Kyburg eRod – gokart dla dorosłych
Na rynku ekstremalnych zabawek dla dorosłych króluje Ariel Atom, ale szwajcarska firma stworzyła pojazd, który dostarcza podobną frajdę z jazdy, a do tego jest ekologiczny.
Podczas targów w Genewie firma Kyburg zaprezentowała prototyp elektrycznego gokarta o nazwie eRod. Maszyna wchodzi właśnie do sprzedaży w trzech odmianach: Basic, Fun oraz Race. W wielkim skrócie dostarcza wrażeń z jazdy niczym Ariel Atom, a przy okazji nie zatruwa środowiska, ponieważ jest napędzany silnikiem elektrycznym.
Podstawowa wersja Basic jest zasilana baterią 10 kWh, która po sześciu godzinach ładowania oferuje zasięg ok. 80 km i maksymalną moc 60 KM przy momencie obrotowym wynoszącym 140 Nm. W modelu Fun jest trochę większy akumulator – 17,3 kWh, który zapewnia ponad 100 km zasięgu. Po 10-godzinnym ładowaniu oferuje te same osiągi co wersja Basic, a prędkość maksymalna obu modeli to 120 km/h.
Dla najbardziej wymagających przygotowano wersję Race. Akumulator ma pojemność 39 kWh, co pozwala na przejechanie 220 km po zaledwie czterech godzinach ładowania. W tej wersji silnik elektryczny generuje 201 KM oraz 305 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oczywiście prędkość maksymalna jest odpowiednio wyższa i wynosi 130 km/h.
Zobaczcie eRod`a w akcji!
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: