Krzysztof Kasprzak za „żużlówkami”!
Krzysztof Kasprzak jest jednym z najbardziej znanych polskich zawodników. W zeszłym sezonie reprezentował Polskę w rozgrywkach o mistrzostwo świata. W tym roku fani mogą podziwiać popularnego Kacpera w barwach polskiego klubu Unia Leszno, brytyjskiego Belle Vue i szwedzkiej Smederny Eskilstuny. Ale co ważniejsze, żużlowiec popiera udział kobiet w speedway'u.
| Krzysztof Kasprzak |
![]() |
|
fot. K. Wachowska
|
Na blogu Kacpera już jakiś czas temu opublikowano wypowiedź zawodnika na temat dziewczyn, które chcą spróbować swoich sił na żużlowych owalach. Kobiety na żużlu? Czemu nie!
– Jakiś czas temu ktoś zapytał mnie co sądzę na temat jazdy kobiet na żużlu… I może się zdziwicie, ale ja jestem jak najbardziej za! Oczywiście, każdy z nas wie, że żużel jest bardzo niebezpiecznym sportem i chyba to jest główny argument przeciw jeździe kobiet, ale z drugiej strony? Czemu nie? Myślę, że każda chętna dziewczyna powinna mieć możliwość spróbowania. Wtedy sama najlepiej oceni, czy jej fascynacja może się przełożyć na świetną jazdę, czy też marzenie o zostaniu „żużlówką” brutalnie minie się z rzeczywistością. A że zawsze uważałem, że nikt nie powinien nigdy stanąć na przeszkodzie do tego, by osiągnąć upragniony cel, to tym bardziej jestem za! Może nie do końca zgadzam się z tym, żeby dziewczyny stratowały w wyścigach z facetami, ale jeśli miałyby swoją własną, kobiecą ligę, to nie widzę żadnego problemu! Naprawdę mogłyby to być fajne zawody – nie tyko dla samych pań, ale i dla widzów, którzy przyzwyczajeni są do jednego modelu, obowiązującego w żużlu. Kiedyś w jednym z turniejów Zlata Stuha w Pardubicach, startowałem razem z dziewczyną i wcale od nas nie odstawała! Także, dziewczyny na żużel, marsz! Jeśli nie Polak zostanie Mistrzem Świata, to może Polce uda się wywalczyć ten tytuł. Powodzenia!
Nic dodać, nic ująć. Dziewczyny do boju!
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: