Katarzyna Frendl z Motocaina.pl nieoficjalną Mistrzynią Polski Dziennikarek 2014

61 dziennikarzy prasy, radia, telewizji i internetu z Polski i Litwy spotkało się w miniony weekend na Torze Kielce w Miedzianej Górze, by rywalizować po raz dwudziesty pierwszy w Grand Prix Fiat Auto Poland o tytuły nieoficjalnych Mistrzów Polski.

W tym roku dziennikarze ścigali się na samochodach Alfa Romeo Giulietta z silnikami: diesla 2,0 Multijet II i benzynowymi 1,4 TB Multiair – o mocy 170 KM. Zawodnicy mieli w ciągu dwóch dni do przejechania 8 odcinków specjalnych po torze – wytyczonych przez prezesa Automobilklubu Kieleckiego. Pomimo trudnych warunków atmosferycznych (ulewnego deszczu), dziennikarze udowodnili, że ich domeną jest nie tylko pióro, kamera, mikrofon czy też praca w oparciu o Internet, ale również doskonale radzą sobie w sportowej rywalizacji na torze wyścigowym, pokonując szybko, ale i bezpiecznie (nie „łapiąc” punktów karnych) wytyczone na torze próby sportowe.

Katarzyna Frendl z Motocaina.pl nieoficjalną Mistrzynią Polski Dziennikarek 2014
fot. Motocaina.pl

Najlepszym i najszybszym dziennikarzem w tej rywalizacji, który najlepiej poradził sobie z pogodą, umiejętnie wykorzystując możliwości Alfy Giulietty, okazał się Radosław Turek z magazynu Top Gear, który wyprzedził ubiegłorocznego zwycięzcę Grand Prix, Adama Mikułę z tygodnika Auto Świat. Na trzecim stopniu podium znalazł się Szymon Sołtysik (redaktor naczelny Top Gear).

Jazdy podczas Grand Prix Fiat Auto Poland 2014 odbywały się w ulewnym deszczu.
fot. Fiat

Najszybszą z kobiet-dziennikarek, podobnie jak w roku ubiegłym, była redaktor naczelna Motocaina.pl Katarzyna Frendl, pokonując Annę Lubertowicz-Sztorc z redakcji Unique oraz Annę Juśkiewicz z Polskiego Radia Katowice. W klasyfikacji drużynowej zwycięskie Puchary Grand Prix FAP zostały wręczone – świetnie jeżdżącym w tegorocznej rywalizacji na torze – dziennikarzom magazynu Top Gear, którzy wyprzedzili dziennikarzy litewskich z Auto Bild, a brąz wywalczyli dziennikarze moto24.pl.

Na tor Kielce przyjechała równiez unikatowa, przepiękna Alfa Romeo 4C
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl

Dziennikarze, w wolnych chwilach miedzy próbami, mogli spróbować swoich sił  w tzw. próbie Stewarta, gdzie preferowana była jazda płynna, umiejętne operowanie pedałem przyspieszenia – tutaj najlepiej poradził sobie Piotr Ceran z Top Gear oraz na symulatorze Formuły 1, na którym najszybciej pokonał okrążenia na wirtualnym torze Antoni Niemczynowicz z SportStandard.pl

Podczas konferencji prasowej zaprezentowano nowy model: Jeep Cherokee
fot. Fiat

Grand Prix Fiat Auto Poland to także okazja do zaprezentowania dziennikarzom nowości, które aktualnie wzbogacają ofertę grupy Fiat-Chrysler na polskim rynku samochodowym. W tym roku była to okazja do zaprezentowania nowego Jeepa Cherokee (o nim już wkrótce na Motocaina.pl) i odświeżonej gamy modeli „Pięćsetki”: Fiat 500 MY 2014 w tym nową wersję Fiat 500 Cult.

Do wyboru do koloru: na torze Kielce dziennikarze mogli testować wszystkie samochody z grupy Fiat-Chrysler.
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl

Najnowsze

Dacia Lodgy – pierwsza jazda w Maroku

Wydawać by się mogło, że za niską cenę zakupy samochodu nie można spodziewać się zbyt wiele. A jednak!

7-miejscowa Dacia Lodgy, najnowsze auto w gamie Dacia, wejdzie do sprzedaży w Polsce jesienią.

Dacia Lodgy – całkiem ładny przód
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl

Dacia Lodgy, przedstawiona publiczności na targach w Genewie w 2012 r., jest pierwszym rodzinnym vanem w ofercie. Wzorując się na innych modelach Dacii, Lodgy oferuje przestronność rodzinnych vanów z segmentu C za cenę z niższego segmentu. Stosunek ceny do przestronności jest bezkonkurencyjny.

Dacia Lodgy oferowana jest w wersji z 5 i 7 miejscami. Przestronność, a dokładniej 2 miejsca w trzecim rzędzie, modularność i objętość bagażnika (aż do ponad 2 600 dm³) stanowią główne atuty tego modelu. Do jego zalet należą również nowoczesne wnętrze i oferowane wyposażenie, w tym zestaw multimedialny MEDIA NAV obejmujący GPS, radio i technologię Bluetooth na ekranie dotykowym o przekątnej 18 centymetrów.

Dacia Lodgy
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl
Dacia Lodgy
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl

Auto zostało wprowadzone na rynek francuski w kwietniu 2012 r. za cenę 9 990 EUR (w Polsce ceny modelu Lodgy rozpoczynają się od 37 900 złotych). W gamie Lodgy oferowany jest także nowy silnik benzynowy TCe 115. Lodgy objęto gwarancją na 3 lata lub na 100 000 km.

Szerokie możliwości zmiany konfiguracji wnętrza zapewniają mnogość zastosowań, a przestronny bagażnik i liczne schowki pozwalają na przewożenie znacznej ilości bagażu.

W środku może nie jest wybitnie przytulnie, czy jakościowo, ale wszystko zaprojektowano w miarę ergonomicznie i estetycznie. Co więcej, matki czy przedsiębiorcy docenią zapewne, że z tych twardych materiałów łatwo usunąć wszelkie zabrudzenia. Zresztą, jak się dopłaci, to tworzywa na tablicy mogą być dwukolorowe, a na lakierowanej na czarno środkowej konsoli znajdą się chromowane listwy ozdobne. W opcji są tu też: system parkowania tyłem, czy ogranicznik prędkości.

Auto jest szerokie jak VW Touran, więc pomieści wygodnie wszystkich pasażerów. Testowa wersja wyposażona była w deskę dwukolorową – beż z czarnym – co dało miłe dla oka połączenie. Pod szybą znalazł się pojemny schowek na drobiazgi, które zwykle przewracają się w okolicach dźwigni zmiany biegów.

Dacia Lodgy – można zapakować do niej dosłownie wszystko
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl
Przepastny bagażnik Dacii Lodgy
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl

Na tylnej kanapie zamontowano 3 uchwyty Isofix – co nie jest regułą. Zwykle do dyspozycji są dwa z trzech siedzisk – w Lodgy można zatem zamontować aż 3 foteliki dziecięce.

Nowa Dacia jest też wyjątkowo ekonomiczna. Podczas wybitnie ekonomicznej jazdy testowej autem z silnikem 1.5 dci 110 KM, bez obciążenia, jedynie z kierowcą, samochód zużył jedynie 4.5 l. /100 kilometrów.

Jeśli chodzi o bagażnik, to jest on ogromny. Oczywiście, gdy mamy rozłożone 7 miejsc można go porównać do tego w Twingo (207 l.), gdy do dyspozycji pozostawiamy sobie 5 miejsc, wówczas miejsca na pakunki jest tyle co w Espace po złożeniu siedzeń, a gdy zostawimy 2 miejsca, będziemy mieć przepastny bagażnik o pojemności 2617 litrów – jak w Grand Espace. Warto w tym miejscu dodać, że system składania siedzeń jest wyjątkowo łatwy w obsłudze i poradzi sobie z nim każda kobieta.

Dacia Lodgy – rodzinne wakcje w 7-osobowym składzie – czemu nie?
fot. Katarzyna Frendl, Motocaina.pl

Dacia Lodgy to wyjątkowo udany samochód za niską cenę. Wystarczy 40 tysięcy złotych, aby kupić 7-osobowe auto, które jest pojemne, komfortowe i może służyć zarówno jako wersja pasażerska, jak i auto w firmie.

Konkurenci: Opel Zafira, Peugeot 807, Citroen C4 Picasso, Renault Scenic, VW Touran.

Najnowsze

Renault Twizy w filmie

Reżyser Terry Gilliam (m.in. „12 małp”, „Las Vegas Parano”) zebrał na planie swojego najnowszego filmu doborową obsadę. Wśród doskonałych aktorów znaleźli się Christoph Waltz, Matt Damon i… Renault Twizy.

„Teoria Wszystkiego”, bo taki tytuł ma najnowsze dzieło reżysera, opowiada historię ekscentrycznego i aspołecznego geniusza komputerowego, który cierpi na nerwicę egzystencjalną. Akcja rozgrywa się w Londynie, gdzie Terry Gilliam przenosi nas w bliską przyszłość – ciemną i barokową. Główny bohater, przemierzając londyńskie ulice, próbuje odkryć sens życia. Natomiast na  jezdniach brytyjskiej metropolii panuje… Twizy.

Otwarte, dwumiejscowe Renault Twizy daje początek nowej epoce pojazdów elektrycznych o rewolucyjnie innowacyjnej stylistyce i wprowadza powiew ekstrawagancji do świata motoryzacji. Dzięki ultrakompaktowej budowie (2,34 m długości i 1,24 m szerokości) Twizy potrafi bez trudu przemykać się po mieście i zaparkować dosłownie wszędzie.

Renault Twizy
fot. Renault

Konstrukcja nośna opracowana przez Renault Sport zabezpiecza przed skutkami zderzeń, a 4 hamulce tarczowe zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa czynnego. Twizy zostało wyposażone w 4-punktowy pas bezpieczeństwa i poduszkę powietrzną kierowcy. Ładowanie umożliwia kabel o długości 3 m, w który wyposażono pojazd, kompatybilny z gniazdami domowymi 230 V, umożliwiający pełne naładowanie akumulatora w ciągu 3,5 godziny. Homologowany zasięg pojazdu – 100 km w znormalizowanym cyklu miejskim NEDC dzięki akumulatorowi litowo-jonowemu 6,1 kWh i systemowi odzyskiwania energii przy zwalnianiu. W rzeczywistych warunkach eksploatacji, stosując zasady ekojazdy, pojazd będzie mógł przejechać ok. 80 km.

„Teoria Wszystkiego” od 23 maja w kinach w Warszawie, Krakowie, Częstochowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Bydgoszczy, Olsztynie, Poznaniu, Toruniu, Katowicach, Słupsku, Łodzi i Katowicach.

Najnowsze

Lubelskie Święto Motoryzacji – relacja i galeria

W  ramach Lubelskiego Święta Motoryzacji każdy przybyły w dniach 10-11 maja 2014 roku na teren Targów Lublin mógł wziąć udział w czterech niezwykłych wydarzeniach: Moto Session, Moto Event East, Stunt Cup oraz Trial Show.

Na targach motoryzacyjnych Moto Session można było w strefie aut dealerskich zobaczyć takie marki jak: Audi, Alfa Romeo, Citroen, Dacia, Fiat, Hyundai, Lexsus, Mazda, Nissan, Opel, Peugeot, Renault, Suzuki, Volkswagen czy Kawasaki. Jedną z trakcji był także tor wyścigowy modeli RC. W gronie wystawców znalazły się również: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej oraz Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie ze swoimi radiowozami. Dużym uznaniem cieszyły się także modele aut sportowych wystawionych przez Exotic Car Club.

Galeria zdjęć z Lubelskie Święto Motoryzacji tutaj.

Lubelskie Święto Motoryzacji 2014
fot. Beata Pocheć

Jednocześnie w drugiej hali targów odbywał się Moto Event East – czyli coś dla fanatyków klasyków, tuningu oraz zabytków motoryzacji. W trakcie wydarzenia wybierano zwycięzców takich konkurencji jak:  najniższe auto, najładniejsza felga, Car Audio, najładniejsza komora silnika, najładniejsze auto klasyczne, zabytkowe, tuningowane oraz współczesne.

Dla miłośników dwóch kółek również coś się znalazło: Ogólnopolskie Zawody w Jeździe Wyczynowej Motocyklistów – Stunt Cup – w niezwykłej rywalizacji nie przeszkodziła nawet deszczowa pogoda.

Dodatkowo po raz pierwszy odbyły się Pokazy Trialu Motocyklowego i Rowerowego w wykonaniu Mistrza Polski Młodzików oraz Mistrza Polski w Trialu Motocklowym – Oskara i Przemka Kaczmarczyka oraz 2-krotnego Wicemistrza Świata w Trialu Rowerowym – Karola Serwina.

Najnowsze

Sylwia Rekowska i Peugeot 308 SW – La Marmotte do zdobycia!

Sylwia Rekowska przy wsparciu Peugeot Polska wystartuje jako jedyna kobieta z Polski w amatorskim etapie słynnego Tour de France – La Marmotte. Cel: ukończyć go z czasem 8h 59m 59s.

Gdzie leży granica rzeczy niemożliwych do osiągnięcia? Czy jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko, niezależnie od tego, jak wielkie wyzwanie przed sobą postawimy? Co się dzieje, kiedy uświadomimy sobie, że siła tkwi w nas samych i jesteśmy w stanie osiągnąć najbardziej nieprawdopodobny cel?

W ubiegłym roku Sylwia Rekowska zdecydowała, że wystartuje w największym i najbardziej kultowym wyścigu rowerowym w Europie La Marmotte 2014 – który jest morderczym etapem Tour de France dla amatorów. Aby cel był wystarczająco ambitny zdecydowała, że chce ukończyć wyścig z czasem 8h 59m 59s. Niesamowicie trudne wyzwanie i prawie niewykonalne dla drobnej kobiety, która do tej pory nie uprawiała żadnego sportu, a na rowerze jeździła okazjonalnie. Ale to „prawie” pozostawia furtkę, którą postanowiła wykorzystać i udowodnić, przede wszystkim sobie, że konsekwencją i ciężką pracą jest w stanie przekraczać, z pozoru nieosiągalne granice.

Sylwia Rekowska
fot. Peugeot

– Osiem59 to zatem symbol rowerowego celu, to granica, po której przekroczeniu udowodnię sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych – powiedziała Sylwia namawiając do przedsięwzięcia Peugeot Polska i innych partnerów.

Do celu przekonała nie tylko partnerów: firmy Peugeot Polska,  Masterlease, Gminę Wałbrzych, Centrum Sportowo-Rowerowe Piotrowski Bikes, Brafitteria – Świat Dopasowanego Stanika, ale przede wszystkim trenera – Przemysława Gierczaka –  trenera kolarskiej grupy Integral Collections MTB Team.

Sylwia ma już za sobą okres przygotowania ogólnego i obecnie cała praca jest wykonywana na rowerze. Biorąc pod uwagę, że „Świstak”  to wyścig, który pokonał już niejednego twardziela musimy wykonać naprawdę kawał solidnej roboty – relacjonuje trener – Na tą chwilę mogę powiedzieć, że obecna dyspozycja, która nie jest jeszcze szczytem możliwości Sylwii pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość. Mimo to pozostaje przed nami jeszcze bardzo wiele pracy aby 8:59 stało się faktem. Choć wielu „ekspertów” z góry skazało to przedsięwzięcie na porażkę ja jestem przekonany, że jest to cel bardzo trudny, ale osiągalny. Największym wyzwaniem jest krótki czas na przygotowania i kompletny brak doświadczenia Sylwii, ale jak mawiają „nie ma rzeczy niemożliwych”. Przygotowania przebiegają bez zakłóceń.

Sylwia Rekowska
fot. Peugeot

Na start wyścigu La Marmotte, który odbędzie się 5 lipca zawiezie Sylwię nowy Peugeot 308 SW  zaś do wyścigu stawi się na drogowym rowerze Peugeot serii RSR z ultralekkiego karbonu.

Wcześniej jednak czeka ją kilka sprawdzianów:

17.05. Puchar Równicy w Ustroniu – maraton szosowy

24.05. Bike Maraton Wałbrzych – MTB

14.06. Nowy Wiśnicz – Maraton szosowy

Przypomnijmy, że w 2013 ubiegłym roku wyścig ukończyło 225 kobiet ze średnim czasem kobiet: 9h58m. Golden Time w grupie wiekowej Sylwii dla kobiet (35-40 lat) to 10h17m zaś Golden Time dla mężczyzn (30-39 lat ) to 8h49m.

Sylwia Rekowska
Sylwia Rekowska, aktualnie mieszka w Głuszycy, niewielkim miasteczku pod Wałbrzychem. Szczęśliwa żona i mama dwójki synów, która na co dzień realizuje się zawodowo prowadząc w Wałbrzychu, od ponad trzech lat, salon bielizny i brafittingu. Nowy kierunek rozwoju zawodowego obrała po niemal czternastu latach pracy w bankowości i przy pełnym wsparciu rodziny. Aktualnie „po godzinach” realizuje swój projekt Osiem59, czyli ukończenia wyścigu kolarskiego La Marmotte w czasie 8h59m59s. Pisze także bloga.

La Marmotte
La Marmotte to etap Tour de France organizowany dla amatorów, który budzi respekt, wystawia organizm na ciężką próbę oraz eliminuje najsłabszych. To 174 km przejechane we francuskich Alpach, gdzie łączna suma przewyższeń wynosi 5 tys. metrów. Kręte alpejskie drogi i cztery słynne przełęcze: Glandon, Telegraphe, Galibier oraz niesamowicie wymagające 21 zakrętów prowadzących do Alpe d’Huez, gdzie znajduje się meta wyścigu. Każdego roku wyścig przyciąga kolarzy z całego świata. W tej edycji weźmie udział niemal 8 tys. zawodników i jedynie 11 osób z Polski, a wśród nich Sylwia Rekowska.

Najnowsze