Lexus wkracza w świat aut z napędem czysto elektrycznym. Co czeka nas w kolejnych latach?
Marka zaprezentowała ostatnio swój pierwszy produkcyjny samochód elektryczny BEV - UX 300e. A jego debiut poprzedziła premiera futurystycznego konceptu Lexus LF-30, stworzonego z okazji 30-lecia japońskiego producenta.
Nową dekadę Lexus rozpocznie od wprowadzenia na chiński i europejski rynek swojego pierwszego elektrycznego auta zasilanego w pełni z akumulatorów. Jest nim model UX w wersji 300e. Pierwsze auto z linii Lexus Electrified otrzymało silnik elektryczny o mocy 150 kW i baterię zapewniającą do 400 km zasięgu (wg NEDC).
Na pierwszy rzut oka samochód praktycznie nie różni się od innych odmian tego miejskiego crossovera, ale Lexus zastosował w nim kilka interesujących rozwiązań. Dla przykładu łopatki przy kierownicy, służące wcześniej do zmiany biegów, teraz pozwalają wybrać jeden z czterech poziomów odzyskiwania energii podczas zwalniania.
Lexus zwiększył również sztywność – i tak już bardzo sztywnego – nadwozia oraz wprowadził dodatkowe wygłuszenia izolujące kabinę od odgłosów z zewnątrz, takich jak wiatr czy szum opon. A zarządzanie ładowaniem elektrycznego UX-a ułatwia dodatkowa aplikacja na smartfony. Lexus UX 300e trafi do sprzedaży już w przyszłym roku.
Zelektryfikowana oferta w 2025 roku
W kolejnych latach do oferty marki ma dołączyć pierwszy samochód z napędem hybrydowym typu plug-in. Analitycy rynku przewidują, że taki układ otrzyma model NX, bowiem Toyota już zapowiedziała wprowadzenie do oferty hybrydowego RAV4 z wtyczką, a oba auta są do siebie zbliżone rozmiarami i założeniami konstrukcyjnymi. Już wkrótce Lexus ma także pokazać nam nową platformę stworzoną specjalnie z myślą o akumulatorowych samochodach elektrycznych.
Efektem wszystkich działań ma być stan, w którym w 2025 roku wszystkie auta w ofercie marki będą dostępne z napędami zelektryfikowanymi. Dla Lexusa nie jest to jednak wielkim wyzwaniem, bowiem nawet teraz prawie wszystkie modele japońskiego producenta można kupić z pełnym napędem hybrydowym. Takiej jednostki nie znajdziemy jedynie w sportowych GS F i RC F oraz terenówkach GS i LX. Mówi się również o pierwszym wodorowym samochodzie japońskiego producenta, ale na tę chwilę przedstawiciele Lexusa nie wyznaczają daty zaprezentowania takiego auta.
Niezwykłe pojazdy za dekadę
A jak samochody Lexusa będą wyglądały w dalszej przyszłości? Zapowiedź tego daje nam koncept LF-30. Możemy się zatem spodziewać odważnego designu, ale również wielu ciekawych rozwiązań. Mowa o regulowanej przejrzystości bocznych szyb, sterowaniu wewnętrznymi systemami auta przy pomocy gestów, zastosowaniu rozszerzonej rzeczywistości czy siedzeniach wykorzystujących technologię sztucznych mięśni, by dopasować się do pasażera.
LF-30 pokazuje, że w przyszłości elektryczne auta Lexusa mają dysponować również silnikami w kołach oraz możliwością bezprzewodowego ładowania. Co więcej, futurystyczny koncept wyposażono w autonomicznego drona Lexus Airporter, który pozwoli przetransportować np. walizkę od progu drzwi domu prosto do bagażnika auta.
W zelektryfikowanych samochodach przyszłości nie zabraknie oczywiście systemów autonomicznej jazdy, ale we wnętrzu Lexusa LF-30 nadal znajdziemy kierownicę. Japońska marka podkreśla bowiem, że nie chce odbierać właścicielom samochodów przyszłości przyjemności z samodzielnego prowadzenia. A nowa strategia Lexus Electrified ma wywołać ogromny skok naprzód w osiągach aut, jakości prowadzenia, a także radości z jazdy, którą odczuwa kierowca za sprawą napędu elektrycznego.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: