Edyta Klim

Kask dla kota i psa?

Są pasjonaci motocykli, którzy jeżdżą ze swoim kotem czy psem. Na potrzeby tych pupili stworzono… motocyklowy kask!

Natknęłam się ostatnio na reklamę zakupów największego, chińskiego serwisu aukcyjnego i nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam. Reklama prezentowała kask, ale nie taki zwykły, tylko wersję mini dla kota lub psa!

Kask jest wykonany z tworzywa sztucznego, ma wyściółkę, szybę i zapięcie na wzór klasycznego kasku. Występuje w rozmiarze S z wymiarami 16cm x 12cm x 12cm oraz w sześciu malowaniach. Kosztuje ok. 16$ i pasuje na głowę przeciętnego kota i malutkiego psa.

Idąc za ciosem, zastanowiło mnie, co z psami, które mają większy pysk i kotami z większą głową? Jednak dla nich nie znalazłam kasku integralnego – muszą się zadowolić kaskiem otwartym:

A co, jeżeli sami mamy ochotę stać się kotem na motocyklu? Nic prostszego. Wystarczy zakupić kask z kocimi uszami (od 85 $) lub nabyć same uszy (59$) i je zamontować na własnym, dowolnym kasku:

Najnowsze

Edyta Klim

10. powodów, dlaczego warto umawiać się z motocyklistką według Throttle Queens

Throttle Queens to klub motocyklistek z Indii, które angażują się w rozwój lokalnej społeczności oraz na wesoło stworzyły listę plusów randek z motocyklistkami.

10. powodów, dlaczego warto umawiać się z motocyklistką według Throttle Queens:

1. W podróż motocyklistka nie potrzebuje zbyt wiele bagażu. Potrafi się tak zorganizować, by najpotrzebniejsze rzeczy zmieścić w jednej torbie.

2. Wymarzona randka motocyklistki to wycieczka w nieznane, krętą drogą, połączona z obiadem w fajnym miejscu.

3. Motocyklistki są pewne siebie. Są „gwiazdami rocka” na drogach i bezdrożach.

4. Motocyklistki nie płaczą z byle powodu. Są twarde i wiele trzeba, by je złamać.

5. Motocyklistki uwielbiają chodzić w skórze. Coś dodać więcej?

6. Motocyklistki są świetnymi mamami. A ich dzieci wiedzą, że taka mama jest „cool”.

7. Taka żona zawsze wesprze mężczyznę przy motocyklowych zakupach. Nie tylko pomoże coś fajnego wybrać, ale i zaskoczy w dniu urodzin idealnym prezentem.

8. Wycieczki z motocyklistką są dobre dla zdrowia, ponieważ nie ma potrzeby wożenia jej na tym samym motocyklu i obciążania kręgosłupa. Przypuszczalnie jazda solo dla 30-letniego motocyklisty wydłuży jego życie o 17,4 roku (z własnych wyliczeń motocyklistek).

9. Każdy kolega będzie zazdrosny, gdy powiesz, że masz dziewczynę-motocyklistkę.

10. Ponieważ jesteśmy Throttle Queens!

Źródło: https://www.facebook.com/throttlequeenske

 

Najnowsze

Edyta Klim

Ruszyły Motocrossowe Mistrzostwa Świata Kobiet 2019

Amandine Verstappen z Belgii wygrała pierwszą rundę FIM Women’s Motocross World Championship.

31 marca odbyła się I runda FIM Women’s Motocross World Championship na torze Valkenswaard w Holandii. Na liście zgłoszeń odnotowano 39 zawodniczek, gotowych do walki.

W czołówce wyścigów rywalizacja była zaciekła. Świetnie zaprezentowała się nowa zawodniczka Kawasaki Courtney Duncan, która konsekwentnie przebijając się do przodu, wygrała pierwszy wyścig.

Podczas drugiego również prowadziła, jednak na 7. okrążeniu popełniła błąd, spadła z motocykla i musiała nadrabiać kosztowną stratę czasu. Sytuację tą wykorzystała Nancy Van De Ven, która w pierwszym wyścigu wprawdzie zaliczyła kiepski start, ale drugi już wygrała.

Liderką po pierwszej rundzie FIM Women’s Motocross World Championship została jednak Amandine Verstappen, która w obu wyścigach zajęła 2. miejsce, co dało jej 44 punkty do klasyfikacji rocznej. Tylko 1 punkt mniej zgromadziła na swoim koncie Nancy Van De Ven.

WMX Race 1 Top Ten:
1. Courtney Duncan (NZL, Kawasaki), 24:47.429
2. Amandine Verstappen (BEL, Yamaha), +0:06.661
3. Larissa Papenmeier (GER, Yamaha), +0:06.762
4. Nancy Van De Ven (NED, Yamaha), +0:40.317
5. Shana van der Vlist (NED, KTM), +0:42.462
6. Sara Andersen (DEN, KTM), +0:45.841
7. Lynn Valk (NED, Yamaha), +0:54.902
8. Nicky van Wordragen (NED, Yamaha), +0:58.314
9. Meghan Rutledge (AUS, Kawasaki), +0:59.382
10. Anne Borchers (GER, Suzuki), +1:27.155

WMX Race 2 Top Ten:
1. Nancy Van De Ven (NED, Yamaha), 25:00.931
2. Amandine Verstappen (BEL, Yamaha), +0:08.011
3. Larissa Papenmeier (GER, Yamaha), +0:13.410
4. Shana van der Vlist (NED, KTM), +0:57.730
5. Line Dam (DEN, Honda), +1:11.635
6. Lynn Valk (NED, Yamaha), +1:12.584
7. Courtney Duncan (NZL, Kawasaki), +1:20.931
8. Meghan Rutledge (AUS, Kawasaki), +1:22.971
9. Nicky van Wordragen (NED, Yamaha), +1:24.765
10. Mathilde Martinez (FRA, KTM), +1:53.374

WMX Overall Top Ten:
1. Amandine Verstappen (BEL, YAM), 44 points
2. Nancy Van De Ven (NED, YAM), 43 points
3. Larissa Papenmeier (GER, YAM), 40 points
4. Courtney Duncan (NZL, KAW), 39 points
5. Shana van der Vlist (NED, KTM), 34 points
6. Lynn Valk (NED, YAM), 29 points
7. Line Dam (DEN, HON), 26 points
8. Meghan Rutledge (AUS, KAW), 25 points
9. Nicky van Wordragen (NED, YAM), 25 points
10. Virginie Germond (SUI, KTM), 18 points

Kalendarz Women’s Motocross World Championship:

1.

29/03/2019

31/03/2019

Valkenswaard

NLD

2.

17/05/2019

19/05/2019

Agueda

PRT

3.

26/07/2019

28/07/2019

Loket

CZE

4.

16/08/2019

18/08/2019

Imola

ITA

5.

06/09/2019

08/09/2019

Afyonkarahisar

TUR

Najnowsze

Wielbiciel Tesli został uwięziony we własnym Modelu X

To nie pierwszy przypadek, kiedy właściciel jednego z samochodów amerykańskiej marki nie mógł się z niego wydostać. Tym razem trafiło na osobę, o której zrobiło się głośno z racji jej ogromnej sympatii do Tesli.

Ben Yang jest jubilerem, który zasłynął wykonując pierścień wykończony rubinami z diamentowym logo Tesli. Ten drobiażdżek, wyceniony na 37 tys. dolarów, przygotował specjalnie dla Elona Muska w dowód uznania dla samochodów, które stworzył.

Jego sympatia do Tesli gwałtownie spadła, kiedy pewnego wieczoru zorientował się, że nie może wyjść ze swojego Modelu X. Jak sam relacjonował, auto przeszło w tryb oszczędzania energii, pomimo zasięgu na poziomie 211 mil i nic w nim nie działało. Nie można było nawet otworzyć okna, ani drzwi (zarówno przednie jak i tylne można otwierać elektrycznie). Ostatecznie udało mu się wydostać po 47 minutach przez bagażnik.

Auto trafiło do centrali Tesli na dogłębną diagnostykę, a pechowy właściciel został umówiony na spotkanie z Elonem Muskiem. Do spotkania jednak nie doszło, a inżynierowie Tesli sugerują, że przebieg całego zdarzenia był inny, niż relacjonuje to Ben Yang. Ma to wynikać z zapisów pokładowej elektroniki.

Nie jest to pierwszy zarejestrowany przypadek, kiedy nie dało się otworzyć drzwi w Tesli (również w Modelu S). Bohater tej historii uznał, że nie może ryzykować bezpieczeństwa swojego i swojej rodziny. Zrezygnował z leasingu na Model X i przesiadł się do Chryslera Pacifica.

Najnowsze

Odnaleziono 11 fabrycznie nowych, 25-letnich BMW

Do niezwykłego odkrycia doszło w jednym z opuszczonych magazynów w Bułgarii. Odnalezione samochody to egzemplarze BMW serii 5 E34.

Niezwykłe znalezisko owiane było tajemnicą i narosło wokół niego sporo teorii. Najbardziej popularna mówiła, że samochody te zamówiono dla wysoko postawionych bułgarskich dygnitarzy, którzy ostatecznie woleli jeździć Mercedesami. BMW trafiły więc do magazynu.

Odnalezione samochody to wersje 520i,525i, a nawet 525ix, czyli z napędem na wszystkie koła, której powstało zaledwie 2272 sztuk. Samochody są fabrycznie nowe, nigdy nie były zarejestrowane i mają kilkukilometrowe przebiegi. Fani BMW już zacierali ręce na myśl o kupnie youngtimera w stanie fabrycznie nowym. Auta miały trafić na aukcję w cenie wywoławczej 15 tys. euro za sztukę.

Rzeczywistość okazała się niestety mniej różowa. Członkowie fanklubu BMW Fans Bulgaria dotarli do prawdziwej historii tych samochodów, o czym poinformowali we wpisie na Facebooku. Zostały on zakupione w 1994 roku przez pewnego zamożnego Bułgara od bankrutującego hiszpańskiego dilera. Nabył on aż 186 aut, które miał nadzieję sprzedać w swoim kraju z dużym zyskiem. W realizacji tego planu przeszkodziło mu wprowadzenie w Bułgarii podatku VAT, ustalonego na 20%. Mimo to, udało mu się pozbyć niemal wszystkich BMW, poza odnalezionymi 11.

Na koniec kwestia sprzedaży tych aut. Jeśli marzył się wam zakup nowej, 25-letniej „piątki”, to niestety musimy was rozczarować. Samochody nie mają żadnych dokumentów i nigdy nie były zarejestrowane. Nie można ich też zarejestrować jako nowe, ponieważ nie spełniają kryteriów wymaganych do uzyskania homologacji w UE. Na pocieszenie dodamy tylko, że odnalezione egzemplarze wcale nie są w świetnym stanie – niektóre rdzewieją, innym brakuje części, albo mają uszkodzenia karoserii oraz powybijane szyby (prawdopodobnie za sprawą odpadających kawałków sufitu).

Najnowsze