Kierowca potrącił rowerzystę i uciekł!

Kierowca potrącił rowerzystę i uciekł!

29 września 2020
1
2
Bezmyślność i oburzające zachowanie kierowcy zostały uwiecznione na nagraniu z samochodowej kamery.

Auto z rejestratorem nie jechało tuż za sprawcą zdarzenia, ale to co widać, pozwala przeanalizować sytuację. Samochody dojechały do nietypowego skrzyżowania, na którym droga z pierwszeństwem biegła po łuku w lewo, natomiast po łuku prawo można było wjechać na jedną z dwóch dróg podporządkowanych. Pośrodku umieszczono wysepkę oraz znak informujący, że można ją objechać z obu stron.

Bulwersujące nagranie - kierowca chciał potrącić rowerzystę?

W momencie dojeżdżania do wysepki, jeden z kierowców skręcił w prawo, nie upewniwszy się, czy może to zrobić. Pech chciał, że po jego prawej stronie jechał rowerzysta, który został potrącony i upadł. Prawdopodobnie nic mu się nie stało poważnego i po krótkiej chwili wstał.

Gonił po chodniku rowerzystę, żeby go potrącić!

Tymczasem kierowca samochodu przejechał kawałek i zatrzymał się, chyba zastanawiając się co zrobić. Po czym odjechał, uciekając z miejsca zdarzenia i nie udzielając pomocy poszkodowanemu.

Komentarze

Wenden slavic
30 września 2020 16:23
Rowerzyści jedzą jak wariaci niezdziwiłbym się że po prostu auto nie zauważyło debila
Kierowco-rowerzysta > Wenden slavic
30 września 2020 21:46
Każdy rowerzysta jeździ jak wariat? Auto nie zauważyło czy kierowca? Szczerze mówiąc można to samo powiedzieć o kierowcach aut (debile) , bo mało który przestrzega ograniczenia prędkości wynikającego np. ze znaku - teren zabudowany. Myślę, że autor wpisu o tym zawsze pamięta (a przynajmniej mam nadzieję).
Jeżeli kierowca nie jest wstanie zauważyć rowerzysty jadącego +/- 25-30km/h przy krawędzi jezdni (a nawet bliżej osi jezdni jeżeli wymagają tego warunki) to powinien udać się do okulisty i ponowne badania, bo raczej stanowi zagrożenie w ruchu.
Sam jestem kierowcą (15 lat prawko, rocznie przejeżdżam około 30 tys km) i pamiętam jak po zdaniu prawka traktowałem rowerzystów jak intruzów na drodze. Myślenie zmieniło mi dopiero rozpoczęcie przygody z rowerem. Rowerzysta jak każdy inny uczestnik ma prawo znajdować się na drodze, podobnie jak ciągnik czy inny dopuszczony do ruchu pojazd. Nie przeczę, że są wyjątki, które psują opinię ale nie powinno się uogólniać. Tak na koniec to najbardziej rozbawiają mnie kierowcy pouczający rowerzystów aby zjechali na potocznie tzw. ścieżkę, a samemu nic sobie nie robiąc z innych przepisów, które ich bezpośrednio dotyczą (żeby nie było, korzystam z tzw. śmieszek rowerowych, nawet jeżeli są tylko CPR a jako kierowca wlokę się 50 km/h w mieście)