„Kac-kostium” dla nieświadomych kierowców
Jazda samochodem na "podwójnym gazie" stwarza ogromne zagrożenie w ruchu drogowym. Jednak warto wiedzieć, że osoby jeżdżące na kacu są równie niebezpieczne. Ford przygotował specjalny kostium, który uświadomi to kierowcom.
Mało kierowców ma świadomość, że po długiej i mocno zakrapianej imprezie nie wystarczy się wyspać, żeby powrócić do pełnej sprawności. Bardzo często po wyparowaniu alkoholu z krwi możemy być na kacu, przez co nie łamiemy prawa, ale przez stan naszego organizmu możemy się wpędzić w tarapaty.
Specjaliści od wielu lat apelują, że jazda na kacu jest prawie tak samo niebezpieczna jak jazda w stanie upojenia alkoholowego. Dlatego naukowcy pracujący dla Forda opracowali specjalny „kac-kostium”, który pozwoli uświadomić kierowcy, jakie ograniczenia czekają na niego podczas jazdy na kacu.
W skład zestawu wchodzą słuchawki imitujące poczucie migreny, gogle symulujące zawroty i ból głowy. Ford będzie prezentować „kac-kostium” podczas projektu Ford Driving Skills for Life, który jest skierowany do osób w wieku od 18 do 24 lat. Podczas takich prób kierowcy będą mogli nauczyć się panowania nad samochodem, a także właściwej oceny jego gabarytów oraz wpływu prędkości.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: