwalić dwoma zwycięstwami w tym słynnym wyścigu.

Takuma Sato triumfował w 104. edycji prestiżowego Indianapolis 500, reprezentując barwy zespołu Rahal Letterman Lanigan Racing. Japończyk na 27 okrążeń do mety wyprzedził prowadzącego przez ponad połowę dystansu Scotta Dixona i nie oddał już prowadzenia do samego końca wyścigu. Drugi był  Dixon, ścigający się dla Chip Ganassi Racing, a trzeci linię mety minął Graham Rahal, reprezentujący Rahal Letterman Lanigan Racing.

Po wyścigu, Takuma Sato, wyznał:

Przez pierwsze 100 okrążeń chciałem być w pierwszej trójce/pierwszej piątce.

Zdałem sobie sprawę, że mieliśmy bardzo konkurencyjny pakiet i przy każdym pitstopie wprowadzaliśmy pewne zmiany. Chodziliśmy tam i z powrotem, tam i z powrotem, ponieważ byliśmy zbyt chciwi, zbyt konserwatywni, znowu zbyt chciwi. I wreszcie przez ostatnie trzy przejazdy byłem zadowolony z samochodu. W drugiej połowie każdego przejazdu wiedziałem, że jestem bardzo mocny, miałem bardzo dobrą prędkość.

Jednak po pitstopie, kiedy objąłem prowadzenie, usłyszałem z boksu, że zużywam za dużo paliwa, więc musiałem wycofać się i uzupełnić mieszankę paliwa i jak widać Scott natychmiast mnie złapał. Bez wątpienia ta ostatnia żółta flaga nas uratowała.

Takuma Sato wygrywa Indy 500

Przeczytaj też: Indianapolis 500 – znamy wszystkich zawodników 104. edycji wyścigowej imprezy!

Tegoroczny wyścig Indianapolis 500 był niezwykle emocjonujący.

Tuż po starcie Scott Dixon wyprzedził zdobywcę pole position, Marco Andrettiego, Takuma Sato przesunął się na drugą pozycję, a  Ed Carpenter uszkodził przednie skrzydło i zawieszenie w kolizji z Zachem Veachem. Naprawa jego samochodu zajęła  13 okrążeń.

Na 6 okrążeniu w samochodzie Jamesa Davisona zapaliło się prawe przednie koło i po raz pierwszy wywieszono żółtą flagę. 19 okrążeń później znów z niej skorzystano, kiedy Marcus Ericsson zaliczył bliskie spotkanie ze ścianą i roztrzaskał swój bolid. Kolejną żółtą flagę spowodowała kraksa Daltona Kelletta.

https://www.youtube.com/watch?v=KsqxbJzi7ss

W połowie dystansu doszło do neutralizacji wyścigu (w sumie było ich siedem), po tym jak Conor Daly najechał na beton i wykonał obrót. Oliver Askew skręcił na ścianę po wewnętrznej, żeby nie wpaść na Hélio Castronevesa.

Wyścig kończono przy żółtej  fladze. Gdy do końca rywalizacji zostało zaledwie pięć okrążeń, Spencer Pigot wykonał półobrót i po kontakcie ze ścianą uderzył w opony, kończące murek pit lane. Kierowcę przewieziono karetką do Methodist Hospital  i wypisano po badaniach.

Przeczytaj też: Najbardziej popularne są… zawodniczki Indy 500!

Fernando Alonso, walczący o nieoficjalną potrójną koronę sportów motorowych (żeby ją zdobyć trzeba wygrać wyścig Le Mans 24, Indianapolis 500 i Grand Prix Monako F1), po starcie z 26 miejsca został sklasyfikowany jako 21, ze stratą okrążenia. Hiszpan nie był w stanie powalczyć o lepszy wynik w Indianapolis 500 ze względu na problemy ze sprzęgłem w swoim samochodzie:

Powiedzmy, że nie mieliśmy ani jednego spokojnego okrążenia. Od samego początku borykaliśmy się z balansem samochodu, z dużą nadsterownością. Ciągle zmienialiśmy ustawienia podczas pit stopów, korygując kąt przedniego skrzydła, dostosowując opony i wtedy zaczęliśmy być zadowoleni z samochodu. Dotarliśmy do piętnastej pozycji w okolicach 110 okrążenia, czyli tam, gdzie chcieliśmy być. Spędziliśmy połowę wyścigu przebijając się z 26 na 15 miejsce. Potem mieliśmy problem ze sprzęgłem w samochodzie i nie wiedzieliśmy, jak to rozwiązać. Ukończyliśmy wyścig bez sprzęgła, na każdym pit stopie trzeba było pchać samochód, abym mógł ruszyć. To kosztowało nas okrążenie i niestety nie mogliśmy osiągnąć nic więcej.

Teraz przynajmniej do sezonu 2023 nie zobaczymy Fernando Alonso w Indianapolis 500. W związku z powrotem dwukrotnego mistrza świata do F1, zrobi on sobie przerwę od Indy 500 na czas trwania jego kontraktu z Renault.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rolls-Royce opublikował pierwsze oficjalne zdjęcia Dawn Silver Bullet

Rolls-Royce opublikował pierwsze oficjalne zdjęcia przedstawiające Dawn Silver Bullet w jego naturalnym środowisku – na otwartej drodze, gdy pierwszy z zamówionych przez klientów samochód z kolekcji Collection Cars zjechał z linii produkcyjnej.

Dawn Silver Bullet jest ściśle ograniczony do zaledwie 50 egzemplarzy na całym świecie.

Samochód został sfotografowany nad brzegiem jeziora Garda. Seria ujęć w ruchu wykonana z pomocą dronów przedstawia Dawn Silver Bullet między innymi w takich lokalizacjach jak górskie uliczki. Nowe portfolio fotograficzne obejmuje również statyczne obrazy, podkreślające charyzmatyczny wyraz samochodu.

Przeczytaj też: Zamówił 30 Rolls-Royce`ów

Dawn Silver Bullet zasługuje na swoją nazwę. Jego ultra-metaliczna srebrna farba Brewster to ukłon w stronę samochodów z przeszłości, takich jak Silver Dawn, Silver King, Silver Silence i Silver Spectre.

Czteromiejscowy Rolls-Royce Drophead został przekształcony w adaptowalnego, dwumiejscowego roadstera, dzięki dodaniu zawadiackiej owiewki Aero Cowling z tytanowym wykończeniem wypalanym parą.

Rolls-Royce opublikował pierwsze oficjalne zdjęcia Dawn Silver Bullet

W zamyśle producenta:

Wprowadzony na rynek w 2020 roku Dawn Silver Bullet to współczesna interpretacja ducha klasycznego roadstera i wrażeń z jazdy, oferująca zaangażowanym kierowcom wysublimowaną mieszankę spokoju i wyrafinowania, z ekscytującym poczuciem bezkompromisowej wolności.

Przeczytaj też: Rolls-Royce zainspirowany modą

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Blechmann R 18 – nowy custom bike od BMW Motorrad

Bernhard Naumann, znany na scenie custom motocykli jako Blechmann, prezentuje swoją wersję BMW R 18.

„Blechmann” to nazwa mocna jak stal. To również pseudonim Bernharda Naumanna, znanego austriackiego speca od custom bike’ów, który wspólnie z BMW Motorrad prezentuje swoje najnowsze dzieło: Blechmann R 18.

BMW R 18 podąża za tradycją historycznych jednośladów BMW. Zarówno pod względem technicznym, jak i wizualnym czerpie inspirację ze słynnych modeli, takich jak BMW R 5, ponownie skupiając uwagę na istocie motocykla. Dlatego Bernhard Naumann przy tworzeniu Blechmanna R 18 zdecydował się jedynie na minimalne modyfikacje ramy i rozwiązań technicznych oraz wykorzystał tylko oryginalne punkty mocowania.

Przeczytaj też: BMW Motorrad prezentuje nowy motocykl R 18 Dragster

Czym jest właściwie customizacja?

„Customizacja” to słowo coraz częściej pojawiające się w szeroko pojętym biznesie. W praktyce pojęcie to można określać jako dopasowywanie produktu do indywidualnych potrzeb klienta.

Czemu Blechmann nie postrzego swojej pracy jako klasycznej „customizacji”?

Pracę zaczynam od usunięcia części oryginalnej wersji, aż pozostanie „białe płótno”. Projekt rozwija się w miarę postępu prac. Nazywam to „rapid prototyping w stylu Blechmanna” .

Blechmann R 18 – nowy custom bike od BMW Motorrad

Przeczytaj też: BMW Vision Next Concept 100 – motocykl przyszłości

Nad stylistyką i wykonaniem Blechmann pracuje najczęściej sam. W razie potrzeby korzysta z pomocy starannie dobranych profesjonalistów”:

Sam nie zdołasz nic zrobić na tym świecie, ale cieszę się, że mam do dyspozycji niezawodnych ludzi.

Najnowsze