Kawasaki Ninja ZX-10R 2016
Przedstawiając najnowszy model z linii Ninja, Kawasaki nie bez powodu wybrało na miejsce debiutu Barcelonę, miasto Kawasaki Racing Team. Opracowany w ramach ścisłej współpracy KRT z fabryką Kawasaki w Japonii, przyszłoroczny model ZX-10R powstał przy silnym wsparciu dwóch mistrzów Kawasaki Superbike - Jonathana Rea i Toma Sykesa.
Wykorzystując hasło reklamowe „Get Closer” (Bądźmy bliżej), zwycięzcy serii 2015 World Superbike Championship oraz tytułu najlepszego producenta, są przekonani, że nowy, drogowy model Ninja jest maksymalnie zbliżony do wyścigowych maszyn, które zdominowały wiele imprez WSBK i eliminacji Superpole w ostatnich latach. Według producenta wprowadzając zmiany w zawieszeniu, silniku i elektronice udało się znacząco zwiększyć potencjał nowego motocykla, zarówno na torze jak i w codziennej jeździe drogowej.
Najważniejsze zmiany stylistyczne obejmują większą powierzchnię osłon, szerszą sekcję tylną, a także inne subtelne modyfikacje. Uwagę przyciągają zaciski hamulcowe Brembo M50 monobloc, radialna pompa hamulcowa Brembo oraz przednie widelce Showa w stylu WSBK.
Wyważony widelec przedni i amortyzator tylny zostały uznane przez Kawasaki za znaczący krok w kierunku komercyjnego modelu, który pojawi się w salonach na początku 2016 roku. Nowy Ninja jest pierwszym motocyklem japońskiej marki wyposażonym w moduł pomiaru bezwładności, będący częścią elektronicznego pakietu wspomagania kierowcy i wykonujący pomiary w pięciu osiach za pomocą Bosch IMU oraz szósty pomiar przy użyciu unikatowego programu Kawasaki zapisanego w ECU. Dzięki połączeniu z kontrolą trakcji, systemem kontroli ruszania, możliwością wyboru mocy silnika oraz sterowaniem hamulcami, kierowca otrzymuje maszynę, która z ma z lekkością wykonywać najtrudniejsze manewry i zachowywać pełną stabilność podczas hamowania.
Wał korbowy o 20% mniejszej bezwładności niż w tegorocznym modelu oraz dodatkowe rozwiązania obniżające masę i inne ulepszenia sprawiają, że litrowy model 2016 ma charakteryzować się wyższą mocą w średnim zakresie obrotów przy niezmienionej mocy maksymalnej 200 KM, a jednocześnie jako jeden z nielicznych modeli tej klasy spełnia normę Euro 4.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: