Kolekcja „ciężarowych” gadżetów Renault Truck

Lubisz samochody ciężarowe? Interesujesz się wyścigami ciągników siodłowych i chcesz podkreślić swoje przywiązanie do francuskiej marki? Teraz masz do wyboru mnóstwo gadżetów z serii "ciężki kaliber".

fot. Renault Trucks

Gadżety Renault Trucks zostały podzielone na cztery kategorie tematyczne: „Trucker”, „Passion”, „Adventure” i „Truck Racing”. Są to m.in. czapeczki i breloki, ale też ubiory i modele samochodów. Łącznie dostępnych jest około 100 produktów.

Seria artykułów „Trucker” jest kierowana przede wszystkim do kierowców poruszających się w transporcie dalekim. Składa się z 15 „praktycznych” produktów podkreślających image marki. Znajdziemy wśród nich koszulki, torby podróżne, polary, przybory do pisania i wiele innych, przydatnych na co dzień każdemu kierowcy. 
fot. Renault Trucks

W chwili, w której lato dobiega końca, nowa seria produktów promocyjnych „Truck Racing” pozwoli poczuć atmosferę wyścigów dzięki ubraniom w barwach zespołu Renault Trucks – MKR Technology. Oprócz kolekcji „Trucker” i „Truck Racing”, Renault Trucks oferuje również gamę „Passion” i „Adventure”. Każdy produkt z tych serii może być zamówiony bezpośrednio na dedykowanej stronie tutaj.

 

Najnowsze

Dziewiąty tytuł mistrzowski Karoliny Lampel-Czapki – galeria

Po szóstym z rzędu zwycięstwie w klasie D4-3500, Karolina Lampel-Czapka zapewniła sobie na torze Poznań tytuł Mistrza Polski - już dziewiąty w karierze zawodniczki z Ustronia. Przed końcową rundą na Automotodromie Brno, Karolina zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix Polski.

{{ gallery_old(270) }}

Karolina nie odpuszcza i nie daje szans rywalom!
fot. Agnieszka Kujawa

Sukcesem zakończył się również start Karoliny i Michaeli Peskovej w dwugodzinnym wyścigu Endurance. Jedyna kobieca załoga w stawce finiszowała na drugim miejscu w generalce, podobnie jak na Slovakiaringu, wygrywając klasę 3. Po czterech rundach, Karolina i Michaela tracą 7 punktów do liderów klasy, Krzysztofa Spyry i Pawła Szymańskiego, kolegów z zespołu Karolina Autosport, który zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji sponsorskiej mistrzostw Polski Endurance. Do ARC Bratislava brakuje 5 punktów.

– Bardzo się cieszę z mojego dziewiątego tytułu Mistrza Polski. Dziesiąty sezon ścigam się na torze – i mam dziewięć mistrzowskich tytułów. Początek sezonu nie był zbytnio obiecujący, ponieważ ciągle prześladowały nas awarie. Tym razem ustawienie samochodu okazało się strzałem w dziesiątkę. W pierwszej czasówce uzyskałam życiowy wynik na torze Poznań, a w niedzielnych kwalifikacjach poprawiłam ten czas o dwie dziesiąte, choć rano tor był w połowie mokry – mówi Karolina.

Czyż to nie miły rozwój sytuacji?
fot. Agnieszka Kujawa

– W pierwszym sprincie jechało się bardzo fajnie. Walczyliśmy z Teodorem Myszkowskim i było to bardzo przyjemne ściganie. Nie chciałam ryzykować. Zależało mi przede wszystkim na zapewnieniu sobie tytułu, żeby na spokojnie zaliczyć końcową rundę w Brnie. Pod koniec sezonu zazwyczaj jeździ się już taktycznie i liczy punkty.

W niedzielę startowałam z trzeciego pola. Miro Konopka wyprzedził mnie Porsche RSR-em, samochodem o dużej mocy, dużo szybszym od mojego Megane. Na początku starałam się utrzymać za chłopakami, ale później przytrzymały mnie duble. Pod koniec wyścigu zaczęło troszkę padać i jechałam już zachowawczo.

Na deser zajęłyśmy drugie miejsce w generalce wyścigu długodystansowego. Z Michaelą jechało się jak zwykle wyśmienicie. Powtórzyłyśmy taktykę ze Slovakiaringu i Michaela pojechała pierwszą zmianę, ja drugą. Przebiłam się na drugie miejsce. Tempo przez całą zmianę było dosłownie sprinterskie.

