Już nigdy nie wjedziesz w dziurę w jezdni

Takie założenie wymyślili inżynierowie koncernu Jaguar Land Rover. Pracują oni nad rozwiązaniem, które pozwoli uchronić nie tylko felgi czy zawieszenie w samochodzie, ale przede wszystkim zwiększy bezpieczeństwo na drogach.

Inżynierowie pracujący dla JLR wykorzystają do badan Range Rovera Evoque, który będzie służył jako samochód badawczy wykrywający dziury, nierówności oraz uszkodzenia w nawierzchni drogowej. Sensory MagneRide będą rejestrować zmiany w pracy zawieszenia, a do tego kamery będą na bieżąco analizować sytuację przed samochodem.

JLR pracuje nad systemem, który nie tylko będzie zbierał i analizował takie informacje, ale również dzielił się z nimi z innymi uczestnikami ruchu. Dzięki temu kolejny, nadjeżdżający samochód byłby już przygotowany na konkretną okoliczność, aby nie doszło do uszkodzeń lub niebezpiecznej sytuacji na drodze.

Jeden z dyrektorów w koncernie roztacza wokół projektu wizję, w której autonomiczny samochód mógłby nie tylko komfortowo przemieszczać się omijając ubytki w nawierzchni, ale przy okazji przekazywać takie informacje do innych samochodów oraz służb obsługujących dany odcinek jezdni. W razie potrzeby samochód zwalniałby lub całkowicie się zatrzymywał.

To dopiero początek wizji, ale na wszelki wypadek zapraszamy pomysłodawców na polskie drogi. Tutaj poligon doświadczalny dostarczy dużo więcej danych do analizy niż na zadbanych drogach na Wyspach.

https://www.youtube.com/watch?v=NPiynbknYVE 

Najnowsze

Masz kaca? Nie wsiadaj za kółko

Duży odsetek kierowców zatrzymywanych za jazdę na podwójnym gazie, prowadzi na kacu. Badania przeprowadzone przez zagranicznych naukowców udowadniają, że nawet po wytrzeźwieniu taki kierowca jest zagrożeniem.

Dotychczas pokutowało przeświadczenie, że wsiadanie za kółko kilka godzin po wypiciu alkoholu stwarza największe zagrożenie. Wiadomo jednak nie od dziś, że nawet na drugi dzień po wyparowaniu alkoholu możemy stwarzać spore zagrożenie. Udowodnili to naukowcy z University of the West England. 

W tym celu przebadali grupę kierowców. Każdy z nich na kacu przechodził próby sprawnościowe, a naukowcy analizowali czas i błędy, które popełniają. Wyniki mówią jasno – kierowca na kacu reaguje wolniej i częściej popełnia błędy. Wpływa na to ból głowy, zmęczenie lub rozkojarzenie. Nawet gdy badanie stwierdzi, że nie mamy już alkohol we krwi, nadal możemy mieć gorsze wyniki niż porównywalny kierowca, który nie pił co najmniej kilka dni. Czasy reakcji na kacu są identyczne z tymi, jak po wypiciu kilku drinków. Tam gdzie dokonywano badań, czyli w Wielkiej Brytanii, dość tolerancyjnie podchodzi się do tematu dopuszczalnego limitu alkoholu kierowcy we krwi, bo wynosi on obecnie 0,8 promila i jest najwyższym dopuszczalnym limitem w Europie. 

Pamiętajmy, że w Polsce ta wartość wynosi zdecydowanie mniej: 0,2 promila, a poza tym po prostu wbijmy sobie do głowy, żeby nie wsiadać za kółko nie tylko po alkoholu, ale też wówczas, gdy czujemy się niepewnie nawet na drugi dzień.

Najnowsze

GTA V przeniesione do rzeczywistości

Serii Grand Theft auto, czyli popularnego GTA, nie trzeba nikomu przedstawiać. Pewna amerykańska ekipa postanowiła przenieść wirtualną rzeczywistość do prawdziwego życia. Efekt jest naprawdę niesamowity.

Na jednym z kanałów YouTube pojawił się film, który od kilku dni robi furorę w sieci. Amerykańska ekipa postanowiła wiernie odtworzyć kadry z gry Grand Theft Auto V, zwanego w skrócie GTA.

Akcja rozgrywa się w tych samych rejonach, co w grze. Kamera pokazuje bohatera przechadzającego się po Vespucci Beach, który kradnie rower, samochód, a po drodze obrabuje jeszcze kilku przechodniów. Twórcy filmu postanowili przyłożyć dużą uwagę do detali. Fizyka postaci, kamera oraz grafiki wyglądają jak w grze.

Zobaczcie, jak wyglądałoby GTA V w rzeczywistości.

 

Najnowsze

Jaś Fasola sprzedał w końcu swój supersamochód

Rowan Atkinson po wielu miesiącach sprzedał swoje oczko w głowie, czyli McLarena F1. 18-letni samochód po dwóch mocnych stłuczkach znalazł klienta za niebagatelną kwotę!

Popularny, brytyjski komik od wielu lat jest znany ze swojej słabości do supersamochodów. Jednym z najbardziej znanych pojazdów, które posiadał był McLaren F1. Maszyna ze stajni w Woking powstała w zaledwie 107 egzemplarzach i na rynku wtórnym jest prawdziwym rarytasem.

Pod maską McLarena F1 pracuje silnik V12 stworzony przez ekipę BMW Motorsport. Jednostka o pojemności 6,1 litra rozwija moc 627 KM oraz dysponuje maksymalnym momentem obrotowym o wartości 650 Nm. McLaren F1 przez długi czas był najszybszym seryjnie produkowanym samochodem na świecie. Rozpędzał się do 372 km/h, a setkę osiągał w nieco ponad 3 sekundy.

Aktor kupił ją w 1997 roku za 640 tysięcy funtów. Egzemplarz z numerem 61 przez lata wiernie mu służył. Przez cały okres Atkinson przejechał nim zaledwie 65 983 kilometry. Jednak w międzyczasie zdarzyły mu się dwie całkiem poważne stłuczki. Pierwsza miała miejsce w 2009 roku, gdy aktor wpakował się w tył Rovera Metro. Druga nastąpiła dwa lata później. Kierowca stracił panowanie nad samochodem na śliskiej jezdni i auto wylądowało w rowie. Na szczęście samochód był ubezpieczony, gdyż naprawa wyniosła ponad 900 tysięcy funtów. Auto zostało jednak przywrócone do stanu fabrycznego.

Okazuje się, że te dwie przygody nie wpłynęły znacząco na cenę samochodu. Kilka dni temu znalazł się nabywca, który zapłacił 8 milionów funtów za tego McLarena.

Najnowsze

Utrudnienia na autostradzie A4 – wymiana fragmentu nawierzchni

Dzisiaj około godziny 18 na bezpłatnym fragmencie koncesyjnego odcinka autostrady A4 Katowice-Kraków rozpoczną się prace związane z wymianą nawierzchni jezdni na odcinku ponad 3 km.

Prace będą prowadzone pomiędzy węzłami Murckowska (skrzyżowanie A4 z drogą krajową nr 86) i Mysłowice, na jezdni w kierunku Krakowa. Na czas trwania prac wprowadzone zostaną tymczasowe zmiany w organizacji ruchu. Zakończenie robót zaplanowano na 30 czerwca br.

– Na bezpłatnym odcinku autostrady, w okolicy Węzła Murckowska, natężenie ruch pojazdów w szczytowych momentach bywa nawet trzykrotnie większe, niż na pozostałej części koncesyjnego odcinka autostrady A4. Po około dziewięciu latach tak intensywnej eksploatacji tego fragmentu, nawierzchnia jezdni wymaga wymiany – mówi Rafał Czechowski, rzecznik prasowy Stalexport Autostrada Małopolska S.A.

W związku z planowanymi pracami zostaną wprowadzone zmiany w organizacji ruchu:

  • pojazdy podróżujące w kierunku Katowic będą poruszać się dwoma zwężonymi pasami, na których będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 80 km/h,
  • pojazdy jadące autostradą A4 w kierunku Krakowa będą poruszać się jednym pasem ruchu, przekierowanym na przeciwległą jezdnię.  W miejscu zwężenia jezdni (z dwóch pasów do jednego) zostanie wprowadzone ograniczenie prędkości do 60 km/h, natomiast na całej długości zwężonego odcinka będzie obowiązywało ograniczenie do 80 km/h,
  • pojazdy zjeżdżające z DK 86 na Węźle Murckowska i jadące w kierunku Krakowa będą poruszały się jednym, lewym lub prawym (naprzemiennie,
    w zależności od postępu prac) pasem ruchu, przy ograniczeniu prędkości
    do 80 km/h.

Najnowsze