Paula Lazarek

Klasyczne Porsche 911 z silnikiem Tesli – marzenie postępowego miłośnika motoryzacji?

Czasem tunerzy tworzą takie projekty, które można od razu pokochać albo... znienawidzić. Tym razem przyjrzyjmy się beżowemu Porsche 911 E-RWB z elektrycznym silnikiem Tesli. Czy taki "wynalazek" znalazłby grono wielbicieli, czy niekoniecznie?

RWB to tuner marki Porsche, który od wielu lat skupia całe swoje siły na tworzeniu pakietu modyfikacji dla klasyków niemieckiego producenta – w Japonii. Tam cieszy się ogromnym uznaniem szczególnie, że projektanci RWB starają się łączyć przeróbki dedykowane autom japońskim z trendami tuningowymi z Europy. Tym razem stworzyli projekt, który wzbudza skrajne emocje. 

Porsche 911 E-RWB

Porsche 911 E-RWB to stare, klasyczne Porsche 911 G-Body z silnikiem elektrycznym Tesli o mocy 563 KM z baterią o pojemności 32 kWh. Tunerzy zastosowali specjalny dyferencjał odpowiedzialny za przeniesienie momentu obrotowego na koła. Szkoda, że nikt nie miał okazji testować tego modelu, bo jesteśmy ciekawe zasięgu tego elektryka i jego przyspieszenia. Tunerzy także nie zdradzają szczegółów.

Porsche 911 E-RWB

Model z elektrycznym „sercem” na targach SEMA cieszył się zainteresowaniem, jednak nie każdemu podoba się wizualnie – projekty Akiry Nakai-Sana, nadwornego tunera Porsche, są dość kontrowersyjne. Miłośnicy klasyków Porsche wręcz nie mogą się pogodzić z dość „drastycznymi” metodami modyfikacji – nacięcia czy doklejone nadkola, które poszerzają całe nadwozie mają swoje własne grono wielbicieli, a sam projektant ogromne grono wyznawców. 

Całość prezentuje się w beżowym lakierze bardzo ciekawie. We wnętrzu znajdziemy tapicerkę w kultową kratę Burberry – przez chwilę patrząc na zdjęcia ma się wrażenie, jakbyśmy się znajdowały właśnie w butiku londyńskiego domu mody. 

Może i klasyczne Porsche prezentuje się interesująco, może dla kogoś jest nawet urodziwe, ale mamy wrażenie, że w tej „modnej” elektrycznej wersji straciło nieco swojej duszy. Sami oceńcie.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Marzysz o pracy w motorsporcie? FIA ma dla ciebie rady

Komisja FIA ds. Kobiet w Motosporcie wydała broszurę, która ma na celu inspirowanie i zachęcanie dziewcząt oraz młodych kobiet do rozważenia możliwości pracy w sportach motorowych, zarówno na torze, jak i poza nim.

Broszura Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie opisuje role i kariery 22 kobiet, które dzielą się swoimi doświadczeniami i wskazują czytelniczkom drogę, jak stać się kolejną kobietą w sporcie motorowym.

Wydawcy zadbali o różnorodność bohaterek broszury, tak by każda młoda dziewczynka znalazła inspirację dla siebie. Chcąca spełniać się za kierownicą czytelniczka pozna historie Tatiany Calderón, Sophii Flörsch, Fabrizii Pons czy Molly Taylor. Ścisłe umysły mogą zainspirować się historiami Margi Torres Díez, będącej inżynierem przytorowej jednostki napędowej w zespole Mercedesa lub Ruth Buscombe, inżynier strategii zespołu Alfa Romeo Racing. Z kolei dziewczynki wiążące swoją karierę z mediami poznają bliżej kulisy pracy Nicoletty Russo, oficer prasowej Hyundaia oraz Nicki Shields, dziennikarki i prezenterki telewizyjnej.

Przeczytaj też: Sophia Flörsch krytykuje pomysł stworzenia kobiecej, wyścigowej serii w e-sporcie

Chętnym poznać dokładniej historie i wskazówki bohaterek broszury, polecamy odwiedzić stronę Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie.

Komisja FIA ds. Kobiet w Motosporcie powstała w 2009 roku. Jej celem jest między innymi ułatwienie i docenienie udziału kobiet w sportach motorowych, we wszystkich możliwych aspektach, czy to jako zawodniczek, urzędniczek, szefów zespołów, inżynierów czy mechaników.

Marzysz o pracy w motorsporcie? FIA ma dla ciebie rady

Komisja promuje kobiety w motorsporcie między innymi za pośrednictwem mediów oraz organizacji międzynarodowych wydarzeń. Opracowuje też programy społeczne i edukacyjne, zachęcające kobiety do większego udziału w świecie sportów motorowych, oraz uświadamia młode kobiety w kwestii bezpieczeństwa drogowego.

Przeczytaj też: Minęło 10 lat od stworzenia Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie

Od początku powstania komisji, na jej czele stoi Michèle Mouton, która jest pewna, że podjęte działania poprawiły promocję i integrację kobiet w sportach motorowych:

W naszym sporcie pracuje już wiele kobiet odnoszących duże sukcesy, ale musimy również inwestować w przyszłość i zachęcać młode pokolenie do postrzegania go jako świata równych szans.

Nasza praca trwa, a misja nie zmieniła się przez lata, jednak tempo działań stale wzrasta i już odczuwam prawdziwą zmianę w postrzeganiu kobiet w sporcie i możliwościach dla nich dostępnych. Wszyscy związani z naszą komisją, a także wszystkie krajowe władze sportowe i zainteresowane strony, które wspierają nasze działania – pomagają nam osiągnąć nasze cele, a niektóre z marzeń, które mieliśmy na początku, stają się rzeczywistością. To niezmiernie satysfakcjonujące.

Najnowsze

Paula Lazarek

Dodge Super Charger Hellephant – „słoń” z piekła udowadnia, że Amerykanie nie lubią downsizingu

Mopar stworzył propozycję silnika dla miłośników niecodziennych wrażeń - ten potwór pod maską może generować moc ponad 1000 KM! Jednostkę Hellephant umieszczono w pokazowym koncepcie Super Charger, dla którego punktem wyjścia był Dodge Charger z 1968 roku.

Propozycja silnika od Mopar nie jest typowa dla tych „z punktu A do B”. Nieposkromiona, widlasta ósemka Hemi wyróżnia się pojemnością aż 426 cali sześciennych. Maksymalny moment obrotowy sięga tutaj 1290 Nm. 

Inżynierowie Mopar zmodyfikowali alternator, pompę wspomagania w układzie kierowniczym, czujniki temperatur i ciśnień oraz dodali moduły elektroniczne. Powiększono cylindry oraz tłoki, co w rezultacie zwiększyło pojemność z 6,2-litrów do 7 litrów. Silnik otrzymał nową turbosprężarkę oraz zestaw kutych tłoków i zaworów z Dodge Challenger Demon. Hellephant został opracowany z myślą o o wyścigach równoległych w klasie NHRA Factory Stock Showdown.

Dodge Super Charger Hellephant

W koncepcie Super Charger, zbudowanym na bazie Dodge Charger z 1968 roku, również wiele zmieniono. Nadwozie zostało poszerzone przy użyciu paneli z włókna szklanego, a koła rozstawione zostały szerzej z przodu i z tyłu. Słoń „z piekła” ma również wzbogacony układ hamulcowy o tarcze i klocki Brembo, a wydech groźnie prezentuje się z końcówkami – przywędrował wprost z Alfy Romeo Stelvio. We wnętrzu znajdziemy kubełkowe fotele z 4-punktowymi pasami Sabelt oraz klatkę bezpieczeństwa.”Piekielna” jednostka silnikowa została połączona z 6-stopniową, ręczną skrzynią biegów T-6060, rodem z modelu Challenger SRT Hellcat.

Dodge Super Charger Hellephant

Silnik może kupić już każdy chętny, ale nieco odstrasza cena, ustalona na 29 995 dolarów. Przy okazji warto dokupić zestaw akcesoriów – komputer sterujący, kable, czujniki i tym podobne, dedykowane drobiazgi, wycenione na dodatkowe 2265 dolarów. Jeśli jednak będzie za drogo, Mopar w swojej ofercie ma również jednostkę o mocy 707 KM, która napędza Chargera Hellcata oraz Jeepa Grand Cherokee Trackhawka za jedyne… 19 tysięcy dolarów. Silnik Hellephant według producenta przeznaczony jest do „wszystkich samochodów, do których pasuje”, czyli do klasycznych muscle carów i terenowych modeli wyprodukowanych przed 1976 rokiem. 

Najnowsze

Nowe MINI Countryman. Tak prezentuje się odświeżony model – zobaczcie zdjęcia!

Tak właśnie prezentuje się odświeżone Mini Countryman - na pierwszy rzut oka wydaje się, że po liftingu nie wiele rożni się od poprzednika. Może producent kieruje się zasadą - lepsze jest wrogiem dobrego? Przekonajcie się sami i zobaczcie obszerną galerię zdjęć.

W nowym Mini Countryman oprócz napędu hybrydowego plug-in oferowane są trzy silniki benzynowe i trzy wysokoprężne wyposażone w technologię Mini TwinPower Turbo. Gruntownie odświeżone jednostki obejmują zakres mocy od 102 KM do 190 KM. Cztery wersje można opcjonalnie życzenie połączyć z napędem na wszystkie koła ALL4.

Technologia eDrive dostępna w najnowszych modelach hybrydowych plug-in BMW Group obejmuje również wysokonapięciowy akumulator litowo-jonowy o pojemności energetycznej brutto wynoszącej 9,6 kWh. Dzięki temu nowe MiniCooper SE Countryman ALL4 uzyskuje samym napędzie elektrycznym zasięg od 55 do 61 km.

Nowe MINI Countryman

Nowy przód Mini Countryman ma teraz w standardzie reflektory diodowe. Światła zakrętowe wchodzące w zakres reflektorów diodowych zapewniają mocne doświetlenie bocznych obszarów drogi przy skręcaniu.Jako nowa opcja dostępne są diodowe reflektory adaptacyjne ze światłami drogowymi ze zmiennym rozkładem światła i funkcją matrycową. 

Nowe MINI Countryman

Nowością w ofercie są lakiery metalizowane w kolorze White Silver i Sage Green. W zależności od modelu dach i lusterka zewnętrzne nowego MINI Countryman, mogą być lakierowane – oprócz koloru karoserii – w kolorze czarnym, białym lub srebrnym.

Nowe MINI Countryman

W opcjonalnej stylistyce zewnętrznej Piano Black obramowania reflektorów, lamp tylnych, atrapy chłodnicy i ozdobników bocznych oraz klamki i oznaczenie modelu wykonane są w błyszczącym kolorze czarnym zamiast chromu.

Nowe MINI Countryman

W zależności od silnika nowe Mini Countryman wyposażone jest standardowo w 16-calowe lub 17-calowe obręcze kół ze stopów lekkich. W wyposażeniu dodatkowym i w ofercie oryginalnych akcesoriów Mini dostępne są obręcze kół ze stopów lekkich w rozmiarach do 19 cali. Nowością w programie fabrycznego wyposażenia dodatkowego są 17-calowe obręcze kół ze stopów lekkich Channel Spoke Black oraz 19-calowe obręcze kół ze stopów lekkich w stylistyce Turnstile Spoke 2-tone.

Nowe MINI Countryman

Nowością w ofercie tapicerek jest skórzana wersja Chester Indigo Blue i Chester Malt Brown. Dostępna dotychczas oddzielna opcja Colour Line obejmująca dolną część deski rozdzielczej i boczki drzwi stanowi teraz część tapicerki skórzanej w danej kolorystyce. Nowe Mini Countryman można wyposażyć opcjonalnie w cyfrowy wyświetlacz wskaźników. Czarny wyświetlacz umieszczony za kierownicą ma średnicę 5 cali. 

Nowe MINI Countryman

Najnowsze

Nadchodzi nowy Volkswagen Tiguan. Dyrektor marki w Polsce zdradza szczegóły

Podczas wideokonferencji prasowej Łukasz Zadworny, dyrektor marki Volkswagen w Polsce omówił m.in. działania podjęte w sieci dealerskiej w świetle pandemii, ale także zdradził istotne szczegóły dotyczące ID.3 oraz nowego Tiguana.

Przez cały czas, od ogłoszenia lockdownu aż po dziś, nasze autoryzowane salony i serwisy pozostały otwarte. Wydaliśmy szereg rekomendacji, wprowadzono rozwiązania, podnoszące bezpieczeństwo i mające na celu zminimalizowanie ryzyka, związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa. – zaznaczył Łukasz Zadworny. 

Jeśli chodzi o nowego Tiguana, dyrektor marki Volkswagen zdradza, że „wśród licznych systemów bezpieczeństwa, znaleźć będzie można Travel Assist – system, który został wprowadzony do aut naszej marki wraz z ubiegłorocznym debiutem nowego Passata. Niebagatelne znaczenie ma dla nas fakt, że Tiguan będzie dostępny w wersji hybrydowej plug-in, z zasięgiem ponad 50 kilometrów na energii elektrycznej”.

W bliższej i dalszej przyszłości Volkswagen stawia na samochody elektryczne. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, ID.3 zadebiutuje na naszych drogach już latem, ID.4 w pełnej krasie zostanie zaprezentowany w drugim półroczu.

Nadchodzi nowy Volkswagen Tiguan. Dyrektor marki w Polsce zdradza szczegóły

Osoby, które zdecydowały się zarezerwować ID.3 w limitowanej wersji 1st, już w czerwcu będą mogły go zamówić i poznają szczegóły związane z finansowaniem zakupu oraz z wyposażeniem auta. Cennik ID.3 zostanie zaprezentowany na przełomie lipca i sierpnia.

„Dotrzymamy słowa i w podstawowym wariancie ID.3 będzie kosztować mniej niż 130.000 złotych. Jestem przekonany, że dzięki bardzo bogatemu wyposażeniu i atrakcyjnej ofercie model ten będzie stanowić punkt odniesienia dla konkurentów.” – mówi Dyrektor marki Volkswagen.

W ofercie Volkswagena jest hybrydowy Passat GTE, do którego wkrótce dołączy Golf ósmej generacji zarówno w wersji PHEV, jak i GTE z zespołem napędowym o mocy 245 KM. Na szczycie hybrydowych modeli znajdzie się Touareg R o mocy 462 KM. W wersji PHEV dostępne będą także Arteon i nowy Tiguan.

Najnowsze