Kobiece Ferrari F430 Race dla metalówy
Czaszki i ornamentyka kwiatowa rodem z katalogu tatuaży, a pod maską 707 KM. Ta niesamowita, wybuchowa mieszanka jest efektem pracy Unicque Sportcars & Novitec Rosso i Airbrush Artist nad przepięknym Ferrari F430 Race. Czy takie fanaberie mogą się komukolwiek spodobać?
![]() |
|
fot. Unicque Sportcars
|
Ferrari F430 Race stoczyło się na terytorium super-stylistów. Można uznać ten epizod za znamienny zważywszy, że model w tym roku ma zostać zastąpiony F450 (ostatni egzemplarz F430 wystawiony będzie na aukcji, której dochód zostanie przekazany na rzecz ofiar trzęsienia ziemi we Włoszech).
Jednak patrząc na wspólne dzieło Unicque Sportcars & Novitec Rosso i Airbrush Artist – nazwane od symbolu czaszki „CALAVERA” – nie sposób się oprzeć wrażeniu, że pomocna dłoń stylistów z tych znanych na rynku tuningowym marek, lekko się omsknęła. Zatrudniony przy stylizacji samochodu, słynny mistrz aerografu Knud Tiroch zastosował tu – bliskie tematyce chociażby tatuaży – motywy czaszki okraszone „kobiecą” ornamentyką. To zbyt delikatne esy-floresy by – naszym zdaniem – dobrze się w takim Ferrari czuł mężczyzna, a jednocześnie zbyt infantylne, by spodobały się kobiecie. Chyba, że oboje przymkną oko na zewnętrzny design i skupią się na unikalności niniejszego Ferrari.
Osiągi tej specjalnej wersji auta, stawiają je bowiem w czołówce wyścigowych samochodów dopuszczonych do ruchu. Dysponując 707 KM do setki „bolid” ten przyspiesza w 3,5 sek do setki. Kichnięcie.. i Ferrari osiąga drugą setkę. 4,3 litrowy silnik V8 może brzmieć nieziemsko. Z pewnością nowe wcielenie F430 nie przemknie się niepostrzeżenie na drodze. Chętni, którym tatoo-stylizacja przypadła do gustu, powinni się pospieszyć. Na rynek trafi tylko 11 sztuk tego unikatu.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: