Lego stworzyło wyścigowe Fordy GT
Producent klocków Lego opracował przy współpracy Forda nową serię Speed Champions. Są to dwa legendarne samochody wyścigowe, które zwyciężyły w Le Mans 24h – GT i GT40.
Duński producent zabawek stawia bardzo mocno na motoryzację. Najnowszy zestaw Speed Champions składa się z dwóch samochodów, figurek kierowców wyścigowych, flagi startowej oraz pucharu zwycięzcy.
Wiele osób w moim zespole dorastało w duchu historycznego zwycięstwa w 1966 r. i doświadczyło ekscytacji związanej z budowaniem pierwszych konstrukcji z klocków Lego. Nowy zestaw opowiada naszą historię z Le Mans i mam nadzieję, że zainspiruje przyszłych kierowców wyścigowych, inżynierów i projektantów – tak opowiada o nowej zabawce szef Ford Performance, Dave Pericak
Przy tworzeniu nowego zestawu współpracowali projektanci Forda oraz zespoły udzielające licencji. Założeniem było stworzenie zabawek z dopracowanymi detalami, przypominającymi pierwowzory. Zanim wybrano ostateczne wersje, które trafiły do sprzedaży, opracowano dziesięć prototypów zbudowanych wyłącznie na podstawie istniejących klocków.
Zestaw Lego Speed Champions będzie dostępny w sprzedaży dopiero w marcu 2017 roku. Cena wynosi 34,99 euro, czyli w przeliczeniu jakieś 150 zł.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: