Kobiety wytypowały najlepsze samochody roku 2011

Dziennikarki motoryzacyjne z całego świata ustaliły ranking Światowego Samochodu Kobiet Roku 2011. Na pierwszym miejscu, co jest zaskoczeniem - remis! BMW serii 5 oraz Citroen DS3.

fot. BMW
fot. Citroen

Czternaście sędzin wybrało swoją krótką listę samochodów (nie więcej niż siedem aut w kategorii). Głosowanie tajne wyłoniło zwycięzców.

Międzynarodowe biuro rachunkowości, Grant Thornton, badało wyniki napływające z Nowej Zelandii. Paul McCormick, dyrektor biura stwierdził że zwycięzcy w poszczególnych kategoriach nie byli trudni do wyłonienia. Problem stanowiła praktycznie równa ilość punktów dla dwóch głównych liderów: BMW serii 5 oraz Citroena DS3.

– Każdy sędzia głosował zgodnie z jego specjalistyczną wiedzą. Głosy były wyjątkowo zróżnicowane. Podczas gdy niektórzy sędziowie głosowali mocno w jednym segmencie ,w innym starali się nie zabierać zdania.

Tegoroczne trofea będą wykonane w Indiach – pod patronatem indyjskiej sędziny, Renuka Kirpalani. Zostaną one wyeksponowane w biurach zwycięskich firma samochodowych.
Certyfikaty zaprojektowane i wyprodukowane w Anglii przez Peartree Studios w Colerne, zostaną przekazane do przedstawicieli  laureatów poszczególnych kategorii.

Sędzia Sandy Myhre z Nowej Zelandii zapowiedziała, że do listy jury w 2012 roku dołączą jeszcze dwie kobiety – po jednej z Chin i Australii.
– Nagrody te są unikalne na całym świecie i zyskują co raz większe uznanie. Zaczęliśmy od ośmiu sędziów w 2009 roku. Za rok liczba ta się podwoi co odzwierciedla znaczenie kobiecej perspektywy dla przemysłu motoryzacyjnego.

Światowy kobiecy rodzinny samochód roku 2011 to dla przykładu Volvo S60, a najbardziej sportowym kobiecym samochodem został Aston Martin Rapide (zaraz przed Audi TT).

 

Najnowsze

Jak skrobać szybę, aby jej nie zniszczyć

Zamarznięte szyby to nasze codzienne utrapienie - szczególnie teraz. Jeszcze kilka dni temu, na ulicach można było zobaczyć samochody z „odskrobaną" tylko połową szyby - od strony kierowcy. Doradzimy, jak szybko i bezpiecznie odmrozić swoją szybę.

Kiedy warstwa szronu jest gruba i mocno zamarznięta, nie pomogą już żadne spraye-odmrażacze. W takim momencie, najpopularniejszym sposobem na usunięcie szronu i lodu z szyby jest jej skrobanie. Do skrobania natomiast służy specjalnie przystosowana skrobaczka, a nie na przykład płyta CD, która od razu porysuje powierzchnię szkła. Skrobaczka powinna być twarda i stabilna. Miękkie tworzywo może sprawić, że będzie się ona wyginała, co sprawi, że na szybę zostanie wywarty nierównomierny nacisk, a w efekcie mogą powstać zarysowania.

Istotna jest również czystość skrobaczki. Najczęściej trzymamy ją w bocznym schowku lub bagażniku, gdzie nie zawsze jest czysto, a piasek może bardzo łatwo porysować szklaną powierzchnię. Przed czyszczeniem szyby powinniśmy więc najpierw wyczyścić skrobaczkę.

Czy wiecie że około 1 na 10 osób zgłaszających się do serwisu ma szybę zniszczoną właśnie w ten sposób? Niestety porysowana szyba nadaje się już tylko do wymiany. W profesjonalnym serwisie nie dokonamy jej polerowania, jest to zabieg mało skuteczny i niebezpieczny.

Warto zastanowić się nad wypróbowaniem nowych technologii, które sprawią, że w ogóle nie będzie trzeba skrobać szyb. Takie udogodnienie daje założenie powłoki hydrofobowej, inaczej zwanej niewidzialną wycieraczką. Jest to specjalna substancja, która nałożona na szybę odpycha krople wody. Szyba pozostaje więc sucha i nie tworzy się na niej warstwa lodu. Tego typu powłokę można założyć w specjalistycznym serwisie zajmującym się szybami samochodowymi. Tego typu przyjemność to około 50 złotych.

Najnowsze

Maise Griffith – 100letni kierowca

Kilka dni temu, skończyła 100 lat. Co w tym niesamowitego? W sumie nic, oprócz tego że Pani Maise Griffith nadal jeździ samochodem i przez 82 lata nie miała żadnego wypadku czy stłuczki!

Maise Griffith w swoim Audi A4
fot. dailymail

Pani Maise już w wieku 12 lat siedziała za kierownicą. W wieku 18 lat otrzymała prawo jazdy (w tamtych czasach, aby je zdobyć trzeba było wybrać się na przejażdżkę z miejscowym policjantem, który oceniał umiejętności i wydawał dokument). Od tamtego czasu nie miała żadnego wypadku.

Mimo swojego wieku, Pani Maise Griffith – mieszkanka australijskiego miasteczka – przynajmniej 10 razy w tygodniu jeździ swoim Audi A4. Jak sama mówi, nie wyobraża sobie życia bez samochodu i bez możliwości pojechania do sklepu czy na cotygodniowe spotkanie gospodyń.
100letnia kobieta radzi sobie na tyle dobrze, że nie objęto jej australijskimi ograniczeniami dotyczącymi prowadzenia pojazdu przez osoby starsze.

Maise Griffith jest świetnym przykładem, że mimo wieku, niektórzy starsi ludzie dobrze sobie radzą za kółkiem. Pytanie tylko, czy „wyjątek nie potwierdza reguły”?
W każdym razie, gratulujemy i życzymy nadal bezwypadkowych lat!

 

Najnowsze

Samochodowa moda zimowa

Zima ponownie zaatakowała, i mimo że siarczyste mrozy nas opuściły (na stałe mamy nadzieję) teraz tym bardziej musimy zwracać uwagę na nasze bezpieczeństwo i komfort podczas dojazdów do pracy, po zakupy czy dalsze wypady. Jak uniknąć zagrożenia?

fot. materiał prasowy

Dobre obuwie – w aktualnych warunkach, nie trudno żeby podeszwa była mokra a co za tym idzie śliska. Warto więc zadbać, żeby dywaniki spełniały swoją rolę – ślizgające się na pedałach buty, stanowią spore zagrożenie. Mówiąc natomiast o butach typowo zimowych pamiętajmy, aby ich podeszwa nie była strasznie gruba i szeroka. Wyczucie siły nacisku na pedał zdecydowanie wtedy zmaleje. Natomiast szeroka podeszwa może spowodować wciśnięcie dwóch pedałów na raz. Co zaś się tyczy butów na obcasie: nie dość że jest to niebezpieczne to do tego buty na obcasach niszczą się dwa razy szybciej kiedy prowadzi się w nich samochód niż kiedy się w nich chodzi. Rozwiązanie? Wożenie ze sobą drugiej pary obuwia – specjalnie do samochodu.

Rękawiczki – bawełniane, materiałowe lub popularne wełniane (często dwupalczaste) nie spełnią roli w przypadku prowadzenia samochodu. Ręce będą się nam ślizgały po kierownicy z powodu kiepskiej przyczepności tych materiałów. Jeżeli nie mamy specjalnych „gumowanych” rękawiczek, świetnym rozwiązaniem będzie skóra.

Ubranie zewnętrzne – zimą mamy w zwyczaju zakładać na siebie kilka warstw lub wielkie puchowe kurtki. Tego typu ubrania ograniczają nasze ruchy. Warto więc zdjąć z siebie kurtkę i lekko podkręcić ogrzewanie. Tyczy się to również czapek i kapturów – mają w zwyczaju ograniczać nasze pole widzenia.

Okulary – przeciwsłoneczne, koniecznie z filtrem UV. Ostre słońce, dodatkowo odbijające się od białego śniegu, może uprzykrzyć nawet najwspanialszą podróż. Dodatkowo wpływa na nasze bezpieczeństwo – nagłe krótkotrwałe oślepienie może być fatalne w skutkach. Przekonał się o tym już nie jeden kierowca.

Najnowsze

Seat Mii w trzech wersjach

Seat rozszerza ofertę miejskiego modelu Mii dla młodych ludzi o wersję z 5-drzwiową. Czyli już niedługo, na rynku będziemy mogli zobaczyć trzy wersję tego małego i ekonomicznego samochodu.

fot. Seat

Wersja 3-drzwiowa z powodzeniem sprzedaje się już w Hiszpanii. W Polsce Seat Mii ma być dostępny od marca. Lecz zanim to nastąpi, już została stworzona wersja 5-drzwiowa i Mii Ecomotive – wyposażona w system start/stop i paląca według producenta 4,1 litra paliwa na 100 kilometrów (przy silniku 60 konnym).

Co nowego natomiast wprowadza wersja 5-drzwiowa oprócz dodatkowej pary drzwi? Na pewno plusem będzie duży bagażnik. Po złożeniu tylnej kanapy, otrzymamy podobno aż do 951 litrów. Patrząc na auto z zewnątrz, raczej ciężko w to uwierzyć.

Ciekawostką są natomiast okna tylnych drzwi. Jak przystało na samochód dla „młodych” lub rodzin są one dziecio-odporne. Do upadłego możemy szukać przycisku lub korbki – bowiem okna są… uchylane. Mimo to, producent zapewnia świetną wentylację.

Uchylany będzie także panoramiczny dach (dostępny w hiszpańskiej ofercie już od marca). Będzie można go rozsunąć, ale tylko z zewnątrz – kolejne zabezpieczenie dziecio-odporne?

– Pięciodrzwiowa wersja to doskonałe uzupełnienie oferty Mii. Jest ona równie sportowa i dynamiczna, jak wersja trzydrzwiowa, a jednocześnie dużo bardziej funkcjonalna. mówi dr Matthias Rabe, Wiceprezes ds. Badań i Rozwoju w firmie Seat.

fot. Seat
fot. Seat

 

 

 

 

 

 

Patrząc na Mii z zewnątrz, rzeczywiście nie można oprzeć się myśli, że ten subkompaktowy samochód ma żyłkę sportowca. Przednich reflektorów nie da się pomylić z żadną inną marką. Strzałem w dziesiątkę są natomiast trójkątne światła tylne.  To właśnie one, według nas, sprawią że Mii będzie rozpoznawalne i wyjątkowe. Lub jak kto woli – agresywne i pełne pasji, jak przystało na Seata.

Najnowsze