Kontrowersyjna wygrana Alonso

Pomimo pole position Sebastiana Vettela kierowcy Ferrari prowadzili stawkę już na początku wyścigu. Wygrana Fernando Alonso nie była jednak taka oczywista...

Alonso i Massa – który miał wygrać?
fot. Ferrari

Już w pierwszym zakręcie na prowadzenie wysunął się Felipe Massa. Obydwaj zawodnicy Ferrari wystartowali do GP Niemiec zdecydowanie lepiej niż Sebastian Vettel, który usiłował zablokować Alonso. Przez kilkanaście okrążeń, Niemiec trzymał się blisko kierowców Ferrari. Sytuacja uległa zmianie, kiedy do bolidu Alonso założono twarde opony. Massa jechał w tym okresie wyścigu zdecydowanie szybciej, ustanawiając rekordowe czasy okrążenia. Alonso nie pozostawał jednak długo z tyłu i udało mu się zmniejszyć odstęp do swojego zespołowego kolegi z 3,4 sekundy do mniej niż 1 sekunda. Na okrążeniu 47. wszyscy usłyszeliśmy przez radio głos inżyniera wyścigowego Felipe Massy – Fernando jest szybszy od Ciebie – z prośbą o potwierdzenie, że Brazylijczyk rozumie taką nformację. Zadecydowano, kto ma zwyciężyć? Chyba tak, na wyjściu z tzw. agrafki czyli zakrętu nr 6 Massa pozwolił się wyprzedzić Hiszpanowi. Oczywiście, po wyścigu oficer prasowy zaprzeczył jakoby Massa otrzymał nakaz przepuszczenia Alonso. Tłumaczył, że chodziło jedynie o to, aby Vettel nie miał możliwości przesunięcia się na wyższą pozycję…

Sebastian Vettel zmniejszający od czasu do czasu dystans do kierowców włoskiego teamu nie był w stanie im zagrozić. Dojechał na metę jako 3. Mark Webber nie liczył się w walce, po tym kiedy okazało się, że silnik w jego bolidzie zużywa olej i Australijczyk musi zadbać o to, aby w ogóle dojechać do mety.

Wydaje się zresztą, że głównie z tego powodu Hamiltonowi i Buttonowi udało się wyprzedzić Webbera. Zespół McLarena nie był jednak w stanie zagrozić dzisiaj Ferrari.

Startujący z 7 miejsca Robert Kubica, po zmianie opon znalazł się za Rosbergiem i Schumacherem , ale wyprzedził kierowców Mercedesa i ukończył wyścig na 7 pozycji.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Liczba
okrążeń

Czas

Poz. start

Pkty

1

8

Fernando Alonso

Ferrari

67

zwycięzca

2

25

2

7

Felipe Massa

Ferrari

67

+4.1 sek

3

18

3

5

Sebastian Vettel

RBR-Renault

67

+5.1 sek

1

15

4

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

67

+26.8 sek

6

12

5

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

67

+29.4 sek

5

10

6

6

Mark Webber

RBR-Renault

67

+43.6 sek

4

8

7

11

Robert Kubica

Renault

66

+1 okr.

7

6

8

4

Nico Rosberg

Mercedes GP

66

+1 okr.

9

4

9

3

Michael Schumacher

Mercedes GP

66

+1 okr.

11

2

10

12

Vitaly Petrov

Renault

66

+1 okr.

13

1

11

23

Kamui Kobayashi

BMW Sauber-Ferrari

66

+1 okr.

12

12

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

66

+1 okr.

8

13

10

Nico Hulkenberg

Williams-Cosworth

66

+1 okr.

10

14

22

Pedro de la Rosa

BMW Sauber-Ferrari

66

+1 okr.

14

15

17

Jaime Alguersuari

STR-Ferrari

66

+1 okr.

15

16

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

65

+2 okr.

21

17

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

65

+2 okr.

19

18

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

64

+3 okr.

23

19

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

63

+4 okr.

20

Ret

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

56

+11 okr.

18

Ret

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

50

+17 okr.

24

Ret

20

Sakon Yamamoto

HRT-Cosworth

19

+48 okr.

22

Ret

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

3

+64 okr.

17

Ret

16

Sebastien Buemi

STR-Ferrari

1

+66 okr.

16

Najnowsze

Ferrari coraz bliżej Red Bulla

Kiedy w trzeciej sesji kwalifiacyjnej Fernando Alonso jako pierwszy uzyskał czas okrążenia poniżej 1 minuty 14 sekund, wydawało się, że ma zagwarantowane pole position. A jednak...

Sebastian Vettel
fot. Red Bull

Fernando Alonso był dzisiaj bardzo bliski przełamania dominacji Red Bulla i wywalczenia pole position do GP Niemiec. Sebastian Vettel w ostatnich sekundach Q3 pokonał go o 0,002 sekundy. Oznacza to, że gdyby startowali jednocześnie z równej linii, to na mecie Vettel wyprzedziłby Hiszpana o jakieś 12,5 cm!!!! Cóż za wartości! Im dokładniejsze mamy pomiary, tym mniejsze różnice. Co więcej, tuż za Alonso uplasował się Felipe Massa. Oznacza to więc, że Ferrari i Red Bull są naprawdę blisko. Tym bardziej, że z czwartego pola startować jutro będzie Mark Webber, który pojechał nieco za szeroko w jednym z zakrętów, co uniemożliwiło mu uzyskanie lepszego czasu niż kierowcy Ferrari.

Z całą pewnością mimo wyposażenia w „dmuchany” dyfuzor, kierowcy McLarena nie są w stanie dorównać Red Bullowi i Ferrari. Jenson Button wyjątkowo uzyskał lepszy czas od swojego zespołowego kolegi Lewisa Hamiltona ale obydwaj wystartują z 3. linii.

Nie była to szczęśliwa sobota dla zespołu Force India. Już po 5 minutach Q1 swój samochód rozbił Vitantonio Liuzii. Adrian Sutil, świetnie spisujący się wczoraj na mokrej nawierzchni, zajął dzisiaj dopiero 14. pozycję i na domiar złego z powodu konieczności wymiany skrzyni biegów zostanie cofnięty na linii startu o 5 miejsc.

Robert Kubica, jak zwykle bez większego problemu zakwalifikował się do pierwszej dziesiątki. Niestety, Vitaly Petrov ponownie nie był w stanie dorównać Polakowi i startować będzie jutro z 13. pola.
Zawód z pewnością przeżywali kibice Mercedesa. Michael Schumacher mógł przez chwilę mieć jeszcze nadzieję na znalezienie się w Q3, ale pozbawił go jej znacznie młodszy rodak z zespołu Williamsa Nico Hulkenberg. Nico Rosberg, choć jak zwykle nieco szybszy od Mistrza, uzyskał dopiero 9 czas.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Q1

Q2

Q3

1

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1′15.152

1′14.249

1′13.791

2

8

Fernando Alonso

Ferrari

1′14.808

1′14.081

1′13.793

3

7

Felipe Massa

Ferrari

1′15.216

1′14.478

1′14.290

4

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1′15.334

1′14.340

1′14.347

5

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1′15.823

1′14.716

1′14.427

6

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1′15.505

1′14.488

1′14.566

7

11

Robert Kubica

Renault

1′15.736

1′14.835

1′15.079

8

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1′16.398

1′14.698

1′15.109

9

4

Nico Rosberg

Mercedes

1′16.178

1′15.018

1′15.179

10

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1′16.387

1′14.943

1′15.339

11

3

Michael Schumacher

Mercedes

1′16.084

1′15.026

12

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1′15.951

1′15.084

13

12

Vitaly Petrov

Renault

1′16.521

1′15.307

14

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1′16.220

1′15.467

15

22

Pedro de la Rosa

Sauber-Ferrari

1′16.450

1′15.550

16

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1′16.664

1′15.588

17

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1′16.029

1′15.974

18

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1′17.583

19

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1′18.300

20

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1′18.343

21

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1′18.592

22

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1′18.952

23

20

Sakon Yamamoto

HRT-Cosworth

1′19.844

24

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

 

Najnowsze

Deszczowe Hockenheim

U nas piękna, upalna pogoda, a Hockenheim przyjęło kierowców F1 deszczem i temperaturą poniżej 20 stopni Celsjusza. Po pierwszych treningach zaczynamy zastanawiać się, kto ma  największe szanse - Red Bull czy Ferrari?

Adrian Sutil świetnie radzil sobie na mokrej nawierzchni
fot. Force India

Na mokrej nawierzchni kierowcy jakby specjalnie dla publiczności popisywali się dzisiaj pięknymi piruetami. Adrian Sutil był najszybszym zawodnikiem pierwszego treningu przed GP Niemiec. McLaren wypróbowywał dziś ponownie wersję „dmuchanego” dyfuzora. Lewis Hamilton wyjechał na tor bardzo późno i niestety na wyjeździe z zakrętu nr 3 stracił panowanie nad bolidem, na skutek czego uszkodził dość poważnie pojazd. W konsekwencji zapisano na jego konto dopiero 17. czas. Jego partnerowi udało się odnotować 3. wynik porannej sesji. Nie błyszczał na swoim rodzimym torze Michael Schumacher. Kibice ponownie mogli czuć się zawiedzeni jego osiągnięciami – 23 miejsce. Aby nie zużywać opon deszczowych, zawodnicy w miarę wysychania toru zmieniali je na przejściowe, które odprowadzają znacznie mniej wody, ale także mniej się zużywają.
Trudno w ogóle brać pod uwagę czasy z tej sesji treningowej, ponieważ różnice czasowe były bardzo duże, ze względu na zmieniające się warunki.

W kokpicie bolidu Lotusa Heikki Kovalainena zastąpił rano Faruz Fauzy, a w w jednym z samochodów HRT zamiast Karuna Chandhoka ma jeździć przez cały weekend Hakon Yamamoto.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Czas

Strata

Liczba

okrążeń

1

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1′25.701

20

2

7

Felipe Massa

Ferrari

1′26.850

1.149

27

3

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1′26.936

1.235

16

4

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1′26.947

1.246

21

5

12

Vitaly Petrov

Renault

1′26.948

1.247

21

6

4

Nico Rosberg

Mercedes

1′27.448

1.747

20

7

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1′28.114

2.413

31

8

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1′28.193

2.492

24

9

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1′28.300

2.599

19

10

22

Pedro de la Rosa

Sauber-Ferrari

1′28.486

2.785

23

11

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1′28.735

3.034

21

12

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1′28.735

3.034

21

13

11

Robert Kubica

Renault

1′28.903

3.202

20

14

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1′29.048

3.347

13

15

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1′29.280

3.579

17

16

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1′29.366

3.665

34

17

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1′29.429

3.728

8

18

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1′29.500

3.799

19

19

8

Fernando Alonso

Ferrari

1′29.684

3.983

15

20

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1′29.690

3.989

17

21

19

Fairuz Fauzy

Lotus-Cosworth

1′30.938

5.237

27

22

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1′31.720

6.019

23

23

3

Michael Schumacher

Mercedes

1′32.450

6.749

13

24

20

Sakon Yamamoto

HRT-Cosworth

1′32.791

7.090

26

Alonso na torze Hockenheim
fot. Ferrari

Po uzyskaniu 19. wyniku w porannej sesji Fernando Alonso popisał się najlepszym czasem w trakcie 2. piątkowego treningu. Popołudnie na Hockenheim wskazuje, że walka o zwycięstwo w GP Niemiec może rozegrać sie pomiędzy zespołami Ferrari i Red Bulla. Takie zdanie wyraził także Sebastian Vettel. Obydwaj kierowcy Red Bulla byli zresztą bardzo szybcy.
Pomimo przelotnego deszczu kierowcy mogli próbować ustawień na slickach.

Po uszkodzeniu swojego bolidu w piątkowy poranek Lewis Hamilton wyjechał na tor w 2. sesji dopiero w ostatnich jej minutach i udało się mu uzyskać 7. czas. Po zupełnie nieudanym porannym treningu Michael Schumacher popołudnie może zaliczyć do zdecydowanie bardziej udanych. Pomimo konieczności zakończenia treningu przed czasem, uzyskał 6. czas i jak stwierdził „udało się  nam zmusić samochód do pracy”. Adrian Sutil, który świetnie spisywał się rano na mokrej nawierzchni, nie był w stanie pojechać wystarczająco szybko na suchym torze i uzyskał dopiero 14. czas.
Robert Kubica uplasował się n 8. pozycji.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Czas

Strata

Liczba
okrążeń

1

8

Fernando Alonso

Ferrari

1′16.265

35

2

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1′16.294

0.029

26

3

7

Felipe Massa

Ferrari

1′16.438

0.173

37

4

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

1′16.585

0.32

40

5

4

Nico Rosberg

Mercedes

1′16.827

0.562

32

6

3

Michael Schumacher

Mercedes

1′16.971

0.706

20

7

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1′17.004

0.739

10

8

11

Robert Kubica

Renault

1′17.009

0.744

37

9

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1′17.056

0.791

37

10

10

Nico Hülkenberg

Williams-Cosworth

1′17.204

0.939

44

11

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

1′17.336

1.071

44

12

12

Vitaly Petrov

Renault

1′17.547

1.282

35

13

22

Pedro de la Rosa

Sauber-Ferrari

1′17.573

1.308

39

14

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1′17.701

1.436

38

15

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1′17.739

1.474

36

16

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1′17.871

1.606

33

17

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1′18.147

1.882

45

18

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1′19.327

3.062

48

19

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1′19.553

3.288

30

20

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1′20.008

3.743

34

21

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1′20.106

3.841

31

22

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1′20.377

4.112

37

23

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1′21.988

5.723

37

24

20

Sakon Yamamoto

HRT-Cosworth

1′23.066

6.801

37

 

Najnowsze

Blackjack, czyli stylowa wersja Fiata nadjeżdża

Włoski koncern ogłosił wypuszczenie na rynek nowej, limitowanej edycji wersji 500 miejskiego autka. Samochód trafi do salonów koncernu w całej Europie we wrześniu. Mini nazywane - chyba całkiem słusznie - 500 Blackjack, wyróżnia się przede wszystkim matowym czarnym lakierem.

fot. Fiat

To jednka z ładniejszych odmian Fiata 500. Wykończono go jednak błyszczącymi, również czarnymi, detalami. Wśród nich uwagę przykuwają m.in. uchwyty drzwi, zewnętrzne lusterka, otoczka lamp przeciwmgielnych czy zderzaki. Auto osadzono na 16-calowych, grafitowych obręczach, jedynie ozdobionych czerwonym, drapieżnym obramowaniem. W niektórych wariantach czerwone są również zaciski hamulcowe.

Zmiany zobaczymy również we wnętrzu. Siedzenia – opcjonalnie – są pokryte albo czerwoną tapicerką albo czarną skórą. W każdym samochodzie znajdziemy ponadto fabryczne, unikalne obszycie foteli oraz srebrną dźwignię zmiany biegów.

fot. Fiat

500 Blackjack będzie dostępny ze wszystkimi silnikami, łącznie z nowym 85-konnym TwinAir, czyli nową dwucylindrową, turbodoładowaną jednostką benzynową o pojemności 0.9 l.

Ceny limitowanej propozycji Fiata we Włoszech zaczynają się od ok. 13,8 tysiąca euro. Ile za Blackjacka zapłacimy w Polsce, na razie nie wiadomo. Nam wyjątkowo przypadł do gustu.

 

Najnowsze

Z zaskoczenia na podium – relacja Magdy Wilk z Rajdu Krakowskiego

W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że mój plan wyjazdu na „oglądarę" Rajdu Krakowskiego przerodzi się w tak wspaniałą przygodę, zakończoną triumfalnym wjazdem na rampę, wizytą na podium i odebraniem aż dwóch pucharów - relacjonuje nasza reprezentantka, Magda Wilk.

Magda Wilk pilotowała w Rajdzie Krakowskim Tomasza Sawickiego.
fot. Janusz Orządała

Wszystko wydawało się zaplanowane i dopięte na ostatni guzik – w ramach krótkiej wakacyjnej przerwy chciałam wyrwać się do Krakowa, aby dopingować znajomych na trasie 45. Rajdu Krakowskiego, czyli piątej rundzie Rajdowego Pucharu Polski. Plany legły w gruzach, kiedy parę dni przed rajdem okazało się, że pilot mojego „sąsiada”, Tomka Sawickiego, z powodów rodzinnych musi zostać w domu. Na propozycję towarzyszenia na prawym fotelu jednemu z najszybszych kierowców rajdowej drugiej ligi odpowiedź mogła być tylko jedna, choć nie ukrywam, że w głębi duszy pomyślałam sobie, że może nie jest to najlepszy pomysł. Biorąc pod uwagę moje znikome doświadczenie w pilotażu wiedziałam, że może być ciężko…

Schody zaczęły się już w czwartek przed rajdem, kiedy w ekspresowym tempie musiałam załatwić całą papierkową robotę: uaktualnić licencję, badania lekarskie, a nawet zrobić zdjęcia do karty identyfikacyjnej i na czas zdążyć z wyjazdem na południe Polski. Jakimś cudem udało się wszystko załatwić i w piątek od rana mogliśmy zacząć zapoznanie z trasą.

Peugeot 206 RC był szybki na krętych oesach.
fot. Rafał Urbaniec

Czekały na nas dwa odcinki specjalne, Zawoja i Harbutowice, przejeżdżane podczas rajdu po trzy razy. Koncentrowałam się na prawidłowym opisaniu trasy – jechaliśmy razem po raz pierwszy i nie da się ukryć, że przy moim braku doświadczenia i zgrania z Tomkiem po prostu musiałam się skupić na odpowiednim zapisaniu jego wizji trasy. Ściganie rozpoczęło się już w piątek od prologu na ulicach Myślenic. Tutaj przydało się doświadczenie Tomka z KJS-ów. Pojechaliśmy na luzie, ale mimo tego wygraliśmy tę krótką, „kręciołkową” próbę z przewagą półtorej sekundy nad najbliższym rywalem – Przemkiem Janikiem, który okazał się późniejszym zwycięzcą rajdu.

Początek „prawdziwego” rajdu nie był najłatwiejszy, bo wcześniej nigdy nie jeździłam z Tomkiem i musieliśmy się odpowiednio dograć. Na początku dyktowałam nieco zbyt szybko i kierowca poprosił mnie o czytanie nieco wolniej, zakręt po zakręcie, a nie całymi partiami. Po spokojnym początku zaczęliśmy się rozkręcać i odrabiać straty. Z odcinka na odcinek było coraz lepiej, choć przydarzyło się parę ciekawych przygód… Ostatnia pętla była szczególnie interesująca, bo na przedostatnim odcinku, czyli ostatnim przejeździe Zawoi, zaskoczył nas deszcz. Jechaliśmy na slickach, więc miejscami było naprawdę „grubo”.

fot. Jarosław Wełna

Ostatecznie okazało się, że wylądowaliśmy na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej całego rajdu i na drugim w klasie A7 – czyli pojemność do 2000 cm³. Przed nami finiszowali tylko Przemek Janik z Wiktorem Stanisem w Citroënie C2 oraz lokalny matador Mateusz Banaś ze Zbigniewem Gruszką w Renault Clio Sport. Pokonaliśmy o 8,5 sekundy zdecydowanych liderów klasyfikacji rocznej Rajdowego Pucharu Polski, czyli Wojciecha Chuchałę i Ryszarda Ciupkę w Hondzie Civic Type-R. Dla mnie to ogromny sukces, ale podejrzewam, że kierowca oczekiwał czegoś więcej…

Nie spodziewałam się, że tak dobrze będę się czuła w potwornie trudnych warunkach. Temperatura sięgała 40 stopni Celsjusza, a opony po prostu płynęły w piekielnym upale. Gdyby to były wyścigi i jechałabym moim pucharowym Picanto, z pewnością czułabym się o wiele gorzej. Tam spędzaliśmy prawie godzinę w szczelnie zamkniętej puszce i zapiętym pod szyję kombinezonie. Tutaj po każdym, trwającym około ośmiu minut odcinku specjalnym była szansa na przewietrzenie się i złapanie oddechu. Nawet się nie spociłam.

W przyszłości na pewno sama chciałabym wreszcie spróbować swoich sił za kierownicą rajdówki. To był gościnny występ, z braku innych możliwości, ale jeśli nadarzy się okazja, to z chęcią ponownie wsiądę na prawy fotel – zwłaszcza z tak szybkim, utalentowanym i opanowanym kierowcą jak Tomek Sawicki. To był dopiero jego drugi start w tym sezonie, a mimo tego zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdowego Pucharu Polski i jest wiceliderem w klasie A7. Jest mi bardzo miło, że mogłam mu choć w drobny sposób pomóc w osiągnięciu tak dobrego rezultatu w Rajdzie Krakowskim. Wiem, że moje doświadczenie w pilotowaniu wciąż nie jest duże, ale podobno Tomek spodziewał się czegoś gorszego… Myślał, że na pierwszych kilometrach przerazi mnie prędkość jego Peugeota 206 RC o mocy ponad 200 koni mechanicznych. Nie da się ukryć, że jego auto jest o wiele szybsze od mojego wyścigowego Picanto, ale mimo tego tempo jazdy na odcinkach nie przeraziło mnie.

Najnowsze