Kluczowy element interakcji pomiędzy kierowcą a samochodem. Jak przez lata zmieniały się samochodowe pedały?
Rozmieszczenie pedałów upowszechniło się w latach 20. ubiegłego stulecia.
Pedały samochodowe, to jeden z kluczowych elementów interakcji pomiędzy kierowcą a samochodem. Ich rozmieszczenie rozpowszechniło się już w latach 20. XX wieku, a w raz z pojawieniem się automatycznej skrzyni biegów używanie lewej nogi stało się zbędne.Dzięki wystawie Muzeum Mercedes-Benz, możemy zobaczyć, jak przez lata zmieniały się samochodowe pedały .
Złożony wysiłek: prowadzenie samochodu wymaga skoordynowanych działań. Najważniejsze z nich to: przyspieszanie, kierowanie, wskazywanie kierunku skrętu, hamowanie, zmiana biegów i operowanie sprzęgłem – plus oczywiście obserwowanie ruchu drogowego. Już u progu epoki automobilizmu wynalazcy doszli do wniosku, że obok rąk do obsługi samochodu posłużą stopy. I dlatego pojazdy otrzymały pedały.
Przeczytaj też: Jaka była prędkość maksymalna pierwszego samochodu na świecie? Historia motoryzacji zapisana w prędkościomierzach
Standaryzacja: początkowo nie było jednak porozumienia co do tego, jak te pedały rozmieścić. Każdy producent miał inny pomysł na ich ulokowanie. Sytuację wyjaśniło pruskie wojsko. W 1908 roku ujednolicono rozmieszczenie pedałów w pojazdach wojskowych, tak aby kierowcy mogli bez problemu obsługiwać samochody różnych marek.
Jednolitość: w ten sposób w niemieckich ciężarówkach armii cesarskiej pojawiło się stosowane do dziś ułożenie pedałów gazu, hamulca i sprzęgła (od prawej do lewej). Nie wszędzie jednak rozwiązanie to przyjęło się od razu. Aż do lat 20. XXwieku liczba i rozmieszczenie pedałów w samochodach nie były jednolite. Często pedał gazu znajdował się pośrodku; było tak m.in. w samochodach wyścigowych. Stopniowo jednak wprowadzano obecny standard.
Automatyzacja: zazwyczaj prawa stopa obsługiwała pedały gazu i hamulca, a lewa – pedał sprzęgła. Gdy w latach 50. zaczęły upowszechniać się automatyczne skrzynie biegów, do dyspozycji kierowcy pozostawiono jedynie pedały gazu i hamulca. Właśnie tak wygląda przyszłość – manualne przekładnie są stopniowo wycofywane z oferty Mercedes-Benz; również pojazdy elektryczne z reguły mają „tylko” dwa pedały. Oznacza to, że lewa noga może spocząć na podnóżku.
O jeden więcej: w przypadku Mercedes-Benz historia pedałów jest bardziej zawiła. Przez dziesięciolecia samochody spod znaku trójramiennej gwiazdy zamiast dźwigni hamulca ręcznego miały w przestrzeni na nogi jeszcze jeden pedał – umieszczony po lewej stronie, służący do uruchamiania hamulca postojowego. Jego zwalnianie odbywało się za pomocą uchwytu pod kierownicą, również zlokalizowanego po lewej stronie.
„Gaz” i wszystko jasne: pedał przyspieszenia jest nazywany „gazem”, ponieważ służy do regulowania objętości mieszanki paliwa i powietrza dostającej się do silnika spalinowego (w amerykańskim angielskim „gas” oznacza benzynę). I choć w przypadku aut na prąd silnik spalinowy zostaje zastąpiony elektrycznym, to pedał przyspieszenia wciąż nazywany jest „gazem” – mimo że kontroluje tu przepływ energii elektrycznej.
Przeczytaj też: Pasy bezpieczeństwa mają zaskakującą historię. Muzeum Mercedesa odkrywa swoje niebagatelne eksponaty!
Dostępność: co zrobić, gdy kierowca jest niepełnosprawny fizycznie i nie może korzystać ze standardowych pedałów? Producenci – w tym Mercedes-Benz – oferują fabryczne rozwiązania wspomagające jazdę, takie jak systemy adaptacji pedałów czy specjalnej nakładki.
Bez pedałów: nowoczesne modele Mercedes-Benz oferują niezliczone systemy wspomagające, które przejmują funkcje obsługiwane za pomocą pedałów – należy do nich np. aktywny asystent odległości DISTRONIC. Jeśli w przyszłości na niektórych trasach dostępny będzie w pełni zautomatyzowany tryb jazdy, dla zwiększenia komfortu jazdy pedały będą mogły „zniknąć” w podłodze samochodu. Takie rozwiązanie zostało zademonstrowane w eksperymentalnym pojeździe bezpieczeństwa (ESF) Mercedes-Benz z 2019 roku.
Motorsport: w przypadku wybitnie sportowego stylu jazdy niektórzy kierowcy preferują hamowanie i redukcję biegów z tzw. międzygazem (metoda „pięty i palca”). Palce prawej stopy wciskają wówczas hamulec, a pięta – pedał gazu. Pozwala to na wyrównanie obrotów silnika spalinowego przy redukcji przełożenia i poprawę balansu samochodu.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: