Karolina Chojnacka

Kierowco zachowaj czujność! Rozpoczął się sezon na rowery i hulajnogi!

Robi się coraz cieplej, a to oznacza, że niedługo rozpocznie się sezon na rowery i hulajnogi! W ciepłych miesiącach roku wzrasta liczba wypadków z udziałem rowerzystów. W zeszłym roku sprawcami aż 1830 z nich byli kierowcy samochodów osobowych. Zapobiec takim zdarzeniom można między innymi poprzez zachowanie szczególnej ostrożności w pobliżu przejazdów dla rowerów czy odpowiednie ustawienie lusterek.

W ubiegłym roku odnotowano największy na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, prawie 15% spadek liczby wypadków drogowych z udziałem rowerzystów, co częściowo można wytłumaczyć wpływem pandemii i spadkiem wypożyczeń miejskich rowerów. Nie zwalnia to jednak kierowców z konieczności zwracania szczególnej uwagi na tych uczestników ruchu, ponieważ w ciepłych miesiącach roku na drogach pojawia się więcej użytkowników rowerów i częstsze są wypadki z ich udziałem.

Sezon na rowery i hulajnogi – od maja coraz więcej rowerzystów pojawia się na drogach

Co roku można zaobserwować, że na wiosnę, wraz z poprawą warunków atmosferycznych, wrasta liczba wypadków z udziałem rowerzystów. Z danych policji wynika, że około 86% wypadków z udziałem kierujących rowerem miało miejsce na obszarze zabudowanym, z kolei w wypadkach na obszarze niezabudowanym śmierć poniosło stosunkowo więcej osób – w co piątym wypadku była ofiara śmiertelna, podczas gdy na obszarze zabudowanym w co dwudziestym drugim. Wśród wypadków, w których poszkodowani zostali rowerzyści, 2156 spowodowali inni użytkownicy dróg, z czego w 1830 wypadkach sprawcami byli kierujący samochodami osobowymi.

Na pierwszym miejscu wśród przyczyn wypadków drogowych spowodowanych zarówno przez kierowców, w których poszkodowani zostali rowerzyści, jak i przez samych rowerzystów, wciąż pozostaje nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.

Obowiązkiem kierowców zbliżających się do przejazdu dla rowerzystów jest zachowanie szczególnej ostrożności i ustąpienie pierwszeństwa rowerzystom znajdującym się na przejeździe. Podobnie rowerzyści mają pierwszeństwo na drogach dla rowerów poza jezdnią. Oprócz tego na kierowców skręcających w drogę poprzeczną przepisy nakładają obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa rowerzystom jadącym na wprost po jezdni. Przepisowa szczególna ostrożność wiąże się dla kierowców z koniecznością zmniejszenia prędkości, tak aby nie narazić na niebezpieczeństwo kierujących rowerami. Kierowcom nie wolno wykonywać manewru wyprzedzania pojazdów na przejeździe dla rowerzystów oraz bezpośrednio przed przejazdem, o ile nie jest to przejazd, na którym ruch jest kierowany. Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault, mówi:

Wielu kierowców może nawet nie wiedzieć, jaką odległość ma zachować od wyprzedzanego rowerzysty. Odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 metr, jednak starajmy się zawsze zwiększyć ten dystans do 2-3 metry. Przejeżdżanie zbyt blisko stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa rowerzysty, który jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego.

Hulajnogi elektryczne wjadą na jezdnię z ograniczeniem prędkości do 30 km/h

Wkrótce do uczestników ruchu drogowego, z którymi kierowcy będą dzielić jezdnię na pewnych odcinkach, dołączą użytkownicy hulajnóg elektrycznych. Zgodnie z przepisami, które niedługo wejdą w życie, kierujący hulajnogami elektrycznymi będą mieli obowiązek poruszać się po drogach dla rowerów lub pasach ruchu dla rowerów z dopuszczalną prędkością 20 km/h. W przypadku braku takiej możliwości będą mogli korzystać z jezdni i tu też dozwoloną prędkością ma być 20 km/h. Chodzi o jezdnię z ograniczeniem prędkości do 30 km/h. Wyjątkowo hulajnogą elektryczną będzie można poruszać się po chodniku z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, jeżeli chodnik znajduje się wzdłuż jezdni, po której dozwolony jest ruch pojazdów z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi oraz pasa ruchu dla rowerów.

Na ścieżki rowerowe wjadą niebawem, w myśl przepisów, także osoby poruszające się na urządzeniach transportu osobistego jak na przykład deskorolki elektryczne, a także na urządzeniach wspomagających ruch, zdefiniowanych jako urządzenia lub sprzęt sportowo-rekreacyjny, przeznaczone do poruszania się osoby w pozycji stojącej, napędzane siłą mięśni. Kierowcy będą mieli obowiązek zachowywania się wobec tych uczestników ruchu drogowego jak wobec rowerzystów.

Wyprzedzanie rowerzysty – jak prawidłowo ustawić lusterka w samochodzie?

Bezpieczne wykonywanie manewrów takich jak wyprzedzanie rowerzysty czy skręt na skrzyżowaniu, gdy potencjalnie moglibyśmy zajechać drogę takiej osobie, wymaga możliwie najpełniejszej obserwacji sytuacji na drodze, a to zależy m.in. od prawidłowego ustawienia lusterek w samochodzie.  Należy je wyregulować dopiero po ustawieniu fotela i kierownicy, a także zagłówka oraz dopasować do swoich potrzeb. Jeżeli lusterka zostaną ustawione w niewłaściwy sposób, widoczne w nich obrazy będą się na siebie nakładać, jednocześnie pozostanie obszar martwego pola, w którym może znaleźć się np. rowerzysta. W lusterku wstecznym kierowca powinien widzieć jedynie tylną szybę samochodu. Przy jeździe nocnej ważne jest, aby ustawienie lusterka wstecznego pomagało w eliminowaniu możliwości oślepienia, ale należy pamiętać o przywróceniu pozycji lusterka do jazdy w dzień. W lusterkach bocznych powinno być widać jak największą przestrzeń z boku auta i za samochodem. Takie ustawienie zmniejsza ryzyko powstania martwego pola.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Zaciski hamulcowe Brembo „New G Sessanta”, czyli jak kolorowa może być przyszłość

Brembo, słynny producent systemów hamulcowych, głównie do samochodów i motocykli sportowych, przedstawia nowe zaciski hamulcowe „New G Sessanta”, nowatorskie rozwiązanie wykorzystujące światło i nadające kolorom nowego wymiaru.

Firma Brembo jest liderem w dziedzinie innowacji i na przestrzeni dekad wpłynęła na rozwój układów hamulcowych o wysokich osiągach, stając się pionierem nowych koncepcji zacisków, przekraczających tradycyjne standardy technologiczne i wzornictwa.

Z okazji 60. rocznicy swojej działalności, Brembo przedstawia projekt „New G Sessanta”, który został zainspirowany pierwszym w historii zaciskiem hamulcowym dla motocykli wyprodukowanym przez firmę, i pokazuje wizję przyszłości mobilności.

Brembo „New G Sessanta” jest hołdem dla pierwszego w historii motocyklowego zacisku hamulcowego, wyprodukowanego przez firmę w 1972 roku, oraz dla jego projektanta. Zachowując ikoniczny kształt, które były znakiem rozpoznawczym pierwszego modelu, w nowej koncepcji korpus zacisku został przetworzony w dynamiczną bryłę, przy zachowaniu jej charakterystycznego, spójnego wyglądu.

Zaciski hamulcowe Brembo „New G Sessanta”
Zaciski hamulcowe Brembo „New G Sessanta”, fot. materiały prasowe / Brembo

Koncepcja „New G Sessanta” polega na nowatorskim zastosowaniu technologii LED na korpusie zacisku. Może być ona dostosowana do różnego typu produktów oraz ma służyć ulepszeniu ich formy i funkcji. Technologia pełni rolę interfejsu, ułatwiającego kierowcy komunikację, jak i może być kwestią własnego wyboru estetycznego motocyklisty, dopasowanego do jego stylu i motocykla. Takie zastosowanie światła ma dostarczyć użytkownikom wyjątkowych doświadczeń i pozwolić wykorzystać kolory w nowatorski i praktyczny sposób.

Brembo „New G Sessanta” daje możliwość personalizacji zacisku, z użyciem bezprzewodowej technologii, do ustawienia podczas postoju wybranego odcieniu światła. Może ono wyrażać nastrój, podkreślać indywidualny styl lub dostosować się do otoczenia. Wykorzystanie koloru i światła pozwala na przesyłanie danych i informacji na temat stanu motocykla i zacisku, a nawet pomaga w lokalizacji, poprzez emitowanie światła awaryjnego.

Zaciski hamulcowe Brembo „New G Sessanta”
Zaciski hamulcowe Brembo „New G Sessanta”, fot. materiały prasowe / Brembo

Brembo „New G Sessanta” pokazuje nowoczesną wizję funkcji i technologii dla zacisków hamulcowych. I jeśli tak ma wyglądać przyszłość mobilności, to jesteśmy na tak!

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Samochody elektryczne królują w Norwegii. Zgadniecie jaki model jest sprzedażowym hitem?

Tylko w kwietniu tego roku w Norwegii zarejestrowano 7229 nowych elektrycznych samochodów osobowych. Zgadniecie, który model skradł serca potomków wikingów?

W kwietniu tego roku zarejestrowano w Norwegii 7229 nowych samochodów elektrycznych oraz 3316 hybryd typu plug-in. Najchętniej kupowanym modelem samochodu w Norwegii, biorąc pod uwagę wszystkie typy napędu w kwietniu był Volkswagen ID.4. Kupiło go 1824 osób. Tym samym Volkswagen zdetronizował, królującą do tej pory Teslę.

W pierwszym kwartale 2021 roku liderem sprzedaży w Norwegii była Tesla. Model 3 kupiło w tym okresie 2169 osób (Volkswagen ID.4 był dopiero trzeci – 859 kupujących). W kwietniu nastąpiło przetasowanie i to Volkswagen został najchętniej kupowanym samochodem w Norwegii.

Z 1824 egzemplarzami Volkswagen ID.4 jest jedynym modelem z czterocyfrowymi danymi rejestracyjnymi ( wcześniej w pierwszym kwartale jedynym takim modelem była Tesla Model 3). Co więcej, ID.4 był modelem z największą liczbą nowych rejestracji we wszystkich typach napędu w kwietniu.

7229 nowych elektrycznych samochodów osobowych zarejestrowanych w kwietniu w Norwegii zapewniło całkowity udział w rynku pojazdów elektrycznych na poziomie 54,9%. Udział w rynku pojazdów spalinowych wyniósł 12,9%. Do tej pory, w 2021 roku na drogi wyjechało łącznie 26 388 nowych samochodów elektrycznych – o 31,8% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Formuła E zelektryzuje Księstwo Monako. Czas na uliczny klasyk w nowej odsłonie

Sainte Dévote, Mirabeau, La Rascasse – Monako elektryzuje zarówno fanów jak i kierowców. W najbliższą sobotę (8 maja), po raz pierwszy w swojej historii, Formuła E wystartuje na słynnej, dłuższej wersji trasy, mijającej po drodze wszystkie ikony tej śródziemnomorskiej metropolii.

Kolejna runda Formuły E odbędzie się w najbliższy weekend w Księstwie Monako, niemal pod domem Lucasa di Grassi, kierowcy zespołu Audi, który od lat wraz z żoną i dwójką dzieci mieszka w Księstwie. Kierowca elektrycznej serii wyścigowej uważa, że „Monako jest po prostu stworzone do wyścigów Formuły E”:

Ustawienie dłuższej wersji przebiegu trasy pozwala teraz na przejazd obok wszystkich kultowych miejsc tego miasta. To będzie wspaniałe doświadczenie dla nas jako kierowców wyścigowych, ale również widzowie oglądający zmagania w telewizji, czy online, będą mogli z bliska zobaczyć wszystkie te fantastyczne miejsca. Ściganie się w pobliżu mojego domu, tam gdzie codziennie uprawiam jogging lub robię zakupy, to absolutnie wyjątkowe przeżycie.

Od pierwszego zakrętu przy kaplicy Sainte Dévote, dalej aż do kasyna, potem przez wąski zakręt przy hotelu Fairmont, do słynnego tunelu, obok basenu, przez Rascasse i z powrotem na prostą start-meta: Tor, który został niedawno homologowany przez FIA dla Formuły E i ma długość 3320 metrów, różni się od wersji ustawianej dla Formuły 1.

Podczas gdy Lucas di Grassi już trzy razy starował w Monako i dwukrotnie zajmował tu drugie miejsce na skróconej wersji toru, dla jego kolegi z zespołu René Rasta będzie to debiut w tym mieście jeśli chodzi o wyścigi aut elektrycznych. Rast ma jednak bardzo dobre wspomnienia z tego miejsca:

Atmosfery w Monako nie można porównać z żadnym innym miejscem na świecie. Wiem o czym mówię – pięć razy startowałem tam w Porsche Supercup podczas weekendów Formuły 1 i dwa razy wygrałem. Już od dziecka Monako było dla mnie najważniejszym wydarzeniem roku. Zawsze z wypiekami na twarzy oglądałem te zmagania w telewizji. Teraz to jeden z moich ulubionych torów wyścigowych.

W przeciwieństwie do poprzednich rund tego sezonu, w Monako odbędzie się tylko jeden wyścig. Po przerwie, w dalszej części sezonu zaplanowane są cztery kolejne wyścigowe weekendy. W każdy z nich odbędą się po dwa wyścigi. Najpierw 19 i 20 czerwca w Puebla w Meksyku, a następnie w Nowym Jorku (USA) i w Londynie (Wielka Brytania). Finał pierwszego sezonu mistrzostw świata to dwa wyścigi w Berlinie: 14 i 15 sierpnia.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Specjalne bramki na drogach ekspresowych! O co chodzi?

Chodzi o bezpieczeństwo, ale tym razem to nie bezpieczeństwo kierowców jest najważniejsze. Do czego służą specjalne bramki na drogach ekspresowych?

Nad dwoma odcinkami dróg ekspresowych, S3 pomiędzy Szczecinem i Gorzowem oraz S8 pomiędzy węzłami Wieluń i Złoczew można spotkać specjalne bramownice nad drogą pełniące funkcję przejść dla nietoperzy. To rozwiązania z lat 2010 i 2013, gdy oddawano do ruchu te odcinki dróg, jedne z pierwszych w Europie.

Warto przypomnieć, że wszystkie gatunki nietoperzy w Polsce są pod ochroną. Z 25 gatunków aż dziewięć znajduje się na „Czerwonej liście zwierząt ginących i zagrożonych w Polsce”. Program ochrony nietoperzy zakłada nie tylko ochronę ich miejsc rozrodu, hibernacji i żerowisk, ale też konieczna jest ochrona tras przelotu na żerowiska oraz tras migracji z siedlisk letnich do miejsc hibernacji. Nietoperze są bardzo mobilne – w nocy korzystają z żerowisk oddalonych od siebie nawet o kilkanaście kilometrów.

Monitoring przejść pokazał, że są one w różnym stopniu wykorzystywane przez nietoperze. Dlatego też, w późniejszych latach, w miejscach występowania nietoperzy zastosowaliśmy trochę inne rozwiązanie. To specjalne siatki ochronne montowane wzdłuż drogi, jak na przykład przy S3 na wysokości Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego czy też wzdłuż S6 pomiędzy Kiełpinem i Kołobrzegiem w miejscach przecięcia okazałych alei drzew stanowiących trasy przelotów nietoperzy podczas żerowania, a także nasadzenia drzew wzdłuż budowanych dróg. Zdaniem tych rozwiązań jest podwyższenie toru lotu nietoperzy by bez szwanku mogły przelecieć nad drogą.

Bramownice miały kształt litery Y, przy czym ich ramiona zostały wypełnione siatką o oczkach nie większych niż 5 na 5 centymetrów. By uniknąć wlatywania nietoperzy pod konstrukcję, siatkę zamontowano również przy jej podporach. Rozpiętość takiego przejścia wynosi od 50 do 100 metrów w zależności od warunków w danym miejscu na drodze. 

Bramki dla nietoperzy na drogach ekspresowych
Bramki dla nietoperzy na drogach ekspresowych, fot. materiały prasowe / GDDKiA

Z kolei siatka rozpinana wzdłuż drogi wykonana jest w formie plecionki z pasków o szerokości co najmniej 0,5 cm i wymiarze oczek 5×5 cm. Jej wysokość to 4 – 5 m, a długość, zależna od potrzeb, to około metrów.

Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze