Leah Petersen, kobieta ze stuntem we krwi – wywiad

Trudno pomylić ją z jakąkolwiek inną motocyklistką. Jest stunterką, sama prowadzi kilka stron internetowych, gdzie doradza początkującym w przygodzie z jednośladami, ostatnio wystąpiła w teledysku, tworzy wiele własnych produkcji związanych ze stuntem, a poza tym gotuje, jeździ konno, uprawia jogę. Przed państwem Leah Petersen - wszechstronna stunterka z Kalifornii.

fot. materiały zawodniczki

Skąd stunt w Twoim życiu?

Jeździłam motocyklami od najmłodszych lat. Nauczyłam się tego jeszcze kiedy mieszkałam na farmie jabłek i wiśni w stanie Waszyngton. Kiedy przeprowadziłam się do Nowego Jorku, kupiłam swój pierwszy motocykl – Suzuki GSX-R 600. Uwielbiałam patrzeć, kiedy ktoś robi wheelie, ale nigdy tego nie próbowałam, bo trudno mi je było zrozumieć. Po czterech latach jazdy po ulicy, spotkałam grupę pasjonatów, którzy zabrali mnie na XDL Championship w Kalifornii. To był moment, kiedy zakochałam się w stuncie. Niedługo po tym kupiłam Hondę CBR 600F4i.

W tym roku mija moje pięć lat ze stuntem i przez ten czas widziałam wiele niesamowitych miejsc i spotkałam rzesze fantastycznych ludzi. Kiedy mieszkałam we Francji w zeszłym roku, firma ICON objęła nade mną patronat, co zdecydowanie poszerzyło moje możliwości. Teraz jestem znów w Kalifornii, gdzie prowadzę stronę internetową, na której z całą ekipą zawieramy newsy i informacje dotyczące stuntu – StuntBums.com.


Wszystko wyglądało tak kolorowo? Co z otoczeniem, rodzicami?

Kiedy zaczynałam swoją naukę, dotknęła mnie presja bycia jedyną kobietą wśród tylu mężczyzn. Naprawdę trudno jest się uczyć mając poczucie, że wciąż jest się obserwowanym i komentowanym. Musiałam sobie uświadomić, że robię to dla siebie i dla swojej pasji i nie mogę poddawać się opiniom innych. Jedni mówią bardzo złośliwe rzeczy, inni jednak są bardzo zainspirowani tym, co robię, dlatego skupiam się na tym i jestem szczęśliwa.

Co do mojej rodziny, to otrzymałam naprawdę wiele wsparcia z ich strony. Moja mama zrobiła ze mną nawet wheelie (jako pasażer). Oboje rodzice są czynnymi motocyklistami, dlatego rozumieją moją pasję i zawsze mogę na nich liczyć.

A finanse?

Stunt jest bardzo drogim zajęciem, jednak ja zaczęłam bardzo prosto. Moja Honda F4i składała się jedynie  z najpotrzebniejszych elementów. Z biegiem czasu miałam możliwość ulepszenia swojego motocykla, a teraz z pomocą firmy ICON mogę sprawić, że będzie on dokładnie taki, jaki chcę.

Z pewnością często o porady związane ze stuntem zwracają się do Ciebie inne kobiety.

Tak, dostaję bardzo dużo pytań, dlatego, że jestem kobietą, ale także dzięki StuntBums.com. Myślę, że każda dziewczyna powinna wiedzieć, iż stunt leży jak najbardziej w zasięgu jej możliwości. Staram się tworzyć artykuły i video tak, by pomóc innym w rozpoczęciu nauki. Zawsze powtarzam, że stunt wiąże się z różnymi wypadkami- tego trzeba być świadomym, dlatego najlepiej zaopatrzyć się w zabezpieczenia montowane do ramy motocykla, tzw. crash cage i zawsze mieć na sobie odzież ochronną. Jeśli uczysz się powoli, masz wówczas możliwość na rozwój bez odniesienia poważnych obrażeń ciała, jednak motocykl najczęściej nie ma już tyle szczęścia.

Nie myślałaś o stworzeniu szkoły stuntu dla kobiet?

Tak! Wiele o tym myślałam. Moim marzeniem jest zorganizowanie tego typu kursów, gdzie będą zajęcia dla pań.

Leah Petersen
fot. materiały zawodniczki

Jaki motocykl polecasz początkującym?

Myślę, że Honda F4i lub Kawasaki 636 to odpowiednie motocykle, ponieważ do tych modeli można znaleźć wiele dodatków przydatnych w stuncie.  W Europie dominują maszyny takie, jak Honda CB125, a także Yamaha 125, które wydają się dobre na początek.

Ostatnio wystąpiłaś w teledysku nowego utworu Calvina Harrisa. Jak do tego doszło?

Mój przyjaciel z Hollywood polecił mnie producentom teledysku. To stało się bardzo szybko. Otrzymałam z rana telefon, a popołudniu zdjęcia były już skończone. Cieszę się, że im dłużej żyję, tym więcej możliwości mnie spotyka!

Przypuszczam, że stunt to tylko jeden z wielu Twoich zainteresowań.

Tak, interesuję się wieloma rzeczami! Uwielbiam jazdę konną, fotografię, malarstwo, yogę, a w tym roku zaczęłam podnosić ciężary. Ponadto jestem fanką gotowania i ciągle przyrządzam coraz to nowe potrawy. Mam artystyczną duszę, dlatego bez względu na to, gdzie jestem: w kuchni, w lesie czy na placu ćwicząc nowe tricki, ciągle tworzę coś nowego. Postrzegam życie jako przestrzeń pełną możliwości – moje otoczenie aranżuję według swoich upodobań.

Umówiłabyś się na randkę z mężczyzną, który nie interesuje się motocyklami?

Nie miałabym co do tego oporów, jednak taki mężczyzna nie spędzałby ze mną wcale czasu, ponieważ… ja ciągle siedzę na motocyklu! Myślę, że ciężko byłoby mu wytłumaczyć, że kocham jazdę bardziej niż on.

Jakie są Twoje cele na najbliższy sezon?

W przyszłym roku chciałabym skupić się na swoich występach w Kalifornii. Przez dwa ostatnie lata ciągle podróżowałam, a teraz chcę pokazać, że jestem na miejscu i być profesjonalistką. Dwa lata uczyłam się wielu rzeczy i teraz czuję, że wiem, jak wykorzystać je tak, by moja kariera  stunterki była jeszcze bardziej owocna. Mam wiele pomysłów, dlatego chcę się na nich skupić i wcielić je w życie.

Czy stunt to zajęcie, dzięki któremu da się przeżyć?

Jeśli chcesz się tym zajmować, musisz zajmować się wieloma innymi rzeczami, jak marketing czy administrowanie stronami internetowymi. Wierzę, że dla kreatywnej osoby nie stanowi to problemu i może być głównym dochodem.

Ostatnio nagrałaś California Dream Session. Wśród bohaterów nagrania znalazł się także Rafał Pasierbek – Stunter 13. Co myślisz o jego stylu?

Tak, to nagranie było niesamowite, wiele jeździłam tego dnia, jednak moją rolą tym razem było operowanie zza kamery. Jeśli chodzi o Rafała – uwielbiam jego styl, jest dla mnie dużą inspiracją, zawsze odkrywa nowe tricki. Środowisko stunterów ma to szczęście, że pojawił się w nim Rafał – jest on jednym z najbardziej zaangażowanych i najciężej pracujących zawodników, jakich kiedykolwiek spotkałam. Po nagraniu wybraliśmy się, by skosztować indyjskiego jedzenia i wtedy Rafał opowiadał o wielu swoich przygodach, które spotkały go w Stanach. Jestem szczęśliwa słysząc, że polubił mój kraj.

W ubiegłym roku gościłaś w Polsce podczas StuntGP w Bydgoszczy. Czy zamierzasz po raz kolejny nas odwiedzić?

Mam szczerą nadzieję! Chciałabym odwiedzić moją przyjaciółkę Ewę i pojeździć z nią ponownie. Podczas mojej podróży przez Europę, Polskę polubiłam najbardziej. Wszyscy ludzie są bardzo mili, a zarazem wszyscy bardzo ciężko pracują na swoje sukcesy. Mam wiele szacunku do Polaków i bardzo chciałabym odwiedzić wasz kraj ponownie!

 

Najnowsze

Ford inwestuje w ekologię

Marka Ford rozpoczęła poważne inwestycje w zakresie rozwoju "zielonej" technologii. Jeszcze w tym roku ogłoszone zostaną nowe modele ekologicznych samochodów, wśród których znajdą się elektryczne wersje Focusa, a także hybrydowe wersje modeli C-MAX i Fusion.

Producenci z Dearborn zdecydowali, że aby zwiększyć liczbę samochodów przyjaznych dla środowiska na rynku motoryzacyjnym, należy podjąć natychmiastowe kroki. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Forda wydali oficjalne oświadczenie, w którym ogłosili, że inwestycja oscylować będzie w granicach 35 milionów dolarów amerykańskich. Ta kwota przeznaczona będzie na design i produkcję najważniejszych komponentów samochodu.

fot. Ford

„Dobrą wiadomością dla klientów jest przede wszystkim fakt, że od teraz będą mieli większy wybór w ofercie marki Ford” – mówi Joe Bakaj, wicedyrektor działu Powertrain Engineering . „To wynika bezpośrednio z naszych decyzji dotyczących dostarczenia klientom prawa wyboru z szerokiej oferty pojazdów elektrycznych”.

Pomysłodawcy do rozwoju swojego projektu wykorzystają powierzchnię 285 tys. stóp kwadratowych w Dearborn na miejsce dla „Ford Advanced Electrification Center”, gdzie zatrudnionych będzie tysiąc inżynierów.

„Wiemy, czego potrzeba do budowy światowej klasy hybryd i robimy to po wielu wcześniejszych badaniach” – powiedział dyrektor projektu, Kevin Layden. „Kontynuujemy swoją inwestycję, dlatego Ford może niebawem być kluczowym dostarczycielem pojazdów elektrycznych”.

Najnowsze

Nowa generacja Range Rovera

Już jesienią tego roku pojawi się czwarta generacja Range Rovera. Land Rover zapowiada, że będzie to najbardziej luksusowy i wszechstronny samochód w historii marki.  

Nowy Range Rover będzie pierwszym na świecie SUV-em z kadłubowym nadwoziem w całości zbudowanym z aluminium. Będzie lżejszy aż o 420 kg od poprzednika, którego konstrukcja była oparta na stali. Obniżenie o 39% masy nadwozia przyczyniło się do udoskonalenia osiągów i obniżenia zużycia paliwa, a także poziomu emisji CO2. Architektura przedniej i tylnej części podwozia została uzupełniona o zawieszenie pneumatyczne. Gama silników obejmie jednostki benzynowe V8 oraz wysokoprężne TDV6 i TDV8.

Range Rover czwartej generacji
fot. Land Rover

Poziom luksusu został uzupełniony: od ekskluzywnych elementów wykończenia wnętrza, takich jak Sound Suround System od firmy Meridian, elektronicznie otwieranie i zamykanie pokrywy silnika oraz bagażnika, aż po zaawansowane systemy zawieszenia czy wspomagania kierowcy. Kabina samochodu została wyciszona dzięki zastosowaniu na przedniej oraz bocznych szybach powłoki akustycznej. Zmiany konstrukcyjne pozwoliły także na powiększenie przestrzeni na nogi pasażerów tylnych siedzeń o dodatkowe 120 mm.

Nowy Range Rover będzie dostępny w sprzedaży jesienią 2012 roku, a pierwsze samochody wyjadą na drogi na początku 2013 roku.

Najnowsze

Najlepsi drifterzy na VERVA Street Racing 2012

Podczas tegorocznej edycji VERVA Street Racing szykują się prawdziwe emocje. Nie zabraknie atrakcji dla fanek driftingu i wszystkich, którzy chcą podziwiać kaskaderów i powietrzne akrobacje na motocyklach.

Już 15 września na ulicznym torze wyścigowym w centrum Warszawy zaprezentują się najlepsi polscy drifterzy z BUDMAT Auto RB Team oraz ORLEN Team. Towarzyszyć im będzie światowa czołówka stunterów i riderów FMX, w tym kaskaderska legenda Chris Pfeiffer.