Cieszę się, że teraz sezon tak dobrze się układa. W klasie zapewniłam sobie już mistrzostwo, ale w generalce nie ma szans na poprawienie czwartego miejsca. Początek sezonu pokrzyżował nam plany. Miałam nadzieję, że znajdę się w pierwszej trójce.

Wywiady, autografy – słynna Karolina!
fot. Agnieszka Kujawa

W Brnie będziemy walczyć, żeby powtórzyć wyniki z Poznania. W Endurance mamy drugie miejsce w klasie – i tyle samo punktów co Pachura Motorsport. Tracimy siedem oczek do kolegów z teamu, Krzyśka Spyry i Pawła Szymańskiego. Teoretycznie bardzo trudno będzie nadrobić taką stratę, ale w wyścigach wszystko może się wydarzyć i należy walczyć do końca. To bardzo kapryśny sport. Lubią wyskakiwać różne niespodzianki. Może uda się coś ugrać w generalce Endurance. Wraz z Michaelą tracimy dwa punkty do Krzyśka i Pawła, zajmujących trzecią lokatę. Musimy ustalić właściwą taktykę i perfekcyjnie przygotować samochód. Poza tym zespół Katrex Karolina Autosport widnieje na drugim miejscu w klasyfikacji sponsorskiej Endurance – z 5 punktami straty do teamu Konopki. O wszystkim zadecyduje Brno.

Wywiad z naszą fotoreporterką, Agnieszką Kujawą, przeczytasz tutaj.

Najnowsze

Wyniki kobiet w Rajdzie Warszawskim – wypowiedzi

W ubiegły weekend został rozegrany Rajd Warszawski - 6 runda Rajdowych Mistrzostw Polski. Rajd z bazą w miejscowości Sierpc, zgromadził na starcie 35 załóg, a wśród nich jedną kobietę w roli kierowcy i cztery w roli pilotek.

Agnieszka Nowikow ukończyła rajd na 1 miejscu!
fot. mat. prasowe

Jedyna pilotka w klasyfikacji mistrzostw Polski – Agnieszka Nowikow, ukończyła rajd na 1 miejscu w klasie i 21 w klasyfikacji generalnej. Opel Calibra Arkadiusza i Agnieszki świeżo po wymianie silnika sprawił załodze nieco problemów:
– Nasz „nowy” silnik odmówił posłuszeństwa na 3 OS-ie pierwszego dnia i musieliśmy skorzystać z systemu SuperRally. Częściowo udało nam się usunąć usterkę, ale drugiego dnia mogliśmy jechać tylko do 2 tyś obr/min. Samochód długo się rozpędzał, jednak na 5 biegu udawało się dość szybko jechać. Efektem tego było urwanie mocowania skrzyni biegów, a przy każdej nierówności spod maski było słychać potworny łomot. Gdyby nie płyta pod podwoziem, silnik pewnie wypadłby z auta. Na serwisie udało się tę awarię usunąć i pojechaliśmy dalej – wspomina załoga. Ale to jeszcze nie był koniec serii awarii. – Na ostatnim OS-ie kolejna niespodzianka wystrzeliły przednie amortyzatory – skakaliśmy po drodze jak żabka. Jazda na ostatnich kilometrach rajdu była bardzo ryzykowna. Jednak pomimo wszelkich trudności zrealizowaliśmy zamierzony cel w 100% – na mecie prezes Automobilklubu Polski Romuald Chałas wręczył nam puchary za pierwsze miejsce , a kibice nagrodzili nas gromkimi brawami – podsumowuje załoga.

Rajd Warszawski był także 3 eliminacją Szutrowego Pucharu Polski i w tej klasyfikacji mogliśmy podziwiać 3 pilotki i jedną kobietę w roli kierowcy. 

Adriana Kociszewska – polska Michele Mouton?
fot. mat. prasowe

Jedyna kobieta za kierownicą, startująca w Rajdzie Warszawskim to Adriana Kociszewska. Debiutantka u boku doświadczonego pilota – Tomka Tokarskiego, wystartowała w Hondzie Civic. Mimo, że Adriana pierwszy raz ścigała się po nawierzchni szutrowej, rajd bardzo jej się spodobał i pozwolił zdobyć pierwsze, cenne doświadczenia:
– Przede mną, jeszcze dużo nauki na tego typu odcinkach, ale przecież głównie o naukę mi chodziło, aby następnym razem spisać się lepiej! Moim i mojego pilota celem było przejechać całą trasę, i cało dojechać do mety – co się udało. Honda, poza stratą prawego bocznego migacza, nie nosi śladów jakichkolwiek innych uszkodzeń. Za niskie zawieszenie auta ograniczało jedynie prędkość na licznych uskokach. W tym roku na pewno jeszcze wystartuję – zapowiada Adriana. 

Adriana Kociszewska jest zadowolona z debiutu.
fot. Łukasz Koziarski
Przyjemnie jest popatrzeć na żeńską odmianę nazwiska na szybie i to na górze 😉
fot. Łukasz Koziarski

Pilot Adriany jest bardzo zadowolony z ukończenia rajdu:
– Przedrajdowe założenia, dotyczące pokonania całej trasy bez istotnych przygód, udało się wykonać w 100 procentach. Byli tacy, którzy nie wierzyli, że niemal całkowicie seryjny Civic własnoręcznie przygotowany przez Adę, dotrze o własnych siłach do mety, ale szczęśliwie nie okazali się dobrymi prorokami – mówi Tomek. Załoga ukończyła rajd na 6 miejscu w klasyfikacji SPP.

Justyna Waliszewska u boku swojego kierowcy z zespołu.
fot. mat. prasowe

Justyna Waliszewska pilotująca Pawła Poletyło w BMW E30 jest bardzo zadowolona z występu na Rajdzie Warszawskim: 
– Był to chyba jeden z fajniejszych rajdów w którym brałam udział i to pod każdym względem! Przede wszystkim były bardzo fajne i szybkie oesy na których dużo się działo, a i kierowca spisał się na medal. Zajęliśmy drugie miejsce w Rajdzie Warszawskim, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni i 1 miejsce w klasie. Kibice może nie dopisali, tak jak na poprzednich rajdach, ale mimo wszystko była bardzo fajna atmosfera – podsumowuje Justyna.

Na ostatnim stopniu podium plasował się Krzysztof Szeszko w Toyocie Corolla GT, który pod nieobecność swojego pilota, na prawy fotel zaprosił Jagnę Stankiewicz. A na 2 pozycji w klasie RWD3 i 4 w klasyfikacji generalnej rajd ukończyła Martyna Zarębska pilotująca Marcina Opałka w BMW 318 IS.

Maraton rajdowych weekendów trwa, przed nami Rajd Wisły, eliminacja Rajdowego Pucharu Polski, a już niebawem rozegra się zagraniczna eliminacja MP – Rajd Koszyc. Zapraszamy na motocaina.pl gdzie zaprezentujemy sylwetki startujących Pań i ich wypowiedzi.

Najnowsze

Ponętna Keira Knightley na Ducati Supersport 750

Najpierw Angelina Jolie, a teraz Keira Knightley wykazuje motocyklowe inklinacje. Kilka dni temu świat obiegły zdjęcia z paryskiej sesji na placu Concorde z aktorką, która pozowała na wyjątkowo oryginalnym motocyklu.

Jakiś czas temu pisałyśmy o roli Angeliny w filmie „Salt”, który niebawem wejdzie na polskie ekrany, gdzie wcielając się w szpiega, porusza się m.in. Triumphem Speed Triple R (czytaj tutaj).

Czy Keira Knightley także uwielbia – tak jak Jolie – jazdę motocyklem?

Sądząc po minie aktorki na zdjęciach (zero uśmiechu), jazda jednośladem nie należy jednak do ulubionych przyjemności Keiry. Ponieważ jest ona twarzą paryskiego domu mody Chanel, została przyodziana w szyty na zamówienie, dedykowany specjalnie na tę sesję, obcisły strój na motocykl, którego barwa idealnie komponuje się z lakierem rasowego i zabytkowego już Ducati Supersport 750 (kolor motocykla kojarzy się z Zündappem, czy BMW Sahara, choć był specjalnie malowany na potrzeby sesji).

Kombinezon został wykonany z delikatnego, jasno-beżowego zamszu, podobnie jak wysokie botki na sporym obcasie, w których zapewne na codzień trudno byłoby jeździć na dłuższych dystansach. Na potrzeby sesji Knightley założyła również cieniutkie rękawiczki z tego samego materiału co reszta ubioru, a na jej pięknej głowie spoczął retrostylizowany kask w kolorze ecru włoskiej, ekskluzywnej marki kasków na skutery – Ruby Belvedere. 

Na potrzeby sesji motocykl został przytwierdzony do stelaża utrzymującego go w pionie, osadzonego na dwóch, niewielkich kołach. Całość wygląda średnio profesjonalnie, ale przecież… to się wytnie, a świat niebawem dowie się o miłości Keiry Knightley do motocykli. A tak poważnie, aktorka przyznaje, że nie umie jeździć jednośladem.

 

 

 

Najnowsze

Kobiety w samochodowych wyścigach górskich – relacja

W sierpniowy weekend Dolny Śląsk gościł najszybszych kierowców Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Do zawodów zgłosiły się dwie zawodniczki: Ewa Wójtowicz i Monika Luberadzka (znana z wyścigowego cyklu KIA Ceed Lotos Cup).

Trasa wyścigu ze Stronia Śląskiego do Przełęczy Puchaczówka liczyła 2770 metrów i rozegrano na niej dwie rundy zawodów (każda po 2 przejazdy na czas).

Panie brały udział jedynie w XII eliminacji GSMP. 

Ewa Wójtowicz plasowała się na 2 miejscu w klasie A-1600.
fot. Andrzej Browarny

Ewa Wójtowicz nie brała udziału w sobotniej rundzie wyścigów, ponieważ podczas przejazdu zapoznawczego w jej Citroenie C2R2 awarii uległa nowa pompa oleju. Jednak zespół Palonka Rally Sport nie poddał się i wypożyczył silnik z Czech, dzięki czemu zawodniczka mogła walczyć w niedzielę na trasach Sienny:
– Silnik dotarł w sobotę, późnym wieczorem, jednak nie było to dla chłopaków żadnym problemem. Pracowali do późnych godzin, żebym tylko mogła pojechać niedzielną rundę. No i wszystko się udało! – wspomina Ewa. – Drugi dzień wyścigów był dla mnie strasznie stresujący, gdyż zdawałam sobie sprawę, że konkurenci z klasy A-1600 są już mocno wjeżdżeni w trasę. Jednak udało mi się zmobilizować i pojechać od razu bardzo szybko, robiąc czasy 1:48 i 1:47 – z których jestem bardzo zadowolona – podsumowuje zawodniczka. 

Ewa plasowała się na 2 miejscu w klasie A-1600, tuż za zawodnikiem (także rajdowym) Tomkiem Żerebeckim. Za 3 tygodnie, na kolejnych rundach GSMP w Załużu Ewa Wojtowicz ma szansę na przypieczętowanie tytułu Vice Mistrza Polski! 

Monika Luberadzka zajęła 4 miejsce w klasie N-2000.
fot. Andrzej Browarny

Monika Luberadzka w sobotę była jeszcze na Słowacji, gdzie rozegrano eliminację KIA Ceed Lotos Cup. W czasie wyścigu wypadła z toru i nie miała już szans na nadrobienie straty czasowej, więc zakończyła wyścig na  10  pozycji. 

A w niedzielę zawodniczka wystartowała w wyścigu górskim w Siennej:
– Już pierwszy podjazd wyścigowy na Słowacji (Banovce) spowodował, że złapałam górskiego bakcyla. Troszkę żałuję, że nie mogę wziąć udziału w obu rundach, ale jeszcze w tym roku jestem przede wszystkim kierowcą KIA Ceed Lotos Cup, a zawody się dublują. Jednak tak polubiłam wyścigi górskie, że zaraz po sobotnim ściganiu na torze w Słowacji wsiadam w samochód i pędzę do Siennej. Trasa jest bardzo ciekawa, ale przydałoby się szybsze auto, bo wydaje mi się, że w pierwszej partii podjazdu będę jechała wszystko co Ceed potrafi, z gazem wciśniętym w podłogę. Druga część to sporo technicznych zakrętów więc wierzę, że przyda się moje torowe doświadczenie – zapowiadała zawodniczka. 

Monika poznawała trasę i poprawiała swój czas z każdym kolejnym przejazdem. Trening zakończyła z czasem 2:03, pierwszy przejazd 2:02, a kolejny to już 2:00. Zawodniczka zajęła 4 miejsce w klasie N-2000. 

Kolejna eliminacja GSMP odbędzie się w Załużu w dniach 25-26 września i będzie to eliminacja bogata w obsadę zawodników, gdyż zawody te są także rundą Mistrzostw Słowacji i Pucharu Europy Centralnej.

Najnowsze