Kierowca Golfa po prostu lubi wyprzedzać na czołówkę

Niebezpieczne manewry wyprzedzania są zwykle efektem złej oceny sytuacji lub przeszacowania możliwości samochodu. Nie dotyczy to jednak tego kierowcy Golfa.

Już na samym początku nagrania mamy akcję. Volkswagen Golf wyprzedza auto z kamerą omal nie doprowadzając do czołowego zderzenia z BMW X4. Może kierujący niemieckim kompaktem przecenił możliwości swojej „trójeczki”?

Raczej nie, o czym możemy przekonać się już po chwili. Właściciel Golfa podejmuje kolejny manewr wyprzedzania, chociaż wyraźnie widzi, że z naprzeciwka zbliża się kolejne auto. Na szczęście ponownie nie zakończyło się to wypadkiem, choć było blisko.

Najnowsze

Spokojny kierowca „nawraca” szeryfa drogowego

Potężny korek na drodze S51 był częściową zasługą pewnego kierowcy w białym Mercedesie Sprinterze. O dziwo, zareagował on na spokojne zwrócenie uwagi.

Na drodze S51 utworzył się wielki korek – efekt między innymi zbliżania się do zwężenia. Zgodnie ze znakami do zwężenia tego pozostało jeszcze 800 m, a więc całkiem sporo. Wystarczyło jednak, aby ujawnił się szeryf drogowy, który zablokował lewy pas.

Interweniować postanowił jeden z kierowców, który podszedł do kierującego białym Sprinterem i uprzejmie poprosił, aby ten nie blokował drogi, tylko dojechał do samego zwężenia. Zaskakujące jest to, że ta prośba natychmiast podziałała. Czyżby kierowca busa wiedział, że źle robi? A może słyszał tylko, że utrudnianie innym przejazdu to obowiązek zawodowego kierowcy, tylko nie znał żadnych argumentów uzasadniających tą tezę?

Najnowsze

Pirat w Seacie jechał wprost na tira

Sytuacja mogła skończyć się bardzo poważnym, nawet śmiertelnym, wypadkiem.

Kierowca Seata Toledo wyprzedził ciężarówkę z kamerą i chciał od razu wyprzedzić kolejną. Z naprzeciwka nadjechał jednak inny pojazd, ale to nie zniechęciło jadącego hiszpańskim sedanem, który był chyba święcie przekonany, że ma dostatecznie dużo miejsca na dokończenie manewru.

Wydawało się, że zderzy się czołowo z nadjeżdżającym tirem, ale kierowcy ciężarowych pojazdów zrobili dla niego miejsce. Seat i tak wypadł drogi, jednak jego 65-letni kierowca odniósł tylko drobne obrażenia.

Najnowsze

Lamborghini Aventador na bazie… Fiata Uno

To nie pierwszy przypadek próby stworzenia budżetowej repliki jakiegoś supersamochodu. Trudno jednak o bardziej groteskową.

Zwykle domorośli konstruktorzy, którzy chcą stworzyć „replikę” auta pokroju Ferrari lub Lamborghini, starają się bazować swoje konstrukcje na pojazdach o zbliżonych proporcjach i charakterze. Znacznie łatwiej zbliżyć się do włoskiego supersamochodu mając do dyspozycji jakieś sportowe coupe, niż na przykład miejskiego hatchbacka.

Co nie znaczy, że ten drugi przypadek potrafi zniechęcić wszystkich domorosłych konstruktorów. Przykładem jest przypadek pewnego Brazylijczyka, który zbudował „replikę” Lamborghini Aventadora, na bazie Fiata Uno.

Najnowsze

Poznajcie „Ziemię Land Roverów”. W Himalajach

Niewielka miejscowość, położona w najwyższych górach świata, może funkcjonować tylko dzięki dobrze zachowanej flocie Land Roverów.

Na wysokości 3636 m n.p.m. znajduje się wioska Sandakphu, do której dotrzeć można tylko bardzo wymagającą, górską drogą. Aby ją pokonać potrzebne jest dobre auto terenowe, najlepiej takie o prostej konstrukcji, które będzie można łatwo naprawiać w trudnych tamtejszych warunkach.

Wybór Land Rovera Defendera jest jednym z oczywistych i właśnie tym modelem jeżdżą mieszkańcy. W sumie mają ich aż 42 i są to już wiekowe egzemplarze – najstarsze pochodzą z 1957 roku.

Land Rover w ramach świętowania swoich 70. urodzin postanowił przybliżyć światu historię „Ziemi Land Roverów” i pokazać jak jej mieszkańcy radzą sobie z codziennymi obowiązkami dzięki dzielności starych Defenderów.

Najnowsze