Królowa koncernu Mars spowodowała fatalny wypadek

Zarzut nieostrożnej jazdy został sformułowany przeciwko siódmej najbogatszej kobiecie świata, która spowodowała śmiertelny wypadek samochodowy.

Według szeryfa 74-letnia Jaqueline Badger Mars zasnęła za kierownicą pojazdu, którym jechała.
Starsza pani jest córką założyciela firmy produkującej słodycze, Mars In., i wiele razy pojawiała się na liście najbogatszych ludzi magazynu Forbes. Przed sądem stanęła 5 grudnia.

Biuro szeryfa w mieście Aldi w stanie Virginia poinformowało, że prowadzony przez panią Mars samochód Porsche Cayenne przekroczył linię rozdzielającą pasy ruchu i zderzył się z minivanem prowadzonym przez 86-letnią Irene Ellisor. Kobieta poniosła śmierć.

Kent Jarell, rzecznik prasowy rodziny Mars, wydał oświadczenie, że Jaqueline Mars myśli i modli się za tych, którym wyrządziła krzywdę i bardzo żałuje tego tragicznego wypadku.

Najnowsze

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition
Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty ma już prawie czterdzieści lat – tyle czasu bowiem minęło odkąd Yuko Shimizu, japońska projektantka, stworzyła wizerunek białej koteczki. Projekt zamówiła u niej firma Sanrio, specjalizująca się w dostarczaniu gumowych sandałów, ozdobionych kwiatami lub wizerunkami słodkich stworzonek. Biała koteczka po raz pierwszy pojawiła się na plastikowej portmonetce – siedziała między butelką z mlekiem a okrągłym akwarium ze złotą rybką. I tak zaczęła się jej kariera.

Hello Kitty to nie tylko biały kotek, zwany Kitty White, ale cała kocia rodzinka, która stała się bohaterem serialu anime. Główna bohaterka mierzy tyle, co pięć jabłek ułożonych jedno na drugim, zaś waży tyle co trzy takie owoce. Jest więc malutka, a więc super kawaii, czyli słodziutka, dokładnie taka, jak Japończycy lubią. A lubią małe, „biedne”, miło wyglądające istotki.

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.

Chodzi o model Mirage Hello Kitty Edition, który ma zostać wypuszczony na początku tylko na rynek japoński i tylko w liczbie 400 egzemplarzy. Samochód w „barwach” Hello Kitty ma uświetnić obchody czterdziestych urodzin małego kotka. Samochód jest różowy. Felgi mają wycięte wzory – kokardki, takie same jak Kitty. Wnętrze jest przytulne, kawaii po prostu. Karoserię ozdabiają naklejki w kształcie kokardek.

Samochód ma kosztować ok. 35 tysięcy złotych. Jeśli będzie się dobrze sprzedawał i jeśli będzie interesował klientów z innych krajów, firma Mitsubishi pomyśli o wyprodukowaniu modeli na eksport.

Najnowsze

Prawniczka jeździ BMW, elektryk Fordem

Analiza kontraktów ubezpieczeniowych w Niemczech pokazała, jakimi markami samochodów jeżdżą poszczególne grupy zawodowe. Z jednej strony nieustannie powielane są te same klisze, bo i nasze przywyczajenia są trwałe. Z drugiej widać też pewne zaskoczenia.

fot. Motocaina.pl

Na portalu internetowym transparo.de została opublikowana analiza porwónawcza oparta na liczbie 56 000 anonimowych zgłoszeń ubezpieczeniowych – włączając w to samochody, starsze i zupełnie nowe auta.

Przeanalizowano preferencje przedstawicieli czterdziestu różnych zawodów – od architektów, przez nauczycieli po techników dentystycznych. Okazało się, że prawnicy wybierają BMW, malarze farby i pędzle wożą Oplami. Nie budzi zdziwnienia fakt, ża absolutnym liderem rynku jest marka Volkswagen. Marka z Wolfsburga jest szczególnie popularna wśród ekonomistów (23%), lubią ją również asystenci stomatologiczni (21%) i lekarze (również 21%).

Inne marki wypadają troszkę gorzej – BMW wybiera 14% prawników. Malarze wybierają Ople (15%) a Fordy lubię elektrycy (11%).

W badaniach przeprowadzonych przez Wolfganga Bischofa z Hochschule Roseheim wynika, że największą grupę zawodową stanowią inzynierowie. Co piąty z nich jeździ Volkswagenem. Kolejne miejsca zajmują marki BMW (13%) i Mercedes-Benz (95).

Niemieckiem rynkiem samochodów zagranicznych rządzi Renault – wybiera go 7% handlowców. Skoda trzyma się nieźle – jeździ nią 6% dziennikarzy. Zakakujący jest wyniki Toyoty – zgarnia aż 5% prawników.

Najnowsze

Rezygnacja z seksu na korzyść jazdy bez korków?!

Według badań amerykańskich naukowców żyjemy w takim tempie, że na wiele rzeczy brakuje nam czasu. Brakuje nam go tak bardzo, że czasem musimy porzucić niektóre sprawy (często te, które sprawiają nam przyjemność) aby nieco rozluźnić codzienność.

W ostatnich badaniach okazało się, że więcej niż 1/4 badanych w Stanach Zjednoczonych odpuściłaby sobie seks przez cały tydzień, byle tylko nie stać w korkach. Dodajmy, że na taka opcję przystało dwa i pół raza więcej kobiet niż mężczyzn.

Możesz zabrać mi kawę, ale zostaw mi telefon!
Prawie połowa badanych zadeklarowała rezygnację ze spożywania alkohou lub korzystania z mediów społecznościowych w zamian za brak korków na drodze. Ponad jedna trzecia przyznała, że mogłaby zrezygnować z kawy. Tylko jedna na pięć badanych osób zadeklarowała odcięcie się od swojego smartfona na tydzień. 99% respondentów oświadczyło, że zdarzało im się myśleć o innych kierowach, jako o frustratach. Większosć z badanych przynała się, że zdarzyło im się robić czynności, które zagrażały bezpiecznemu poruszaniu się na drodze – jedzenie posiłku, robienie makijażu, czytanie za kierownicą. Siedzenie „na ogonie” i rozmawianie przez telofny komórkowe u innych użytkowników dróg, było przyczyną frustracji u, odpowiednio, 69 i 65% kierowców.

Nawet się nie waż… ryzykować tak, jak ja!
Zaskakujące było to, co odpowiedzieli kierowcy na pytanie, co robiliby w samochodzie, gdyby nikt ich nie mógł zobaczyć. Ponad połowa badanych śpiewałaby sobie na głos w aucie, jedna trzecia pozwoliłaby sobie na dłubanie w nosie, zaś 9% rozmówców chciałoby prowadzić samochód nago.

Najnowsze

Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 2

Dziś opiszemy szczegółowo jedno z zadań egzaminacyjnych, które trzeba wykonać na placu manewrowym na kategorię B prawa jazdy. Na co zwrócić szczególną uwagę, o czym należy pamiętać w czasie egzaminu i jakie błędy najczęściej są popełniane przez kandydatów na kierowców?

Cześć pierwsza naszego cyklu – formalności prawa jazdy krok po kroku – czytaj tutaj.

Co stoi na przeszkodzie?
Zanim przystąpimy do wykonywania zadań egzaminacyjnych na placu manewrowym egzaminator sprawdza dokument tożsamości i bardzo często zdarza się, że kursanci przychodzą z dowodem osobistym, który stracił termin ważności, co uniemożliwia przeprowadzenie egzaminu.

Drugi, dość powszechny problem to kody ograniczeń wpisywane przez lekarzy w orzeczeniu lekarskim. Kursant przychodzi na egzamin i nie wie, że miał wpisany w zaświadczeniu jakiś kod, lub przychodzi w soczewkach a lekarz wpisał, że musi jeździć w okularach i w takiej sytuacji jeśli nie posiada przy sobie okularów, egzamin również nie może zostać przeprowadzony. Dlatego zawsze upewnijmy się, co oznacza kod wpisany w orzeczeniu, żeby nie było niespodzianek, np.
kod 1.01 – wymagane okulary,
1.02 – soczewki,
1.03 – okulary ochronne,
1.06 – okulary lub soczewki kontaktowe,
2.01 – aparat słuchowy jednoustny,
2.02 – aparat słuchowy obuuszny,
107 – wymagane dostosowanie pojazdu do rodzaju schorzenia.
Tych kodów jest sporo, ale z łatwością można je znaleźć w Internecie.

Przechodząc już do samego egzaminu praktycznego na placu manewrowym to składa się on z 3 zadań egzaminacyjnych.

Zadanie: przygotowanie do jazdy i sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu
W tej części artykułu skupimy się na opisaniu zadania pierwszego, które kandydat na kierowcę musi wykonać – jest to przygotowanie do jazdy i sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu odpowiedzialnych bezpośrednio za bezpieczeństwo jazdy. W tym zadaniu, które wydaje się najłatwiejszym ze wszystkich, wbrew pozorom kursanci robią mnóstwo błędów, czasem banalnych, a czasem zabawnych, jednak powodują one jeszcze większy stres i niepotrzebne dyskusje z egzaminatorami. Tuż przed egzaminem komputer losuje dwa elementy, które kandydat na kierowcę musi sprawdzić. Zawsze jest to jedno ze świateł, np. mijania, drogowe, pozycyjne, awaryjne, przeciwmgłowe tylne, cofania, hamowania „STOP”, kierunkowskazy i jeden element spod maski, np. poziom płynu do spryskiwaczy, płynu chłodzącego, hamulcowego, oleju silnikowego plus sygnał dźwiękowy. Zgodnie z ustawą kursant ma wskazać gdzie i przy użyciu jakich wskaźników / przyrządów sprawdza się poziom płynów w pojeździe, więc jeśli mamy sprawdzić płyn chłodzący to wskazujemy ręką, gdzie znajduje się zbiornik płynu chłodzącego i mówimy, że sprawdzamy jego ilość oceniając, czy płyn znajduje się między wartościami minimum i maksimum, które są z reguły zaznaczone na zbiorniku. A bardzo często się zdarza, że kursanci zaczynają się rozwodzić nad tym jakiego rodzaju płyn należy wlewać, w jakich warunkach i do tego w stresie coś pomylą i pojawiają się tzw. pytania dodatkowe od egzaminatora, który zaczyna drążyć temat i robi się mniej przyjemnie.

Egzamin praktyczny na kat. B: zadanie – przygotowanie do jazdy i sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu.
fot. www.dobrejazdy.pl

Tak więc krótko, zwięźle i na temat bez wnikania w szczegóły, bo takowe nie są potrzebne, żeby zaliczyć to zadanie. Kolejnym błędem, który bardzo często popełniają kursanci przy sprawdzaniu świateł mijania lub drogowych jest oprócz sprawdzenia świateł z przodu chodzenie do tyłu i wskazywanie świateł pozycyjnych. Jeśli zdarzy nam się pomylić i wskazać inne światło niż wylosował dla nas komputer, bądź też pomyliliśmy płyny, spokojnie jest druga próba i możemy poszukać jeszcze raz, ale gdy już po raz drugi zrobimy błąd, niestety wynik egzaminu będzie negatywny.

Egzamin praktyczny na kat. B: zadanie – przygotowanie do jazdy i sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu.
fot. www.dobrejazdy.pl

Kolejną częścią zadania pierwszego jest przygotowanie do jazdy, czyli właściwe ustawienie fotela, zagłówków i lusterek, które przysparzają najwięcej problemów kursantom. Lusterka kursanci próbują ustawić tak, aby było widać linię namalowaną na placu manerwrowym, której nie powinno się najechać podczas wykonania zadania. Problem zaczyna się w mieście, gdy trzeba zmienić pas ruchu a widać tylko jezdnię, a nie sąsiedni pas ruchu. Z kolei egzaminatorzy są bardzo wyczuleni na tego typu kombinowanie i w większości przypadków nie pozwalają na zmianę ustawienie lusterek w czasie jazdy po mieście, bo przecież przygotowanie do jazdy już było… Jednak chodzi o to, żeby uświadomić takiemu kursantowi, że takie ustawienie lusterek powoduje zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego i że lekceważenie tego może mieć naprawdę poważne skutki. Tak więc lusterka ustawiamy tak, żeby widzieć np. lewy bok pojazdu i lewy obszar przestrzeni za pojazdem. Zanim zapniemy pasy bezpieczeństwa powinniśmy sprawdzić, czy wszystkie drzwi pojazdu są zamknięte, można obejść samochód i posprawdzać lub upewnić się za pomocą kontrolek, które wyświetlają się na desce rozdzielczej. I ostatni element tej części zadania to włączenie świateł mijania, co ważne, możemy je włączyć przy wyłączonym / włączonym silniku, jeśli jednak włączymy je po ruszeniu z miejsca lub zapomnimy o nich to egzaminator przerywa egzamin i mówi błąd – nie zajmuje się tłumaczeniem co przeskrobaliśmy tylko musimy wykonać całe zadanie 1 od początku, czyli sprawdzić światła, płyny i przygotować się do jazdy. Podobnie będzie, jeśli jakieś drzwi pojazdu będą tylko przymknięte, a nie zamknięte.

Czas na wykonanie zadania
Mało osób o tym wie: na wykonanie tego zadania mamy nie więcej niż 5 minut. W sytuacji gdy wynik tej części egzaminu jest negatywny, to mimo to możemy przystąpić do wykonywania zadania drugiego i trzeciego, czyli jazdy pasem ruchu do przodu i tyłu, a także ruszania z miejsca do przodu na wzniesieniu (jeśli oczywiście prawidłowo wykonamy zadanie drugie). Wynik egzaminu co prawda nie ulegnie już zmianie – nadal będzie negatywny – ale skoro już zapłaciliśmy za egzamin to warto spróbować swoich sił na tych próbach.

Egzamin praktyczny na kat. B: zadanie – przygotowanie do jazdy i sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu.
fot. www.dobrejazdy.pl

1 – sprawdzanie poziomu płynu do spryskiwaczy – poziom płynu do spryskiwaczy powinien mieścić się między minimum (low), a maksimum (full). Skala znajduje się z prawej strony końcówki zbiornika.
2 – sprawdzanie poziomu oleju w silniku – do sprawdzania poziomu oleju silnikowego używamy wskaźnika prętowego (miernika). Należy go wyciągnąć, przetrzeć do sucha, włożyć ponownie i wyjąć. Na końcu pręta widzimy poziom oleju, który powinien znajdować się w obrębie wyznaczonego obszaru na wskaźniku. Poziom oleju powinno się sprawdzać kiedy silnik jest chłodny, a samochód stoi na płaskiej powierzchni.
3 – sprawdzanie poziomu płynu chłodniczego – poziom płynu chłodniczego powinien mieścić się między minimum (low), a maksimum (full). Skala znajduje się z prawej strony.
4 – sprawdzanie poziomu płynu hamulcowego – poziom płynu powinien znajdować się między minimum (low), a maksimum na skali (full). Miarkę znajdziemy po lewej stronie zbiornika.
sprawdzanie działania sygnału dźwiękowego – robimy „bip” wciskając środkową część wieńca kierownicy.

Egzamin praktyczny na kat. B: zadanie – przygotowanie do jazdy i sprawdzenie stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu.
fot. www.dobrejazdy.pl

Kolejne zadania egzaminacyjne na placu manewrowym zostaną szczegółowo opisane w kolejnym artykule.

Autor: Katarzyna Abramowska – instruktor nauki jazdy kat. A i B

Najnowsze