Kokon Hyundaia – film
Koncepty potrafią zawładnąć naszą wyobraźnią. Prowokują do zadawania sobie pytań "czy tak będą wyglądać pojazdy przyszłości?". Najnowszy koncept Hyundaia - Aebulle, a więc "kokon" (z koreańskiego) również jest przyczynkiem do takich myśli.
| To nie kolejne i30 czy i10 a Aebulle, motocykl Hyundaia o romantycznych korzeniach |
![]() |
|
fot. Hyundai
|
Hyundaiowski koncept to dzieło amerykańskiego, uzdolnionego artystycznie studenta z Pasadeny Shane’a Baxley’a. Pojazd (pytanie czy nazywanie go samochodem lub motoycklem to nie nadużycie?) jest trójkołowcem o futurystycznym kształcie noszącym wdzięczne imię Aebulle, co po koreańsku oznacza kokon.
Aebulle, jak na najnowsze trendy przystało jest elektryczny i super lekki, gdyż zgodnie z projektem skonstruowano go z nowoczesnych kompozytów (m.in. aluminium) i lekkiego, udoskonalonego szkła. Jego silnik zasilany jest umiejscowionymi w podłodze bateriami litowymi.
Do pojazdu wsiada się „od góry”, odsuwając szklaną kopułę, a jego nazwa nie jest przypadkowa. Aebulle ma oferować kierowcy bezpieczeństwo tak, jak kokon zapewnia je motylom. Jak twierdzi projektant, pojazd idealnie sprawdzałby się w regionie Los Angeles jako szybki środek komunikacji na głównych trasach ruchu.
Designerzy twierdzą, że Aebulle to motocykl, a my musimy przyznać, że metaforyczne porównanie motylowego kokonu do bezpieczeństwa w środku motocykla jest bardzo romantyczne i na kobiety powinno zadziałać. Na razie krótki film z dokładnym opisem całego projektu.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: