Lotus wraca po 16 latach
Lotus to legenda torów F1. Zespół, w barwach którego jeździli najsłynniejsi kierowcy: Senna, Prost i Andretti. Dzisiaj team został zaprezentowany w Londynie w ciemnozielonych kolorach.
| Fauzy, Kovalainen i Trulli z T127 |
![]() |
|
fot. Lotus
|
Najnowszy bolid Lotusa ma oznaczenie T127 i napędzany jest silnikiem Coswortha. Razem z nim, w London’s Royal Horticultural Hall, pojawili się dzisiaj: szef zespołu – Tony Fernandes, kierowcy Jarno Trulli , Heikki Kovalainen i Fairuz Fauzy i oczywiście jedna z najbardziej znanych postaci F1, Mike Gascoyne – obecnie szef techniczny Lotusa.
Tony Fernandes był bardzo dumny z efektów ciężkiej pracy, jaką włożył zespół w budowę bolidu w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Mając na czele ekipy technicznej absolwenta Cambridge, byłego dyrektora technicznego zespołów Jordan, Benetton, a następnie Renault, Toyota i Spyker, czyli późniejszego Force India – Mike Gascoyne’a, Fernandes spogląda z optymizmem w przyszłość. Sam Gascoyne stwierdził jednak dzisiaj:
– To były chyba najbardziej wymagające miesiące w mojej karierze, ale wymagania stawiane były całemu zespołowi. Jestem zadowolony, że osiągnęliśmy tak wiele i mamy samochód, który daje nam możliwość ścigania się. Trudna część pracy zaczyna się teraz, ale wszyscy jesteśmy na to przygotowani.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: