Wypiłeś dwa piwa i siadłeś za kierownicę? Według nowego prawa stracisz samochód
Przepisy pozwalające na konfiskatę samochodów pijanym kierowcom obowiązują dopiero od czterech miesięcy, a już teraz rządzący przedstawili projekt zaostrzenia przepisów. Będący jednocześnie projektem przepisy łagodzącym. Jak to możliwe?
Spis treści
- Zasady konfiskaty samochodu za jazdę po alkoholu
- Konfiskata samochodu za 0,5 promila alkoholu
- Kiedy kierowca straci samochód za jazdę po alkoholu według nowych przepisów
Zasady konfiskaty samochodu za jazdę po alkoholu
Przypomnijmy, że przepisy o konfiskacie pojazdów prowadzonych przez pijanych kierowców zaczęły obowiązywać 14 marca 2024 roku. Zgodnie z nimi sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdu w sytuacji, gdy kierujący:
- ma 1,5 promila alkoholu w organizmie
- spowodował wypadek mając 1 promil alkoholu w organizmie
- drugi raz w ciągu dwóch lat został przyłapany na prowadzeniu pojazdu mając ponad 0,5 promila
Ponadto w przypadku kierujących mających 1 promil alkoholu też możliwa jest konfiskata pojazdu, ale w tym przypadku zależy to już od decyzji sądu.
Konfiskata samochodu za 0,5 promila alkoholu
Obecne przepisy dotyczące odbierania samochodów pijanym kierowcom przygotowane były jeszcze przez poprzednią władzę. Nowy rząd postanowił je zmienić i już przygotowano odpowiednią nowelizację.
Celowo doprowadził do wypadku jadąc z dziewczyną. Teraz grozi mu dożywocie. Jest nagranie
Na pierwszy rzut oka zaostrza ona dotychczasowe prawo. Nie różnicuje bowiem poziomów stężenia alkoholu oraz dodatkowych okoliczności. Zgodnie z nimi przepadek samochodu będzie możliwy już w przypadku kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, czyli powyżej 0,5 promila. Jeżeli ktoś ma słabą głowę, oznaczać to może wypicie zaledwie dwóch piw, by pożegnać się z samochodem.
Kiedy kierowca straci samochód za jazdę po alkoholu według nowych przepisów
Czy nowelizacja przepisów oznacza, że nowy rząd chce jeszcze surowiej karać kierujących za jazdę po alkoholu? Wbrew pozorom wcale nie. Według nowego projektu przepadek samochodu zawsze zależy od decyzji sądu i nie jest, jak obecnie, obligatoryjny. To istotna zmiana i wynikająca z dotychczasowej krytyki obecnego resortu sprawiedliwości, którego przedstawiciele uważają, że obecne przepisy ograniczają niezależność sądów w decydowaniu o wymiarze kary dla kierujących.
W praktyce nie wydaje się więc, żeby po wejściu w życie nowych przepisów, kierowcy zaczęli masowo tracić samochody. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie to tylko dodatkowa kara dla wyjątkowo nieodpowiedzialnych kierujących. Jeżeli ktoś wjechał do rowu jakimś wiekowym autem mając 2 promile alkoholu, to przepadek pojazdu wydaje się tylko niepotrzebnym obciążeniem dla państwa, ponieważ stary i rozbity samochód nie przedstawia żadnej wartości.
Z kolei kierujący, który co prawda miał tylko 0,6 promila alkoholu, ale złamał sądowy zakaz prowadzenia, a do tego uciekał przed policją, zdecydowanie jest osobą, wobec której należałoby sięgnąć po jak najostrzejsze sankcje. Takim chyba tokiem myślenia kierowali się obecni rządzący i jest w nim sporo racji.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Komentarze: