Karolina Pilarczyk - Drift Open w Toruniu

30 października 2018
9
Miniony weekend oraz zawody Drift Open w Toruniu to dla Karoliny Pilarczyk czas nieprzewidzianych zdarzeń i zwrotów akcji. Chociaż pogoda nie rozpieszczała, ponad 90-ciu zawodników zjawiło się w sobotę na toruńskim torze aby wziąć udział w kwalifikacjach do niedzielnych zawodów w których mogło wystąpić jedynie 30-stu z nich.

Takie rzeczy tylko w drifcie!

Miniony weekend oraz zawody Drift Open w Toruniu to dla Karoliny Pilarczyk czas nieprzewidzianych zdarzeń i zwrotów akcji. 
Chociaż pogoda nie rozpieszczała, ponad 90-ciu zawodników zjawiło się w sobotę na toruńskim torze aby wziąć udział w kwalifikacjach do niedzielnych zawodów w których mogło wystąpić jedynie 30-stu z nich.

Wśród startujących nie zabrakło naszej Królowej Driftu - Karoliny Pilarczyk. Karolina jeździła w swoim Predatorze II, który niestety okazał się tym razem dosyć kapryśny. Już na treningach awarii uległa skrzynia biegów... nie przeszkodziło to jednak naszej drifterce powalczyć o miejsce w kwalifikacjach. Jadąc bez drugiego biegu zaliczyła przejazdy kwalifikacyjne i znalazła się na dobrej pozycji startowej w niedzielnych zawodach.

„To prawdziwy majstersztyk, a Karolina ma nieprawdopodobny talent, gdyż niewielu zawodników poradziłoby sobie tak świetnie z uszkodzoną skrzynią biegów" - tak skomentowali całe zdarzenie obserwatorzy zawodów.

Niedziela zaczęła się równie pechowo... kolejna awaria w aucie postawiła pod znakiem zapytania start Karoliny w zawodach.. i tu niespodzianka... z pomocą przyszedł główny rywal, z którym Karolina miała stoczyć bitwę na torze, Maciej Jarkiewicz, oferując jej samochód do driftu, którym startuje jego syn Adam. „ Mój przeciwnik, z którym mam pierwszą bitwę zaproponował, że mogę wykorzystać drugi samochód w ich teamie należący do jego syna. Coś niesamowitego! To bardzo piękna sytuacja, prawdziwe fair play, ponieważ tak na prawdę z powodu awarii mojego samochodu, Maciek mógł automatycznie awansować do Top16 a tymczasem on postanowił podjąć wyzwanie i nie iść na łatwiznę. Jestem tym szczerze wzruszona." - powiedziała nam Karolina.  

Jak się okazuje, takie wzajemne pomaganie w driftingu jest dosyć powszechne.  „Drifting to sport w którym takie sytuacje się zdarzają, samochody często ulegają awariom i doraźna pomoc jest tu na porządku dziennym. My zawsze na zawody przyjeżdżamy z zapasem części i niezbędnych narzędzi i jeśli tylko możemy pomóc i naprawić awarię w autach innych zawodników, którzy proszą o pomoc to to robimy"   - dodaje nasza Mistrzyni. 

Jak widać dobra energia wraca i zawodniczka, która do tej pory wspierała innych także może liczyć na pomoc z ich strony. To piękny gest i godny naśladowania także w innych dyscyplinach sportu.  

fot. Carguys Media/materiały prasowe 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
Podobne artykuły

Motocaina na Youtube

Najnowsze artykuły

Motocaina na Instagramie

Gorące dyskusje