Kierowca ciężarówki omal nie zabił jadących osobówką

„Chwila nieuwagi na drodze może doprowadzić do tragedii” - to truizm, ale jak dobrze pasujący do tej sytuacji.

Każdy z nas słyszał edukacyjne analizy typu: „jadąc tyle, a tyle kilometrów na godzinę, pokonujesz w czasie sekundy tyle, a tyle metrów – pomyśl ile może się w tym czasie wydarzyć”. Mają nam uzmysłowić jak wiele się dzieje, kiedy zamiast na drogę, zerkamy gdzieś indziej. To teraz zobaczcie w praktyce, jak wiele może się wydarzyć wciągu kilku sekund.

Jadący z naprzeciwka samochód dostawczy zatrzymał się, żeby skręcić w lewo. Zatrzymał się też jadący za nim tir. Z kolei kierowca ciężarówki, jadący jako trzeci, zagapił się na moment. Nagle okazało się, że zaraz wjedzie w naczepę i nie ma szansy zahamować. Mógł zjechać na pobocze, ale zamiast tego wybrał przeciwległy pas, po którym jechały samochody osobowe. Czołowe zderzenie mogło zakończyć się tragicznie, ale obaj kierowcy osobówek wykazali się refleksem i cudem uniknęli zderzenia.

Najnowsze

Chciał spróbować driftu i zapomniał, że jedzie traktorem?

Jedno jest pewne - ciągniki rolnicze nie są dobrym sprzętem, kiedy chcemy poczuć trochę adrenaliny za kierownicą.

Tytuł poniższego nagrania sugeruje, że traktorzysta chciał spróbować, czy da się „pójść bokiem” sprzętem rolniczym. Pomimo mokrej nawierzchni i obiecującej prędkości nie udało się.

Naszym zdaniem nie mamy tu jednak do czynienia z próbą driftowania, ale też głównym czynnikiem mogła tu być fantazja. Traktorzysta skręcił przesadnie ufając w możliwości pokonywania zakrętów, jakie cechuje tego typu pojazdy. Efekt był łatwy do przewidzenia.

Najnowsze

Wsparcie klienta poziom Tesla: dostał odszkodowanie, ale nie może nigdy kupić Tesli

Każdy producent sprzedaje samochody, aby zarobić, a nie później do nich dopłacać. Czasami jednak wyliczenia księgowych są mniej warte, niż zadowolenie klienta i wizerunek marki. Nie dla Tesli.

Pewien norweski taksówkarz wybrał na swoje narzędzie pracy bardzo popularny na tamtejszym rynku model – Teslę Model X. Duży elektryczny SUV miał cieszyć zarówno klientów, jak i walczący ze spalinowymi samochodami norweski rząd. Nie cieszył tylko swojego właściciela, ponieważ co chwilę się psuł.

Tesla usuwa dodatki ze swoich używanych aut i każe za nie płacić drugi raz?

Pechowy egzemplarz odwiedził serwis aż 11 razy w ciągu zaledwie 9 miesięcy. W sumie taksówkarz był pozbawiony samochodu przez 30 dni, co w jego przypadku oznacza miesiąc przymusowego wolnego. Rozgoryczony zwrócił się do lokalnego przedstawicielstwa Tesli z prośbą o rekompensatę, ponieważ ich wadliwy produkt (albo niekompetentny serwis) pozbawiły go możliwości zarabiania. Firma stanęła na wysokości zadania i wypłaciła taksówkarzowi 3000 norweskich koron (około 1200 zł) za każdy dzień, kiedy jego auto stało w serwisie.

Zadowolenie pechowego Norwega nie trwało jednak długo, ponieważ jego Model X wytrzymał bez awarii zaledwie kilka tygodni. Tym razem zażądał 120 tys. norweskich koron (około 48 tys. zł), argumentując, że z samochodu nie da się korzystać jako z narzędzia pracy.

Tesla ponownie zrewolucjonizuje auta elektryczne? Wkrótce pokaże „superbaterie”

Zrozumienie i dobra wola Tesli chyba wyczerpały się podczas pierwszej ugody, ponieważ odrzuciła nowe roszczenia. Sprawa znalazła swój finał dopiero w sądzie, który stanął po stronie taksówkarza. Nakazał wypłatę rekompensaty oraz odkupienie felernego egzemplarza po cenie nowego auta. Tesla zgodziła się, stawiając jeden warunek – że poszkodowany klient podpisze zobowiązanie, iż nigdy więcej nie kupi samochodu tej marki.

Nie znamy norweskich przepisów, ale w Polsce funkcjonuje prawo rękojmi, które pozwala domagać się wymiany wadliwego towaru, jeśli wykazuje on powracające wady. Zamiast zaoferować nowy samochód, a felerny sprzedać jako używany (po dotarciu do przyczyny ciągłych problemów) lub włączyć do firmowej floty, Tesla wolała iść w zaparte. Nowy Model X kosztuje obecnie w Norwegii 845 900 koron, czyli około 339 tys. zł. Plus 48 tys. zł rekompensaty i rozgłos w mediach. Chyba jednak się nie opłacało.

Najnowsze

Wygrała mistrzostwa w motocrossie, urodziła córkę i ruszyła po kolejne trofeum!

Jedna z najlepszych zawodniczek kobiecego motocrossu postanowiła dokonać trudnej sztuki połączenia macierzyństwa ze sportową karierą. I wygląda na to, że dokonała tego z powodzeniem!

Każdego dnia miliony kobiet łączy macierzyństwo z zawodową karierą, ale uprawianie sportu nie jest zajęciem, które można porównać z innym rodzajem pracy. Dlatego zawodniczki często decydują się na założenie rodziny dopiero po zakończeniu kariery.

Więcej o Kiarze Fontanesi przeczytasz tu.

Kiara Fontanesi wybrała inną drogę. Kiedy zdobyła tytuł mistrzyni świata w kobiecym motocrossie pod koniec 2018 roku, zajęła się realizacją swojego kolejnego marzenia – zostania mamą. Już w listopadzie 2019 roku na świat przyszła Skyler, a Kiara… rozpoczęła intensywne przygotowania do nowego sezonu! 

Zaledwie 3 miesiące na powrót do formy, pozwalającej na rywalizację z najlepszymi zawodniczkami świata, to zadanie wręcz karkołomne. Trudno nie podziwiać Włoszki za jej siłę i determinację, aby nie poświęcać rodziny dla kariery, a jednocześnie nie rezygnować z marzeń.

Przeczytaj także: Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?

Wygląda na to, że Kiara dobrze wiedziała, na co się porywa. Do tej pory odbyły się tylko dwa wyścigi WMX i obecnie zajmuje ona trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Kolejne zawody zostały przesunięte z uwagi na epidemię koronawirusa i wstępnie rywalizacja powinna powrócić 4-5 sierpnia.

Najnowsze

Wyciekły informacje na temat silników i wyposażenia Forda Bronco Sport

Ford już od dawna zapowiadał powrót swojego kultowego SUV-a, ale obecna sytuacja pokrzyżowała nieco plany producenta i nadal nie doczekaliśmy się premiery modelu. Musimy zadowolić się jedynie przeciekami.

Nowy Ford Bronco – tak jak poprzednio  będzie zaprezentowany w dwóch wariantach. Auto ruszy do rywalizacji w klasie wyższej, a jego o segment mniejszy brat nie będzie się już nazywał Bronco II, tylko Bronco Sport. Pewien ogląd na to, czego możemy się spodziewać po „sporcie”, dają informacje na temat specyfikacji modelu, które niedawno wyciekły.

Bronco Sport technicznie jest spokrewniony z modelem Escape (czyli europejską Kugą), ale ma nieco mniejszy od niej rozstaw osi, wynoszący 2670 mm (o 41 mm mniej). Pod maskę trafią dobrze znane na naszym kontynencie silniki: 3-cylindrowy 1.5 EcoBoost o mocy 182 KM oraz 4-cylindrowa jednostka 2.0 EcoBoost rozwijająca 253 KM. Fanom Bronco II może brakować porządnego V6 pod maską, ale przypominamy, że dotychczas – pomimo pojemności 2,9 l – najmocniejszy silnik generował skromne 140 KM.

Obie jednostki w Bronco Sport standardowo współpracują z 8-biegową skrzynią automatyczną. Wyboru nie ma także w kwestii napędu – 4×4 jest seryjne we wszystkich wersjach. Aby bardziej podkreślić „amerykańskość” modelu, część wariantów otrzymała nazwy tamtejszych parków narodowych. Do wyboru jest Big Bend, Outer Banks oraz Badlands. Oprócz nich jest jeszcze wersja bazowa, nazwana po prostu „Bazowa” oraz First Edition, a więc limitowana odmiana przygotowana na premierę.

 Forda Bronco Sport będzie można zamówić w jednym z dziesięciu kolorów lakieru, a ponadto zdecydować się na czarny lub szary dach. Lista wyposażenia przewiduje tylko dwa wzory felg aluminiowych, oba 17-calowe. Dużego wyboru nie dają także dostępne tapicerki – można zdecydować się na „Active Orange” (prawdopodobnie czarna z pomarańczowymi elementami) lub „Area 51” (nawiązanie do wojskowej „Strefy 51” sugeruje wstawki moro), obie materiałowe. Alternatywa to czarna skóra.

Ujawniona lista wyposażenia nie jest niestety kompletna, ani szczególnie zaskakująca. Znajdziemy tam dwustrefową klimatyzację automatyczną, indukcyjną ładowarkę do telefonu, elektryczną regulację foteli i tym podobne pozycje.

 

Ford Bronco miał zostać zaprezentowany 17 marca, ale epidemia koronawirusa zmusiła organizatorów do odwołania imprezy. Premiera tego modelu oraz mniejszego Bronco Sport powinna odbyć się w tym roku, ale data zostanie prawdopodobnie ustalona dopiero po zażegnaniu obecnego kryzysu.

Najnowsze