Koniec Volkswagena Beetla?

Volkswagen Beetle może niebawem zakończyć żywot. Wszystko przez coraz większą popularność samochodów z segmentu SUV oraz zamieszanie wokół niemieckiego koncernu związane z "Dieselgate".

Grupa Volkswagen jest w kryzysie i poszukuje oszczędności. Dlatego będzie sukcesywnie pozbywać się z gamy modelowej samochodów, które przynoszą najmniejsze zyski. Jedną z ofiar tej strategii będzie nowy Volkswagen Beetle, który w obecnej formie jest sprzedawany od 2011 roku. To już drugie uśmiercenie tego modelu w ostatnich latach.

Zamiast Beetla na rynku pojawi się jakiś przedstawiciel segmentu crossover lub SUV. Nie powinno być zaskoczeniem, że SUV-y są przyszłością motoryzacji. Marki, które nie miały do tej styczności z takimi modelami, nagle zaczęły wprowadzać je do gamy modelowej. Mowa tutaj np. o Jaguarze i modelu F-Pace, a także Maserati z modelem Levante. W drodze jest także SUV od Alfa Romeo, Lamborghini czy nawet Rolls-Royce. Z kolei inni producenci, tacy jak Mercedes czy BMW zaczynają eksplorować nisze związane z tym segmentem. Przykładem modą byc modele X4 czy GLC Coupe.

Tymczasem sprzedaż Volkswagena Beetle nie trzyma się od kilku lat na najwyższym poziomie. Wprowadzanie kolejnych, specjalnych wersji nie poprawia tej sytuacji. Według najnowszych doniesień produkcja aktualnej generacji zostanie zakończona w 2018 roku. Na razie koncern VW nie komentuje tych rewelacji. Jeżeli nastąpi to za dwa lata, to będzie to zaraz po obchodach 20-lecia wprowadzenia na rynek modelu New Beetle, który miał swą premierę w 1997 roku.

Najnowsze

Specjalny rower dla fanów BMW M2

Kilka tygodni temu BMW wprowadziło na rynek model M2, który jest duchowym następcą legendarnego BMW M3 E30. Tym razem bawarska marka przygotowała gadżet dla właścicieli i fanów tego samochodu.

Oto specjalnie zaprojektowany rower o nazwie Cruise M Bike Limited Edition. Jednoślad został zainspirowany wyglądem 365-konnego coupe. Hydroformowaną ramę pomalowano specjalnym lakierem Long Beach Blue, a tuż przy kierownicy posiada przetłoczenie, które nawiązuje do motocyklowego baku. 

Rower wyposażono w hydrauliczne hamulce tarczowe, 28-calowe koła oraz 30-biegowe przerzutki. Fotel oraz sztyca są wykonane z włókna węglowego żeby obniżyć masę. Na rowerze pojawiają się także emblematy z literką „M”.

Niestety żeby załapać się na ten wyjątkowy rower, trzeba się pospieszyć. Powstanie zaledwie 1500 egzemplarzy, które pojawią się u dealerów BMW. Niestety nie będzie to tani gadżet. Cena roweru Cruise M Bike Limited Edition to 1400 euro.

Rower spod znaku BMW to żadna nowość. Bawarska firma produkuje jednoślady przez ponad 60 lat. Inżynierowie zapewniają, że jazda tym modelem dostarczy wyjątkowych wrażeń z jazdy. Zupełnie jak nowe BMW M2 Coupe.

Najnowsze

Julia Louis-Dreyfus nabija się z auta elektrycznego

Samochody elektryczne przeżywają w ostatnim czasie wielki boom. Amerykańska aktorka postanowiła zrobić sobie żart z nowego trendu, prezentując elektrycznego Mercedesa Klasy AA.

Podczas programu „Saturday Night Live” emitowanego w amerykańskiej stacji NBC, Julia Louis-Dreyfus zaprezentowała w udawanej reklamie samochód elektryczny nowej generacji. Jest to Mercedes Klasy AA. Jego nazwa nie jest przypadkowa, ale nie nawiązuje ona do „anonimowych alkoholików” tylko popularnego rozmiaru baterii, czyli tzw. paluszków.

Nowy Mercedes może się rozpędzić do prawie 100 km/h. Jednak żeby było to możliwe, potrzebuje 10 tys. baterii, które nie są wliczone w cenę samochodu. Specjalnie zaprojektowany system dba o poziom energii każdej z nich. Oczywiście powoduje to wyświetlanie kilku tysięcy komunikatów na desce rozdzielczej. 

W bagażniku wygospodarowano dodatkowe miejsce na akumulatory, a system uwalniania baterii za pomocą gumki pozwala uwolnić w jednej chwili wszystkie baterie.

Zobaczcie, jak prezentuje się nowy Mercedes Klasy AA.

https://www.youtube.com/watch?v=arQ8_PW-RiA

Najnowsze

Edyta Klim

Zapraszamy na 7. Koci Rajd

Wrocławskie Stowarzyszenie Motocyklistów Wratislavia Bikers zaprasza na 7. Koci Rajd, który odbędzie się 20 maja. Czeka na Was ciekawa trasa, kilka zadań i liczne atrakcje.

Koci Rajd jest organizowany od 2010 roku, a jego nazwa wywodzi się z pierwszej edycji, która przebiegała po „Kocich Górach”. Rajd ma na celu propagowanie ruchu motocyklowego, szeroko rozumianej turystyki motocyklowej oraz regionu Dolnego Śląska.

Zabawa na rajdzie polega na odnalezieniu jak największej ilości obiektów w pobliżu wytyczonej przez organizatorów trasy. W tym celu zawodnicy otrzymują itinerer, czyli nawigacyjny opis trasy, na podstawie którego muszą dojechać do celu. O klasyfikacji końcowej decyduje suma punktów uzyskanych przez załogę.

Pokonanie trasy Kociego Rajdu pozwala poznać wiele ciekawych miejsc i nieco ich historii, a także świetnie się bawić podczas wykonywania zadań wyznaczonych po drodze, na punktach kontrolnych. A będzie to min. Gymkana, strzelanie z broni, gaszenie pożarów przez uczestników, czołgi i broń, pierwsza pomoc, sztolnie i tajemnice III Rzeszy, historia Dolnego Śląska i inne konkurencje.  Przyda się więc dobra orientacja w terenie, nieco sprytu, wiedzy i znajomości zagadnień motocyklowych.

Jednak główną atrakcją rajdu jest przede wszystkim jego trasa, bowiem 7. edycja jest nastawiona na zakręty i zapierające dech w piersiach widoki. Trasa liczy ponad 160 kilometrów i przebiega przez 5 najpiękniejszych przełęczy Dolnego Śląska!


Podczas tegorocznej edycji organizatorzy stawiają  także na atrakcje, mające na celu integrację środowiska. Na terenie bazy rajdu (w Ośrodku Wypoczynku Świątecznego w Sulistrowicach) znajdują się miejsca noclegowe w domkach, punkt gastronomiczny, węzeł sanitarny, a całość jest ogrodzona. Po powrocie na uczestników będzie czekać impreza do samego rana.

Koci Rajd jest imprezą dla całych rodzin, dlatego w bazie rajdu będzie działał punkt opieki nad dziećmi. Czekają tam atrakcje dostosowane do wieku dziecka: rowerkowy tor przeszkód, zabawy z zakresu ruchu drogowego i bezpieczeństwa,  profesjonalni instruktorzy MotoKenner, gymkhana dla dzieci, duży namiot z możliwością nocowania i bezpieczny plac zabaw.

Aktualności dotyczące rajdu, znajdziecie na jego profilu Facebook: http://www.facebook.com/kocirajd

Najnowsze

Edyta Klim

Shabnam Akram i jej 10 powodów, dlaczego kobiety w Indiach wybierają motocykl

W Indiach jazda motocyklem nie jest już wyłącznie domeną mężczyzn, gdyż coraz częściej kobiety wybierają motocykl na swój środek transportu. Dlaczego się na to decydują? Czy są to powody inne, niż w Europie?

Na indyjskich drogach motocyklistki budzą mieszane uczucia w przechodniach – od fali entuzjazmu, niedowierzanie, po krytykę i nienawistne komentarze. Jednak na poziomie osobistym motocykl daje kobietom w Indiach poczucie wolności i równouprawnienia.

 I właśnie o pozytywne postrzeganie motocyklistek dba 50-letnia Shabnam Akram, założycielka kobiecego klubu The Bierni i właścicielka motocykla marki Royal Enfield. Na co dzień Akram jest matką dwójki dzieci i pracuje jako konsultantka komunikacji projektowej w New Delhi. Ona sama przesiadła się na motocykl, gdyż w zbiorowej komunikacji miejskiej często była nękana seksualnie, a nie było ją stać na samochód. Ta sytuacja odmieniła jej życie:

– Mój motocykl zmienił to, jak myślałam o sobie. Dał mi pewność siebie i zmienił moje spojrzenie na to, co mogę w życiu robić, kim jestem i jak niewielkie ma znaczenie to, co pomyślą sobie inni – wspomina Akram.

Shabnam Akram wypisała 10 powodów, dlaczego została motocyklistką:

1. Robię to, czego większość kobiet nie robi. I gdy one starają się zadowolić wszystkie osoby w swoim życiu, ja mogę pojechać gdzieś daleko…

2. Motocykl to powód do zakupów i poszerzenia swojej garderoby o skórzaną kurtkę, buty, spodnie, rękawice.

3. Mężczyźni wolą kobiety z ekscytującą pasją, a pewna siebie kobieta zawsze jest bardziej atrakcyjna.

4. Można omijać mężczyzn niebezpiecznych i obracać się w środowisku, które wspiera i wzajemnie sobie pomaga, zamiast dołować.

5. Można być najfajniejszą mamą w mieście, z której dzieci są dumne!

6. Dźwięk motocykla porusza każdą komórkę w moim organizmie.

7. Motocykl jest tańszy od samochodu, mniej pali i łatwiej znaleźć miejsce parkingowe.

8. Należy jeździć motocyklem, nawet jak ludzie mówią, że to nie jest kobiece zajęcie. Trzeba być inspiracją dla innych kobiet.

9. Mam nową rodzinę – motocyklistów, na których mogę liczyć, a także dużo eventów i wyjazdów, w których mogę brać udział.

10. I wreszcie – robie to z tych samych powodów co mężczyźni – jazda motocyklem jest po prostu NIESAMOWITA!

Najnowsze