Kierowcy bezmyślnie wjeżdżają prosto pod tramwaje

Czasami pod nagraniami z wypadków i kolizji pojawia się dopisek „zamieszczam ku przestrodze”. Taka też jest prawda, że bardzo dobrze uczy się na błędach innych i widząc jak dochodzi do kolizji na drodze, łatwiej jest nam ich unikać.

To wideo to zbiór nagrań z kamer umieszczonych w warszawskich tramwajach, na których widać kierowców wjeżdżających prosto pod te pojazdy szynowe. Można odnieść wrażenie, że przynajmniej część z nich wjeżdżała na tory zupełnie na ślepo.

Film został opublikowany w ramach akcji Bądźmy Razem Bezpieczni. Jej organizatorzy zwracają uwagę na najczęściej pojawiające się zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego. Zobaczcie go w całości i pamiętajcie, żeby zawsze upewnić się dwa razy czy nie zbliża się tramwaj, zanim wjedziecie na tory.

Najnowsze

Jak rozstrzygnąć, kto doprowadził do tej kolizji?

Zdarzają się czasami takie sytuacje, które choć są jednoznacznie uregulowane przepisami, to nie tak łatwo rozstrzygnąć w nich o winie jednego z kierowców. Tak jest w tym przypadku.

Obejrzyjcie poniższe nagranie. Jeden kierowca skręca w lewo, a drugi uderza w niego podczas manewru wyprzedzania. Kto według was tutaj zawinił?

Sprawa nie jest prosta, ponieważ skręcający ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim innym uczestnikom ruchu, również pojazdowi, który go wyprzedza. Z drugiej strony obowiązuje zakaz wyprzedzania z lewej strony pojazdów, które sygnalizują zamiar skrętu w lewo. Nagranie nie pozwala ocenić kiedy jeden z kierowców rozpoczął manewr wyprzedzania, ani nawet czy drugi z nich miał włączony kierunkowskaz.

Najnowsze

Musiał wyprzedzić za wszelką cenę. Było groźnie

Niektórym kierowcom spieszy się tak bardzo, że zaryzykują nawet czołowe zderzenie, byle tylko wyprzedzić kolejny pojazd.

Komentarz osób jadących samochodem z kamerą jest mało cenzuralny, ale trudno powiedzieć, żeby był nieadekwatny. Kierowca srebrnego Mondeo wyprzedzał ich na podwójnej ciągłej linii i pomimo tego, że z naprzeciwka nadjeżdżał inny samochód.

Do czołowego zderzenia nie doszło tylko dlatego, że dwaj kierujący zatrzymali się, dając Mondeo szansę na powrót na właściwy pas. Dosłownie kilka sekund później kierowca srebrnego kombi ryzykownie wyprzedził kolejny samochód.

Najnowsze

Auto jechało prosto i nagle dachowało! Jak to możliwe?

Sytuacja taka jak ta pokazuje przykrą prawdę - wielu kierowców zwyczajnie głupieje i panikuje, jeśli tylko sytuacja na drodze zrobi się choć w najmniejszym stopniu niebezpieczna.

Akcja zaczyna się od 1:20. Prostym i równym fragmentem drogi jedzie Honda. Auto łagodnie zjeżdża w stronę nieutwardzonego pobocza, ale nie jest to w żadnym razie groźna sytuacja. Wystarczy delikatnie skręcić kierownicą w lewo i wrócić prawymi kołami na asfalt.

Co robi kierująca Hondą? Panikuje i zaczyna szarpać kierownicą w lewo i w prawo. Na początku samochód zachowywał się stabilnie, ale ostatecznie kierującej „udało się” wprowadzić auto w taki poślizg, że wylądowało w rowie na dachu. Całe szczęście ani jej, ani pasażerce, nic się nie stało.

Najnowsze

Oto jak nie wyprowadzać auta z poślizgu

Jazda po mokrej i śliskiej drodze wymaga więcej uwagi i rozsądku, niż na suchym asfalcie. Dobrze też wiedzieć co zrobić, kiedy samochód wpadnie w poślizg. Tu zabrakło i jednego i drugiego.

Samo spojrzenie na drogę, chociaż nagranie ma słabą jakość, nie pozostawia wątpliwości – jest ślisko. Autor wideo wspomina w opisie, że w pewnym momencie poczuł, że zaczyna tracić przyczepność, więc zwolnił.

Kierowca na lewym pasie nie wykazał się takim rozsądkiem. Jechał zbyt szybko, a kiedy wpadł w poślizg tylko na moment wcisnął hamulec. Później tylko kręcił kierownicą w lewo i w prawo, doprowadzając do zupełnej utraty kontroli nad pojazdem, obracając go i uderzając tyłem w barierkę. Szczęśliwie żadne inne auto nie zostało uszkodzone.

Najnowsze