Kia e-Soul i Niro. Znamy już ceny i wyposażenie tych elektrycznych crossoverów
Kia wzbogaca gamę modeli zelektryfikowanych o dwa pojazdy czysto elektryczne: e-Soul i e-Niro - obydwa crossovery oferują, do wyboru, dwa silniki o mocy 136 KM lub 204 KM w połączeniu z akumulatorami o pojemności – odpowiednio – 39,2 kWh lub 64 kWh
Nowa Kia e-Soul jest oferowana z dwoma akumulatorami o różnej pojemności do wyboru, które zapewniają różny zasięg. Mniejszy z akumulatorów, o pojemności 39,2 kWh, gwarantuje zasięg do 277 km, czyli znacznie większy niż zasięg Soula EV drugiej generacji. Od 0 do 100 km/h Kia e-Soul z silnikiem o mocy 136 KM przyspiesza w 9,9 s. Mocniejsza odmiana, napędzana silnikiem o mocy 204 KM, w sprincie ze startu zatrzymanego do 100 km/h jest o 2 s szybsza.
Ładowarka pokładowa o mocy 11 kW, seryjnie montowana w e-Soulu z większym akumulatorem i oferowana jako opcja do e-Soula z mniejszym pakietem baterii pozwala na wykorzystanie 3-faz prądu, co znacząco skraca czas ładowania baterii. Akumulator e-Soula można także ładować przy pomocy szybkiej ładowarki prądu stałego o mocy 100 kW. Wówczas czas ładowania od 20% do 80% pojemności akumulatora wynosi zaledwie 42 minuty.
Nowe e-Niro dołącza do Niro hybrydowego i hybrydy typu plug-in, których na całym świecie od czasu wprowadzenia tego modelu do oferty w 2016 r. sprzedano już ponad ćwierć miliona egzemplarzy. Jak dotąd, w Europie nabywców znalazło ponad 100.000 sztuk hybrydowego crossovera.Elektryczna wersja kompaktowego crossovera różni się licznymi detalami od wersji hybrydowej i hybrydy typu plug-in. W osłonie w kształcie tygrysiego nosa znajdują się port ładowania oraz napis Niro. Przeprojektowane wloty powietrza i nowe diodowe światła do jazdy dziennej łączą się z jasnoniebieskimi akcentami. Zmodyfikowany zderzak z tyłu ma w e-Niro niebieskie podświetlenie podobne do tego, które znajduje się z przodu samochodu. Nowe tylne światła LED sprawiają, że e-Niro łatwo rozpoznać także podczas jazdy w nocy.
Dźwignię zastąpiono pokrętłem wyboru trybu jazdy „shift by wire”, które znajduje się tuż pod ręką na tunelu środkowym, płynnie przechodzącym w podłokietnik. Dzięki temu rozwiązaniu wygospodarowano mnóstwo dodatkowego miejsca na schowki. Oprócz pokrętła wyboru trybu jazdy na tunelu środkowym znajdują się również przyciski do obsługi elektronicznego hamulca postojowego wyposażonego w funkcję „Auto Hold”, podgrzewanych i wentylowanych foteli, podgrzewania kierownicy, wyboru profilu jazdy oraz czujników parkowania przodem.
W zależności od wersji tapicerka jest materiałowo-skórzana (w wersjach M i L) lub skórzana (wersja XL). Niezależnie od rodzaju tapicerki przeszycia zawsze są w kolorze niebieskim. Nowy system oświetlenia wnętrza subtelnie oświetla konsolę środkową i pokrętło wyboru trybu jazdy. Do wyboru jest jeden z sześciu kolorów – biały, szary, brązowy, czerwony, zielony i niebieski.
Elektryczne modele Kia są wyposażone w łopatki przy kierownicy, które pozwalają kierowcy przełączać się pomiędzy trzema poziomami odzysku energii. Im wyższy poziom zostanie wybrany, tym więcej energii jest odzyskiwane podczas hamowania. Najwyższy poziom umożliwia jazdę z wykorzystaniem, praktycznie rzecz biorąc, tylko jednego pedału – pedału przyspieszenia. Dostępny jest również automatyczny tryb odzysku energii, który umożliwia samoczynne dostosowanie poziomu odzysku energii kinetycznej w zależności od warunków na drodze. Wówczas poziom rekuperacji zależy od sygnału z radaru umieszczonego w zderzaku.
Ceny nieznacznie mniejszego i bogato wyposażonego e-Soula zaczynają się od 139.990 zł, natomiast za e-Niro trzeba zapłacić tylko o 7 tys. zł więcej.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Ja to czekam na elektryczną wersję korando, cena będzie niższa, a dodatkowo stylistyka przyjemniejsza dla oka