Kobieta w KJS - wywiad z Magdą Becella

28 października 2009
Do startów w KJS'ach namówiła ją... kuzynka. Mimo nauki na AWF, zawsze znajdzie czas, żeby poszaleć za kółkiem. W motoryzacyjnej pasji wspiera ją mąż i rodzice. W zawodach Niskie Łąki Cup rozgrywanych na torze we Wrocławiu zajmuje trzecie miejsce w swojej klasie. Ty także możesz spróbować!

Magda Becella pierwsze szlify prowadziła z pilotem, teraz startuje sama za kółkiem.
fot. Andrzej Browarny
Magdalena Becella ma 25 lat. Pochodzi z Wrocławia. Pierwszy raz wystartowała w grudniu 2008 roku. Obecnie uczestniczy w zawodach Niskie Łąki Cup rozgrywanych na wrocławskim torze. Po dziesięciu eliminacjach zajmuje trzecie miejsce w swojej klasie. Walczy na równi z mężczyznami o miejsce na podium w sezonie 2009.

W amatorskich rajdach, zwanych KJS-em (Konkursowa Jazda Samochodem), czy Rallysprint-em, może wystartować każdy. Wystarczy sprawne auto, prawo jazdy i kask. Można zdobywać punkty do rajdowej licencji, albo po prostu dobrze się bawić i podnosić swoje umiejętności za kierownicą w bezpiecznych warunkach.

Skąd się dowiedziałaś o zawodach Niskie Łąki Cup i co Cię skłoniło do wystartowania?
O zawodach dowiedziałam się od kuzynki, która również startowała na tym torze, jako jedna z nielicznych kobiet. Odważyłam się spróbować i tak moje starty trwają do dziś. W przyszłym roku mam zamiar jeszcze intensywniej uczestniczyć w życiu rajdowym.

Zawsze korzysta z dobrych rad na torze.
fot. Marek Browany
Motoryzacja to Twoja pasja? Interesujesz się sportem motorowym?
Od dziecka lubiłam bawić się resorkami  i od kiedy pamiętam ciągnęło mnie do motoryzacji. Prawo jazdy mam od 2003 roku. Uwielbiam jeździć i wykorzystuję do tego każdą okazję. Obecnie studiuję na Akademii Wychowania Fizycznego, ale niestety - program nauki nie obejmuje sportów motorowych. Przez uczelnie nie śledzę wiadomości rajdowych na bieżąco, ale jak tylko mam czas to wsiadam za kółko.

Jak wyglądał Twój pierwszy start?
Debiutowałam na zawodach Tor Rakietowa i to była wielka porażka. Tor jest olbrzymi i nie mogłam go ogarnąć. Wiedziałam jak wygląda, ale zza kierownicy to gdzie jechać, nie było już takie oczywiste. Byłam wściekła na siebie, że nie poszło mi dobrze, ale stwierdziłam, że się nie poddam! Startowałam tam dwa razy, a potem przeniosłam się na mniejszy tor Niskie Łąki, gdzie od razu jechało mi się dużo lepiej.

Auto, którym startujesz, służy Ci na co dzień?
Niestety tak. Jeżdżę Hondą Civic z silnikiem 1.3, ale wystarcza mi to do codziennej i sportowej jazdy. Trochę odciążyłam auto, na początek z kanapy, prawego fotela i elementów tapicerki, a także dbam na bieżąco o jego stan techniczny. Marzy mi się klatka, profesjonalny fotel rajdowy i kilka innych niezbędnych do sportowej jazdy rzeczy,  ale myślę, że wszystko z czasem uda mi się osiągnąć. W startach wspiera mnie mąż i rodzice, bardzo dziękuję im za to, że mogę realizować swoje marzenia.

Z eliminacji na eliminacje idzie jej coraz lepiej!
fot. Marek Browarny
Jak prowadzisz, to słuchasz mężczyzn, którzy podpowiadają Ci jak masz jechać?
Z dobrych rad staram się korzystać, a na zawodach Niskie Łąki  na takie wsparcie mogę liczyć. Na początku zawsze jechałam z pilotem, czułam się wtedy bezpieczniej i dzięki temu dużo skorzystałam z podpowiedzi bardziej doświadczonych zawodników. W kolejnych startach, już z niewielkim bagażem doświadczeń oraz za namową taty, zdecydowałam się pojechać sama - była to świetna decyzja.

Czy umiejętności zdobyte na torze pomagają Ci w codziennej jeździe?
Zawody traktuję jak dobrą zabawę, ale jednocześnie dużo na nich się uczę. W ekstremalnych momentach na drodze mam większy refleks i umiem zapanować nad samochodem.

Co planujesz w przyszłości? Chciałabyś wystartować w rajdzie, już z pilotem i opisem trasy?
W tym sezonie planuję wystartować w KJS, prawdopodobnie w jednym ze startów pojadę jako pilot, a w kolejnym chciałabym  spróbować swoich sił za kierownicą. Co do przyszłego sezonu, planuję lepiej przygotować auto i oczywiście więcej jeździć. 

Życzymy spełnienia marzeń i powodzenia za kierownicą!

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!