Kobiety kochają sprytne samochody

Nowy 370Z o mocy 331 KM to sportowy model Nissana w zupełnie nowym wydaniu. Unikatowy na polskich drogach model można obejrzeć i oczywiście zamówić, w wybranych salonach w Polsce.

fot. Nissan

Nowy 370Z to legendarny sportowy model Nissana w zupełnie nowym wydaniu – ma być bardziej zwrotny i szybszy, a dzięki nowemu silnikowi V6 3.7 o mocy 331 KM – dostarczający jeszcze więcej przyjemności z jazdy. Jest krótszy i lżejszy od poprzednika, a układ Synchro Rev Control (system synchronizacji zmiany przełożeń z prędkością obrotową silnika) umożliwia płynną zmianę biegu na wyższy lub niższy, w czasie znacznie krótszym niż udaje się to większości bardzo dobrych kierowców.

W ramach ogólnopolskiej prezentacji modelu dwa egzemplarze 370Z odwiedzą następujące miasta w Polsce: 
Lublin w dniu 16 czerwca
Bydgoszcz w dniu 17 czerwca
Warszawa w dniu 18 i 19 czerwca

O szczegółach prezentacji będą informować dealerzy zlokalizowani w poszczególnych miastach: Autoniss w Lublinie, Yama w Bydgoszczy, Japan Motors w Warszawie (prezentacja 18 czerwca) i Odyssey w Warszawie (prezentacja 19 czerwca) 

W Polsce model 370Z będzie oferowany w cenie od 174 400. Adresy salonów wraz z danymi kontaktowymi znajdują się na stronie www.nissan.pl

Najnowsze

Samochód – obiekt pożądania

Wg najnowszych badań okazuje się, że kobieta najbardziej ceni w mężczyźnie jego luksusowy samochód. Wg psychologów płeć piękna zawsze postrzega mężczyzn przez pryzmat finansowego bezpieczeństwa.

Kobiety kochają piękne przedmioty, a co za tym idzie, luksusowe samochody. Ale czy rzeczywiście mężczyzna za kierownicą jest konieczny?
fot. Frendl

Doktor psychologii z University of Wales, Michael Dunn, przebadał 120 kobiet i mężczyzn, by dowiedzieć się jaki wpływ na postrzeganie potencjalnego partnera mają dobra materialne. Panów biorących udział w teście posadzono najpierw w srebrnym Bentleyu Continental, a następnie za kierownicą czerwonego Forda Fiesta. Okazało się, że kobiety postrzegały jako bardziej atrakcyjnego mężczyznę za kółkiem luksusowego samochodu, niż popularnego auta dla mas. U mężczyzn takich różnic nie zaobserwowano.

Psychologowie nie są zaskoczeni takimi wynikami badań. Ich zdaniem kobiety zawsze postrzegały mężczyzn przez pryzmat zabezpieczenia swojej przyszłości finansowej, a samochód jest – wg nich –  tego przejawem.

Najnowsze

LAZAR – serbski transporter opancerzony

Na rynku uzbrojenia pojawił się nowy pojazd. Kilkuletnie prace rozwojowe zostały zwieńczone zbudowaniem prototypu transportera opancerzonego LAZAR. Tym samym Serbia dołącza do ekskluzywnego grona producentów transporterów opancerzonych.

Lazar to imię serbskiego księcia, lokalnego bohatera narodowego. Właśnie z tą osobą ma kojarzyć się nowy transporter serbskiej firmy Yugoimport.

LAZAR 8×8 to jedna z najnowszych konstrukcji na firnamencie pojazdów opancerzonych.
Fot. Yugoimport

LAZAR BTR-DR-8808 8×8 został zbudowany jako uniwersalny pojazd opancerzony. Sam przymiotnik uniwersalny nie wróży nic dobrego, ale jak wiadomo są pewne sformułowania marketingowe używane przez producentów. Jak podaje Yugoimport, a także nasza krajowa prasa militarna, LAZAR został zaprojektowany z uwzględnieniem nowoczesnych światowych tendencji w dziedzinie kołowych transporterów opancerzonych, oraz pojazdów przeznaczonych do wykonywania wielu zadań taktycznych w różnych konfliktach zbrojnych. Ma łączyć funkcje pojazdu klasy MRAP (Mine Resistant Ambush Protected) z cechami charakterystycznymi dla pojazdu MRAV (Multi Role Armored Vehicle) takie jak wysoka mobilność i siła ognia. Wysoki poziom ochrony na poziomie III (zgodnie ze Stanag 4569) został osiągnięty poprzez zastosowanie klasycznego opancerzenia ze stali pancernej oraz szkła pancernego. Wspominany poziom ochrony dotyczy tylko płyty przedniej; pozostałe płyty to ochrona na poziomie II. Producent przewiduje opancerzenie dodatkowe na poziomie IV i V, także z użyciem kompozytów oraz pancerza reaktywnego.

Prototyp został zaprezentowany z automatycznym wkm 12,7 mm
Fot. Yugoimport

Lazara charekteryzuje wysokiej mobilności podwozie w konfiguracji 8 x 8 oraz silnik o mocy silnika 440 KM, w połączeniu z mechaniczną zsynchronizowana skrzynią biegów. Zawieszenie jest zależne i składa się z resorów piórowych zastosowanych w układzie dwóch osi tandemowych – 2 x 2.

Obserwując LAZARA można odnieść nieodparte wrażenie, że jest to koncepcja bardzo bliska konstrukcji SKOTA. Sam pojazd wizualnie prezentuje się bardzo dobrze. Wątpliwości budzi ochrona przeciwminowa, której poziomu producent nie podaje, a jak wiadomo testy niszczące do tanich nie należą. Na dzień dzisiejszy pojazd waży 16500 kg, jego poziom ochrony balistycznej jest znacznie niższy niż pojazdów MRAP, a sugerowane jego zwiększenie nie obędzie się bez radykalnego wzrostu masy. Biorąc pod uwagę klasyczny układ napędowy tzn. zawieszenie oraz mechaniczną skrzynię biegów (brak przetwornika hydraulicznego w układzie napędowym niezbyt dobrze świadczy o nowoczesności konstrukcji), nie wpłynie dobrze na mobilność. Można przewidywać, że zapach palonego sprzęgła będzie często odczuwalny…

Proponowane uzbrojenie, czyli wkm 12,7 mm oraz działka kalibru 20 mm nie dorównuje sile ognia stosowanych w KTO systemach wieżowych 30 mm, poza tym zwiększy masę pojazdu.

Spieszanie i desant piechoty wymaga pewnego treningu ze względu na wysokość tylnych drzwi
Fot. Yugoimport

Reasumując, pojazd ten trudno jest zaliczyć do nowoczesnych kołowych transporterów opancerzonych ze względu na rozwiązania konstrukcyjne wykorzystane w jego układach. Pojazd także odbiega poziomem ochrony od wozów MRAP. Jednak pozostawiając LAZARA w tej klasie może on się wyróżniać mobilnością (jego przewagą będzie układ 8×8) i objętością użytkową. Warunkiem jest zachowanie powściągliwości w dodawaniu masy, czyli osiągnięcie co najwyżej poziomu III w opancerzeniu.

Jednego na pewno można pozazdrościć Serbom, że opracowali swój własny transporter.

Planowane jest zbudowanie wersji: 4×4, medycznej oraz mobilnej haubicy.

Najnowsze

Fishbone nie tylko w Twoim samochodzie

Motocaina wspiera koncerty ciekawych zespołów. Już jutro legenda z Los Angeles ponownie zagra w Polsce! Fishbone to niezwykła hybryda funku, punk rocka, ska, reagge, metalu i czarnego feelingu, których zwykle słuchasz w samochodzie. Koncert odbędzie się w warszawskim Hard Rock Cafe.

fot. Fishbone

Fishbone to jeden z bardziej wpływowych zespołów lat 80. Do grona adoratorów zainspirowanych ich muzyką należą m.in. Red Hot Chili Peppers, Living Colour, Primus, czy Mike Patton i Mr Bungle. W obecnym 7-osobowych składzie Fishbone gra m.in. ex-gitarzysta Suicidal Tendencies-  Rocky George.

16.06.2009 WARSZAWA – HARD ROCK CAFE, Złote Tarasy, wejście od Emilii Plater
Start  godz. 22.00
Bilety: 49 pln przedsprzedaż / 59 pln w dniu koncertu
Bilety:   www.shortcut.pl / www.eventtim.pl / wwwticketpro.pl / www.ticketonline.pl
Warszawa  Traffic Club  ul. Bracka 25 

Fishbone powstali w 1979 w czarnej dzielnicy Los Angeles, South Central. Przez przeszło dwie dekady zarejestrowali osiem albumów studyjnych, trzy płyty koncertowe, trzy materiały dvd, kilka składanek i niezliczone single i epki. Na płytach tych występowali gościnnie m.in. saksofonista Branford Marsalis, raper Busta Rhymes, Flea, John Frusciante, Chad Smith, (Red Hot Chili Peppers), Perry Farrell (Jane’s Addiction), H.R. (Bad Brains), Gwen Stefani, ojcowie funku George Clinton i Rick James, Les Claypool (Primus), Blowfly.

fot. Fishbone

Fishbone to prekursorzy eklektycznego mieszania pozornie nieprzystających do siebie gatunków muzycznych, które stało się tak modne w latach 90tych. Jako jedni z pierwszych łączyli ze sobą ska i punk, funk i metal, reagge i hardcore inspirując rzesze naśladowców. Wysamplowany fragment ich „Got Me Bonin'” pojawia się w utworze „Good Time Boys” RHCP z 1988, a wokal młodego Mike’a Pattona brzmiał na drugim demo Mr Bungle jak kiepska kopia Angelo More’a. Reszta zespołu nie pozostawała z reszta w tyle grając szalone ska w stylu „Party At Ground Zero”. I choć Fishbone cieszą się z tego powodu ogromna estymą w świecie muzycznym to nie oni a Red Hot Chili Peppers, Living Colour czy Faith No More zdobyli prawdziwą sławę i masową publiczność.  Mimo wielu perturbacji z wytwórniami płytowymi i kilku zmian składu Fishbone wciąż tu są i wciąż niezmiennie nagrywają znakomite albumy (vide wydany w ub. roku 'Still Stuck In Your Throat' ) a ich kipiące energią koncerty pozostają niezmiennie atrakcją na całym świecie. Zespół zasłużenie cieszy się opinią jednego z najlepszych koncertowych bandów na Ziemii o czym polska publiczność mogła radośnie przekonać się po raz pierwszy rok temu w Warszawie i Wrocławiu.

„Brakowało wam kontaktu wokalisty z publicznością na koncercie Red Hot Chili Peppers? Trzeba było ruszyć yer funky ass do warszawskiego Hard Rock Cafe. Zanim zdążylibyście się zorientować, pan wokalista skoczyłby ze sceny, przepłynął nad waszą głową, podczepił się pod balkon, odbił nogami od ściany i wrócił do kolegów. Cały czas oczywiście śpiewając swoim mocnym, soulowym głosem.(…) Jeśli nie był to koncert roku – to na pewno najbardziej energetyczny koncert roku. Nie przesadzam, w ten czwartkowy wieczór Fishbone po prostu Hard Rock Cafe roznieśli.” Bartek Koziczyński / Teraz Rock 

„Zero gwiazdorstwa, punkowa energia i stage diving (a tam stage diving, jak się mówi na skakanie z balkonu wiszącego dwa metry nad publicznością?) przez dwie godziny. RHCP powinni to obejrzeć i nauczyć się, jak się traktuje publikę.” Łukasz Figielski / Aktivist 

  • Angelo Moore – vocals, saxophones, theremin, percussion
  • John Norwood Fisher – bass guitar, vocals
  • Rocky George – guitar
  • Curtis Storey – trumpet, vocals
  • John McKnight – keyboards, trombone, guitar, vocals
  • Dre Gipson – keyboards, vocals
  • John Steward – drums 

www.fishbone.net
www.myspace.com/fishboneisredhot  

Najnowsze

Taddy Błażusiak po raz trzeci zwycięża w enduro

W niedzielę 14 czerwca Tadeusz Błażusiak, trzeci raz z rzędu wygrał najtrudniejsze zawody off-road motocross Red Bull Hare Scramble. Podczas 15-tego finału na górze Erzberg w Austrii wystąpiło 500 motocyklistów z całego świata, jednak żaden z nich nie był w stanie przegonić Polaka.

Tadeusz Błażusiak na trasie zawodów
fot. Flo Hagena, Red Bull Photofiles
Na mecie Red Bull Hare Scramble
fot. Flo Hagena, Red Bull Photofiles

 

 

 

 

 

 

 

Po raz pierwszy w 15-letniej historii zawodów Red Bull Hare Scramble trzy zwycięstwa należą do 1 zawodnika! Polak, Taddy Błażusiak obronił tytuł udowadniając tym samym, że jest niekwestionowany liderem najtrudniejszych na świecie zawodów enduro. Na miejscu drugim uplasował się zawodnik z Wielkiej Brytanii – Graham Jarvis, a na trzecim Niemiec – Andreas Lettenbichler.

„Miałem kiepski start, a na pierwszym zjeździe przez leżącego na drodze zawodnika wypadłem z trasy. Byłem na 12 miejscu. Minęło 40 minut nim udało mi się nadrobić straty i dogonić prowadzących. Nawet na chwilę nie odpuszczałem gazu” komentuje Błażusiak. „W tym roku trasa była bardzo trudna, o wiele bardziej niż ubiegłoroczne. Na tego typu zawodach wszystko się może zdarzyć – dlatego tak bardzo się cieszę, że wygrałem” dodaje.

fot. Flo Hagena, Red Bull Photofiles
fot. Flo Hagena, Red Bull Photofiles

 

 

 

 

Pomimo początkowych trudności Polak zakończył wyścig 42 minuty przed Grahamem Jarvisem (Wielka Brytania). Samo dotarcie na linię mety wyścigu Red Bull Hare Scramble jest już wielkim osiągnięciem. 

 Wyniki Red Bull Hare Scramble 2009

    1. Taddy Błażusiak (Polska)
    2. Graham Jarvis (Wielka Brytania)
    3. Andreas Lettenbichler (Niemcy

Najnowsze