Koniec ITD. Połączy się z policją

Potwierdzają się wcześniejsze doniesienia na temat likwidacji Inspekcji Transportu Drogowego. Nie oznacza to jednak, że nie będzie komu obsługiwać fotoradarów. Dotychczasowe struktury zostaną włączone w szeregi policji.

Taką informację podał kilka dni temu wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński. Według niego zmiany mają poprawić bezpieczeństwo na drogach, a odpowiedni projekt ustawy jest właśnie przygotowywany. Oprócz Inspekcji Transportu Drogowego policja przejmie także kontrolę nad elektronicznym systemem nadzoru nad ruchem drogowym oraz kwestią fotoradarów. 

Według Zielińskiego inspektorzy transportu drogowego przejdą do policji drogowej.  Chodzi o 700 osób, które aktualnie pracują dla ITD.. Zdaniem wiceszefa MSWiA policja jest lepiej przygotowana do wzmocnienia bezpieczeństwa oraz przeprowadzania kontroli na drogach. Ostatnia kontrola NIK wskazała, że ITD które pochłania rocznie 125 mln zł ma problemy kadrowe, które sprawiają, że inspektorzy w ograniczony sposób pełnią służbę w dni wolne od pracy oraz w porze nocnej. Wykorzystują to kierowcy ciężarówek, którzy chcą unikać kontroli.

Połączone służby mają zapanować nad bezpieczeństwem na polskich drogach, gdzie w zeszłym roku doszło do prawie 35 tys. wypadków, w których zginęły 3202 osoby, a ponad 42 tys. osób zostało rannych. Głównymi problemami na naszych drogach jest nadmierna prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz jazda pod wpływem alkoholu.

Najnowsze

List za szybą zamiast mandatu

Straż miejska to zwykle gminna maszynka do łatania dziury budżetowej. Jednak burmistrz pewnej miejscowości wpadł na pomysł żeby bloczek z mandatami wykorzystywać w nieco inny sposób.

Burmistrz miasteczka Bagno di Romagna polecił straży miejskiej żeby zamiast surowych mandatów zostawiała za szybą samochodów napisany prze niego list. Marco Baccini napisał go na kartce, która na pierwszy rzut oka wygląda jak mandat. Jednak zamiast informacji o numerach rejestracyjnych samochodu, marce oraz wysokości mandatu, znajduje się tam całkiem inna treść.

Kierowca, który zaparkuje w niedozwolonym miejscu znajdzie za szybą list o następującej treści: ” „Drogi obywatelu, zawiadamiam Cię, że zaparkowałeś samochód łamiąc kodeks drogowy i dlatego mógłbyś zostać słusznie ukarany mandatem straży miejskiej, co naraziłoby na nieprzyjemne wydatki Ciebie i Twoją rodzinę. Poza tym weź pod uwagę to, że takie zachowania są sprzeczne z zasadami wychowania obywatelskiego i stanowią negatywny przykład dla innych współobywateli, zwłaszcza dla młodzieży. Pomóż nam i świeć przykładem, by w miasteczku panował porządek i szacunek dla innych. Tutaj nie możesz parkować, dziękuję.”

Tuż obok zakończenia znajduje się podpis burmistrza oraz rysunek z jego podobizną. Ta oryginalna inicjatywa została zrealizowana przez 32-letniego burmistrza, który z wykształcenia jest adwokatem. Postanowił w nietypowy sposób walczyć z brakiem dobrych manier oraz lekceważenia przez innych ludzi. Jak podkreślał burmistrz problem złego parkowania dotykał najczęściej matek z dziećmi w wózkach oraz inwalidów.

Najnowsze

Fiat Tipo – polskie ceny

Fiat Tipo sedan dostępny będzie w Polsce w czterech poziomach wyposażenia: Tipo, Pop, Easy, Lounge. Jak się przedstawiają ceny na ten model w Polsce?

Otwierająca cennik wersja Tipo, wyposażona jest w silnik benzynowy 1,4 o mocy 95 KM połączony z 6-biegową manualną skrzynia biegów. Wyposażenie standardowe tej wersji zawiera już m.in. klimatyzację, radio z portem USB, centralny zamek sterowany z pilota w kluczyku, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz elektrycznie wspomagany układ kierowniczy z dwoma trybami pracy wraz z dwupłaszczyznowo regulowaną kolumną kierownicy. Tak wyposażony Fiat Tipo został wyceniony na 45 000 złotych.

Zamówienia na nowego Fiata Tipo można składać w sieci sprzedaży Fiata w Polsce już od 3 grudnia 2015 r. a pierwsi klienci wyjadą swoimi Tipo z Salonów na początku marca 2016 r.

Poniższa tabela prezentuje cennik wszystkich dostępnych na rynku polskim wersji nowego Tipo.

Szczegóły znajdują się w zał. specyfikacji wyposażeniowo-technicznej oraz w poniższym opisie samochodu.

Dane techniczne Fiat Tipo
{{ download(109) }}

Fiat Tipo – ceny

WERSJA WYPOSAŻENIA

SILNIK i SKRZYNIA BIEGÓW

MOC (KM)

SKRZYNIA BIEGÓW

CENA CENNIKOWA BRUTTO

TIPO

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

45 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

52 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

55 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

61 000 zł

POP

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

49 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

56 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

59 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

65 000 zł

EASY

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

53 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

60 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

63 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

69 000 zł

LOUNGE

1.4 16v

95

manualna: 6 + wsteczny

58 000 zł

1.6 E-Torq 16v AT6

110

automatyczna: 6 + wsteczny

65 000 zł

1.3 Multijet 16v

95

manualna: 5 + wsteczny

68 000 zł

1.6 Multijet 16v

120

manualna: 6 + wsteczny

74 000 zł

 

Najnowsze

Relacja z pierwszego obozu treningowego enduro dla kobiet

W dniach 14 -16 lipca 2015 r. Motocyklowa Komisja Kobiet Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM) przy wsparciu Federacji Motocyklowej Belgii (FMB) oraz Komisji do spraw kobiet i PZM zorganizowała obóz treningowy dla zawodniczek enduro.

Wydarzenie odbyło się w miejscowości Bilstain w Belgii i przeprowadzono je bezpośrednio po rundzie Mistrzostw Świata Enduro w Belgii. Program treningu był przeznaczony dla kobiet chcących rozpocząć rywalizację w Mistrzostwach Europy i Świata. Dla zawodniczek z Polski trening miał raczej na celu uświadomienie, jak wiele przed nami pracy, aby w ogóle marzyć o startach w zawodach rangi międzynarodowej. Obóz był prowadzony przez Maurizio Micheluza, inspektora enduro w FIM (wielokrotnego Mistrza Włoch i Europy w enduro) oraz belgijskiego trenera sportowego Thierrego Klutza, zawodnika MX i enduro extreme. Obóz składał się z części praktycznych i teoretycznych. Obowiązkowa była rozgrzewka, potem wyjazd na odcinki specjalne. W południe przerwa obiadowa i o 14 powrót na ścieżki enduro. Trenerzy byli bardzo skoncentrowani na swoich obowiązkach, a ich wiedza była przekuwana przez nas w praktykę na motocyklach. Wielokrotne powtarzanie tego samego elementu czy ćwiczenie do upadłego tego samego zakrętu dawało super efekty. Dziewczyny poprawiały swoją technikę jazdy z godziny na godzinę. Byłyśmy tak mocno zaangażowane w trening, że czas leciał bardzo szybko, a zmęczenie było nie odczuwalne. Bardzo nas motywował fakt trenowania w tak doborowym towarzystwie. Zawodniczka z Francji – Audrey Rossat – imponowała niesamowitą dynamiką i agresywną jazdą, Szwedka – Hanna Berzelius – była przygotowana bardzo wszechstronnie i mimo młodego wieku robiła wrażenie bardzo doświadczonej, zaś zawodniczki ze Słowacji – Karin Hostinska i Katarina Jurickova – doskonale radziły sobie na sekcjach trialowych. Nasza czwórka: Aleksandra Kowalik, Agnieszka Smolińska, Patrycja Komko i Joanna Modrzewska, starała się dotrzymać kroku. Myślę, że dzielnie sobie radziłyśmy, a były też momenty, kiedy trenerzy wskazywali nasze przejazdy jako wzorcowe. To dawało nam super satysfakcję i motywację do dalszych prób w pokonywaniu elementów, których normalnie nie spróbowałybyśmy.

– Trening był niesamowitym przeżyciem i nowym doświadczeniem, bardzo fajne było to że trenerzy na bieżąco korygowali popełnianie przez nas błędy i od razu tłumaczyli co zmienić aby było lepiej. Mam nadzieję, że nadarzy się jeszcze okazja na wzięcie udziału w podobnym przedsięwzięciu i choć na chwilę znajdę się w tak magicznej endurowej rzeczywistości – podsumowuje Patrycja Komko.

– Cieszę się bardzo, że miałam możliwość stawiania swoich pierwszych kroków w enduro pod okiem najlepszych z najlepszych trenerów. Dzięki uczestnictwie w obozie, nasza wiedza nie tylko wzbogaciła się o część praktyczną, ale także teoretyczna. Każda wskazówka jest dla nas cenne, ponieważ będzie miało to duży wpływ na naszą jazdę. Na zgrupowaniu również otrzymaliśmy ogromną dawkę dobrego humoru, dlatego, że każda osoba wnosiła pozytywną energie. Co więcej, liczę, a nawet oczekuje na kolejny tak profesjonalny obóz w takim gronie – relacjonuje Ola Kowalik.

– Jeśli chodzi o trening to choć dla mnie skończył się mocno niefortunnie to uważam, że była to super inicjatywa i mam nadzieję, że będzie kontynuowana w przyszłości. Możliwość jazdy pod okiem takich trenerów jak Maurizio Micheluz (European Champion Enduro 2014) i Thierry Klutz było bardzo rozwijające i ich uwagi na długo zostaną w mojej pamięci. Choć Panowie byli bardzo wymagający i zwracali uwagę na każdy najmniejszy szczegół w naszej sylwetce i technice to niezmiernie przyjemnie było patrzeć jak z każdym następnym okrążeniem robimy postępy. Spotkanie innych dziewczyn z Europy, możliwość sprawdzenia się i wymiany doświadczeń miedzy nami bezcenna. W związku z tym, ze był to pierwszy raz to mogła bym się nieco przyczepić do programu i jego prowadzenia, ale na usprawiedliwienie dodam, że FIM nie bardzo wiedział czego się może spodziewać i na pewno w przyszłym roku wszystko będzie przygotowane na 100%.

Autor: Patrycja Komko

Najnowsze

Sezon kobiecego enduro zakończony!

"Można śmiało powiedzieć, że działo się naprawdę dużo. Dziewczyny pokazały, że jeżdżą coraz lepiej i gonią facetów w takim tempie, aby za parę lat będą konkurować z nimi jak równy z równym!". Sezon 2015 w kobiecym enduro relacjonuje dla Motocaina.pl zawodniczka - Patrycja Komko.

Każda z nas miała w tym roku chwile sukcesów ale i bolesnych porażek, niestety i kontuzji. Ale tak to jest, jeśli chce się jeździć jeszcze szybciej i przełamywać bariery pozornie nie do przełamania. Dla mnie najważniejszym wydarzeniem sportowym mijającego roku było uczestnictwo w szkoleniu zorganizowanym przez FIM dedykowanym dla dziewczyn startujących w Mistrzostwach Europy. Możliwość porównania swoich umiejętności z zawodniczkami europejskimi było bezcennym doświadczeniem. Okazało się, że poziomem tak bardzo nie odstajemy od czołówki europejskiej, ale brakuje nam jeszcze wielu godzin intensywnego treningu i startów w bardziej wymagających zawodach, choćby Mistrzostwach Europy.

Wracając do krajowych startów, to coraz mocniej krystalizuje się czołówka dziewczyn startujących w Pucharze Polski Enduro. Zwyciężczyni tegorocznej edycji Ania Mikołajek, mimo awarii motocykla i nie ukończenia dwóch dni w Malechowie, sięgnęła po zwycięstwo. Ania udowadnia, że w enduro liczy się, oprócz umiejętności, charakter i upór w walce o punkty. Drugie miejsce na pudle zgarnęła obstawiana jako faworytka tegorocznych zmagań Agnieszka Smolińska. Ją również dopadł pech, czyli złamana ręka, co uniemożliwiło jej walkę do końca. Cóż taki to sport, że trzeba ryzykować, a nie zawsze uda się wyjść cało z opresji. Trzecie miejsce przypadło w udziale mojej koleżance klubowej Justynie Małysko (SM Panda Racing). Justyna sercem i temperamentem zawsze bliższa była motocrossowi, jednak w tym roku postawiła na enduro i wyszło jej to na dobre. Całoroczne starty w rajdach enduro zahartowały Justynę, co widać było pod koniec sezonu, kiedy w super stylu wdarła się do czołówki wyścigów kobiecego MX. Zwieńczeniem jej startów w zawodach MX było zdobycie I miejsce w Mistrzostwach MX Okręgu Warszawskiego.

Wielkim objawieniem 2015 roku jest młoda zawodniczka Dorota Dudzik. Startując w dwóch eliminacjach enduro i w czterech super enduro pokazała bardzo wysoki poziom i myślę, że jeśli Dorota zdecyduje się na starty w przyszłym roku to zdrowo namiesza w czołówce dziewczyn.

Cieszy też fakt, że coraz więcej organizatorów zawodów cross country tworzy klasy kobiet, a na linii startu staje coraz więcej dziewczyn chcących spróbować swoich sił w zawodach. Świetnym przykładem jest cykl Mistrzostw o Puchar Śląska i Opolszczyzny, gdzie przez cały sezon na linii startu przewinęło się w klasie kobiet aż dziewięć dziewczyn. Cały cykl wygrała Ania Mikołajek, drugie miejsce zdobyłam ja, a trzecie zajęła Karolina Juzwenko – również z Panda Racing.

Myślę, że przyszły sezon zapowiada się bardzo ciekawie, bo dziewczyny mają wielki apetyt na ściganie w enduro. Oby tylko organizatorzy zadbali o odpowiedni dobór tras i nie koniecznie chodzi o to, żeby dziewczyny jeździły po łatwiejszych wariantach prób.

Autor: Patrycja Komko

Najnowsze