Kuba Wojewódzki zamówił pierwszego SUV-a Lamborghini

Telewizyjny showman jest znany z zamiłowania do drogich, szybkich i luksusowych samochodów. Jego najnowszym nabytkiem jest Lamborghini Urus. Kilka godzin temu pochwalił się zdjęciem nowej maszyny.

Na profilu Instagramowym Kuby Wojewódzkiego pojawiło się zdjęcie i opis sugerujący, że jest pierwszym Polakiem, który odebrał najnowszego SUV-a o nazwie Urus. Samochód miał polską premierę kilka dni temu, a tymczasem jego egzemplarz jest już gotowy do odbioru. 

Zapowiedź Lamborghini Urus wywołała spore kontrowersje. Do tej pory Lamborghini zajmowało się produkcją sportowych maszyn i traktorów. Tak naprawdę nie jest to pierwszy SUV w historii marki, ponieważ kilka dekad temu wyprodukowano legendarny model LM-002, nazywany „Rambo Lambo”.  

Jednak Urus z pewnością powstanie w dużo większym nakładzie niż wspomniany model. Tylko w pierwszym roku produkcji z taśmy zjedzie ponad 1000 egzemplarzy. Pod maską tej piekielnej maszyny w kanarkowym kolorze pracuje silnik V8 o pojemności 4 litrów. Jednostka wspomagana przez dwie turbosprężarki rozwija 650 KM maksymalnej mocy, a szczytowy moment obrotowy to 850 Nm. Całkiem spory SUV rozpędza się od 0 do 100 km/h w 3,6 sekundy. Prędkość maksymalna to 305 km/h. 

Auto jest mocno spokrewnione z Bentleyem Bentayga, Porsche Cayenne czy Audi Q7. Ceny modelu rozpoczynają się od 170 tys. euro, co w przeliczeniu daje ok. 720 tys. zł.

Najnowsze

Sąd podważa pomiary laserowym miernikiem prędkości!

Okazuje się, że nie tylko radar Iskra nieprecyzyjnie wskazuje prędkość mierzonego samochodu. Kolejny sąd zakwestionował działanie laserowego miernika prędkości LTI 20/20 TruCam.

W 2014 roku kierowca z Zamościa zakwestionował po raz pierwszy pomiar z laserowego radaru. Udowadniając swoją rację zwrócił uwagę na fakt, że „promieniowanie laserowe jest generowane w oddzielnym względem wizjera układzie optycznym, który znajduje się poniżej celownika”. To z kolei może doprowadzić do sytuacji, w której policjant obsługujący przyrząd może nie mieć świadomości, że namierza zupełnie inny pojazd, niż ten, na który wskazuje punkt celowniczy w wizjerze. 

Podobne wnioski wykorzystał Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w sprawie kierowcy, który poruszał się w terenie zabudowanym z prędkością 73 km/h – taką prędkość pokazał policyjny radar. Mężczyzna nie przyjął mandatu, a sprawa trafiła na wokandę. 

Sędziowie uznali stanowisko kierowcy potwierdzając, że najnowszy radar zakupiony przez policję nie spełnia polskich przepisów dotyczących urządzeń do pomiaru prędkości. W uzasadnieniu wskazano na błędy pomiaru wynikające z szerokości wiązki laserowej, która wzrasta w miarę zwiększania się odległości od pojazdu. Poza tym urządzenie nie ma funkcji automatycznej identyfikacji pojazdu, którego prędkość została zmierzona. 

Co więcej, zwrócono uwagę na to, że wg zaleceń producenta pomiar nie powinien być wykonywany w przypadku samochodów pokrytych lakierem metalizowanym. Może wystąpić zjawisko „poślizgu wiązki”, które może skutkować przekłamaniem pomiaru nawet o 50 km/h. 

Nowe radary LTI 20/20 TruCam miały zastąpić przestarzałe urządzenia Iskra-1, produkcji rosyjskiej. Kierowcy wielokrotnie podważali pomiary wykonywane tymi urządzeniami. Iskry potrafiły pokazywać absurdalne wyniki pomiarów, nawet gdy samochód stał zaparkowany. Policjant dokonujący pomiaru prędkości nie miał pewności, którego z pojazdów dotyczy pomiar. Wszystko wskazuje na to, że zamiana urządzeń nie przyniosła większych zmian.

Przypominamy tylko, że zakup nowych radarów kosztował polskiego podatnika przeszło 14 mln zł.