Podczas imprezy odbędą się zawody BUDMAT Grand Prix Driftingowych Mistrzostw Polski. W zmaganiach na torze weźmie udział 8 najlepszych polskich kierowców, startujących w tej dyscyplinie. Pod oknami Teatru Wielkiego jazdę bokiem w kontrolowanym poślizgu  zaprezentują Kuba Przygoński, który od 4 lat z powodzeniem bierze udział w zawodach driftingowych, oraz utytułowani drifterzy z zespołu BUDMAT Auto RB Team: Maciej Bochenek, Dawid Karkosik i Piotr Więcek. Specjalnie dla widzów VERVA Street Racing przygotowano także park maszyn, w którym kibice z bliska będą mogli obejrzeć przygotowane specjalnie do driftu samochody.

fot. Łukasz Nazdraczew

Jedną z dodatkowych atrakcji będzie pokazowy przejazd ciężarówki Volvo FM12, jedynej w Polsce ciężarówki przystosowanej do driftu.

Imprezę otworzy pokaz akrobacji w wykonaniu tuzów freestyle motocrossu ze stajni Red Bulla.

Zobaczymy również reprezentację asów stuntu motocyklowego. Ekstremalną jazdę na krawędzi zaprezentują takie gwiazdy, jak Chris Pfeiffer z Niemiec oraz czołówka polskich stunterów. Pfeiffer to prawdziwa legenda popisów na motocyklu, na którym jeździ od 5. roku życia. To czterokrotny mistrz świata w stuncie i czterokrotny mistrz Europy w tej samej kategorii. Obok niego zobaczymy 20-letniego Adriana Paska, jednego z najbardziej obiecujących młodych kaskaderów w Europie. Akrobacje w centrum Warszawy wykonywać będą także znani z udziału w światowych zawodach kaskaderskich Hubert Raptowny, Marcin Głowacki, Tomasz Mokosiński, Jakub Radczak i Łukasz Bełz.

Wstęp na imprezę jest bezpłatny. Bilety na trybuny i Pit Party w cenie 69 złotych można kupić za pośrednictwem sklepu internetowego www.ebilet.pl

Najnowsze

Tadek Błażusiak uczy sztuki motocrossu

Ważna informacja dla wszystkich fanek motocrossu! Jeśli jesteś zafascynowana tą dyscypliną, po cichu marzysz o rozwinięciu swoich umiejętności, już w najbliższą sobotę, 18 sierpnia, będziesz miała okazję wiele się nauczyć. I to od najlepszych. W Konarach pod Krakowem Tadek Błażusiak będzie wtajemniczał swoich podopiecznych w tajniki motocrossu, opowiadając o odpowiednim przygotowaniu do jazdy i o tym, jak pokonywać trudne trasy.  

Tadek Błażusiak, jeden z najlepszych motocyklistów świata, specjalizujący się w enduro-crossie, spotka się z dwudziestoma młodymi adeptami jazdy w terenie. Uczestnicy dowiedzą się, jak jeździć bezpiecznie, ale efektywnie, jak unikać kontuzji i jak osiągnąć sukces.

Tadek Błażusiak
fot. Łukasz Nazdraczew

Błażusiak przeprowadzi analizę filmów z jazdy każdego młodego uczestnika nagranych podczas warsztatów. Na koniec przekaże wskazówki i porady dotyczące przyszłych zawodowców oraz doradzi, co zrobić, aby stać się mistrzem. A wie, co mówi – ma na koncie wygrane we wszystkich największych zawodach Enduro Extreme na świecie i aż pięciokrotnie triumfował w słynnym austriackim Erzberg Rodeo. Jest też dwukrotnym mistrzem świata SuperEnduro.

Warto uczyć się od mistrza
fot. Garth Milan

Spotkanie z Tadkiem Błażusiakiem będzie pierwszą odsłoną polskiej edycji projektu Red Bull Under My Wing, serii warsztatów, podczas których profesjonalni sportowcy doradzają młodym zawodnikom.

Tadek Błażusiak w akcji
fot. Łukasz Nazdraczew

Zatem dziewczyny – jeśli potrzebujecie naprawdę dobrego instruktora, ta inicjatywa zdecydowanie jest dla was!

Najnowsze