Kobiety, których dotąd nie znałyście…

Każda z nas, pań interesujących się motoryzacją i jej historią, zna takie nazwiska jak Dot Robinson czy Bessie Springfield. Są jednak również panie, o których wspomina się rzadko bądź wcale. Przypomnijmy kilka z nich.

Niewiele wiemy o Easter Walters. W drugiej dekadzie XX wieku wystąpiła w kilku niemych filmach. Nie były to nawet pierwszoplanowe role, ale wyróżniało je jedno: Easter była jedną z pierwszych aktorek, które wystąpiły przed kamerą na motocyklu. Prywatnie była wielką entuzjastką i ambasadorką Harleya-Davidsona. Do studia zawsze przyjeżdżała Harleyem.

Easter Walters na ulubionej maszynie
fot. archiwum rodzinne
Z plakatu
fot. ebay

Nellie Jo Gill, Marion Trow i Arlene Sonnefelt były członkiniami Motor Maids, które – jak wiele innych – walczyły podczas II wojny światowej. Na swoich prywatnych motocyklach pokonywały kilometry w niebezpiecznych warunkach, przewożąc pocztę i meldunki. Motor Maids brały również udział w charytatywnych paradach i wyścigach. Ich znakiem rozpoznawczym szybko stały się białe rękawiczki (nazywano je nawet „Ladies with White Gloves”).

Margaret Gast (urodzona jako Margareta Nagengast) była bawarską emigrantką, która między 1890 a 1901 stała się najlepszą cyklistką, jaką znały Stany Zjednoczone. Po 1900 roku ustanowiła cztery rekordy wytrzymałościowe: w wyścigach na 500, 1000, 2000 i 2500 mil. Stopniowo jej zainteresowania ewoluowały w kierunku motocykli. Aż do zakończenia kariery sportowej w latach 20. nie tylko brała udział w wyścigach motocyklowych, ale również występowała w charakterze stunterki. Następnie została wyspecjalizowaną fizjoterapeutką, założyła własne studio i pozostała czynna zawodowo aż do bardzo sędziwego wieku.

Margaret Gast – kobieta z charakterem
fot. nagengast.org

Gloria Tramontin Struck urodziła się w 1925 roku na zapleczu sklepu z motocyklami – czy można prosić o wyraźniejszy omen? Brat nauczył ją jeździć, gdy miała lat szesnaście – początkowo podchodziła do tego niechętnie. Jednak w 1946 wstąpiła do Motor Maids i pozostała członkinią organizacji przez dobrze ponad pół wieku. Ma na koncie 500 tysięcy mil przez wszystkie 48 kontynentalnych stanów USA. Mimo zaawansowanego wieku, nie tylko nadal jeździ, ale wygląda na osobę o ćwierć wieku młodszą!

Piękna Gloria Tramontin Struck
fot. womenridersnow.com

Mary McGee była pierwszą kobietą, która wystąpiła solo w wyścigu Baja 500 i Baja 1000, na motocyklu 250 Husqvarna. Rywalizowała z siedemnastoma podwójnymi męskimi zespołami. Zanim przesiadła się na motocykl, z powodzeniem brała udział w wyścigach samochodowych za kierownicą Mercedesa, Jaguara, Porsche i Ferrari. Pierwszy motocykl zakupiła w 1957 roku – był to Triumph Tiger Cub. Potem przerzuciła się na Hondę C110 i w 1960 rozpoczęła przygodę z wyścigami ulicznymi. Do dzisiaj bierze udział w wyścigach vintage. Jej rada dla początkujących motomaniaczek? „Po prostu jedź”.

Mary „Po prostu jedź” McGee
fot. meetup.com

Nancy Payne to ikona motocrossu: w dużej mierze dzięki jej zwycięstwu w 1974 roku w wyścigu o niezbyt poważnej nazwie „Powder Puff” branża zaczęła poważniej traktować kobiety i ich umiejętności sportowe. Rok później frywolną pierwotną nazwę zastąpiło zdecydowanie bardziej serio „Women’s Motocross Nationals”.

Nancy Payne, motocrossowa pionierka
fot. wsmxinc.com

Najnowsze

Samochody zbyt proste w prowadzeniu?

Przykład Williama Blakely, byłego zastępcy burmistrza w Mount Carmel, Tennessee, i jego specyficznej aktywności za kierownicą przy prędkości prawie 150 km/h dowodzi, że chyba zmierzamy w złym kierunku...

Kilkanaście kobiet wniosło zarzuty przeciwko Williamowi Blakely. Na widok atrakcyjnej niewiasty miał zwyczaj naciskać klakson, zrzucać koszulkę, opuszczać szybę i… masturbować się w otwartym oknie. Nie tylko jednak nietypowe upodobania byłego polityka budzą zdumienie, ale również to, że nigdy nie spowodował żadnego wypadku. Spróbujmy sobie wyobrazić wszystkie manewry, jakie musiał wykonać, żeby swój cel osiągnąć.

William Blakely, utalentowany ekshibicjonista
fot. materiały prasowe

Nie byłoby to takie łatwe w zaparkowanym pojeździe, w samochodzie w ruchu wydaje się wyzwaniem ekstremalnym. Abstrahując od elastyczności samego pana Blakely – czyżby samochody stały się tak łatwe w prowadzeniu? Czy zalew nowinek technologicznych, mających ułatwić życie kierowcom, nie idzie w stronę przesady? Skoro można masturbować się w oknie? Skoro prowadzić auto mogą nawet kilkuletnie dzieci? Jest wyraźna różnica w zwiększaniu bezpieczeństwa a ułatwianiu życia kierowcom z tendencją do nieuważnej jazdy.

Pod rozwagę.

Najnowsze

Gosia Rdest rozpoczęła starty w Formule 4

W ubiegły weekend Gosia Rdest, Kartingowa Mistrzyni Polski 2011 i uczestniczka Formuła BMW Talent Cup 2012, rozpoczęła rywalizację z najlepszymi młodymi kierowcami na świecie w międzynarodowej Formule 4. Pierwsze zawody cyklu odbyły się na słynnym torze Silverstone w Wielkiej Brytanii.

Małgorzata Rdest i Mark Webber.
fot. gosiardest.pl

Polska zawodniczka jest jedyną przedstawicielką płci pięknej w pierwszym sezonie Formuły 4 – cyklu wyścigów organizowanym przez Brytyjski Klub Kierowców Wyścigowych (British Racing Drivers’ Club – BRDC). W tym sezonie Małgosia reprezentuje barwy uznanego zespołu Douglas Motorsport.

Pierwsze zawody zaczęły się dla Małgosi dość pechowo – w sobotnich kwalifikacjach miała awarię bolidu i do wyścigu musiała przystąpić z ostatniego miejsca. Pomimo tych przeszkód udało jej się wyprzedzić 6 rywali i ostatecznie uplasowała się na 16 miejscu. Dwa niedzielne wyścigi także przyniosły wiele emocji. Gosia zajęła w nich odpowiednio 17 i 12 miejsce oraz „zaliczyła” swoją pierwszą kolizję na torze.

To był weekend pełen niesamowitych wrażeń. – relacjonowała zaraz po wyścigach Małgosia – Każda minuta spędzona w bolidzie to dla mnie niesamowita lekcja, z każdym okrążeniem nabieram doświadczenia i pewności za kierownicą. Czuję, że zarówno we mnie, jak i w moim bolidzie, drzemią jeszcze spore rezerwy. W żargonie kierowców mogłabym powiedzieć, że ”jest moc”, którą zamierzam wykorzystać już w następnych zawodach.

Młodych kierowców Formuły 4 odwiedził Mark Webber, II wicemistrz świata Formuły 1 z 2010 i 2011 roku.
To było niezwykłe, że mieliśmy okazję się spotkać i zamienić kilka słów z tak doświadczonym kierowcą jak Mark Webber. Takie spotkania bardzo pomagają i dają ogromną motywację do dalszej pracydodała młoda zawodniczka.

Wyniki sportowe Gosi można śledzić na stronie internetowej – www.gosiardest.pl

oraz na Facebooku: Gosia Rdest – Life is a Race

Małgorzata Rdest w Formule 4.
fot. gosiardest.pl

Najnowsze

Dziecko w Ferrari, ojciec w areszcie

Epidemia dzieci prowadzących samochody, które należą do ich rodziców (bez ich wiedzy, ale również za przyzwoleniem) wreszcie przyniosła skutki. W Indiach nieodpowiedzialny ojciec wylądował w areszcie za dopuszczenie dziewięciolatka za kierownicę Ferrari.

Któż nie chciałby się przejechać Ferrari F430? Jednak jeśli nie ma się do tego uprawnień, albo zasiadając za kierownicą popełnia się wykroczenie, lepiej swoich występków nie filmować i nie umieszczać na You Tube. Jak donosi „Times of India”, wybryki dzieci prowadzących Ferrari wywołały szeroko zakrojone oburzenie. W rezultacie ojciec niesfornych maluchów, Mohammed Nisham, został aresztowany. Nie wiadomo jeszcze, jakie grożą mu konsekwencje. Nisham, niezwykle zamożny biznesmen, nie zamierza jednak żałować swoich czynów. Wręcz przeciwnie, jest dumny z umiejętności syna, który „testował” już inne rodzinne samochody – Bentleya  i Lamborghini…

Najnowsze

Motocykl z Polski – Drag od Game Over Cycles

Brzmi nieprawdopodobnie? Producent motocykli z Polski? Dlaczego by nie! Mamy mnóstwo zdolnych inżynierów, a już na pewno artystów w kraju. Właśnie powstał niesamowity custom, który wzbudził zainteresowanie zagranicznych mediów.

Drag Game Over Cycles – motocykl konstrukcji i designu polskiej firmy.
fot. Game Over Cycles

Motocykle i samochody, które są zaprojektowane i wyprodukowane w Polsce – te czasu niestety dawno minęły. Jednak są ludzie, którzy za nimi tęsknią. Kilku fascynatów jednośladów założyło w zeszłym roku firmę Game Over Cycles na Podkarpaciu. Postanowili stworzyć unikalny projekt, który będzie 100% krajową konstrukcją, wykonaną ręcznie robotą. Poza detalami technicznymi dopracowano także wygląd jednośladu – to typowy custom, czyli motocykl – dzieło sztuki. Zwykle pięknie sie prezentuje, nieco gorzej jeździ. Oczywiście tego nie wiemy, bo narazie firma zrobiła pokaz przedpremierowy podczas XVII Easy Rider Party w Borku k/Bochni(czerwiec 2012), gdzie zdobyła II miejsce w kategorii „custom”, a także III miejsce podczas Mistrzostw Polski Motocykli Customowych – Custom Festival 2013.

Drag Game Over Cycles – mroczny rycerz.
fot. Game Over Cycles

Drag przypomina trochę maszyny z mrocznych filmów grozy. W scenariuszach podróżują nimi zwykle tzw. „czarne charaktery”. Jednoślad Game Over Cycles budzi respekt od pierwszych chwil i ma się wrażenie, że po jego odpaleniu stanie się piekło… Taki klimat odpowiada wielu motocyklistom, lubiącym ciekawskie spojrzenia przechodniów, czy płci pięknej. Choć ta ostatnia zapewne prezentowała by się na takim Dragu wyjątkowo zacnie.

Motocykl powstał przy użyciu elementów (jednostka napędowa oraz koła) z Harley Davidson Big Dog. Jest długi, niski i stosunkowo wąski, a zamiast tradycyjnej ramy zastosowano specyficzne połączenie blachyłączonej rurami.

Informacje techniczne:
Projekt i wykonanie: Game Over Cycles
Czas budowy: 20 tygodni
Silnik: S&S 111”
Wydechy: GOC
Podwozie: Rama stalowa z blachy o grubości 5 mm (GOC), wahacz stalowy (GOC), zawieszenie przednie (Ducati), półki (GOC), błotnik tylny (GOC), błotnik przedni (GOC), zbiornik paliwa (GOC), kierownica (GOC), podnóżki (GOC), zbiornik oleju (GOC), siedzenie (GOC), lampa przednia (GOC)
Rozstaw osi: 193 cm
Długosć całkowita: 262 cm
Opony : tył 260/40/18 , przód 90/90/21
Wysokość siodełka: 56 cm
Lakierowanie: Artur Wiśniowski, Moto-Paint

Drag Game Over Cycles – wygląda pięknie, ciekawe jak jeździ?
fot. Game Over Cycles

Najnowsze