Najnowsze

VIII Targi Motocyklowe ruszają w weekend we Wrocławiu

Jeżeli wybieracie się w najbliższy (17-18.03.2018) weekend do Wrocławia, to pozycją obowiązkową będzie ósma edycja targów motocyklowych. Impreza odbędzie się w Hali Stulecia, która przez dwa dni będzie przyjmować gości w ramach Ogólnopolskiego Centrum Motocyklowego.

Podczas wydarzenia będzie można zapoznać się z nowościami proponowanymi na zbliżający się sezon motocyklowy. Wystawcy przedstawią najnowszą ofertę produktów, ale oprócz tego przygotowano wiele imprez towarzyszących. 

We Wrocławiu będzie można spotkać się z przedstawicielkami świata jednośladów: Anną Jackowską, Teresą Chudecką, Kingą Tanajewską. Oprócz tego nie zabraknie męskich odpowiedników w postaci Szymona Springer, Pawła Słomińskiego i Gabrysia Marcinowa.

Widzowie będą mogli zobaczyć pokazy mody motocyklowej, ciekawą wystawę motocykli zabytkowych oraz maszyn typu custom. Poza tym odbędą się darmowe szkolenia dla posiadaczy kat. B, którzy dopiero zaczną przygodę z motocyklami o pojemności 125 cm3. 

W sobotę na terenie wokół hali odbędą się pokazy PitBike, a w niedzielę skoki na motocyklach FMX.

Targi będą czynne dla odwiedzających w sobotę od 10.00 do 18.00 oraz niedzielę od 10.00 do 17.00. Szczegółowy harmonogram imprezy znajduje się na stronie www organizatora. 

Aktualna listę wystawców znajdziemy pod linkiem.

Najnowsze

Joanna Szymków-Matuszewska

Polska premiera nowego Opla Combo Life

W połowie marca został zaprezentowany nowy model Opla Combo Life. I choć Combo jest znane od roku 1986, to jego dzieje były bardzo różne - począwszy od różnic w funkcjonalności i przeznaczenia tego modelu, przez jego wielkość i budowę. Jaki jest teraz?

Kilka dni temu odbyła się premiera piątej generacji tego modelu. Opel nazwał tę klasę pojazdów kombivanem i położył duży nacisk na użytkowe rozwiązania, mające służyć przede wszystkim podróżującym. Z samochodu, który do tej pory był produkowany jako dostawczy, Combo stał się samochodem rodzinnym.

Combo Life będzie dostępny w dwóch konfiguracjach – pięcio i siedmioosobowej. Model ten może też poszczycić się dużą pojemnością bagażnika – 597 litrów oraz możliwością przewożenia przedmiotów o długości ponad 3 metry – oczywiście po złożeniu foteli. Najmłodsi członkowie rodziny mogą podróżować wygodnie z tyłu na trzech pojedynczych tylnych fotelach wyposażonych w punkty mocowania Isofix i obserwować niebo przez panoramiczny dach.

Wygodę dostępu do wnętrza samochodu zapewniają boczne drzwi przesuwne i otwierane samodzielnie okno umieszczone w tylnej klapie. To rozwiązanie pozwala na dostęp do zapakowanego już bagażnika i dołożenia pojedynczych rzeczy na wierzch, bez ryzyka, że podczas otwierania coś z kufra wypadnie. Z poziomu tego okna mamy także dostęp do schowka umiejscowionego nad głowami pasażerów z tyłu, do którego można sięgnąć również od środka samochodu.

Combo Life wyposażono w technologie i systemy wspomagające kierowcę dobrze znane z segmentu samochodów kompaktowych i SUV-ów, takie jak system wykrywający objawy senności kierowcy, kamera cofania obejmująca kąt 180 stopni, wyświetlacz projekcyjny (head up), IntelliGrip oraz rozwiązania podnoszące komfort jazdy, takie jak podgrzewane fotele i podgrzewana kierownica pokryta skórą. Jednym z debiutantów w gamie systemów wspomagania kierowcy Opla jest funkcja Flank Guard, która wspomaga kierowców podczas skręcania przy małych prędkościach.

Nowy Opel może się podobać. Znajdziemy tu typowy dla Opla atletyczny przód i wysoką maskę z dwiema wyrazistymi liniami biegnącymi od przedniej szyby do osłony chłodnicy. Największą uwagę przykuwa osłona chłodnicy, przez którą przebiega linia łącząca reflektory i światła LED do jazdy dziennej z charakterystycznymi dla Opla symetrycznymi elementami w kształcie skrzydeł. Masywne nadkola połączone przez listwy boczne dodatkowo podkreślają sylwetkę auta. W tylnej części nadwozia dominują linie proste. Pionowo ścięty tył zwiększa praktyczność samochodu, zapewniając wygodny dostęp do przedziału bagażowego.

Pod maską czeka na nas jeden z szerokiej gamy silników (benzynowych i wysokoprężnych) z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem. Silniki współpracują z pięcio- lub sześciobiegową przekładnią manualną. Po raz pierwszy w tym segmencie samochodów dostępna będzie również ośmiobiegowa skrzynia automatyczna.

Model będzie jeszcze z pewnością dopracowywany, ponieważ pokazany nam został model przedprodukcyjny. Materiały w nim zastosowane nie są jeszcze materiałami docelowymi. Opel Combo Life będzie dostępny dla klientów dopiero od jesieni 2018 roku, a początek sprzedaży planowany jest na lato 2018 roku.

Czy faktycznie będzie to jeden z topowych modeli minivanów? Prawdę mówiąc jestem bardzo ciekawa i z pewnością będę śledzić dalsze losy tego modelu.

Najnowsze

Dlaczego nie warto zwlekać z wymianą klocków hamulcowych?

Bieżnik w oponie zbliża się do dopuszczalnych prawem norm? Dopiero się zbliża, ten ostatni sezon wytrzymają. Mechanik wskazuje na luzy w amortyzatorach? Jeszcze chwilę da się przecież jeździć. Wiele osób, z różnych względów, możliwie jak najdłużej zwleka z wymianą części w swoim samochodzie. Przychodzi jednak moment, gdy dalsze opóźnienia skutkują nie tylko trwałym uszkodzeniem auta, ale również zagrażają bezpieczeństwu kierowcy i innych uczestników ruchu.

Bardzo często opóźnienie w wymianie części to tak naprawdę pozorne oszczędności. Odsuwanie wydatku o miesiąc lub kwartał może sprawić, że gdy w końcu pojawimy się u mechanika, koszt naprawy będzie zdecydowanie wyższy niż w momencie wystąpienia pierwszych awaryjnych sygnałów.

„Nadmierna eksploatacja klocka hamulcowego prowadzi do starcia się mieszanki ciernej. W rezultacie metalowa część klocka, czyli blaszka nośna, zaczyna trzeć o tarczę hamulcową powodując jej przyśpieszone niszczenie. W rezultacie podczas wizyty u mechanika będziemy musieli wymienić od razu zarówno klocki, jak i tarcze hamulcowe, zwiększając tym samym koszty naprawy  – tłumaczy Maciej Młodzikowski, specjalista ds. badań i rozwoju w firmie Lumag, producencie klocków hamulcowych Breck.

Przeciąganie wymiany klocków hamulcowych sprawia, że są one również bardziej wrażliwe na warunki atmosferyczne. Wysoki poziom wilgoci, zmienne temperatury, a także sól drogowa sprzyjają wzrostowi korozji, a w rezultacie przyśpieszają niszczenie się klocków hamulcowych. Każde drobne mikropęknięcie może być następnie wypełniane wilgocią i doprowadzić do przyspieszonego niszczenia części.

Kierowca świadomy bezpieczeństwa
Jednocześnie kwestie finansowe nie powinny przesłonić aspektów związanych z bezpieczeństwem. Zużycie materiału ciernego do poziomu poniżej 3 mm przekłada się na drastyczne obniżenie efektywności hamowania pojazdu. W rezultacie, w przypadku konieczności wykonania hamowania awaryjnego może się okazać, że zabraknie nam miejsca na bezpieczne zatrzymanie pojazdu.

„Na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać. Zbyt późna wymiana klocków hamulcowych może ponieść za sobą znacznie wyższe koszty – nie tylko finansowe. W sytuacji ekstremalnej, w której zużytym klockom hamulcowym towarzyszy również zbyt mocno wyeksploatowana tarcza , może dojść do wysunięcia się klocka z jarzma zacisku, czyli, mówiąc inaczej, do całkowitego wypadnięcia z hamulca. Skutkiem tego typu sytuacji jest całkowita utrata możliwości zahamowania pojazdu. Konsekwencje naprawdę łatwo można sobie wyobrazić” – dodaje Maciej Młodzikowski.

W rezultacie, kierowcy powinni możliwie na bieżąco kontrolować stan klocków hamulcowych, na przykład w ramach sezonowej wymiany opon. Weryfikacja kondycji kluczowych dla układu hamulcowego części pozwoli nam uniknąć nie tylko wyższych kosztów wizyty u mechanika w przyszłości, ale również znacząco podniesie poziom bezpieczeństwa podczas podróży.

Najnowsze